Dodaj do ulubionych

Mjm moja lista absurdów

15.01.14, 19:11
1. Szpital/szpital, martyrologia i cierpiętnictwo na ekranie 80% czasu odcinka;
2. Eryka niewidzialna, zawsze wchodzi z boku, gdzieś z tyłu sklepu sobie siedzi, nie wydając głosu.
3. Jej siostrunia, dla Eryki chciała puścić Mostowiaków z torbami, a teraz zawistnica podkrada chłopaka;
4. Basia, najważniejsza postać serialu, jej obecność jest niezbędna w każdym odcinku;
5. Sprawa Łukasza, do przewidzenia przez mojego 8 letniego syna zwrot akcji, tylko ciekawe, czy syn sędzi i adwokata miałby takie kłopoty????
No to się wyżyłam. Dorzucicie coś????
Obserwuj wątek
    • naturally_soft Re: Mjm moja lista absurdów 15.01.14, 20:00
      Wlaczenie laptopa zajmuje gora 2 sekundy i od razu pojawia sie skrzynka mailowa i az prosi sie, zeby ja otworzyc.

      Odnosnie martyrologii - po dramatycznych oswiadczynach na lozu smierci juz po raz drugi (?) prawie bylismy swiadkami slubu w szpitalu. Swoja droga ciekawe, czy beda pamietac o przeszczepionym sercu, czy nadal beda wysylac swieta Madzie, chodzacy ideal i bohaterke, na misje do Afganistanu?
      Absurdem jest tez wg mnie kreowanie Magdy i Pawla jako perfekcyjnej, wymarzonej pary. Przeciez zdradzali sie na okraglo, krecili, ranili i uciekali od siebie, wiec w czym np. Magda jest lepszym materialem na zone niz pozostale panny?

      Absurdow jest sporo, ale i tak to jedyny polski serial, obok Dr House, ktory ogladam z prawdziwa przyjemnoscia. Paradoksalnie, im wiecej absurdow, tym bardziej wyczekuje na kolejny odcinek.

    • kachullcia Re: Mjm moja lista absurdów 22.01.14, 13:16
      dla mnie dziwna jest przyjaźń małej Basi i Pawła. Małe dziecko znika z domu na noc, dostaje się (przenika przez ściany???) do knajpy, w której śpi Paweł i zostaje tam do rana. No chyba wydaje się, że policja cała na nogi powinna być postawiona w takiej sytuacji i szukać dzieciaka. No sorry, ale to i inne wydarzenia z życia tej "pary" są wyjątkowo absurdalne i lekko trącą pedofilią.
    • railly Re: Mjm moja lista absurdów 27.01.14, 11:25
      Absurdów w serialu jest dużo, ale mnie zawsze zastanawiają głównie aspekty zdrowotne: mianowicie niespotykanie szybkie wychodzenie z ciężkich chorób i zapominanie o nich po roku-dwóch. Basia Mostowiak wyzdrowiała z chorego kręgosłupa po jednym pobycie w sanatorium, o ciężkiej alergii pokarmowej Natalki już od lat nic nie słychać (a pamiętam, że musiała mieć specjalnie przygotowywane posiłki), liczne poronienia znikają z psychiki jak ból głowy, a Marszałkówna po przeszczepie serce na pewno za pól roku znów wyjedzie kopać studnie w Sudanie. Śmieszne to trochę.
      • mama-008 Re: Mjm moja lista absurdów 27.01.14, 12:46
        1) Marta Mostowiak kiedyś leżała na OIOMie w bardzo ciężkim stanie bodajże po postrzale kogoś z mafii pod jej własnym domem?? i ledwo ją odratowano
        2) Młody Mroczek (nie wiem niestty króry hehe) próbował popełnić w woju samobójstwo przez Teresę a teraz taki kochliwy ;-)))) ile on miał już żon i rozwodów ? a teraz Alicja i Madzia ....żenada
        3) i jeszcze Kinia która oślepła keidyś - abstrahując że funkcjonuje okej itp ale jedna ciąża i druga to powinny być pod mega kontrolą ze względu na oczy - tak mi się wydaje

        pewnie można mnożyć te absurdy bo było ich troszkę ale póki co tylko to mi przyszło do głowy;-)
        • misterni Re: Mjm moja lista absurdów 27.01.14, 15:28
          Akurat co do Pawła, to on nie jest jakoś wybitnie kochliwy, tylko ma "pecha" do kobiet. ;)
          To one go wiecznie rzucają: Teresa, Madzia, Laura, żona, teraz Alicja go zostawiła (zresztą całkiem słusznie)
          Mnie najbardziej śmieszy ta sztuczna, napompowana przyjaźń z Magdą, przez którą posypał mu się związek z Laurą, a teraz sypie się z Alicją ;). A Madzia zaraz wyzdrowieje, zawinie ogon i pojedzie na jakąś misję mówiąc przy pożegnaniu: "Pamiętaj Paweł, że jak do 40' się z nikim nie zwiążemy, to będziesz mój" :P
          Za chwilę przesunie im się granica do 50' ale Madzi zemrze w między czasie na malarię i wtedy Pawełek hajtnie się z Basią, a Alicja zostanie jego teściową :P.
          Do tego moim zdaniem zmierza scenariusz :P
    • emwu55 Re: Mjm moja lista absurdów 29.01.14, 07:37
      Wnętrz też im chyba brakuje tak samo jak pomysłów. Żak swoje cierpiętnicze sceny po śmierci córki uprawiał w salonie Laury z 2XL a to chyba nieco inna stacja kręciła.
      Za chwilę wkroczy na scenę psychopatyczny facet tej całej Eryki i jeszcze nam Marcinka uszkodzi i trzeba będzie nerkę/serce/płuca od odzyskanego brata pobierać, którego też oczywiście należy wcześniej poddać odpowiedniemu wypadkowi komunikacyjnemu.
      Marta w swoich powłóczystych namiotach niedługo sobie zęby powybija, bo wczoraj wstając od biurka sobie kiecę przydepnęła i Andrzejek rycersko ją uchwycił.
      Do młodego jako protektor/wspieracz/przywódca duchowy przychodzi sam słynny profesor, który jeszcze niedawno w Stanach podobno rezydował.

