Dodaj do ulubionych

Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoilery!)

22.10.14, 19:54

Obstawiałam że cała ta historia z Falkowiczem biorącym nikomu nieznany lek homeopatyczny ma na celu wyłącznie ostrzeżenie ludzi przed kosztami i skutkami brania "cudownego remedium na wszelkie dolegliwości". W końcu, w internecie jest całe mnóstwo stron które oferują cudowny lek na wyciągnięcie ręki (muszą sprzedawać go w internecie bo te podłe koncerny farmaceutyczne panicznie boją się tej cudownej substancji i blokują możliwość jej legalnego użycia). Z ostatnich hitów - roztwór chloru jako lek na nowotwór trzustki. Albo promienie UV które niszczą wirusa Ebolę w kilkanaście sekund.

(Spoiler)

A co się okazuje? Że Falkowicz zostanie cudownie wyleczony! W jego najnowszych badaniach nie będzie śladu po toksynach, wielonarządowe uszkodzenie zacznie się cofać a Falkowicz zaczyna wracać do pełni zdrowia. I obsesyjnie dociekać co tak naprawdę jest w tym cudownym leku...

Naprawdę, jeśli wątek naprawdę będzie się rozwijał w ten sposób że "zestaw starannie wyselekcjonowanych 150 ziół wyleczył wielonarządowe uszkodzenie u bohatera serialu", to aż boję się pomyśleć jaki oręż do ręki dostają ci wszelcy sprzedawcy cudownych diet, sprzętów do harmonizowania pola magnetycznego organizmu i wszelkich wspaniałych lekarstw na wszystkie choroby tego świata, od AIDS i autyzmu po nowotwory i Ebolę. Mam nadzieję że po chwilowej euforii jednak okaże się że ten lek nie był taki cudowny a zatrucie organizmu zostało tylko zakamuflowane - biorąc pod uwagę jak Falkowicz potraktował Ludmiłę, to byłaby piękna ironia losu.

Obserwuj wątek
    • glafira Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 22.10.14, 23:13
      Mnie zatkało, jak zobaczyłam cudownie uzdrowionego Latoszka. Nie widziałam jednego czy dwóch odcinków, pamiętam go w głębokiej śpiączce, sparaliżowanego i nagle lata po szpitalu, zapracowany pan doktor. Jak dzisiaj zasiadłam przed telewizorem, pomyślałam: ciekawe czy Latoszka już wybudzili, a tu taki szok! Była przynajmniej jakaś rehabilitacja czy od razu zerwał się z łóżka i wrócił do pracy?:)
      • fasol-inka Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 23.10.14, 09:55
        ja podobnie z tym Latoszkiem, ostatnio nieprzytomny, dziecko go budziło, a tu już w pracy? ja wiem, że jeden odcinek przegapiłam, no ale bez przesady
        • ami_lii Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 23.10.14, 11:54
          I nikogo nie zastanawia skąd on wziął te pieniądze na protezę? To też jest zresztą lekki absurd, jak to możliwe że chirurdzy przed operacją nie sprawdzili że brakuje jednej protezy?! Rozumiem że Konica miał co innego na głowie ale przecież w operacji brał udział cały zestaw lekarzy, naprawdę nikt tego nie sprawdził ZANIM uśpili pacjenta? No ale gdyby nie to, Latoszek nie mógłby robić za bohatera odcinka który w idealnym momencie oferuje pieniądze na super drogie protezy (przelot medyczny z Berlina naprawdę tyle kosztuje czy to było tylko dla dodatkowego dramatyzmu?)

          A rehabilitacja Latoszka była - on ma taką super czerwoną piłeczkę do ściskania, wystarczy? :D
          • czekolada72 Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 23.10.14, 22:30
            ami_lii napisała:

            > I nikogo nie zastanawia skąd on wziął te pieniądze na protezę?
            No przecie Lena dostala je od Trettera....
          • annajustyna Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 25.10.14, 14:10
            Tak, jednorazowy przelot smiglowca to 6 tys. € w gore. Nie wiem dlaczego, ale mam te wiedze z polisy na lazenie w gory - warto ja miec, bo alpejski odpowiednik GOPR-u obciaza gagatkow takimi kosztami.
    • katka-the-hermit Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 23.10.14, 10:33
      Dla mnie MEGA absurdem jest też sprawa dzieci ortopedy: przedszkolanka bez słowa i bez sekundy zwątpienia wydaje dzieci ich matce, ktorej prawdopodobnie nigdy wcześniej na oczy nie widziała, po czym matka zabiera potomków do USA, czy za inną granicę. A paszporty? A zgoda ojca na wyrobienie paszportu/wywiezienie dzieci z kraju? Większej bzdury dawno nie widziałam..
      • lilith76 Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 23.10.14, 12:26
        W opisach kolejnych odcinków jest, że ciągle są w kraju, więc pewnie się gdzieś z dziećmi zakamuflowała.
        Matka to matka :) Poruszyłaś ciekawy temat. Jako samotna matka pytałam się w przedszkolu, czy muszę ojca dziecka upoważnić oddzielnie na piśmie, czy może odebrać dziecko z automatu, jako ojciec. I panie w odpowiedziach nie były takie jednoznaczne. I nie musiał się legitymować, że jest na prawdę panem o tym nazwisku.
        • katka-the-hermit Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 23.10.14, 12:57
          Zakamuflowała, czy nie, to i tak pomysł (scenarzystów) absurdalny i nierealny. Przy składaniu wniosku o paszport muszą być oboje rodzice (wiem, bo składałam:)), więc albo dzieci tych paszportów nie miały, albo, jeśli miały, to chyba u doktorka w domu? Poza tym, nie wiem czy wszędzie, ale przy wjeździe do niektórych krajów trzeba okazać zgodę drugiego rodzica na wyjazd dzieci za granicę. A ten się nawet nawet szczególnie nie zdziwił i nie zaprotestował na wieść o rzekomym wyjeździe za granicę właśnie.
          Co do przedszkola, to ja wiem, ze matka to matka, a ojciec to ojciec:) u nas tez żadne z rodziców upoważnienia nie potrzebuje, tylko że u nas opiekunki WIDZIAŁY i matkę, i ojca, a skoro te dzieci porzucone zostały dawno temu, to przedszkolanka pewnie matki nigdy nie widziała, ojciec nie uprzedzał, że dzieci odbierze ktoś inny, więc mogłaby go chociaż poinformować...
          • mhadau1 Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 23.10.14, 13:19
            ..ale babcie widziały... z tego co zrozimiałem, - dzieci pobiegły radośnie do babci
            • katka-the-hermit Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 25.10.14, 12:42
              ale przez telefon ojcu powiedziano chyba, że dzieci odebrała matka. pewnie nawet dlatego nie pokazano osoby u płota (bo bujakiewicz od dawna w serialu nie gra) i dlatego ojciec od razu na policję popędził.
          • lilith76 Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 23.10.14, 19:10
            Gdyby ktoś porwał moje dziecko, nie posiadające jeszcze paszportu, też miałabym w zanadrzu kilka pomysłów jak mogłoby być wywieziona za granicę. Choćby na cudzym paszporcie - skradziony, kupiony, podrobiony. W takiej sytuacji nerwy biorą górę nad logiką.
            Tego odcinka jeszcze nie widziałam, więc tak gdybam.
            • katka-the-hermit Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 25.10.14, 12:46
              lilith76 napisała:

              > Gdyby ktoś porwał moje dziecko, nie posiadające jeszcze paszportu, też miałabym
              > w zanadrzu kilka pomysłów jak mogłoby być wywieziona za granicę. Choćby na cud
              > zym paszporcie - skradziony, kupiony, podrobiony.

