Dodaj do ulubionych

M jak Miłość - lista absurdów part III

01.08.16, 12:28
W oczekiwaniu na nowy sezon pozwoliłam sobie założyć nowy wątek :)
Być może znajdziecie w sieci coś, nad czym można podebatować, zanim zobaczymy co naprawdę zaserwują nam scenarzyści?

Ja znalazłam:
superseriale.se.pl/newsy/m-jak-milosc-po-wakacjach-2016-odcinek-1234-tajemnica-marcina-iza-mu-tego-nie-wybaczy_870628.html
Wygląda na to, że jesienią kolejnym łzom Lemura nie będzie końca tak jak i zezowatym spojrzeniom Gibona.
Obserwuj wątek
    • wawrzanka Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 01.08.16, 18:44
      Zasmarkany Lemur to jest dokładnie to, czego spodziewam się po wakacjach. Oby jego cierpienia były długie, choć niekoniecznie muszą być pokazywane na ekranie, bo to oznacza tylko jedno: snucie się Lemura wzdłuż Wisły w poszukiwaniu najlepszego miejsca na skok. Jest to czynność już mityczna; nadmieniony skok nigdy nie nastąpi, podobnie jak Syzyf nigdy nie wtoczy swego kamienia na szczyt góry.
      • glafira Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 07.08.16, 14:50
        A ja z niecierpliwością czekam na nowe wpisy:)
        Już kiedyś to pisałam, ale nie zaszkodzi powtórzyć jeszcze raz: chociaż serialu nie oglądam w zasadzie od kilku lat, to Was czytam regularnie. Brawa za poczucie humoru i dystans.
        Śledzę ten wątek od jakiegoś czasu i ogromnie się cieszę, że powstał już nowy, bo to oznacza, że duch dowcipu w narodzie nie przemija:))) Tak trzymać!
            • na4 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 08.08.16, 14:05
              Dziewcze zza firanki kompletnie wpadła w obsesje uwiedzenia Piotrusia perły pereł. Czy da się zaciągnąć ( jak krowa na postronku) do łoża nastolatki, kolejny wątek co ciągnie się i ciągnie ... Nasz Zaczes też przeżywać będzie rozterki w temacie były mąż Ewuni. Jego zapracowana głowa jeszcze będzie musiała się zmierzyć z myślami czy naturalny ojciec jej synka nie będzie chciał odebrać Mareczkowi żony. Kocham te problemy. Zwłaszcza powroty po latach i zastanawianie się czy ten któś nie będzie chciał zająć jego miejsca przy ukochanym/nej. I nasza Natalka będzie w tej kwestii mogła dzielić się z ojcem swoimi przemyśleniami ...
      • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 04.04.17, 09:55
        Wyjaśniło się wreszcie dlaczego jest taka (ok 10lat) róznica wieku między Martusią a Maryją.
        Kamizela również poroniła , jak wyznała Ewci i pewnie były kłopoty z zajściem w ciążę po urodzeniu
        córki Łagodowej.
        No ale potem Luckowe górą i jeszcze trójka pojawiła się na świecie.
        • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 04.04.17, 17:45
          Musiała dostać niezłą pensję na posadzie sprzątającej Pani z lokami na głowie, skoro nowa prawniczka powiedziała , że i ona nie
          odmówiła by takiej pensji.A jeszcze Adaś lekką rączką pobitej , samotnej matce od Czarnego Rafała dorzucił kilka stówek z dobrego serca.Może nawet ze 4 tyś zarabia na miesiąc , kawalerka 1500 zł , to co nie starczy na życie.
          Już wcześniej Basia powiodła oczyma po wnętrzu i zdecydowała , że trzeba je upiększyć .No i mieszkają po sąsiedzku , skoro
          chłopczyk ma pieska do dziadka Heńka przyprowadzać przed szkołą , żeby się razem zabawiali.
    • naturally_soft Troche nie na temat, ale 12.08.16, 10:39
      pozwole sobie tu wkleic.

      " '88, czyli tuz po stanie wojennym, '91 wchodzi pierwszy rzad, nie bylo papieru toaletowego"...

      Hm. I historia chlopca z zespolem Downa opowiadana jako dowcip plus zachwyt nad swoja uprzejmoscia.

      Serialowa Marysia jest po prostu GLUPIA JAK BUT, sorry. I przeciaga gloski tak samo jak w MjM.

      Zrazilam sie, nie przez dykcje bynajmniej.
    • naturally_soft Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 21.08.16, 21:56
      na4 napisała:

      > Jeszcze tydzień !!! W końcu wakacje się kończą, uf ... Najbardziej się cieszę,
      > że cudowna LadyM powróci do Grabiny i będzie mącić i kuć, hura !!!! Już się ba
      > łam, że odpłynie w niebyt jak wielu innych. Mam nadzieję, że będzie wciąż stała
      > na posterunku wrednych działań przeciwko Mostowiakom.