    • naturally_soft Re: Mjm moja lista absurdów 30.01.14, 13:59
      To ja dorzuce jeszcze scene z 1035 odcinka: Eryka i Marcin stoja przed domem, a w oknie i przy zapalonym swietle stoi Janka, w pelnej krasie, Marcin nawet zwrocony w jej strone, ale oczywiscie NIC nie widzi. Tak à propos, milosne sceny Eryki i Marcina sa potwornie sztuczne i napompowane, szczegolnie to kolejne spotkanie nad rzeka. Mialo byc pewnie super romantycznie, ale wyszlo kiczowato, jak w szkolnym przedstawieniu albo pastiszu filmu romantycznego. I po co ta Eryka jedzie do Stanow, do faceta ktorego rzucila i ktory jest niebezpieczny? Zupelnie bez sensu.
      • mama-008 Re: Mjm moja lista absurdów 30.01.14, 15:01
        dokładnie!!!

        a jeszcze jak była scena nad rzeką to Janka wpadała jak jakaś psychicznie chora dewota nad tą rzekę i NIKT jej nie zauwazył -hmmm;-)
        scena w domu w oknie też beznadziejna...
        i pytanie - dokładnie: po co ona jedzie do stanów do chłopaka -sadysty? widac sklepik z przetworami Marka dobrze na tej wsi prosperuje - bilet w obie str do USA to minimum 4 tys...

        żenada goni żenadę w tym MjM - widać że panuje na planie jakis mega chory chaos...i zero pomysłów
        • naturally_soft Re: Mjm moja lista absurdów 30.01.14, 15:56
          Irytuje mnie troche masowe wprowadzanie do serialu nowych postaci. Zastanawiam sie, czy w MjM jest tak samo jak z posadami w budzetowce - jest znajomy, ktory szuka zarobku, to praca sie znajdzie. Tak zrobili z synem Ostalowskiej - nagieli scenariusz, przysposobili Budzynowi dziecko i mlody mogl sie bawic w aktora. Albo wlasnie Eryka - Roznerski pewnie nie mial NIC wspolnego z faktem, ze matak jego dziecka pojawila sie w serialu? Ciekawe, ile lebkow pojawilo sie na planie wlasnie na zasadzie kumoterstwa.
        • pani_zana Re: Mjm moja lista absurdów 31.01.14, 22:08
          A jak MARCIN stał nad rzeką to w pierwszym ,,akcie`` z tylu mial rwącą rzekę jakby stal w gorach i rwące potoki tam plynely, pieknej wody a potem ni stąd ni zowąd ta woda przemienila sie na zwykla rzeke wolno plynącą w dodatku brudną i żółta ;)
    • yumemi Re: Mjm moja lista absurdów 30.01.14, 21:37
      Dla mnie absurd to Marek ktory nagle robi niesamowity interes,przy ktorym nic nie trzeba robic, bo przeciez on ciagle chodzi i rozmawia albo z Anna albo z Ewa.

      Kolejny absurd to ciaze. Wydumane albo prawdziwe, ale zawsze z zaskoczenia (bo przeciez nie mozna planowac rodziny), kolejno ciaze Kingi,Mirki, domniemana ciaza Kasi, ciaza Marysi, i wczesniej Marty. Ciaze spadaja z nieba, nie wiadomo kiedy taka moze sie zjawic.

      No i sklep Oli, nie wiadomo co tam sprzedaje?
        • yumemi Re: Mjm moja lista absurdów 31.01.14, 00:29
          Mirka była, oczywiscie ciąża niezaplanowana, Kasia myślała ze jest, a Kinga robiła wielkie oczy jak Basia Mostowiakowa tak ot zgadla ze Kinga jest w ciąży. Albo wszystkim antykoncepcja nawala na potegę albo nie wiedza ze z współżycia z facetem moze być ciąża. Jest opcja trzecia ze do ciąży podchodzą jak do magii, tzn nic nie robię, nie myśle, jak die zdarzy, bede zdziwiona. Faceci nie maja udziału w planowaniu potomstwa.
          Aga jeszcze dawne dziewczyny Pawła miały nieplanowane ciąże, np ta z Oazy co urodziła Jasia. No i Madzia kiedys :-)
            • yumemi Re: Mjm moja lista absurdów 31.01.14, 12:49
              naturally_soft napisała:

              > Faktycznie. Wszystkie siostry Mostowiakowny - Marysia, Marta, Goska, plus Olga
              > (byla zona Kuby). I wnioskuje, ze Ale tez nie planowala Basi w wieku nastu lat.
              >

              Faktycznie, o Oldze tez zapomnialam.
              Teraz pewnie niedlugo Eryka bedzie sie zastanawiac czy aby nie ciaza.