              Nawet jeśli mocno hipotetycznie taki scenariusz byłby mozliwy, to to nie sa przecież niemowlaki. Trójkę sporych, rozgadanych dzieci raczej trudno byłoby zmusić do niewygadania się co do swojej tożsamości, czy sytuacji w ogóle.
              • kanna Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 28.10.14, 12:27
                Historia jest całkiem realna: jak pamiętam, babcia (matka zony) oferowała pomoc przy wychowaniu.
                Na bank była więc wpisana jako osoba upoważniona do odbioru dzieci z przedszkola.
        • raszefka Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 30.10.14, 22:49
          A ja się trochę zbulwersowalam słuchając tej przedszkolanki. Rozumiem, że Marta przyjechała po dzieci z matką, która chyba trochę pomagała Konicy i była upoważniona do odebrania dzieci. Natomiast argumentacja tej nauczycielki była kompletnie od czapy. Że matka to matka? Że nie interesują ją prywatne sprawy między rodziacami? Przecież ona prawdopodobnie pierwszy raz Martę na oczy widziała!
          A w ogóle być może to zależy od przedszkola, niemniej w placówce, do której chodziła moja córka, jeden chłopiec nie wrócił do domu z tatą, gdyż tata nie figurowal liście osób upoważnionych.
          • mmk9 Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 31.10.14, 08:02
            raszefka napisała:

            > A ja się trochę zbulwersowalam słuchając tej przedszkolanki.
            > A w ogóle być może to zależy od przedszkola, niemniej w placówce, do której ch
            > odziła moja córka, jeden chłopiec nie wrócił do domu z tatą, gdyż tata nie fi
            > gurowal liście osób upoważnionych.

            Z tatą, nie z mamą, nie wiemy więc, czy i tam nie byłoby "matka to matka"
            • raszefka Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 31.10.14, 20:25
              Niby tak... Ale naprawdę się przejęłam. Konica jest bezsilny i znikąd pomocy
      • domi_33 Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 25.10.14, 12:11
        dokładnie, my wyrabialiśmy ostatnio dowód dziecku na wyjazd zagraniczny i musieliśmy być obydwoje i złożyć podpisy w obecności urzędnika państwowego. także popłyyynęli.
        • mmk9 Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 26.10.14, 16:38
          domi_33 napisała:

          > dokładnie, my wyrabialiśmy ostatnio dowód dziecku na wyjazd zagraniczny i musie
          > liśmy być obydwoje i złożyć podpisy w obecności urzędnika państwowego. także po
          > płyyynęli.

          Nie, to tylko Irena popłynęła. Konica z kolei może się na tym nie znać. Dzieci NIE wyjechały.
    • asiek25 Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 24.10.14, 13:01
      No a absurd z tą kasą to nikogo nie dziwi? :DD
      Dlaczego Latoszek biega z torbą pieniędzy? Przecież jeśli dostał odszkodowanie, to szpital wypłacił pieniądze przelewem na konto, a nie w gotówce. Czy może Latoszek wypłacił z konta i chciał oddać w gotówce, razem z torbą w gratisie? :DD A jak szedł do pacjentów, to torba została pod stołem, czy jak?
      No i jeszcze kwestia tego zwrotu. Rozumiem, że prawnie chyba nie można zwrócić odszkodowania. Ale przecież on mógł zrobić po prostu jakąś darowiznę dla szpitala z tych pieniędzy. A on powiedział, że rozmawiał z księgową i ta powiedziała, że nic nie można zrobić.
      Zresztą cały wątek Latoszka zrobił się jak z kosmosu - począwszy od wybudzenia w trakcie operacji, poprzez cudowne ozdrowienie, na torbie pełnej szmalu, z którą nie wiadomo co zrobić, skończywszy :DD
      • ami_lii Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 24.10.14, 14:30
        A tu się pojawia jeszcze jeden absurd - JAK Latoszek zapłacił za te protezy? Wątek byłby logiczny gdyby od samego początku Latoszek mówił o koncie : Lena dostała pieniądze od szpitala na konto (no bo chyba nie w gotówce!), Latoszek chce je "odesłać" z powrotem na konto szpitala. Szpital honorowo odmawia, okej. A potem Witek wysyła ten przelew do tego szpitala w Berlinie - koniec wątku. Natomiast kwestia torby z pieniędzmi jest cokolwiek chyba nierealna :

        1. Jak Latoszek załatwił odebranie tych pieniędzy w gotówce? Banki przecież robią chyba sporo problemów gdy ktoś chce odebrać większą ilość pieniędzy w gotówce. Zaczynając chociażby od tego że jest to niebezpieczne dla osoby wyjmującej. A Latoszek miał zdaje się ok. 30 tysięcy w gotówce!
        2. Po drugie, zupełnie nikt w szpitalu nie zwrócił uwagi że chodzenie z torbą pełną banknotów jest co najmniej dziwne. Okej, zdarzają się sytuacje że ktoś wyjmuje 2 albo 3 tysiące złotych bo pilnie potrzebuje za coś zapłacić ale nie 30 i nie chodzi z nią nonszalancko po budynku pełnym ludzi!
        3. Skoro Latoszek już miał te pieniądze w torbie i po rozmowie z Tretterem prawdopodobnie dalej trzymał je w torbie (bo nikt nie wspomniał o tym że pieniądze wróciły na konto banku), to jakim cudem udało mu się zapłacić za te protezy? Dał torbę z 30 tysiącami pilotom tego prywatnego śmigłowca z Berlina? To jest niemożliwe bo ten szpital w Berlinie musiał oczekiwać przelewu ZANIM wystartował ten śmigłowiec. Jest ewentualnie możliwość że to szpital wysłał te 30 tysi przelewem a potem otrzymali te pieniądze od Witka ale byłoby to wyjątkowo naciągane. Zwłaszcza że szpital rzekomo bankrutuje.
        • czekolada72 Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 24.10.14, 15:34
          ami_lii napisała:

          > A tu się pojawia jeszcze jeden absurd - JAK Latoszek zapłacił za te protezy? Wą
          > tek byłby logiczny gdyby od samego początku Latoszek mówił o koncie : Lena dost
          > ała pieniądze od szpitala na konto (no bo chyba nie w gotówce!), Latoszek chce
          > je "odesłać" z powrotem na konto szpitala. Szpital honorowo odmawia, okej. A p
          > otem Witek wysyła ten przelew do tego szpitala w Berlinie - koniec wątku. Natom
          > iast kwestia torby z pieniędzmi jest cokolwiek chyba nierealna :
          >
          > 1. Jak Latoszek załatwił odebranie tych pieniędzy w gotówce? Banki przecież ro
          > bią chyba sporo problemów gdy ktoś chce odebrać większą ilość pieniędzy w gotów
          > ce.
          Ale jest to jak najbardziej realne, co poniektore banki zycza sobie jedynie zglosic fakt wybierania wiekszej gotowki kilka - kilkanascie godzin wczesniej

          Zaczynając chociażby od tego że jest to niebezpieczne dla osoby wyjmującej.
          Ale to sprawa klienta nie banku. A jak klient ma taka fanaberie to co - ubezwlasnowolnic?
          > A Latoszek miał zdaje się ok. 30 tysięcy w gotówce!
          > 2. Po drugie, zupełnie nikt w szpitalu nie zwrócił uwagi że chodzenie z torbą p
          > ełną banknotów jest co najmniej dziwne.
          Przeciez nie byla przezroczysta tylko zasunieta...
          Okej, zdarzają się sytuacje że ktoś wyj
          > muje 2 albo 3 tysiące złotych bo pilnie potrzebuje za coś zapłacić ale nie 30 i
          > nie chodzi z nią nonszalancko po budynku pełnym ludzi!
          > 3. Skoro Latoszek już miał te pieniądze w torbie i po rozmowie z Tretterem praw
          > dopodobnie dalej trzymał je w torbie (bo nikt nie wspomniał o tym że pieniądze
          > wróciły na konto banku), to jakim cudem udało mu się zapłacić za te protezy? Da
          > ł torbę z 30 tysiącami pilotom tego prywatnego śmigłowca z Berlina? To jest nie
          > możliwe bo ten szpital w Berlinie musiał oczekiwać przelewu ZANIM wystartował t
          > en śmigłowiec. Jest ewentualnie możliwość że to szpital wysłał te 30 tysi przel
          > ewem a potem otrzymali te pieniądze od Witka ale byłoby to wyjątkowo naciągane.
          > Zwłaszcza że szpital rzekomo bankrutuje.
          No i yu jest faktycznie znak zapytania - moze wystarczyla jakas deklaracja?
          • asiek25 Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 27.10.14, 12:00
            > Ale jest to jak najbardziej realne, co poniektore banki zycza sobie jedynie zgl
            > osic fakt wybierania wiekszej gotowki kilka - kilkanascie godzin wczesniej

            Wybieranie większej gotówki z banku należy zgłosić co najmniej 1 dzień wcześniej. Wynika to z tego, że banki nie trzymają większej gotówki w swoich oddziałach, ale w tzw. centrach rozliczeniowych. Wynika to m.in. ze względów bezpieczeństwa. Na codzień w oddziale banku znajduje się tyle gotówki, ile z reguły jest potrzebne do codziennego obrotu. Większa gotówka jest przywożona na zamówienie, stąd wynika procedura zgłaszania większych wypłat.