      Lady M, czyli kto? :)
            • wawrzanka Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 22.08.16, 18:26
              Z Wernerem to by było za proste. Ona musi się z Wernerem porządnie pokłócić, następnie mieć potrzebę o tym z kimś po-ro-zma-wiać (a bo to mało pocieszaczy w siedlisku?) oczywiście przy nalewce, oczywiście przez przypadek upić się do nieprzytomności i iść z pocieszaczem na całość, tylko z kim? Macie jakieś propozycje? Następnie się z Wernerem w cudownych okolicznościach przyrody pogodzić i stwierdzić, że jest w ciąży, ale nie wie z kim: z Wernerem, czy z pocieszaczem. O! To jest po linii scenarzystów.
              • mariamm87 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 22.08.16, 19:22
                Budzyn się nadaje najlepiej - nie dość że ma wprawę w "celnych strzałach" to jako przyjaciel Wernera tworzy scenarzystom duże pole do popisu w tym co najbardziej lubią czyli ukrywanie przed kimś całej prawdy podczas gdy wszyscy dookoła wiedzą. Ewentualnie Mareczek Zaczes by był niezły - z Anną kręcił już wcześniej, więc sentymentalny poryw serca uzasadniony, a z Ewą zaczyna już być nudno, żadnych zdrad, żadnych tajemnic, co to za związek w realiach MjM.
                • wawrzanka Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 22.08.16, 19:36
                  Też myślałam o tych dwóch. Tylko tu już Anna nie może poronić, ani nie może okazać się, że jednak nie jest w ciąży. Także powinna urodzić, że niby to na pewno dziecko Wernera, a tajemnica będzie wisiała w powietrzu. Oczywiście pomijam fakt, że pójście do łóżka po pijaku z byle kim bez zabezpieczenia w wieku 30+ jest wyczynem na miarę osoby lekko niedorozwiniętej umysłowo, ale dla scenarzystów to nie ma żadnego znaczenia. Takich ciąż w MjM było wiele u mądrych i wykształconych podobno bohaterek, jedna w tą, albo w drugą stronę...
                  • na4 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 22.08.16, 19:54
                    Z Ewunią sielana szybkimi krokami się kończy ... Mareczek będzie w stresie czy były jej mąż- stęskniony sentymentalnie, zacznie smalić do niej cholewki ( tylko nie wiem czy w rzeczywistości czy w wyobrażeniach Mareczka ... ). Co do Budzyna ten to jako zaplodnik jest idealny. Namiot już go nie będzie chciał i zachce się rozwieść. Czyli co zostaje wypić i cyk kolejna w ciąży .. Oczywiście zupełnie przypadkowo dowie się o tym fakcie Werner i co. Mamy konflikt kumpli- wspólnikow, myślówka Adasia czy on, czy nie on jest ojcem, materiał bombowy na x odcinków Mjm
                    • wawrzanka spoiler 23.08.16, 16:35
                      Czy wy wiecie, że nowy odcinek jest już dostępny na stronie MjM? Oto streszczenie:

                      "Franek czuwa przy matce, która jest w szpitalu. Ewa spotyka się ze swoim byłym mężem Krzysztofem - który wyznaje, że jest gotów na to, by poznać Antka. Z kolei Paweł ma pomysł na nowy biznes. Zduński chce importować żywność z Sycylii i szuka inwestora. A Marek zgadza się, by siostrzeniec założył osobną firmę i pracował na własny rachunek."

                      Od razu mi się nasunęło, że jak Sycylia to i mafia...
          • aga_ata Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 29.08.16, 21:29
            Zapomniałam już, jakie to potrafi być mega nudne... Normalnie ostatkiem sił trzymałam się, żeby nie chwycić pilota i nie wyłączyć:D

            Te Frankowe smuty, Natalka, co to chce być policjantką, ulizany Zaczes jak zwykle w ferworze pracy, Pavulon z Fryczówną i tą małą to wyglądają jak Rodzina Adamsów:D jakoś tak mi się kojarzą, Marysine dąsy, fochy i strzelanie oczami...

            ... nawet Lady Makbet nie uratowała tego odcinka.

            Totalny falstart sezonu.
            Rzyg po prostu.

            Ale czego się nie robi dla forum Seriale? :D
            • wawrzanka Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 29.08.16, 21:44
              aga_ata napisała:

              > Totalny falstart sezonu.
              > Rzyg po prostu.

              Może podniosę Cię na duchu? :)
              Jak dla mnie świetny start. Lady Makbet w tym czerwonym kapeluszu i tekst Lucjana o poskromieniu złośnicy - jakie nawiązanie do Szekspira, majstersztyk. Scenarzyści chyba naprawdę nas czytają.
              Baaaasia. Jak ona mogła nie wygrać? Jak mogła nie zająć pierwszego miejsca, no jak. Nie ma opcji. Ile tam siedziała sama w tej szkole, czy co to tam było? Po jakie licho smutna Fryczówna musiała natychmiast jechać do Stefana (?) I czego Zaczes nie mógł załatwić sam, skoro konkurs pianistyczny Wyłupiastej był aż tak mega ważny? Pytania te na zawsze pozostaną bez odpowiedzi.
              Laleczka Czaki była obecna w tym odcinku wyłącznie duchem, ale za to jakże mocno! Do tego mamy ofertę Franka: żywot z Natalką na kocią łapę. Oj, nie spodoba się to Luckom, nie spodoba, a przedsmak tego mieliśmy w tekście: "jeśli Franek dołączy do naszej rodziny..." tu rola Laleczki Czaki jest ważka. Obrzydziła Frankowi forever marsz do ołtarza i z okazji zapowiedzi długo, ale to dłuuuugo ksiądz proboszcz pił nalewki z Lucjanem nie będzie, oj nie będzie.
              Czy jutro również będziemy mieć zaszczyt kontemplować to arcydzieło sztuki filmowej?
            • baaasiiia Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 29.08.16, 21:46
              A ja się obśmiałam jak norka :) Absurd godni absurd - mnie to zaczęło mocno śmieszyć :))) To łóżeczko z materacykiem na górnym poziomie przy dziecku już prawie chodzącym; Marysia najpierw wyganiająca Artura a potem dzwoniąca do niego z rozpaczą po pomoc; samotna Basia na koncercie - bo wszyscy akurat, dokładnie wszyscy musieli wyjść i oczywiście zdobywa pierwsze miejsce! A swoją drogą - ile ta biedna Basia tam siedziała sama? Godzinę? Dwie? Trzy? Miałam wrażenie, że bardzo długo! I jakie komplikacje musiały zajść po tej operacji Stefana, że Fryczówna natychmiast już zaraz musiała jechać do szpitala?? Nie wiem - krew mu oddawała?
              Ale i tak generalnie odcinek mnie rozśmieszył... :)
                • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 30.08.16, 06:38
                  Ale Pavulon jak się odbił od dna finansowego ! Stać go na pianino dla ukochanej córki .
                  Używane , ale zawsze.