              I jeszcze Agnieszka po 'one night stand' z Andrzejem.

              Zapomialam, jeszcze Anna po tym jak sie przespala z Markiem. On nawet o antykoncepcje nie pytal.
              • mama-008 Re: Mjm moja lista absurdów 31.01.14, 13:30
                ...bo serial ten promuje skrajno prawicowe poglądy nt antykoncepcji - tylko naturalne poczecie
                a antykoncepcja jest ZŁEM dlatego jej nie używają i nie ma i nie było żadnej wzmianki o jakiej kolwiek antykoncepcji ...

                czekam tylko na odcinek jak to któras z par będzie kalendarzyk małżenski prowadziła i wszystkie pomiary włącznie ze śluzem...stawiam na Madzie i Pawła....
                no co ona przecię zpo rpzeszczepie nie może broń Boże hormonów przyjmowac...
                • yumemi Re: Mjm moja lista absurdów 02.02.14, 15:21
                  > czekam tylko na odcinek jak to któras z par będzie kalendarzyk małżenski prowad
                  > ziła i wszystkie pomiary włącznie ze śluzem..

                  Wiesz, juz bym to wolala chyba od tego co jest teraz,czyli ciaze spadajace z nieba nie wiadomo skad lol Kalendarzyk sugerowalby jakis tam stopien swiadomosci skad biora sie dzieci:)) I byc moze idac droga obliczania prawdopodobienstwa, moze u niektorych by zadzialal :))

                  Ale swoja droga ciekawe to co piszesz, o promowaniu prawicowych pogladow - czy to sie przeklada tez na reszte serialu?
                  Bo jakby nie bylo, kobiety w tym serialu albo sa takie domowe, troche nieporadne, albo znow super niezalezne i troche w negatywnym znaczneniu (Agnieszka, Mirka) :)))
              • misterni Re: Mjm moja lista absurdów 02.02.14, 20:29
                yumemi napisała:

                Zapomialam, jeszcze Anna po tym jak sie przespala z Markiem. On nawet o antykoncepcje nie pytal.

                Ależ oczywiście, że pytał, już po tym jak Anna mu obwieściła, że zaciążyła. Wtedy z zaskoczeniem zawołał: "A myślałem, że się zabezpieczałaś!" ;)
                No ale Anna nie była w ciąży, tylko Mareczka wkręcała, żeby go odciągnąć od Ewy ;)
                • yumemi Re: Mjm moja lista absurdów 02.02.14, 21:33
                  misterni napisała:

                  > yumemi napisała:
                  >
                  > Zapomialam, jeszcze Anna po tym jak sie przespala z Markiem. On nawet o anty
                  > koncepcje nie pytal.

                  >
                  > Ależ oczywiście, że pytał, już po tym jak Anna mu obwieściła, że zaciążyła. Wte
                  > dy z zaskoczeniem zawołał: "A myślałem, że się zabezpieczałaś!" ;)

                  Faktycznie, zapomnialam:))) 'Myslal':))) Zabezpieczanie sie przez faceta to juz w ogole chyba abstrakcja by byla lol
    • anna.kolodziejek Re: Mjm moja lista absurdów 31.01.14, 08:59
      a czy mi się zdawało czy ta zakonnica z którą rozmawiali Marcin i jego matka to była grana przez aktorkę, która grała kiedyś starszą panią którą opiekowała się Marysia będąc pielęgniarką środowiskową?
      Może mi się zdawało ale od razu głos tej zakonnicy wydał mi się znajomy..
      • naturally_soft Re: Mjm moja lista absurdów 01.02.14, 21:49
        Faktycznie. Mnie z kolei wydawala sie znajoma twarz. Nie chce mi sie grzebac na itvp, ale to chyba ta starsza pani, do ktorej zagladal Radosz. Moze Marysia tak sie nia skutecznie zajela, ze znalazla sily na wstapienie do klasztoru. ;-)
    • naturally_soft Odc. 1036 04.02.14, 11:08
      Jakie jest prawdopodobienstwo, w zyciu, ze w windzie spotkaja sie rodzice dwoch corek - dawczyni i biorczyni, i szczesliwy ojciec bedzie nawijal o przeszczepie wlasnie do ojca dawczyni? :D
      • railly Re: Odc. 1036 04.02.14, 11:38
        naturally_soft napisała:

        > Jakie jest prawdopodobienstwo, w zyciu, ze w windzie spotkaja sie rodzice dwoch
        > corek - dawczyni i biorczyni, i szczesliwy ojciec bedzie nawijal o przeszczepi
        > e wlasnie do ojca dawczyni? :D

        W serialu? Niemal stuprocentowe :)
    • railly Re: Mjm moja lista absurdów 05.02.14, 13:03
      Absurd na absurdzie to będzie w tym odcinku:

      Tomek trzyma Paulinę na dystans i otwarcie mówi, że nie zamierza kontynuować znajomości z nią. Odtrącona kochanka, by się na nim zemścić, przekazuje mafii cenne informacje. Kilka godzin później jeden z gangsterów próbuje zastrzelić Chodakowskiego przed budynkiem prokuratury. Agnieszka osłania przyjaciela własnym ciałem i zostaje ciężko ranna. Ala sprzedaje mieszkanie i razem z Basią traci dach nad głową. Tymczasem Paweł w tajemnicy przygotowuje dla ukochanej pokój gościnny. Później wybiera się z aparatem na zawody sportowe. Poznaje tam mistrzynię karate, która prosi, by zrobił jej sesję zdjęciową.