            > Zaczynając chociażby od tego że jest to niebezpieczne dla osoby wyjmującej.
            > Ale to sprawa klienta nie banku. A jak klient ma taka fanaberie to co - ubezwla
            > snowolnic?

            Ale tu nie chodzi o to, że taka sytuacja nie jest możliwa, ale o to, że jest totalnie absurdalna i jakoś trudno dla niej znaleźć jakiekolwiek wyjaśnienie, PO CO było wymyślać takie głupoty z tą torbą :DD
            • czekolada72 Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 27.10.14, 12:01
              No wlasnie - absurdalna, ale realna :)
        • annajustyna Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 25.10.14, 14:14
          No i kwota odszkodowania dla Latoszka na pewno przekraczala te 30 tys., przeciez po takiej kwocie szpital by chirurgii zamykac nie musiala. 30 tys. w torbie w gotowce to mnie akurat nie dziwi. Cala suma odszkodowania juz tak.
          • asiek25 Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 27.10.14, 11:51
            Ale w torbie musiało być grubo więcej niż 30 tys.! Tam było co najmniej kilkanaście paczek banknotów, każda paczka zawiera 100 banknotów jednego nominału. Zatem paczka banknotów po 100 zł stanowi kwotę 10.000 zł. Paczek było co najmniej kilkanaście (jak nie więcej), więc w torbie musiało być grubo ponad 100.000 zł. Kto przy zdrowych zmysłach wybiera wybiera taką kwotę z banku po to, aby oddać ją szpitalowi w gotówce??? :DDD
            Oczywiście możemy założyć, że to były paczki po 10 zł (nie zwróciłam uwagi jakiego nominału były banknoty, gdy Latoszek pokazywał je Tretterowi), wówczas w torbie mogła być kwota 30 tys. zł. Ale:
            - po pierwsze - wypłaty większego kalibru należy zgłosić w banku wcześniej i są one wypłacane w dużych nominałach, a nie po 10 zł,
            - po drugie - odszkodowania stanowią z reguły duuuuużo większe kwoty niż 30 tysiaków,
            - po trzecie - przy odszkodowaniu 30 tysięcy szpital by nie bankrutował.
            • lilith76 Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 27.10.14, 13:11
              nie zwróciłam uwagi jaki
              > ego nominału były banknoty, gdy Latoszek pokazywał je Tretterowi),

              200 zł - ja zwróciłam uwagę.
              Chyba, że to tylko pierwsze w pliku takie były, w dwóch paczkach :)
            • emwu55 Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 28.10.14, 06:47
              a ja uważam, że to nie są pieniądze, które dostała Lena jako odszkodowanie od szpitala tylko jest to wynagrodzenie Latoszka za pobyt na misji. Kolega mój tez chodził z torbą pieniędzy ale on dostał je będąc na kontrakcie w pewnym francuskim zagranicznym wojsku. Mogłam coś pomieszać z tym francuskim wojskiem ale na pewno dostał kupę kasy w gotówce.
      • czekolada72 Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 24.10.14, 15:24
        asiek25 napisała:

        > No a absurd z tą kasą to nikogo nie dziwi? :DD
        > Dlaczego Latoszek biega z torbą pieniędzy? Przecież jeśli dostał odszkodowanie,
        > to szpital wypłacił pieniądze przelewem na konto, a nie w gotówce.
        Czy może La
        > toszek wypłacił z konta i chciał oddać w gotówce, razem z torbą w gratisie? :DD
        Wszystko wlasnie na to wskazywalo.

        > A jak szedł do pacjentów, to torba została pod stołem, czy jak?
        Dokladnie! I byla o tym mowa.

        > No i jeszcze kwestia tego zwrotu. Rozumiem, że prawnie chyba nie można zwrócić
        > odszkodowania. Ale przecież on mógł zrobić po prostu jakąś darowiznę dla szpita
        > la z tych pieniędzy. A on powiedział, że rozmawiał z księgową i ta powiedziała,
        > że nic nie można zrobić.
        O tym tez byla mowa. Rozwazali zalozenie fundacji.
        > Zresztą cały wątek Latoszka zrobił się jak z kosmosu - począwszy od wybudzenia
        > w trakcie operacji, poprzez cudowne ozdrowienie, na torbie pełnej szmalu, z któ
        > rą nie wiadomo co zrobić, skończywszy :DD
    • annajustyna Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 26.10.14, 09:24
      I jeszcze Klaudia calkowicie splukana z kasy, ale majaca na imprezowanie w klubie!
    • czarna_pumka Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 27.10.14, 13:19
      Ja rozumiem, żeby niektóre sceny w serialach mogły dawać nadzieję, ale uważam, że cudownie ozdobiony Witek to już przesada. Leżał sparaliżowany totalnie, w stanie krytycznym, a tu nagle hop super i po paraliżu nie ma śladu. Kompletna bzdura. Jeszcze z dnia na dzień do pracy wrócił.

      Mnie za to ciekawi o co chodzi w tym wątku z zabiciem człowieka, ze zgubiona bronią i z tą dziewczyną, która była tam na misji z Witkiem, a która się teraz tak dziwnie zachowuje i ciągle ucieka ? ?
      • misterni Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 27.10.14, 22:37
        Tam między odcinkami jakiś czas minął podobno (Witek był wtedy na rehabilitacji).
        Ponadto właśnie o to chodziło, że ta operacja miała usunąć przyczynę paraliżu ;)
    • misterni A brat Agaty (uwaga, też spojler!!) 27.10.14, 22:52
      Znowuż scenarzyście mają sklerozę.
      Agata w następnym odcinku będzie rozmawiać z psychiatrą Szymonem na temat klaustrofobii swojego brata, którą ma na skutek wypadku, podczas którego za nim go uratowano, przez kilka dni przebywał uwięziony w jakimś szybie czy też kanale.
      Szymon zadał pytanie, kiedy to było, Agata odpowiada, że 3 lata temu. No jak 3 lata temu, skoro w czasie gdy postać brata pojawiła się pierwszy raz (czyli jakieś 5 lat wstecz) była już mowa o tym, że cierpi on na klaustrofobię na skutek wypadku, który wydarzył się kilka lat temu ;)
      No i zapowiada się kolejny problem związany z braciszkiem - otóż jadąc samochodem Agaty wpadł w panikę w tunelu i rozbił tam jej auto, najprawdopodobniej zderzając się z samochodem Magdy i Tosi. Nie było pokazanej akcji zaraz po wypadku, tylko Magda w karetce płacząca i pytająca się o Tosię, a zaraz po tym braciszek w warsztacie samochodowym błagający kumpla, żeby szybko wyklepał i polakierował auto. Wyglądało to tak, jakby zbiegł z miejsca wypadku. Albo scenarzyście celowo zrobili taki zabieg, żeby widza tak myślał, a Magda w rzeczywistości zderzyła się z kimś innym.
      No i zapowiada się poważny kryzys u Hany i Piotra.
      • czekolada72 Re: A brat Agaty (uwaga, też spojler!!) 28.10.14, 06:59
        A czy Magda z corka nie mialy sie wyprowadzic do Krakowa??...
        • misterni Re: A brat Agaty (uwaga, też spojler!!) 28.10.14, 20:49
          Może i miały, ale wypadek był w Warszawie, niedługo przed planowanym spotkaniem z Piotrem.
      • lilith76 Re: A brat Agaty (uwaga, też spojler!!) 29.10.14, 10:56
        na temat klaus
        > trofobii swojego brata, którą ma na skutek wypadku, podczas którego za nim go u
        > ratowano, przez kilka dni przebywał uwięziony w jakimś szybie czy też kanale.