                  Natalka całkiem rozumy pogubiła.W wieku 20-21 lat ona musi mieć stałego partnera do
                  zamieszkania .Ona nie może być sama .Jeśli rodzina na to pozwoli , to nie wiem co to za rodzina.
                  I ze szkolą zmiana planów, co było do przewidzenia .Teraz musi iśc do policji , żeby złapać
                  przestępcę i ratować Robina.

                  A Marysia , nastolatka po prostu.Przyjęła do domu faceta , o którym nic nie wiedziała i teraz ma.
                  Wspólniczka bandziora.Policja ryje jej w mieszkaniu a ona w pozie dramatycznej na podłodze
                  przyjmuje męża byłego , którego zawezwała na pomoc.

                  A Laleczka CZ , dlaczego porzuciła Robina przed ołtarzem ?
                • na4 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 30.08.16, 06:49
                  Niestety nie obejrzałam tego odcinka ( kajam się, łomoczę w klatę) , ale z wypiekami od rana czytam recenzje. Moja ukochana LadyM w czerwonym kapeluszu ( myślę, że dodawał jej cudownie demoniczności :)) Nie oflądałam, ale w kwestii Basi i opieki nad nią ... to chyba nikogo nie powinno dziwić , że ona gdzieś sama błąka się samotnie. Przecież to dziecko od najmłodszych lat było sobies sterem i żeglarzem. To łaziło po knajpach Pawełkowych gdzie spędzała czas, to na chatę do nie poszła to tu była to tam i raczej mało kto był zainteresowany tym co robiła i gdzie była. Wtedy dała radę to i po koncercie spokojnie sobie może pokontrmplować. A to już w Mjm komórek brak i nie da się wysłać jakiegoś info ?
                  • wawrzanka Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 30.08.16, 10:40
                    na4 napisała:

                    > A to już w Mjm komórek brak i nie da się wysłać jakiegoś info ?

                    Fryczówna wykonała smsa do córki, coś w stylu: "przyjadę po ciebie tak szybko jak będę mogła blablabla".
                    Za to Lady Macbet w swym jakże wymownym czerwonym kapeluszu złożyła Mostowiakom wizytę bez zapowiedzi. Ot, zapukała do drzwi. Ten numer (nagła, niezapowiedziana wizyta nieoczekiwanego gościa) był wielkim narzędziem kina, ale gdy pojawiły się pierwsze telefony komórkowe - co bystrzejsi scenarzyści słusznie z niego zrezygnowali zastępując innymi efektami, jakich przecież nie brakuje. Minęło 20 lat powszechnego panowania telefonii komórkowej, ale nie dla naszych scenarzystów. Oni żyją w innej czasoprzestrzeni, o czym wiemy od dawna. I jak tu ich nie kochać?
                    • mariamm87 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 30.08.16, 11:57
                      wawrzanka napisała:

                      > na4 napisała:
                      >
                      > > A to już w Mjm komórek brak i nie da się wysłać jakiegoś info ?
                      >
                      > Fryczówna wykonała smsa do córki, coś w stylu: "przyjadę po ciebie tak szybko j
                      > ak będę mogła blablabla".


                      I SMS był oczywiście podpisany MAMA. Nie wiem, czy wy jak piszecie do swoich najbliższych, którzy na pewno mają wasz numer zapisany to się podpisujecie w SMSach? Bo w MJM podpisują się wszyscy...
                  • madi138 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 31.08.16, 00:28
                    Biedna Basia. Nie ma sily, zeby po takim dzieicnstwie wyrosla na osobe zdrowa psychicznie. Najpierw wielka ekscytacja jej konkursem, a potem rodzice zostawili ja sama sobie, bo mieli wazniejsze sprawy. Kochana mamusia wyszla bez slowa! Dziwne tylko, ze nikt z obslugi konkursu czy tego budynku nie zauywazyl porzuconej, samotnej dziewczynki. :P
                    A starcie Matki Robina z Lady Makbet bylo superrr! Trafila kosa na kamien!
          • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 30.08.16, 19:05
            karolla44 napisała:

            > Basia w tych białych rajtach i swetrze wyglądała jak na rozpoczęciu roku szkoln
            > ego na poczatku lat '90