      1. wątek z Pauliną i mafią
      2. wielka miłośc Pawła i Ali, najlepsza w tym watku jest Basia, jedyne w tym serialu dziecko z krwi i kości i z jakąs osobowością
      3. objawiony znikąd talent fotograficzny Pawła, tylko patrzec aż National Geografic zaproponuje mu wspólpracę
      • aga_wer Re: Mjm moja lista absurdów 05.02.14, 13:20
        3. objawiony znikąd talent fotograficzny Pawła,

        Pozwolę sobie przypomnieć,że Paweł już od dawna ma talent do fotografowania.Swego czasu, jak jeszcze oglądałam, pamiętam jak jakieś sesje robił :-) i chyba nawet jakiś konkurs wygrał?
      • naturally_soft Re: Mjm moja lista absurdów 05.02.14, 13:38
        Czyli znowu szpital i cierpietnictwo. Swoja droga ciekawe, czy wysla Agnieszke do Sw. Piotra czy moze na dluga rekonwalescencje. Zauwazylam, ze kiedy ona znika z planu, od razu w MjM jest wiecej jej prawdziwego meza, Pawla Okraski, czyli Michala.

        Pawel jako super-utalentowany fotograf to rzeczywiscie dobry dowcip. Ciekawe, kto sie pojawi w roli mistrzyni karate. Jakis mlody talent czy znow ktos po kadzieli?

        No i co sie stalo z zolzowata Iza? Czy ona przypadkiem nie mieszkala nad Bistro?
        • mama-008 Re: Mjm moja lista absurdów 05.02.14, 14:24
          ale ale ale!!! a co z obietnicą ślubu z Madzią? przecież Paweł już niósł jej suknię z welonem itp a teraz robi pokoik Ali i Basi i sie chce ustatkować????no czegoś nie czaję?
          a może chodzi o to że myślał, iż Madzia nie przezyje i chciał być taki dobroduszny i sie jej oświadczył?

          taaaaaaaaaa - ten wątek z mafia mega naciagany i ta mega zakochana Aga w Tomku która obroni go własną piersią i nad której łożem będzie znowu klękał Tomasz/niewierny Tomasz...
          • naturally_soft Re: Mjm moja lista absurdów 05.02.14, 15:28
            Tak wlasnie utrzymuje, ze ten slub to tak po przyjacielsku. A magda zaprosila Ale do szpitala, zeby udzielic im swojego blogoslawienstwa. Oczywiscie tylko do czterdziestki. Ali od razu ulzylo. Tak a propos Mucha moglaby juz zaczac normalnie mowic, bo ten cierpietniczy szept, wyschniete usta i ogladanie jej jedynek szalenie mnie mecza i irytuja, jako widza.

            Przy okazji kazdego wpisu przypominaja mi sie kolejne absurdy. Np. Eryka siedzaca na zapleczu u Janki, pisze kartke o poszukiwanym chlopaku znad rzeki i od razu - cyk! drukuje:) Tak jakby drukarka nalezala do standardowego wyposazenia wiejskiego sklepiku. :D
            • na4 Re: Mjm moja lista absurdów 05.02.14, 16:51
              Czy Eryka jest dzieckiem innej krwi niż Janka.?Mam wrażenie, że senior rodu jakoś raczej inaczej je traktuje. Nurtuje mnie też Zosia -rocznikowo ma 16 lat a serialowo? Nikt nie wspomiał, że skończyła 6 klasę, nikt nie napomknął o sprawdzianie, wyborze gimnazjum. Czy czasem się uczy, czy tylko je posiłki? Teraz to chyba czas na liceum.... Generalnie wydaje mi się, że częściej się o takich sprawach myśli niż o problemach np obcej Kasi.... Ja wiem, że Mostowiacy generalnie są genialni jak pamiętam syn Marka jakiś taki utalentowany był matematycznie ...A oni to w której są klasie?
              • railly Re: Mjm moja lista absurdów 06.02.14, 09:14
                Zosia mówiła chyba ostatnio Łukaszowi, że nie jest już dzieckiem, bo ma 14 lat.
                Swoją drogą, aktorka grająca Zosię bardzo ostatnio wyładniała, z brzydkiego kaczątka różnie może nie klasyczna piękność, ale dziewczyna o bardzo interesującej urodzie.
                Mateusz był niezły z tym swoim zmysłem ekonomicznym, szkoda że scenarzyści zmienili go w pospolitego chłopca z podstawówki.
                • czekolada72 Re: Mjm moja lista absurdów 06.02.14, 09:38
                  Na torcie, ktory Budzynski przygotowal zosi bylo ok 6-8 swieczek.....
                  Zas najbardziej zafascynowala mnie teleportacja malej Basi.
                  Barbara zostawia u Kingi wnuczke - mala Basie i odchodzi.
                  Po ilus scenach do domu wraca malzonek Kingi i ich corka informuje, ze mama spi i ... Basia spi. Dalej - Basia pojawia sie z babcia Basia w Grabinie. W miedzyczasie zas u Zdunskich jest lekarz. Po mala Basie babcia nie przychodzi, nie odbiera, nie interesuje sie nieciekawym stanem zdrowia Kingi - po prostu pstryk - mala Basia jest z nia w domu nawsi.
                • yumemi Re: Mjm moja lista absurdów 06.02.14, 12:26
                  > Mateusz był niezły z tym swoim zmysłem ekonomicznym, szkoda że scenarzyści zmie
                  > nili go w pospolitego chłopca z podstawówki.