        W jednym z dawnych odcinków jej brat był uczestnikiem jakiegoś wypadku, coś się zawaliło, przygniotło. Choć nie był to szyb, czy winda :/ Nie pamiętam. Pamiętam, że było to wiodącą częścią odcinka.
        • misterni Re: A brat Agaty (uwaga, też spojler!!) 03.11.14, 17:52
          Tak, ale już wtedy było powiedziane, że kilka lat wcześniej był przysypany w szybie przez kilka dni.
          I rozmowa Szymona z Agatą tego wypadku właśnie dotyczyła.
          To o czym ty piszesz, to było owszem, ale on z Przemkiem wtedy ratował ofiary.
          • lilith76 Re: A brat Agaty (uwaga, też spojler!!) 03.11.14, 20:32
            Dwa wydarzenia nałożyły mi się.
      • annajustyna Re: A brat Agaty (uwaga, też spojler!!) 31.10.14, 08:21
        Auto Huberta (tzn. Agaty) bylo do wyklepania po prawej stronie - jakby sie zderzyl z kims z naprzeciwka, toby huknal od strony kierowcy, czyli lewej. Przywalil w barierke czy tam slup w tym tunelu i tyle.
        • toja50 Re: A brat Agaty (uwaga, też spojler!!) 31.10.14, 10:54
          Doszlo do tego,ze ten serial ogladam juz bezmyslnie...
          Po prostu patrze:-(
        • raszefka Re: A brat Agaty (uwaga, też spojler!!) 31.10.14, 20:27
          Tunel był jednokierunkowy. Zresztą z takiego miejsca nie ucieklby chyba łatwo.
          • annajustyna Re: A brat Agaty (uwaga, też spojler!!) 01.11.14, 12:11
            Wlasnie, zwlaszcza po czolowce....
            • annajustyna Re: A brat Agaty (uwaga, też spojler!!) 05.11.14, 19:48
              A jednak:
              superseriale.se.pl/seriale/na-dobre-i-na-zle-odcinek-573-agata-woznicka-aresztowana-brat-agaty-wrabia-ja-w-wypadek_426401.html
              • misterni Wątek Krajewskiego i tej jego nowej wybranki 05.11.14, 23:41
                serca nudny do wyrzygania. Jak widzę tę mdlejącą leliję, to zaraz MjM mi się przypomina.
                A poza tym dopiero był zakochany Przemek w umierającej Ludmile, a tu powtórka z rozrywki.
                • konwalka Re: Wątek Krajewskiego i tej jego nowej wybranki 06.11.14, 13:32
                  jak nie jestem fanka, to scena pocałunku ginekologicznego była cudna
                  poczulam klimat :)))
                  • lilith76 Re: Wątek Krajewskiego i tej jego nowej wybranki 06.11.14, 15:18
                    A mnie przypominają się jej rozterki, gdy pierwszy mąż wrócił do żywych, a ona z Bukowskim romansowała.
                    Teraz to nie klimat, ale puchar przechodni ;)
                    • konwalka Re: Wątek Krajewskiego i tej jego nowej wybranki 06.11.14, 15:53
                      ale dla mnie to on zrobił ten klimat
                      doktorek :)
                      • ami_lii Re: Wątek Krajewskiego i tej jego nowej wybranki 06.11.14, 20:26
                        O tym pierwszym, Jamesie to już chyba scenarzyści dawno zapomnieli bo już nikt go nawet nie wspomina (nie mówiąc o szukaniu go). W ogóle, czy tylko ja mam takie wrażenie że wszyscy się zdradzają w tym serialu? Ola leci na nowego chirurga co chirurgiem być nie chce, Hana leci na Radwana (a on chyba coś kombinuje?), Gawryło sam nie wie czy woli Hanę czy Magdę, Witek chyba też się zastanawia czy lepsza Agata czy Lena...

                        A wątkiem z ukochaną Krajewskiego się nie martw, za kilka odcinków się skończy :)
                        • raszefka Re: Wątek Krajewskiego i tej jego nowej wybranki 06.11.14, 21:13
                          ami_lii napisała:

                          > W ogóle, czy tylko ja mam tak
                          > ie wrażenie że wszyscy się zdradzają w tym serialu?
                          >
                          >
                          Jak to w życiu ;)
                          • bachula_gr Re: Wątek Krajewskiego i tej jego nowej wybranki 07.11.14, 15:33
                            > ami_lii napisała:

                            W ogóle, czy tylko ja mam takie wrażenie że wszyscy się zdradzają w tym serialu?

                            Normalnie Grey's Anatomy sie robi ;-)
                        • asiek25 Re: Wątek Krajewskiego i tej jego nowej wybranki 07.11.14, 13:21
                          ami_lii napisała:

                          > O tym pierwszym, Jamesie to już chyba scenarzyści dawno zapomnieli bo już nikt
                          > go nawet nie wspomina (nie mówiąc o szukaniu go).

                          Ale wydaje mi się, że ta kwestia została wyjaśniona. James okazał się jakimś tajnym agentem o zupełnie innym nazwisku, zatem jego ślub z Haną był nieważny. Ona poczuła się oszukana i dlatego go nie szukała.
                          Tak było, czy coś sobie wymyśliłam?
                      • asiek25 Re: Wątek Krajewskiego i tej jego nowej wybranki 07.11.14, 13:18
                        konwalka napisała:

                        > ale dla mnie to on zrobił ten klimat
                        > doktorek :)

                        Muszę się zgodzić, doktorek przez cały odcinek robił klimat.
                        "Pięknie wyglądasz... Czy ja to tylko pomyślałem, czy powiedziałem?"
                        Achhhhhhh, cudne..... :)))
                        • moniq_c Re: Wątek Krajewskiego i tej jego nowej wybranki 07.11.14, 14:08
                          jezu, naprawdę coś takiego plótł??? musiałam chyba wyłączyć świadomość bo nie zarejestrowałam :)
                          a tej muminkowej małej mi (no sprawdźcie sobie same, podobieństwo wybitne :) tak nie cierpię, że doczekac się nie moge kiedy przepadnie! Z mjm szybko poszła na szczęście to tu mi ją wetknęli i wymyślili bzdurny niewiarygodny wątek. No bo kto w to uwierz,y że wszyscy przystojniacy na kolana z zachwytu padają przed tak brzydkim dziewuszyskiem o skrzekliwym głosie???
                          • moniq_c portret jak żywy :) 07.11.14, 14:10
                            www.google.pl/search?q=ma%C5%82a+mi+muminki&espv=2&biw=1280&bih=899&tbm=isch&tbo=u&source=univ&sa=X&ei=dcRcVIeGONjbao23gugG&ved=0CB8QsAQ#facrc=_&imgdii=_&imgrc=zkGf-0tW7Kb3SM%253A%3BfcWgpmOi-a5GbM%3Bhttp%253A%252F%252Fs1.kozaczek.pl%252F2012%252F04%252Fmala-mi.jpg%3Bhttp%253A%252F%252Fwww.kozaczek.pl%252Fplotka.php%253Fid%253D37087%3B290%3B333
                            • annajustyna Re: portret jak żywy :) 07.11.14, 15:10
                              Ze kto niby jest Mala Mi?
                              • bachula_gr Re: portret jak żywy :) 07.11.14, 15:29
                                annajustyna napisała:
                                > Ze kto niby jest Mala Mi?

                                Roma?
                              • lilith76 Re: portret jak żywy :) 07.11.14, 16:29
                                Nie mam pojęcia.
                                Hannah?
                                Bo wpis tyczy się sceny pomiędzy Krzysztofem a Hannah.
                                Chyba, że "pocałunek ginekologiczny" ma ukryte dno jako wyrażenie ;)
                                • annajustyna Re: portret jak żywy :) 07.11.14, 19:07
                                  Ona sie pisze Hana ;). Tez mnie to zdziwilo...
                              • moniq_c Re: portret jak żywy :) 13.11.14, 14:05
                                Romcia :) Sory te drzewka mnie nieraz przerastają jak piszę z doskoku, ale przecież podobieństwo uderzające :)))
                          • raszefka Re: Wątek Krajewskiego i tej jego nowej wybranki 07.11.14, 20:57
                            Nie zgadzam się, jest słodka!