            Basia jest zawsze elegancko ubrana , stosownie do okoliczności.Tutaj na galowo.I jeszcze kozaczki
            miała do kolan czarne.Jej szafa bardziej wypełniona niż mamy, ta raczej skromnie się nosi.
            Pavulon córci niczego nie żałuje.Żal mi go , że swojego dziecka raczej się nie doczeka.
            • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 30.08.16, 21:41
              Zaczesa nam podmienili! Nareszcie widać w nim mężczyznę .Konkretnie podsumował dokonania
              Natalki i jej wybory życiowe,to mi się podoba.
              Jeszcze nie wiedzą co tam chodzi Natalce po głowie odnośnie wyprowadzki do leśnika.
              Ona by chciała , ale trochę jej wstyd , że taka jest , że chłopak poprosi a ona już gotowa na
              wszystko , no i trudniej byłoby z pomocą przy dziecku , a tak noga za próg i poleciała.
              Ugotowane i podane ,dziecko dopilnowane a ona lata aż jej pompon podskakuje.
              Pomysł z pracą w policji może i dobry ale wymaga więcej zaangażowania , bo to i studia
              dalej niż w stolicy ,tam są chyba takie pobyty 6m-czne obowiązkowe nawet na zaocznych i
              jeszcze praca na posterunku .Jak ona sobie to wyobraża.
            • na4 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 30.08.16, 21:42
              Zieeeew, nuda aż strach .... I co tu się dziewić Natalce. Czy posiadacz dwóch pełnoetatowych opiekunek do dziecka tak łatwo z nich miałby rezygnować i przenieść się tam gdzie ich nie będzie ? A tak na marginesie zastanawiam się nad pewną teorią spiską, co to za osoba leżała na łożu boleści podszywając się za mstkę Robina?
              • wawrzanka Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 30.08.16, 22:44
                Nie wiem, kto się podszył, ale wiem po co w MjM są telefony komórkowe:
                - by okazały się rozładowane, gdy właśnie chcemy do kogoś zadzwonić;
                - by nikt nie odbierał, bo akurat prowadzi zajęcia ze studentami;
                - by były budzikiem;
                - by dzwoniły w najmniej odpowiednim momencie;
                - by ich brak, lub pozostawienie w samochodzie skutkował niespodziewanym najściem;
                - by ich absolutnie nie używać, gdy chce się porozmawiać z wujem-wspólnikiem o sprawach zawodowych. W takim wypadku nie wolno nawet zapowiedzieć wizyty. Trzeba udać się do wuja osobiście i zastać go całującego się z żoną.
                Zresztą w tym odcinku dźwięk telefonu wybrzmiał tyle razy, że mało brakowało, a nabawiłabym się jakiejś nerwicy.
                A po co są e-maile? Chyba nikt nie ma wątpliwości: aby odbierać je będąc w kraju, o! Za granicą nie można odebrać e-maila. Zapamiętajcie to sobie. A jak nie wierzycie to spytajcie ojca Antka.
                    • aga_ata Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 31.08.16, 19:17
                      Jestem dosłownie porażona flakowatością tych dwu odcinków... to jakiś koszmar był! Chyba tylko ja jedna mam takie odczucia, ale normalnie.... może to ta przerwa spowodowała? że nagle wszystkie dialogi wydały mi się żenujące jeszcze bardziej niż zwykle, że dosłownie każda postać stanowiła dla mnie wyzwanie nerwowe:D

                      Zaczes - według mnie baaaaaaaaaaaardzo mu daleko do faceta - to zaczyna już przypominać własną karykaturę. Ta fruzyra, te jego kurtawki... ale w jednym musiałam się zgodzić, jak powiedział Natalce (wydźwięk zapewne miał być 'wygarnął', ale za lekko mu to poszło) co myśli na jej temat, na temat jej studiów, dziecka, kaprysów i w ogóle.

                      Mam nadzieję, że w kolejnym odcinku coś drgnie, bo nie idzie oglądać... na trzeźwo:D
                        • mariamm87 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 01.09.16, 09:42
                          No jedyne co mi się podobało w tych dwóch odcinkach to wygarnięcie Natalce, że chyba za bardzo jej wszyscy chcieli pomóc, a ona ma to w d.
                          Skoro dwa odcinki były właściwie o tym samym (Natalia i Ron, zaczes i jego biznesy, Pavulon i jego upiorna rodzinka) to jest szansa, że w kolejnych odcinkach będzie coś bardziej ożywczego, jak Wargas w wiecznym trójkącie z MojąAsią i Rudą, smęty i fochy Lemura i przede wszystkim romans Perły Palestry z dziewczęciem zza firanki.
                                • mariamm87 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 02.09.16, 10:51
                                  W poniedziałek czeka nas

                                  Olga zdaje w końcu maturę, a później kolejny raz próbuje zbliżyć się do Piotra. Ma nadzieję, że chłopak spędzi z nią cały wieczór, przy szampanie. Tymczasem Zduński kontaktuje się z prywatnym detektywem, który bada dla niego sprawę śmierci Góreckiej i zdobywa adres ciotki Izy. Młody prawnik od razu jedzie na miejsce. W końcu odkrywa, że w całą sprawę zamieszany jest także Marcin. Joanna ma za to poważne problemy. Dziewczyna zostaje zwolniona z pracy, ale ukrywa to przed Tomkiem... A ukochany daje jej nietypowy prezent: suknię ślubną.