                  Rzeczywiscie, fajny byl wtedy. A zmienili pewnie bo to tak niefajnie zeby o pieniadzach mowic i przeliczac na zyski. W koncu w calej rodzinie Mostowiakow pieniadze biora sie znikad i sie o nich nie rozmawia bo wazniejsze jest byc niz miec. Tak samo jak biznes Marka sam sie przeciez rozkrecil.
    • naturally_soft Odc. 1037 06.02.14, 11:16
      ... i kolejny dowcip - Janka zamyka sklep na 4 spusty, az sie Lucek dziwi, i jedzie do Warszawy. Po powrocie zajezdza pod sklep TAKSOWKA. I jeszcze ma czas rajcowac z wujem. W kazdej dziurze zabitej dechami, gdzie jest jeden sklep, dawno juz by sie ustawila kolejka po chleb. Z pretensjami.

      Jak dlugo ona pracuje w tym sklepie? Gora dwa miesiace? I juz ja stac na taxi, na bilet do USA, na oplaty, etc. Ale moze sie czepiam.
      • asiek25 Re: Odc. 1037 06.02.14, 12:42
        naturally_soft napisała:

        > ... i kolejny dowcip - Janka zamyka sklep na 4 spusty, az sie Lucek dziwi, i je
        > dzie do Warszawy. Po powrocie zajezdza pod sklep TAKSOWKA.

        Mnie coś świta, z pierwszych odcinków MjM sprzed wielu lat, że wtedy była mowa, iż Grabina jest oddalona od Warszawy o jakieś 100 km. W tym kontekście podróże taksówką są rzeczywiście dość interesujące :D
        • railly Re: Odc. 1037 06.02.14, 12:49
          Oj tam, oj tam, czepiacie się :) Sklepowa z Grabiny stać na bilet do USA, to na taksówkę ze stolicy nie byłoby jej stać ? :P
          • yumemi Re: Odc. 1037 06.02.14, 14:23
            railly napisała:

            > Oj tam, oj tam, czepiacie się :) Sklepowa z Grabiny stać na bilet do USA, to na
            > taksówkę ze stolicy nie byłoby jej stać ? :P

            Swoja droga ciekawe skad ta kontynuacja milosci do ojczyzny? Moze dlatego ze jej mowa angielska jest bardziej polska niz hamerykanska? Nie dalo sie nie zauwazyc kiedy zadzwonila do jakiegos faceta Eryki:)
        • naturally_soft Re: Odc. 1037 06.02.14, 13:51
          A we wczesniejszym poscie mialam napisac, ze W-wa music oddalona jakies gora 10 km. :D
          Pamietam, jak 5 lat temu ja sama jechalam w Polsce taksowka, wlasnie 10 km, zaplacilam 50 zl i taksowkarz powiedzial mi wprost, ze robi mi łaske.
          No i Janka chyba pracuje na czarno, bo jest Amerykanka, a nigdy nie bylo mowy o zalatwianiu spraw z urzedem imigracjynym, pozwoleniem, nic. To samo Eryka.
          A propos (prawie) zgonow. Juz chyba wszyscy zdazylismy zapomniec, ze ojciec Magdy, Marszalek, prawie zszedl z tego swiata na serce, potem to jednak jej matka zmarla na raka, ale znow sie szpital upomnial o Wojtka, bo dostal guza mozgu.
          Aaa, i jeszcze jedno: Janka zabila swojego (niedoszlego?) gwalciciela, I NIC? Cos mi sie poplatalo - ona oficjalnie przyznala sie do zabicia, czy nie? Rozumiem, ze prokuratura umorzyla sprawe, ale Janka wydaje sie nie miec traumy ani po gwalcie, ani po umsierceniu gada. Podziwiam jej psychike.
          • railly Re: Odc. 1037 06.02.14, 14:09
            Kobiety w tym serialu sa dzielne jak jeden mąż - gwałt, pobicia, mafia (Marta, Kasia, teraz Paulina), śmierci współmałżonków, poronienia (Mirka, Madzia, Sylwia, nie pamiętam kto tam jeszcze), powazne choroby (KInga - ślepota, Basia - niemal wózek inwalidzki, Ewa - rak, Natalak - Lesniowski - Crohn, o rodzinie Marszałków nie wspominając, bo u nich to wszystkie chorobowe plagi egipskie) .... wszystko rozchodzi sie po kościach, nikt nawet nie chodzi na kontrole do lekarzy, nie wspomina o traumach, pomocy psychologicznej - no tak, ale przeciez wszystkich może leczyć wybitna psycholog Kinga Zduńska.
            • naturally_soft Re: Odc. 1037 06.02.14, 14:13
              No, a Anna chyba nawet zaliczyla odsiadke za zabicie meza. I tez nic, jedyny problem to tylko - jak usidlic Mareczka?