                            Ale podobieństwo z mieszkańcami Doliny Muminków zauważyłam. Bardziej Włóczykij
                            • moniq_c Re: Wątek Krajewskiego i tej jego nowej wybranki 13.11.14, 14:10
                              włoczykij nie ma tak zadartego noska . Przymierzałam go też, ale Mi wygrała :)
                              • lilith76 Re: Wątek Krajewskiego i tej jego nowej wybranki 13.11.14, 14:18
                                Romcia - Mała Mi
                                Nawet pasuje
                        • lilith76 Re: Wątek Krajewskiego i tej jego nowej wybranki 07.11.14, 14:55
                          Ja tego klimatu nie mogłam złapać.
                          Dla mnie było w tym coś drażniącego, namolnego.
                          Wierzyłam w chemię pomiędzy Gawryło, a Hannah, a tu widzę tylko jak pani doktor zalicza ;)
    • ami_lii Uwaga, spoiler! 07.11.14, 17:29

      Romą się długo denerwować nie będziecie - Falkowicz się ostatecznie zgodzi na jej operację co oczywiście okaże się bardzo złym pomysłem. Gorzej że teraz będziemy oglądać najpierw załamanego Krajewskiego a potem Krajewskiego oskarżającego Falkowicza o morderstwo...
      • konwalka Re: Uwaga, spoiler! 08.11.14, 09:23
        ale dla mnie tez całość podchodów byla jakas slimacza, itepe
        mowie o tym jednym jedyniutkim momencie
        chwilunia doslownie
        jak ja już przyciagnał (z wycieciem durnego pętania tasmą ofkors) i sam natarczywy moment pocałunku
        zadrżało
        natomiast jakiejkolwiek chemii miedzy Markiem B. a Kamilla Baar nie zauwazyłam nigdy
        • raszefka Re: Uwaga, spoiler! 08.11.14, 11:11
          Hana się nie broniła, prawda? Podobało się? I mnie też było przyjemnie popatrzeć. Choć obawiam się, że Radwan kombinuje i chce się tylko zabawić dziewczyną, na złość Gawryle.
          • misterni Re: Uwaga, spoiler! 11.11.14, 00:46
            A ja myślę, że jego nie stać na taką podłość. On się w Hanie naprawdę zakochał :)
      • kachullcia Re: Uwaga, spoiler! 12.11.14, 22:23
        oj, a ja myślałam, że guza wytną a ona zacznie widzieć. no wiem, wiem, to już by było przegięcie, ale generalnie nawet bym się nie zdziwiła za mocno.
        A tak na marginesie, ciekawe, jak Dereszowska z tymi rękami w gipsie się maluje, czesze, a zapinaniu stanika nie wspomnę:)))
        • the_accidental Re: Uwaga, spoiler! 13.11.14, 08:45
          Plus miała na sobie sandałki z dość skomplikowanym zapięciem. Z zapinaniem takich ma się często problemy normalnie, z gipsem - niewykonalne...
          • annajustyna Re: Uwaga, spoiler! 13.11.14, 10:09
            Hmm, moja mama ze zlamanym i zagipsowanym barkiem (jednym!) byla w stanie sobie walki na glowie krecic (opierala glowe o sciane, nawijala walek jednak reka po tej scianie etc.). jak czlowiek musi, to potrafi wiele ;).
            • ami_lii Re: Uwaga, spoiler! 13.11.14, 17:59
              A propos Dereszowskiej : czy naprawdę nikt nie mógł zadzwonić do nauczycielki tego dziecka i powiedzieć że mają "problem z dojazdem" i żeby wycieczka chwilę poczekała tylko musieli zrobić dramatyczną scenę pt. Tosia przyjechała na miejsce zbiórki a tu się okazuje że autobus odjechał bez niej?

              Do tego kompletnie nie rozumiem sceny z Wiktorią i Krajewskim (zanim ten się dowiedział że Roma ma mieć operację). Wiktoria mówi że kocha Tomasza, on ją kocha, można mu ufać, kocha ją taką jak jest i tego typu rzeczy. Krajewski mówi dokładnie to samo o Romie. Po czym sekundę później niemal zdzierają z siebie ubrania...

              • korolla-x Re: Uwaga, spoiler! 13.11.14, 21:41
                A mi się ta scena podobała. No podobała mi się bardzo, i już.
              • misterni Re: Uwaga, spoiler! 14.11.14, 01:30
                ami_lii napisała:
                , Do tego kompletnie nie rozumiem sceny z Wiktorią i Krajewskim (zanim ten się do
                ,wiedział że Roma ma mieć operację). Wiktoria mówi że kocha Tomasza, on ją kocha , można mu ufać, kocha ją taką jak jest i tego typu rzeczy. Krajewski mówi dokładnie to samo o Romie. Po czym sekundę później niemal zdzierają z siebie ubrania...


                Serio nie rozumiesz? ;)

                Misterni
                • nickname22 Re: Uwaga, spoiler! 15.11.14, 08:17
                  Czy was też AŻ tak denerwuje ta Roma? Jej wątek jest tak nierealny,że aż smieszneły. dziewczyna brzydka,że skrzeczacym głosem,jakas taka nudna i zakochany w niej fajny,energiczny,przystojny facet. w mjm była identyczna. tylko sie snuła po kątach, jakas taka bez energii i ten wytrzeszcz..nie trawie tej aktorki
                  • czekolada72 Re: Uwaga, spoiler! 15.11.14, 10:24
                    Wole ja miz jej siostre w mjm, a i w NiDiNZ znalazlabym pare upiorniejszych postaci
                    • annajustyna Re: Uwaga, spoiler! 15.11.14, 13:05
                      Np. Magda, wyjatkowo upierdliwa osoba.
                      • czekolada72 Re: Uwaga, spoiler! 15.11.14, 13:39
                        O tak! wolalabym, by scenarzysci nie usmiercili Romy, a Magde wysiudali na jakies Antypody !
                        • misterni Re: Uwaga, spoiler! 15.11.14, 14:21
                          Narzekałam na ten wątek, ale jak umarła im na stole, to zrobiło mi się trochę żal ;)
                          Mogli ją wyleczyć i wysłać gdzieś do santarioum gdzie poznałaby swoją prawdziwą miłosć.



                          Misterni
                  • moniq_c Re: Uwaga, spoiler! 18.11.14, 12:10
                    TAK. Dokładnie to samo pisałam wyżej :) Tak się ciesze że już jej nie będą pokazywać, mam nadzieję że Adam długo jej rozpamiętywał nie będzie, nie spędzili przecież aż tyle czasu razem, i zniknie mi na zawsze z oczu i uszu. Bardzo drażniąca ta aktorka jak dla mnie.
              • lilith76 Re: Uwaga, spoiler! 16.11.14, 20:18
                Wiktoria mówi że kocha Tomasza, on ją kocha
                > , można mu ufać, kocha ją taką jak jest i tego typu rzeczy. Krajewski mówi dokł
                > adnie to samo o Romie.

                Oni tego nie mówili, oni mówiąc na głos utwierdzali się w przekonaniu, że jest ok.
                Ta scena akurat bardzo mi się podobała, choć nie pochwalam.
                Scena między Damięckim a Baar była niczym z Teatru Telewizji. W tej były emocje, bliskość, ciepło, intymność.
        • misterni Re: Uwaga, spoiler! 14.11.14, 01:25
          kachullcia napisała:

          , A tak na marginesie, ciekawe, jak Dereszowska z tymi rękami w gipsie się maluje, czesze, a zapinaniu stanika nie wspomnę:)))


          Jakby Cię Bukowski obsługiwał, byś się nie dziwiła ;)


          Misterni
    • raszefka Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 15.11.14, 17:47
      A mnie zastanawia taka rzecz. Przyjeżdża doktór ze swoim pacjentem do innej placówki, w krorej nie jest zatrudniony. Czy to możliwe, aby ot tak, od ręki uczestniczył w operacji? Już kilka razy była taka sytuacja.
      • ami_lii Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 15.11.14, 19:04
        W dodatku lekarz który przez ostatnie lata głównie odwalał papierkową robotę i ewentualnie diagnostykę ale do stołu operacyjnego nie podchodził?