                                  Natomiast we wtorek:
                                  Iza spotyka się w końcu z Góreckim, a biznesmen tuż po pełnej emocji rozmowie ma problemy z sercem i trafia do szpitala. Tymczasem Piotrek wciąż próbuje zniechęcić do siebie Olgę. Maria musi podjąć ważną decyzję w sprawie Bilskiego. Adwokat Roberta informuje ją, że prokuratura zgodziła się na jej wizytę w areszcie. Rogowska nie jest jednak pewna, czy chce spotkać się z mężczyzną, który od miesięcy ją okłamywał i okazał się przestępcą.
                                  • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 02.09.16, 15:39
                                    Jeszcze przypomnę dzień jak codzień u Pavulona , z ub tygodnia.
                                    Śniadanie w domu Pavulona na wsi.Ala podaje tosty na stół a sama zasiada przed laptopem do pracy.Tata Pawełek zwraca uwagę ,ze te zlecenia za PLZ 1,50 to zabierają jej tylko czas a pożytku
                                    żadnego .Na to Ala wertując podręcznik , że pracuje nad tym zleceniem od miesiąca i nie może
                                    sobie poradzić z jednym problemem , a dzisiaj do południa musi wysłać.
                                    I co wysłała ? Wysłała .Wszyscy zdolni.
                                    Mężuś proponuje Ali nową pracę .Prowadzenie sklepu internetowego i sprzedaż produktów
                                    z Sycylii.Głowa pełna pomysłów , a zaczynał w komórce na zapleczu w Oazie.
                                    • yumemi Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 04.09.16, 20:32
                                      Odcinek pelen wspanialych watkow:)
                                      Najpierw pretensje ze dziecko szuka ojca, bo przeciez po co komus tata skoro ma taka super mamusie ktora ma byc i mama i tata. Chore.
                                      Natalka - oczywiscie rodzina zajmuje sie dzieckiem bo ona jezdzi w kolko i rozmawia - no i jakby sie do Franka przeprowadzila to pewnie musialaby sie dzieckiem sama zajac i bylby problem :) A tak mozna udawac ze sie jest pseudo samodzielna, narzekac na brak prywatnosci i przestrzeni, ale zostawiac malucha kiedy sie chce.
                                      • aga_ata Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 05.09.16, 21:29
                                        No wreszcie coś się podziało! Precz z wątkami Grabińskimi raz na zawsze!

                                        'Uchachana' twarz Tomasza zrekompensowała mi horror poprzednich dwu odcinków. Podobnie jak wiecznie srający żarem Chochoł, który zna się dosłownie na wszystkim, od poszukiwania sprawców wypadków z archiwum x po aneksy do umów firm zajmujących się połowem dalekomorskim. Który to Chochoł jednym % zysku opędzluje wszystkie długi, co je ma po rodzinie i jeszcze odłoży, zatem po raz wtóry domagam się jego oświadczenia majątkowego albo co najmniej salda rachunku bankowego :-D

                                        Gibający się Gibon w jakże cudownie dobranej kolorystycznej koszulce, i to całe śledztwo chochole... no po prostu majstersztyk! Ach i och!

                                        Wystrojona Ruda podająca sushi (to jest beznadziejnie beznadziejne, że słów mi brak).

                                        No i Lemurze łzy na koniec odcinka... wiadomo Lemur=wycie.

                                        No i mam dwa pytania:
                                        1) czy słusznie mój tok rozumowania podąża?
                                        opowieści przy wykwitnym stole Rudej o super-paczce-z-młodości Ruda, Tomasz i niejaki Jacek miały nam-widzom uzmysłowić, że oto zbliża się nowa postać rzeczonego Jacka, którego grać ma Wieczorkowski, co to mignął nam niegdyś w zajawkach w czerwcu?

                                        2) dlaczego Plejka nie powiedziała Tomaszowi, że straciła pracę? takich rzeczy nie wypada mówić czy co?:p
                                        • mariamm87 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 05.09.16, 21:47
                                          Właśnie na początku odcinka miałam pisać że cud nad Wisłą i Lemur się uśmiecha, ale pod konieczne odcinka wszystko wróciło na swoje tory.
                                          Ehhh i uwielbiam jak Wargasa drewnianym głosem wygłasza te romantyczne teksty. "Jesteś miłością mojego życia" wygłoszone spiżowym głosem rozpala wyobraźnię.

                                          A tajemnice muszą być - bohaterowie MjM chyba nimi oddychają. Przecież powiedzenie narzeczonemu-prawie-mężowi, z którym prowadzi się wspólne gospodarstwo domowe (w którym zresztą sytuacja finansowa jest dosyć napięta ze względu na wyjątkową płodność Wargasa, oraz opłacanie opiekunki bardzo dzielnej samotnej rudej matce), że straciło się pracę to by było za proste. Przecież przed najbliższym człowiekiem trzeba odstawiać szopkę z wychodzeniem na niby do pracy, czy nie wiem jak ona zamierza to rozwiązać.

                                          A jak myślicie, będzie coś z dziewczęciem zza firanki i perłą palestry, kryminalistyki i specjalistą od wychowywania zblazowanych nastolatek?
                                          • wawrzanka Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 05.09.16, 23:11
                                            mariamm87 napisała:

                                            > Przecież przed najbliższym c
                                            > złowiekiem trzeba odstawiać szopkę z wychodzeniem na niby do pracy, czy nie wie
                                            > m jak ona zamierza to rozwiązać.

                                            Hahahha, właśnie. W MjM niezmiennie frapuje mnie ta obstrukcja myślowa za plecami małżonków, ukrywanie, odwlekanie, samotne snucie się tu i tam i wycieranie gilów, to się kwalifikuje na jakąś terapię (przed?)małżeńską. Gdybym ja straciła pracę to pierwsze co bym zrobiła to wykonała telefon do małżonka. Ewentualnie powiedziałabym w domu, ale żeby łazić na jakieś kolacje, potem jeszcze chlipać, że "ona tak świetnie sobie radzi"... Żal. Asia jest wyjątkowo ciężkim przypadkiem DDA i należałoby ją skierować na terapię w ramach misji edukacyjnej tego prześwietnego serialu naszej ukochanej, miłościwie nam panującej telewizji polskiej.

                                            Lemur jak Lemur, łzy jak ołów, rzęsy jak włosy łonowe i problemy jak Adaś Miauczyński.