              Jak tak zebrac to wszystko do kupy to wychodzi, ze MjM to jest jeden wielki absurd. :D
          • misterni Re: Odc. 1037 06.02.14, 17:59
            Z Janką chodziło o to, że nie przyznała się, że znaleziona na miejscu broń do niej należy. no i jakoś tak automatycznie zostało stwierdzone, że nie jest winna tej śmierci ;)
            A gwałciciel był doszły, wszak ze 3 odcinki przeżywała, a Paweł ścigał drania ;)
    • neojeriomina Największym absurdem niekonsekwentni scenarzyści 06.02.14, 21:31
      Nie pamiętają, o czym był serial przed laty. Nie zdziwię się, jeśli któregoś aktora grającego epizodyczną rolę w tym serialu 10 lat temu obsadzą teraz w zupełnie innej ;-)
      Akurat tak się składa, że oprócz oglądania bieżących odcinków MjM, oglądam też te poranne (codzienne) sprzed 7 lat. I tam Kisielowa jest przedstawiona w rozmowach jako kobieta zamknięta w sobie, pojawiająca się wyłącznie jako spacerująca z mężem pod rękę do Kościoła, a poza tym nie pojawiająca się w ogóle w otoczeniu. I teraz nagle taka metamorfoza? Kisielowa panosząca się po całej wsi, od 30 lat rzekoma podpora parafialnego chóru, pojawiająca się znienacka u Basi, powodujaca, że mężczyźni się przed nią chowają? (ojciec Ewy, ksiądz, Lucek :P ). To jest ewidentne niedopatrzenie scenarzystów. Straszna prowizorka.
      • naturally_soft Re: Największym absurdem niekonsekwentni scenarzy 07.02.14, 00:19
        >Nie zdziwię się, jeśli któregoś ak
        > tora grającego epizodyczną rolę w tym serialu 10 lat temu obsadzą teraz w zupeł
        > nie innej ;-)

        Juz tak zrobili. Psychoterapeutka Jacka, bylego meza Marty dzis jest prawnikiem i zatrudnia Budzyna, obecnego jej meza. Sam Budzyn byl pracownikiem w biurze projektowym Badeckiej. Ochroniarz Marty ze szpitala teraz jest Grzegorzem Chodakowskim, budowlancem. I starsza pani, ktora opiekowala sie Marysia, ostatnio pojawila sie w serialu jako zakonnica. Mirka tez, dawno temu byla kiczowata siksa chyba w jakims barze (???), wpadla w oko Jaroszemu. Moze bylo wiecej, sama nie wiem czego - przeistoczen, ktos tu kiedys zalozyl watek na ten temat.
          • asiek25 Re: Największym absurdem niekonsekwentni scenarzy 07.02.14, 12:20
            Myślę, że scenarzyści w tym kontekście dna nie dotknęli, tylko po prostu co jakiś czas się zmieniają. Serial leci od chyba 15 lat, więc trudno oczekiwać, żeby scenariusz pisały wciąż te same osoby. Ludzie często zmieniają pracę, scenarzyści też. I pewnie trudno, aby nowy scenarzysta obejrzał czy przeczytał scenariusze z tysiąca chyba odcinków, aby zachować logikę i ciągłość historii. Więc potem wychodzą różne bzdety, które wyłapują widzowie oglądający serial od lat.
            Ale mimo, iż to rozumiem, to lubię się pośmiać z różnych absurdalnych wątków i wpadek scenariuszowych :DD
            • neojeriomina Re: Największym absurdem niekonsekwentni scenarzy 07.02.14, 12:24
              Ale powinien być jakiś system komputerowy - każdy bohater opisany - przez kogo jest grany, jakie ma np. dolegliwości zdrowotne, dietę (bo jeszcze chwila a doświadczymy cudownego uzdrowienia czyjejś cukrzycy albo jakiś alkoholik zacznie pić alkohol bez konsekwencji w postaci wpadnięcia w ciąg). I potem, gdy się chce coś zmienić, to się wklepuje dane i wyświetla się czyjś "portret psychologiczny" :) To przeciez nie jest trudne! A załatwiłoby takie wpadki jak osłabione oczy Kingi i dwa porody, czy introwertyczną Kisielową zmieniającą się po latach w postrach wsi.
              • naturally_soft Re: Największym absurdem niekonsekwentni scenarzy 07.02.14, 15:26
                Oni na pewno wiedza, ze ci sami aktorzy graja rozne role w tym samym serialu. Nie rozumiem tylko DLACZEGO tak sie dzieje? Czyzby brakowalo chetnych, zeby grac w MjM? Podobno ciezko o prace w tym zawodzie.