        • misterni Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 16.11.14, 01:05
          Operacje gościnne są praktykowane, nie wiem jak to wygląda od strony formalnej.
          I chyba nie masz na myśli Falkowicza, akurat on cały czas operuje, nawet w trakcie choroby.
        • annajustyna Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 16.11.14, 10:42
          Dlatego formalnie dr Rogalski wisial na hakach ;).
          • misterni Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 16.11.14, 13:08
            A, o tę operacje Wam chodziło :). Tam zdaje się koledzy nie wiedzieli do końca o problemach Rogalskiego, a on nie specjalnie napierał, żeby im to wyjaśnić ;)
            Cóż, to można akurat międy bajki włożyć ;)
            • annajustyna Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 16.11.14, 18:39
              Jakby sie przyczepic, to mozna by caly serial miedzy bajki wlozyc ;).
              • misterni Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 16.11.14, 21:38
                Też prawda :)Mnie rozwalił odciek "Operacja ślub" ;)
    • misterni Ślub Wiki (spojler) 16.11.14, 13:16
      Pani doktor oderwana siłą od stołu operacyjnego na pól godziny przed ślubem, zajeżdża nań motocyklem prowadzonym przez Olę odzianą w dżinsy. Sama Wiki ubrana jest w grantowe spodnium, albogdyż nie ma suknie ślubnej (co się z nią stało?)
      Cudownie ozdrowiony witaminami i mnerałam (wyszło to w analizie chemicznej krwi), prowadzi pannę młodą do ołtarza. No cyrk normalnie :D
      Odcinek akończył się gdy młodzi stali już przed ołtarzem, ale jeszcze przed ceremonią, ciekawe czy się odbędzie? ;)

      P.S.
      Nieprzyjemne zaskoczenie - córkę Wiki, Blankę gra jakaś inna aktorka, nie Jagoda Szeluś jak było dotąd. Szkoda.
      • misterni Re: Ślub Wiki (spojler) 16.11.14, 13:17
        misterni napisała:
        ,Cudownie ozdrowiony witaminami i mnerałami (wyszło to w analizie chemicznej krwi ) Falkowicz, prowadzi pannę młodą do ołtarza.
        • czekolada72 Re: Ślub Wiki (spojler) 16.11.14, 13:45
          No ale to juz wiedza wszyscy wzglednie biegle poslugujacy sie netem.
          Co dalej? to jest (ewentualnie) ciekawe dopiero!
          • misterni Re: Ślub Wiki (spojler) 16.11.14, 15:24
            No ale dotyczy nieemitowanego jeszcze w TV odcinka.
            Jak rozumiem, na tym polega spojler ;)
            • ami_lii Re: Ślub Wiki (spojler) 16.11.14, 22:46

              Naprawdę, aż boję się reakcji ludzi gdy zobaczą że śmiertelnie chory Falkowicz, umierający już praktycznie, bez szans na konwencjonalne leczenie, został wyleczony przez zioła i witaminki. Niby widzę że mają być jakieś "katastrofalne skutki uboczne" ale fakt że badania wykażą że nerki i wątroba Falkowicza ozdrowiały. A biorąc pod uwagę że znachorzy ci u nas dostatek a w internecie nie brak ludzi oferujących cudowne remedia na wszystkie choroby (ostatnio jest wyciąg z Gravioli), to aż boję się pomyśleć co się stanie gdy będziemy mieć wysyp takich doktor Róż które będą pokazywać ten serial jako przykład "niezwykłej skuteczności medycyny alternatywnej".
              • annajustyna Re: Ślub Wiki (spojler) 17.11.14, 09:51
                Sa efekty dzialalnosci lobby antyszczepionkowego w PL (powrocil "triumfalnie" krztusiec, odra tez sie zbiera), to teraz jeszcze to dojdzie. A przeciez taki serial jak najbardziej pelni tez funkcje wychowawcze (ostatnio watek o tylko dwoch lampkach wina w ciazy etc.).
                • czekolada72 Re: Ślub Wiki (spojler) 17.11.14, 10:01
                  Ojojoj nie przejmujcie sie - zaraz sie okaze, ze dzieki leczeniu "pani doktor" falkowicz zostanie narkomanem...
                  • ami_lii Re: Ślub Wiki (spojler) 17.11.14, 11:37
                    To można zgrabnie pominąć, tak samo jak cenę leczenia u doktor Graff. Są ludzie którzy opanowali do perfekcji sztukę omijania "nieistotnych szczegółów", skupiając się tylko na zaletach. Powiedzieli że Falkowicz był umierający? Tak. Że ma pół roku życia najwyżej? Też. Że żadna konwencjonalna terapia mu pomóc nie może? Też. A tu 2 tygodniowa głodówka, ziółka i witaminy go przywróciły do życia...

                    Jeszcze się do tego dorzuci spisek firm farmaceutycznych i będzie reklama jak się patrzy.
    • misterni Czy tylko ja mam wrażenie, że Wiki 16.11.14, 13:20
      z opanowaniej i racjonalnie zachowującej się osoby, zrobiła się strasznie krzykliwa, wręcz piskliwa i histeryczna?
      • lilith76 Re: Czy tylko ja mam wrażenie, że Wiki 16.11.14, 15:54
        Dyrektorska / ordynatorska choroba :)
        Innym wyjściem jest tłumienie stresu alkoholem lub zawał serca.
        • konwalka Re: Czy tylko ja mam wrażenie, że Wiki 19.11.14, 22:07
          uau
          i jak wam sie podobał slub pani ordynator?
          zdaje sie, ze kosciele obecni byli wszyscy faceci, ktorzy posuwali pania doktor wteinazad

          to tak w nawiązaniu do zarzutu, jaki machneła Wiki Agacie (tym o grypie i puszczaniu sie)

          Tomasz jest cudowny
          jako przyjaciel
          nie bylabym w stanie z nim nigdy i nic jednak, chocby mial kootasa ze złota
          jeden z najbardziej aseksualnych mezczyzn swiata (dla mnie)
          • ami_lii Re: Czy tylko ja mam wrażenie, że Wiki 19.11.14, 22:27
            Ja się zastanawiam czy w ogóle powinnam komentować ten odcinek bo nagrodzenie idiotyzmów porażające. Więc może skupmy się na razie na jednym : skąd scenarzyści wzięli inspirację do wymyślenia wybuchu w starej kamienicy jako dramatu odcinka? (pytanie retoryczne). I, jeśli salon fryzjerski w którym była Wiktoria, Agata i ta córka Wiki (chyba aktorki wymienili bo jakieś niepodobne) jest faktycznie niedaleko tej kamienicy tak jak mówił to fryzjer, to jakim cudem nikomu nic się nie stało? I co to za masakryczny zespół weselny był?!

            Wątek Falkowicza poruszony już powyżej, więc go pominę.





            • korolla-x Re: Czy tylko ja mam wrażenie, że Wiki 19.11.14, 22:49
              W tym serialu absurd goni absurd, niedługo pobiją MjM. Ten wybuch i szast - prast -w mig ogarnięci i zoperowani wszyscy poszkodowani, ten Falkowicz zemdlony i nagle, ni stad, ni zowąd zerwawszy się z łóżka w mig przebrany w full wypasiony garnitur i ozdobiony wspaniałą miną, jakby go kto na 100 koni wsadził... Z jakiej paki Falkowicz prowadził Wiki do ołtarza? Jako ojciec? A jej samej strój ślubny? Zdaje mi się,że tak być ubrana w kościele do ślubu po prostu nie wolno. I co to za dzień tygodnia był, że slub tak ni z gruszki, ni z pietruszki? Bzdura goni bzdurę.
              • czekolada72 Re: Czy tylko ja mam wrażenie, że Wiki 20.11.14, 06:57
                O ile pamietam, to dom z wybuchem nie byl w poblizu fryzjera tylko w poblizu ul Lesnej, a ta wiadomo - rzut beretem od LG.
                Nigdy nie slyszalam o ograniczeniach w sprawie stroju slubnego w KK
                Slub moze odbyc sie w tygodniu, natomiast z drugiej strony - nie bylo powiedziane jaki to byl dzien - rownie dobrze mogla to byc sobota.
                Natomiast fakt - tempo u Falkowicza - od momentu wyjscia z operacyjnej, poprzez zemdlenie, badania, odzianie sie w idealny garnitu i teleportacja do kosciola - cooodne :)
                Dlaczego on ja prowadzil? bo mial prowadzic tretter, ktory jednak zostal przy stole. Bo sie poczul opiekunczo, bo najstarszy z kolegow/znakjomych/wspolpracownikow, a ona tu nie ma innej rodziny, a ojciec nie dolecial...
                • kachullcia Re: Czy tylko ja mam wrażenie, że Wiki 20.11.14, 09:19
                  no właśnie z tym Tretterem..... w chwili kiedy zastępował Wiki przy stole do jej ślubu była niecała godzinka. A potem był rzut na pooperacyjną i tam już ten właśnie pacjent, wybudzony po operacji rozmawiał z bratem, podczas gdy Falkowicz leżał obok. Czyli szast-prast skończyli tą skomplikowaną operacją w ciągu tej niecałej godzinki. Jeśli na ślub zdążył Falkowicz, to teoretycznie Tretter też mógł. Zwłaszcza, że nawet Krajewski zdążył, mimo, że nie chciał się zabrać taxi z resztą. Cała scena w salonie fryzjersko-kosmetycznym była dziwna. Nagle się panny zerwały, Agata to chociaż miała czerwone pazury (choć cud, że tak wyleciała, a lakier nic nie ucierpiał), ale Wiki raczej nic nie miała, ani na pazurów, ani fryzury
                  • czekolada72 Re: Czy tylko ja mam wrażenie, że Wiki 20.11.14, 09:25
                    W ogole ten odcinek dzial sie w jakiejs dziwnej czasoprzestrzeni ;)
                    • annajustyna Re: Czy tylko ja mam wrażenie, że Wiki 20.11.14, 10:39
                      Moze w ogole to sen byl? ;)
                      • raszefka Re: Czy tylko ja mam wrażenie, że Wiki 20.11.14, 13:44
                        Ja się zdziwiłam, że ślub był w kościele. Jest jakiś minimalny czas w kodeksie kanonicznym, na przygotowanie małżonków do ślubu (katechezy, spowiedzi, zapowiedzi) i on chyba nie był tu zachowany, a względów szczególnych, żeby go skrócić jakoś nie zauważyłam. Święcie byłam przekonana, że będzie w USC.
                        Co to był za dzień? Sobota? I normalnie wszyscy w pracy, nie tylko dyżurujący?