                                            Wątek panny zza firanki oglądałam jednym okiem, ale jeśli dobrze skojarzyłam to zadzwoniła do Chochoła i kazała mu przyjechać wieczorem w pilnej sprawie i nie powiedziała w jakiej. A on pojechał. Już za samo to należy mu się medal idioty roku, a jego teksty w stylu "możesz sobie tylko pomarzyć" nic w tej kwestii nie są w stanie zmienić.
                                            • na4 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 06.09.16, 07:07
                                              Czegoś nie zrozumiałam w kwestii sukni MojejAsi. Jak to było Wargas zupełnie przypadkowo ( jak to zwykle bywa) ujrzał na laptopie zdjęcie sukni. Okazało się, że MojaAsia nieustająco ją mierzyła w necie(? :)). Oczywiście młody człowiek doniósł o tym fakcie Wargasowi. Czyli co MojaAsia lata po salonach z sukniami ślubnymi i mierzy wciąż i wciąż tą samą kreacje w towarzystwie Wargasowego potomka a potem siada i gapi się w jej zdjęcie. No coś coraz bardziej martwie się o MojąAsię ..... Ps dodam, jeszcze bardziej się martwię, bo Wargas zobaczył swoją wieczną narzeczoną w owej sukni. Co już zapowiada duuuuuże kłopoty ... Ps2 brawo dla Wargasa za znajomość rozmiarów MojejAsi
                                              • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 06.09.16, 09:25
                                                Moja Asia zrozumiała ostatecznie jakim jest zerem przy Adze.Bezrobotna , wyrzucona z marnej posady,bezdzietna.Aga po awansie , z dzieckiem ubóstwianym przez Wojtusia i tatusia.
                                                To ciąganie się po obiadkach do wiecznej rywalki , jakieś to niesmaczne było.

                                                Moja Asia będzie udawać , ze nadal pracuje , a tymczasem zajmie się pewnie sprzątaniem po domach.Żeby było co do gara wrzucić.Zamiast wpaść z rykiem i oznajmić , że wyrzucili z roboty,
                                                może by się jakoś to ustosunkowane towarzycho zmobilizowało i pomogło jej znależć pracę.
                                                Suknię kupił , pewnie na raty .
                                                W zapowiedziach było , że Wezół każe pracować swojej córci przy sprzątaniu właśnie.
                                                Żeby ukrócić jej rozpasanie .Zupełnie inaczej niż Zaczes z rodziną , który pozwala Natalce
                                                na wszystko , a ona zmarnowała rok czasu i pieniądze uznawszy , że leśnictwo jej nie interesuje
                                                jednak. Nie kazdy musi studiować , jeszcze w takiej sytuacji gdy dziecko wisi u piersi.
                                                Można to odłożyć w czasie aż się w głowie i życiu trochę poukłada , powiedzmy z parę lat.
                                                • yumemi Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 06.09.16, 20:13
                                                  Nie kazdy musi studiować , jeszcze w takiej sytuacji gdy dziecko wis
                                                  > i u piersi.
                                                  > Można to odłożyć w czasie aż się w głowie i życiu trochę poukłada , powiedzmy z
                                                  > parę lat.

                                                  No to Natalka musialaby sie przeistoczyc z marudnej, wiecznie nadetej i pelnej pretensji w kogos kto normalnie mysli zanim cos zrobi.
                                            • yumemi Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 06.09.16, 20:11
                                              W MjM niezmiennie frapuje mnie ta obstrukcja myślowa za pleca
                                              > mi małżonków, ukrywanie, odwlekanie, samotne snucie się tu i tam i wycieranie g
                                              > ilów, to się kwalifikuje na jakąś terapię (przed?)małżeńską. Gdybym ja straciła
                                              > pracę to pierwsze co bym zrobiła to wykonała telefon do małżonka

                                              Ale nie w MjM. W MjM Moja Asia nic nie powie, potem Wargas sie dowie, powie ze jest oburzony i rozczarowany bo Moja Asia mu nie ufa i znow bedzie zwiazek stal pod znakiem zapytania.
                                              • aga_ata Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 06.09.16, 21:29
                                                Muszę to napisać wyraźnie:

                                                NIE ROZUMIEM zachowania Lemura.
                                                NIE ROZUMIEM zachowania Lemura.
                                                NIE ROZUMIEM!!!

                                                Sorry.

                                                'Iza będzie się czuła bezpieczniej między znajomymi', więc umówimy się z Wezółem w bistro. No żesz! O co chodzi? Czy ona miała zaplanowane spotkanie z szefem gangu, któremu miała właśnie odmówić okupu czy miała zaplanowane spotkanie z mężem kobiety, którą jej ojciec lata świetlne temu potrącił samochodem?

                                                Ludzie, proporcji trochę!
                                                Scenarzyyyystoooooo!!!
                                                I te jej wielkie załzawione oczy, wiecznie wykrzywiona twarz w grymasie bóle, cierpienia i męczeństwa. Jeśli kiedykolwiek Ruda aspirowała do roli numer jeden bycia męczennikiem, to przykro mi - Lemur ją przebił.


                                                Marysia cierpiąca również doskonale odnajduje się w nowej rzeczywistości, w której można cierpieć, wzdychać, przeżywać i przewracać oczami. Santana z kolei gra pocieszyciela, czyli zasuwa podryw stary jak świat, ale kto wie - może ten chwyt naprawdę działa?

                                                A na dokładkę - przeciwieństwo Santanowych - nieudolne podrywy Panienki z Okienka plus pouczająca rozmowa przy Wezółowym łożu boleści.

                                                No i Chochoł awansował na członka Wezółowej familii.
                                                No i Lemurowi zbrodnia została wspaniałomyślnie wybaczona!