                Odnosnie portretow psychologicznych - myslalam, ze tak mniej wiecej to u nich wyglada. Ale scenarzysci chyba nie doceniaja widizow i ich wnikiliwosci. Mnie jeszcze irytuja niedokonczone watki i postacie, ktore znikaja z serialu, bez sladu.

                Chcoiaz, cos tam sie ruszylo, np. Baska Mostowiakowa wybrala sie na masaz do Eryki. :D
      • piotr7777 Re: Największym absurdem niekonsekwentni scenarzy 08.02.14, 16:45
        > Akurat tak się składa, że oprócz oglądania bieżących odcinków MjM, oglądam też
        > te poranne (codzienne) sprzed 7 lat. I tam Kisielowa jest przedstawiona w rozmo
        > wach jako kobieta zamknięta w sobie, pojawiająca się wyłącznie jako spacerująca
        > z mężem pod rękę do Kościoła, a poza tym nie pojawiająca się w ogóle w otoczen
        > iu. I teraz nagle taka metamorfoza? Kisielowa panosząca się po całej wsi, od 30
        > lat rzekoma podpora parafialnego chóru, pojawiająca się znienacka u Basi, powo
        > dujaca, że mężczyźni się przed nią chowają? (ojciec Ewy, ksiądz, Lucek :P ). To
        > jest ewidentne niedopatrzenie scenarzystów. Straszna prowizorka.

        Może Kisiel owdowiał i ożenił się ponownie. Wiem - to niemożliwe.
    • kwiecienka1 Re: Mjm moja lista absurdów 07.02.14, 13:02
      ale te wpadki dot. podwojnych rol, to przciez nie "zasluga" scenarzystow :) oni tylko pisza sceny, a obsadzaniem aktorow zajmuja sie juz inni... rezyser castingu czy ktos taki...

      a poza tym, aktorzy chyba pamietaja w czym i kiedy grali, no nie? zatajaja to czy jak? :)

      pozdrawiam
      Kwiecienka

      ---
      Rzadko myślimy o tym, co mamy, lecz zawsze o tym, czego nam brak...
      • piotr7777 Re: Mjm moja lista absurdów 08.02.14, 16:43
        Myślę, że aktorzy może pamiętają, może nie, ale
        -ilość aktorów telewizyjnych jest w sumie ograniczona
        -trudno założyć, by ktoś, kto zaledwie mignął epizodycznie w tle jakiegoś odcinka był już definitywnie wykorzystany
        -trudno też założyć by osoby odpowiedzialne za obsadę pamiętały kto kiedy i kogo zagrał zwłaszcza po kilkunastu latach emisji.
        Oczywiście nie można przeginać - gdyby np. w jakiejś drugoplanowej roli w MjM pojawił się np. Robert Gonera czy Jacek Poniedziałek to byłoby nie w porządku wobec widzów.

    • naturally_soft Odc. 1038 11.02.14, 11:27
      Marek, wdowiec, trojka dzieci, gotow jest dla matki zmienic swoje plany zyciowe, "bo to nie po bozemu". Jakby nikomu nie bylo wiadomo, ze wczesniej uprawial seks przed slubem z Hanka, ktora potem prawie oficjalnie zdrazdal z Grazyna, zeby w koncu rownoczesnie sypiac i z Anna, i z Ewa. Dulszczyzna pierwsza klasa.

      No i najpierw biegnie po blogoslawienstwo do mamusi, a potem w samochodzie mowi Mateuszowi, ze ten pierwszy sie o tym dowiaduje, bo chce znac jego opinie na ten temat.
      • czekolada72 Re: Odc. 1038 11.02.14, 11:34
        No chyba raczej nie planuje dla matki zmieniac swoich planow tylko postawic na swoim; zas co do rozmowy z M to ja odebralam to, ze M jest pierwszym z dzieci, ktoremu to mowi. ale to kwestia gustu ;)
            • railly Re: Odc. 1038 11.02.14, 12:21
              Oj, czepiacie się.
              Większym absurdem jest choćby testament rodziców Lucka znaleziony w odpowiedniej chwili, choć po kilkudziesięciu latach, na strychu u sąsiada (Kisiela).
          • yumemi Re: Odc. 1038 11.02.14, 13:41
            naturally_soft napisała:

            > Mialam na mysli "byl gotow". "Mamo, jezeli wam to nie pasuje, to my oczywiscie
            > zaczekamy". Smiechu warte.

            Tak samo to odebralam, hipokryzja pelna geba :))
      • sashka75 Re: Odc. 1038 11.02.14, 13:15
        Ten sam odcinek, ale inna sytuacja