                        A zaginająca się czasoprzestrzeń była obłędna. Ślub już jest przesunięty w kościele, ksiądz ubłagany, żeby ze 20 min. poczekał i to jest max, ile może, a tymczasem Wiki uważa, że ma jeszcze pół godziny. Co więcej przyjeżdża na miejsce i spokojnie spędzają dobre kilka minut na obściskiwanie się z gośćmi, ustawianie się, przenoszenie wózka i dojazd reszty spóźnionych.

                        Tak nawiasem mówiąc, to czy któremuś z bohaterów udało się wziąć ślub bez przygód? A to się strują na weselu, a to urzędniczka się pochoruje, albo coś przekręcą i małżeństwo nieważne. Albo wreszcie panna młoda nie zdąży się przebrać.
                        • czekolada72 Re: Czy tylko ja mam wrażenie, że Wiki 20.11.14, 14:03
                          Burscy?
                • mmk9 Re: Czy tylko ja mam wrażenie, że Wiki 20.11.14, 09:57
                  czekolada72 napisała:

                  >
                  > Dlaczego on ja prowadzil? bo mial prowadzic tretter, ktory jednak zostal przy s
                  > tole. Bo sie poczul opiekunczo, bo najstarszy z kolegow/znakjomych/wspolpracown
                  > ikow, a ona tu nie ma innej rodziny, a ojciec nie dolecial...

                  i tu zrobię uwagę, że nie rozumiem, dlaczego popkulture naszą, a moze i obyczaje w ogóle (dawno nie bylam na żadnym ślubie) posrało z tymi amerykanskimi obyczajami patriarchalnymi? Do jasnej cholery, w polskim katolickim obyczaju narzeczona idzie do ślubu już od drzwi kościoła z narzeczonym, bo jest Dorosła i Samodzielna. A nie, ze wlecze ją ojciec albo szef.
                  • czekolada72 Re: Czy tylko ja mam wrażenie, że Wiki 20.11.14, 10:08
                    Ale to juz nie moja wina :))
                  • agus7 Re: Czy tylko ja mam wrażenie, że Wiki 20.11.14, 10:08
                    A mnie "wlekl" do oltarza ojciec i bardzo sobie chwale :) bylo to wzruszajace i symboliczne.
                  • annajustyna Re: Czy tylko ja mam wrażenie, że Wiki 20.11.14, 10:38
                    WEdle tradycji to sie idzie do oltarza w procesjii, cala rodzina, tak bylo za Polski szlacheckiej ;). Mnie do oltarza prowadzil ojciec chrzestny.
                  • moniq_c Re: Czy tylko ja mam wrażenie, że Wiki 20.11.14, 12:13
                    też tego nie czaję, Z taka transakcją przekazania towaru z rączki do rączki mi się to kojarzy.
                    • moniq_c Re: Czy tylko ja mam wrażenie, że Wiki 20.11.14, 12:15
                      annajustyna to absolutnie nie do ciebie było, tylko miało być pod postem mmk9. To durne drzewko mnie przerasta :)
                      • raszefka Re: Czy tylko ja mam wrażenie, że Wiki 20.11.14, 13:46
                        Dajcie spokój. To jak dyskusja nad wyższością świąt Wielkiej Nocy nad świętami Bożego Narodzenia :)
                      • annajustyna Re: Czy tylko ja mam wrażenie, że Wiki 25.11.14, 13:55
                        Spoko, nie wzielam tego do siebie. U mnie akurat ojciec chrzestny byl wazny, bo nie dosc, ze jako dziecko faktycznie chcialam za niego wyjsc (a wujek argumentowal, ze ksiadz slubu nie da - a tutaj prosze, jednak do oltarza razem poszlismy ;)), to jeszcze z powodow roznych zawirowan faktycznie zastepowal mojego ojca (tak jak zreszta powinno byc). Poza tym to stary kawaler, wiec babcia miala okazje zobaczyc syna pod oltarzem ;).
              • czarna_pumka Re: Czy tylko ja mam wrażenie, że Wiki 24.11.14, 06:58
                W ostatnim odcinku bym najgorszy, serialowy ślub, wszech czasów! ! !
          • misterni Re: Czy tylko ja mam wrażenie, że Wiki 20.11.14, 00:36
            konwalka napisała:

            i jak wam sie podobał slub pani ordynator?


            Powyżej opisałam.
            Pomijając to, że nie wiadomo, czy w ogóle się odbył ;)

            zdaje sie, ze kosciele obecni byli wszyscy faceci, ktorzy posuwali pania doktor
            wteinazad


            Czyli kto? Przemek owszem, ale oni dość długo ze sobą chodzili. Falkowicz jej nie posuwał. Jego brat był, ale się zmył. Gawryły chyba nie było, albo nie zauważyłam ;). Zresztą nie mam wrażenia, żeby Wiki była szczególnie puszczalska, nawet w nawiązaniu do zarzutów wobec Agaty ;)

            >
            > Tomasz jest cudowny
            > jako przyjaciel
            > nie bylabym w stanie z nim nigdy i nic jednak, chocby mial kootasa ze złota
            > jeden z najbardziej aseksualnych mezczyzn swiata (dla mnie)
            • agus7 Re: Czy tylko ja mam wrażenie, że Wiki 20.11.14, 09:45
              Wczorajszy odcinek fatalny. Zupelnie oderwany od rzeczywistosci. Z jakas dziwna maniera krecenia - moj M skomentwal ze chyba operator nie moze kamery utrzymac i nia trzesie ;)
              Macie racje - nic nie trzymalo sie kupy, wszystko jakies naciagane i niewiarygodne. A tak wielbilam ten serial :)
            • annajustyna Re: Czy tylko ja mam wrażenie, że Wiki 20.11.14, 10:37
              A z Gawryla tez byla (mialam przerwe w ogladaniu swego czasu)?
              • asiek25 Re: Czy tylko ja mam wrażenie, że Wiki 20.11.14, 12:53
                Nie była. Chyba tylko raz się z nim bzyknęła w jakiejś szpitalnej kanciapie. Chciała z nim być, ale on nie był zainteresowany. Tyle pamiętam.
                Odcinek zupełnie bez sensu, więc nie ma o czym gadać.
                Czy tylko ja miałam wrażenie, że Blanka flirtowała z Tomaszem? :)
                • czekolada72 Re: Czy tylko ja mam wrażenie, że Wiki 20.11.14, 13:22
                  Nie tylko Ty ;)
                  w ogole jakos nie moglam sie doliczyc wieku i Blanki i Wiktorii. Ile ona miala lat jak urodzila Blanke? 16? a Blanka tera ile ma? 18? Czyli wiktoria ma teraz 34? Nie przesadzili czasem scenarzysci?
                  • asiek25 Re: Czy tylko ja mam wrażenie, że Wiki 20.11.14, 13:28
                    Uffffff... ;))
                    Wiki urodziła Blankę w wieku 16 lat. Ale moim zdaniem Blanka ma więcej niż 18. Ona co najmniej od roku (jak nie dłużej) jest na studiach w Stanach. Wydaje mi się, że ma 20, albo i więcej. Zatem Wiki ma aktualnie nie mniej niż 36 lat.
                    • czekolada72 Re: Czy tylko ja mam wrażenie, że Wiki 20.11.14, 13:36
                      Wyglada na dobre 20-kilka, ale wydaje mi sie, ze ona do stanow wyjechala do jakiegos odpowiednika naszego LO, hmmmm