        Olga, siostra Ali, opowiada Muminowi Pawlowi jak to jej siostrzyczka robila studia informatyczne w Kanadzie i chciala zarobic kase na sklepik w Polsce (hello!!). A iles tam odcinkow temu z tego co pamietam, to Ala chciala Baske zabrac do Kanady (na stale?) i poznac ja z Arturem, no i chyba zaczac nowe zycie tamze.
      • malinowykrzak Re: Mjm moja lista absurdów 11.02.14, 19:29
        Też mnie to zachwyciło. Myślę, więc sobie, że skoro taka wyedukowana i z doświadczeniem w tej informatyce to u nas tyż nie miałaby raczej problemu ze znalezieniem pracy. Dobry programista to skarb w dzisiejszych czasach. A ta otwiera sklepik nie wiadomo z czym. I tak sobie siedzą piją kawkę/ herbatkę a życie płynie...Z resztą w lokalu obok nie lepiej, klienci to glównie znajomi i przyjaciele królika co przychodzą za darmochę zjeść ciastko czy wypić kawkę. A tu za lokal trzeba zapłacić, zusy, pensje, podatki, towar itp, ale co tam w świecie idealnym takie rzeczy to nie w knajpie u Pawełka nie są ważne....
      • neojeriomina Re: Mjm moja lista absurdów 12.02.14, 21:31
        Dokładnie. Czemu nie tnie stronek w Polsce? To przecież popularny i nieźle płatny zawód. Siostra po malarstwie mogłaby jej pomagać jako grafik tych stron i obie mogłyby mieć firemkę projektującą strony netowe, a nie jakiś idiotyczny sklep z gatunku "szwarc, mydło i powidło".
        • kachullcia a Janka w bistro? 12.02.14, 10:28
          najpierw narzekają, że mało zarabiają, że dopiero jak przyjadą studenci to się odbiją od dna i wyjdą na swoje, a po chwili, że Janka może przecież u nich pracować:) Charytatywnie oczywiście jak rozumiem:)
        • misterni Re: Mjm moja lista absurdów 12.02.14, 15:32
          zuzanka005 napisała:

          jak to jest, jak Mareczek posuwał żonę Łagody to było ok, jak Łagoda to samo robi z jego siostrą to już nie jest ok


          A kto powiedział, że było ok? ;) Przecież Markowi się z to nieźle oberwało od Luckowej zwłaszcza.
          Mnie natomiast dziwi inna rzecz, przecież Łagoda jest pierwszym mężem Małgosi, z którym ma ślub kościelny do tej pory ważny, a Luckowie są bardzo wierzący i kiedyś tam, jak Marek wziął ślub cywilny z Hanką, to twierdzili, że to nie jest prawdziwy ślub, bo liczy się tylko kościelny, wiec teraz powinni raczej się cieszyć, że Małgorzata do męża prawdziwego wróciła, wszak Tomek był nieprawdziwym mężem :D
    • tola_i_tolek Re: Mjm moja lista absurdów 12.02.14, 10:29
      1. Sad- kto się nim zajmuje, drzewa się pod jabłkami uginają- ktoś je zbiera, coś z tym robi- bo ciągle tylko tam siedzą i sobie pogawędki ucinają
      2. Marek- biznesy prowadzi, trójkę dzieci utrzymuje a nie widać, żeby pracował- tylko spacery i rozmowy a Ewą, nie wspominając już o sklepie, który chwilowo nie działa, bo mu sklepowa zwiała.
      3. W Bistro to tyle roboty, że i dla Janki się etat znajdzie- ciekawe tylko z czego jej zapłacą, jak gości tam nie widać.
    • naturally_soft Odc. 1039 12.02.14, 10:29
      Janka - nie uplynelo 5 minut od przekroczenia przez nia progu Bistro i dostaje prace.
      Przypomniala mi sie Oaza, gdzie pracowaly chyba wszystkie dziewczyny Pawla - Teresa, Majka, Sylwia, ta panna, ktora pozowala mu do zdjec, Kinga, Piotrek i sama nie wiem kto jeszcze. Studnia bez dna. Ciekawe, co na to Sanepid.
    • asiek25 Absurdalne podróże :D 12.02.14, 14:02
      We wczorajszym odcinku Barbara jedzie z Grabiny do Tomka do Warszawy, aby się z nim spotkać i porozmawiać. Bez telefonu, bez uprzedzenia, bez sprawdzenia czy zięć będzie w domu. Bo w sumie podróż 100 km w jedną stronę, aby ryzykować pocałowanie klamki to nic takiego :D

      I drugi wątek w tym samym klimacie. Marcin przyjeżdża po Erykę do Grabiny, przywozi ją do Warszawy, a następnie chce ją odwieźć z powrotem. Czyli w sumie jakieś 400 km w jeden dzień musiał machnąć :DD

      Od jakiegoś czasu mam wrażenie, że ta Grabina jakoś tak "przysunęła" się do Warszawy, skoro oni tak sobie wszyscy jeżdżą w tą i z powrotem, w ogóle nie zwracając uwagi na odległość. Mało tego - myślę, że całkiem niedługo odległość może zmniejszyć się tak bardzo, że Grabina okaże się podmiejską dzielnicą naszej stolicy :DDD
      • roks30 Re: Absurdalne podróże :D 12.02.14, 14:16
        Grabina jest 100 km od Warszawy !!! Ja myślałam, że jakoś 20. Przecież jazda autobusem zajęłaby jakoś 2 godziny. A przecież przystanki nie są przy domu Mostowiaków czy zięcia Tomka. Dla takiej Barbary wyprawa do Wawy to nie kwestia kilku godzin tylko całego dnia, ą oni się zachowują jakby wsiadła w podmiejski i w ciągu 20 min dojechała do zięcia. Aha i Marek dojeżdża codziennie 100 w te i z powrotem, chyba ma samochód na gaz;). Coś tu jest bardzo nie halo z tymi odległościami.