                      Co nie zmienia faktu, ze Wiki ma ok 36.
                      Studia medyczne konczy sie majac 25, potem byl staz i specjalizacja, ile? 2? max 4 lata.
                      W serialu pojawila sie 6 lat temu, czyli 25 +6 + dajmy jakis rok zawieruszony = 32.....
                      Scenarzysci jednak poooojeeechaaaliii
                      • raszefka Re: Czy tylko ja mam wrażenie, że Wiki 20.11.14, 14:30
                        Nie wiem, kiedy pojawiła się w serialu, ale rok stażu plus sześć lat specjalizacji plus jakiś rok pracy, może dłużej (kiedy oni zdawali ten egzamin? Agata zdążyła już zaliczyć drugi termin). Trzydziestu sześciu nijak nie może mieć. Kiedyś liczyłam, czy ma wystarczający staż pracy na ordynatora i wychodziło mi, że nie.
                        • czekolada72 Re: Czy tylko ja mam wrażenie, że Wiki 20.11.14, 16:10
                          na filmie polskim mozna sprawdzic od kiedy Katarzyna Dabrowska gra w NDiNZ - od 2008 r
                          • annajustyna Re: Czy tylko ja mam wrażenie, że Wiki 20.11.14, 19:30
                            Byl kiedys o tym watek - w jednym z odcinkow bylo widac jej date urodzenia (pocz. lat 80.) w odpisie dyplomu.
                    • lilith76 Re: Czy tylko ja mam wrażenie, że Wiki 20.11.14, 13:38
                      Blanka pojawiła się w serialu tak w 2009 albo 2010 roku, wtedy mając na oko 10-11 lat.
                      Wychodzi na to, że teraz ma jakieś 15-16 lat. Aktorka zapewne sporo więcej, ale jestem w stanie uwierzyć, że gimnazjalistki wyglądają dziś jak studentki.

                      Ubranie Wiki w kościele. Pobiegła do szpitala, nie zdążyła się przebrać w suknię ślubną. Nie ma chyba ograniczeń, co do stroju ślubnego.

                      Co do wybuchu kamienicy. Odcinki nagrywane były kilka miesięcy temu. Straszne, że rzeczywistość tak dogoniła fikcję :(

                      > Zatem Wiki ma aktualnie nie mniej niż 36 lat.

                      5-6 lat wcześniej zaczynała jako stażystka (razem z Zapałą i Agatą) przygotowując się do LEPu i chyba była raczej świeżo po studiach.

                      Ale w serialach nie wszystko musi aż tak idealnie grać czasowo.
                      • annajustyna Re: Czy tylko ja mam wrażenie, że Wiki 20.11.14, 14:04
                        Miala pare metrow ze szpitala do mieszkania,w kiece by sie szybciej wcisnela, niz na pol omdlaly Falkowicz dojechal do kosciola, najwyzej ponczoch i pasa by nie miala, tylko szpilki na gole stoy (auc!). Moim zdaniem jesli powie nie Tomaszowi, to wyjdzie na najbardziej niepowazna osobe w serialu - za daleko zabrneli z tym slubem, co innego gdyby bylo to na etapie wieczoreu panienskiego etc.
                        • raszefka Re: Czy tylko ja mam wrażenie, że Wiki 20.11.14, 14:20
                          Kieca mogła być u Tomka w domu. Tylko po co?
                        • lilith76 Re: Czy tylko ja mam wrażenie, że Wiki 20.11.14, 14:39
                          Przecież chodzi o dramatyzm sytuacji i jej stosunek do "welonikowego zapalenia móżgu" :) Ona nawet nie lubiła tej sukni ślubnej, dusiła się w niej. To spodium wpisuje się w jej podejście do instytucji małżeństwa i całej ceremonii :)
                          • bachula_gr Re: Czy tylko ja mam wrażenie, że Wiki 20.11.14, 15:06
                            Ona w tej sukni juz sie przeciez polowie szpitala zaprezentowala, kawalek fryzury (wariacj an dwa walki) tez byl, wiec ....;-)

                            A Blanka to u fryzjera miala pofalowane, potapirowane wlosy, zaraz potem na lodach (!) z tata Tomkiem jak rusalka proste a w kosciele apiac loki, jak od fryzjera prosto.
                          • raszefka Re: Czy tylko ja mam wrażenie, że Wiki 20.11.14, 17:01
                            lilith76 napisała:

                            > Przecież chodzi o dramatyzm sytuacji i jej stosunek do "welonikowego zapalenia
                            > móżgu" :)

                            Ale czy to musi być zaraz taka skrajność ;(((
                            • annajustyna Re: Czy tylko ja mam wrażenie, że Wiki 20.11.14, 19:31
                              Mgla sobie biale spodnium na slub uszyc ;).
                              • lilith76 Re: Czy tylko ja mam wrażenie, że Wiki 21.11.14, 13:48
                                Znałam osobiście kobietę, która chciała brać ślub (choć w USC) w... czarnej garsonce i spódnicy.
                                Na szczęście jej terapeutka wybiła jej to z głowy i poszedł jakiś inny kolor :)

                                A spodium miało być robocze, do założenia w czasie przygotowań :)
                                • annajustyna Re: Czy tylko ja mam wrażenie, że Wiki 21.11.14, 17:30
                                  Anja Orthodox to nawet wziela taki slub i Chylinska tez.
                      • kanna Re: Czy tylko ja mam wrażenie, że Wiki 27.11.14, 22:57
                        Ubranie Wiki w kościele. Pobiegła do szpitala, nie zdążyła się przebrać w suknię ślubną.

                        A Falkowicz zdążył :p jakby chciała, to by zdążyła.
                        • annajustyna Re: Czy tylko ja mam wrażenie, że Wiki 28.11.14, 07:55
                          On to chyba w swoim dyzurnym "mundurku" wystapil?
                          • kanna Re: Czy tylko ja mam wrażenie, że Wiki 28.11.14, 20:52
                            Ale wcześniej omdlał, a potem zdążył się nawodnić kroplówka, przebrać ze szpitalnego w swoje i ogolić.
                            A Wiki nic nie zdążyła. Nie chciała, jak nic.
                            • bachula_gr Re: Czy tylko ja mam wrażenie, że Wiki 28.11.14, 21:20
                              kanna napisała:

                              > Ale wcześniej omdlał, a potem zdążył się nawodnić kroplówka, przebrać ze szpita
                              > lnego w swoje i ogolić.
                              > A Wiki nic nie zdążyła. Nie chciała, jak nic.

                              Ale przynajmniej make-up'u robic nie musiala a taka Wiki jakby juz wskoczyla w swoja slubna to by sie musiala choc troche podrasowac na twarzy, nie?
                • misterni Była z Gawryłą, nawet mieszkali kilka miesięcy 20.11.14, 15:19
                  razem.

                  asiek25 napisała:

                  > Nie była. Chyba tylko raz się z nim bzyknęła w jakiejś szpitalnej kanciapie. Ch
                  > ciała z nim być, ale on nie był zainteresowany. Tyle pamiętam.
                  > Odcinek zupełnie bez sensu, więc nie ma o czym gadać.
                  > Czy tylko ja miałam wrażenie, że Blanka flirtowała z Tomaszem? :)
                  • ywwy Re: Była z Gawryłą, nawet mieszkali kilka miesięc 21.11.14, 10:15
                    I wychodzi wszystko, małostkowość itp! Myślałam, ze najważniejszy jest po prostu sakrament .

                    A ta cała otoczka, strój, paznokcie... jejku :)
                    • annajustyna Re: Była z Gawryłą, nawet mieszkali kilka miesięc 21.11.14, 10:23