                                                W ogóle odcinek jakiś taki... cierpiętniczy, bólem wypełniony, troskami i problemami naznaczony. Ale z jakim pięknym morałem: że bliźniemu pomóc, bliźniego odwiedzić, bliźniego pocieszyć, bliźniemu wybaczyć, zapomnieć...

                                                Jestem tak wzruszona, łzy kręcą się w oku, płacz uwiązł mi w gardle... idę dojść do siebie.. i to wyznanie miłosne na koniec....
                                                • na4 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 07.09.16, 07:05
                                                  Cały wieczór zachodziłam w głowę po co owe spotkanie Lemur-Wezół? oprócz hektolitrów łez, które wypłynęły z wielkorzęstch oczu i stanu okołozawałowego jakoś nie udało mi się nic wymyśleć. Niewątpliwie laury nakeżą się perle za szybkie i skuteczne zidentyfikowanie mordercy żony swojego pracodawcy. Bogaty i wpływowy Wezół nie popisał się w tym temacie przez 15 lat a Piotruś szast -prast i już..... Coż Aga_ata jak zawsze w samo sedno, nic dodać nic ująć. Jedynie pozostaje mi omówić doborową kolorystykę Wezół-Lemur czerwone spodnie, Lemur-Gibob pomarańcz na koszulkach. Hm czyżby jakiś przekaz:)?
                                                  • baaasiiia Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 07.09.16, 09:12
                                                    ooo to właśnie to!! Cały odcinek zadawałam sobie to pytanie - po co komu to spotkanie na szczycie Lemur-Wezół?? Sensu w tym niewiele widzę - chyba, że miało to stanowić rodzaj katarsis dla obu stron - nie wiem.
                                                    I mam jeszcze pytanie - czy były i aspirujący do aktualnego :) mężczyzna Santa Maryi czyli Artur to gdzieś pracuje? Z czego on żyje? Po tym wypadku wrócił do pracy? Czy ma jakąś rentę? Czy co? Bo snuł się po całym odcinku, nie było problemu jeżeli chodzi o opiekę nad Basią, generalnie dysponował nieograniczoną ilością czasu i tak się zaczęłam zastanawiać jak to z nim jest
                                                  • mariamm87 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 07.09.16, 09:31

                                                    > I mam jeszcze pytanie - czy były i aspirujący do aktualnego :) mężczyzna Santa
                                                    > Maryi czyli Artur to gdzieś pracuje? Z czego on żyje? Po tym wypadku wrócił do
                                                    > pracy? Czy ma jakąś rentę? Czy co? Bo snuł się po całym odcinku, nie było probl
                                                    > emu jeżeli chodzi o opiekę nad Basią, generalnie dysponował nieograniczoną iloś
                                                    > cią czasu i tak się zaczęłam zastanawiać jak to z nim jest
                                                    >

                                                    Perła palestry mu oddaje za tego starego opla 100 tys to ma z czego żyć :D

                                                    Czy po tej niezwykle wzruszającej rozmowie Lemurowej jest szansa, że więcej łez nie będzie nam serwować?
                                                  • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 07.09.16, 09:46
                                                    Wezóła ubrali w buraczkowe spodnie i tak poleciał do Gdańska na podpisanie kontraktu .Szofer/asystent
                                                    perłap.chodzi odziany w elegancki , nietuzinkowy garnitur , a szef bardziej na luzie.
                                                    Ta zza firanki dołączyła do wszystkich kobiet z Mjm , które zafiksowane na facecie nie odpuszczają , muszą go mieć.
                                                    Marysia musiała pożegnać swoją wielką miłość osobiście.I uczyniła to w areszcie , podpierana skutecznie
                                                    przez Santanę.Zamknęła kolejny rozdział uczuciowy swojego życia.
                                                    Lemur wreszcie oczyścił swoje życie z traumy wypadkowej i spokojnie zacznie żyć.Wezół również ,
                                                    nawet trochę odchorował ale wróci do życia i znajdzie sobie Panią , pewnie tą , która go tam w parku
                                                    ratowała , gdy wszyscy inni mijali go obojetnie.Coś mi się wydaje , że bedzie to Monika prawniczka,
                                                    bo tak z migawek dorozumiałam.
                                                  • baabeczka Re: Santana dlaczego jest Santaną 07.09.16, 12:34
                                                    Wczoraj obejrzalam po dluugim czasie Mjm i wlasciwie nic sie nie zmienilo. Nudy jak byly tak sa. Ale poczytalam wasze komentarze i od razu mi sie prawie wszystko rozjasnilo. Usmialam sie do łez. Fajnie sie czyta wasze spostrzezenia, chociaz nie jestem juz na biezaco to zgadzam sie najbardziej z aga-atą....super,jakbym ja pisala:-) dzieki i pozdrawiam i piszcie,piszcie, fajnie sie czyta :-)
                                                  • asiek25 Re: Santana dlaczego jest Santaną 07.09.16, 12:44
                                                    anetapzn napisała:

                                                    > Jak w temacie. No za diabła nie mogę się doszukać analogii :D

                                                    Bo dawno temu, jak jeszcze pracował z Maryją w przychodni w Gródku, to kiedyś zabrakło prądu, więc przygrywał Maryji na gitarze przy świeczkach :))
                                                  • anetapzn Re: Santana dlaczego jest Santaną 08.09.16, 12:15
                                                    asiek25 napisała:

                                                    > anetapzn napisała:
                                                    >
                                                    > > Jak w temacie. No za diabła nie mogę się doszukać analogii :D
                                                    >
                                                    > Bo dawno temu, jak jeszcze pracował z Maryją w przychodni w Gródku, to kiedyś z
                                                    > abrakło prądu, więc przygrywał Maryji na gitarze przy świeczkach :))

                                                    Aaaa dzięki :D
                                                  • burina Re: Santana dlaczego jest Santaną 07.09.16, 12:47
                                                    W dawnych czasach, jak jeszcze aktorzy wierzyli w to, ze sa w M jak Milosc tylko na chwile, do czasu az nie dostana jakiejs powazniejszej roli, traktowali ten serial jako platforme castingowa. I w ten oto sposob, w zawile losy Artura zostaly wpisane sceny jak zarywa Marysie na chlopca z gitara. Oj to byly czasy, jak sobie przy swieczce i lampce wina "Kocham cie jak Irlandie" niewinnie i bez podtekstow, ale z taka rozdzierajaca tesknota ze wiadomo bylo, ze sie zejda, nucili.
                                                  • mariamm87 Re: Santana dlaczego jest Santaną 07.09.16, 14:09
                                                    To był w ogóle okres kiedy całkiem nie oglądałam MjM- jakieś 3 czy 4 lata. Potem znowu zaczęłam, mniej więcej w okolicach jak zaczęli zapowiadać śmierć Hanki. I właściwie wiele się tam nie zmieniło przez te 4 lata :D
                                                  • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 07.09.16, 13:44
                                                    Ja nie mogę się doczekać kiedy Wezół zacznie żyć jak mężczyzna , a nie tylko na okrągło wdowiec , tata i szef. Aż do znudzenia.Ile może kręcić pomnażanie fortuny.
                                                    Może wtedy córcia odczepi się od perły palestry i stanie się zazdrosną o tatusia , co go tak oszukuje
                                                    ale on i tak o wszystkim wie odnośnie jej zachowania .
                                                  • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 07.09.16, 14:36
                                                    Jeśli Madzia Dochtorowa zalegnie w szpitalu , to może dlatego , ze Dochtorek , młody i zdolny oraz majetny
                                                    pan małżonek zechce porzucić swą młodą/starą żonę i nowo przysposobionego syna i wyjechać za granicę
                                                    żeby objąć bardzo poważną posadę ,która stanowi dla niego ogromne wyzwanie.Tak czytałam i myślę ,
                                                    że Lady Mucha zrobi wszystko , zeby go zatrzymać , nawet zachorować.
                                                    Już mu się znudziła rodzinka , niestety.
                                                  • na4 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 07.09.16, 15:32
                                                    Lemur już oczyszczony wewnętrznie, teraz nie będzie miał powodów do rozpaczy ? Teraz czeka ją nowy, szczęśliwy etap w jej życiu u boku Gibona i Szymusia? Żadnych łez ? I już tylko będziemy obserwować u niej nieustająca radość co będzie z niej emanować już tak od poniedziałku/wtorku?
                                                  • aga_ata Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 07.09.16, 18:56
                                                    Mucha w szpitalu?
                                                    Again?

                                                    O tak.... Mucha również ma predyspozycje do roli przepełnionej cierpieniem, choć równie dobrze wychodzi jej perlisty śmiech w czapce z pomponem. Niemniej Mucha na łożu boleści to jednak mocne wyzwanie rzucone przez scenarzystów, chociaż jesteśmy zaprawieni w bojach po Lemurzych cierpieniach, więc powinno być łatwiej.

                                                    Monika z Wezółem?
                                                    Pasuje mi!
                                                    Stokroć bardziej wolę oglądać rozkręcający się romans tej pary niż odgrzewane kluchy Wernera i Arciuchowej.
                                                  • wawrzanka Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 08.09.16, 08:31
                                                    Oni się wymienili telefonami, żeby owo katharsis miało głębszy wymiar, by jedno do drugiego mogło zadzwonić, gdy natłok emocji sięgnie zenitu i tak się właśnie stało. Teraz Wezół zacznie żyć jak mężczyzna, a Lemur jak kobieta. Wszystko się zmieni w ich życiu. Świat nabierze nowych barw i zawiruje tęczą, którą my będziemy rzygać.
                                                    Tymczasem nic nie wiadomo w sprawie Martusi i Andrzeja, co zaczyna mnie lekko niepokoić, szczególnie, że Wieczorek się ożenił z plastyczką. Czyżby zepchnęli mój ulubiony wątek na dalszy plan? Jak żyć bez furczenia płacht Namiota i jego smutno-srogiej miny, jak żyć.
                                                  • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 08.09.16, 11:04
                                                    Co do Budzyna i Martusi to coś zapowiadali , ze nastąpi rozstanie ale bez rozwodu.Martusia z Andzią wyjadą
                                                    do Kolumbii a Budzyn zostanie sam .Namiot nie może znieść , że jej mąż jest jak lep , do którego kleją
                                                    się wszystkie muchy.Nawet jak on mówi nie wszelkim paniom , to ona wie , że on ma kosmate myśli i już.

                                                    Co do Wezóła , to najwyższy czas , żeby ubarwił swoje życie jakimś romansem.A nic tylko praca ,praca
                                                    i córeczka molestująca , a wręcz napastująca asystenta ojca.Gdyby to szło w drugą stronę , to
                                                    molestator objęty zostałby paragrafem.A tu Wezół widzi akcje córki i myśli , że w ten sposób zatrzyma
                                                    bystrzachę w rodzinie , bo ten swoim świeżym spojrzeniem ogarnia jego poczynania biznesowe co
                                                    przynosi mu kokosy.
                                                  • anetapzn Mirki brakuje 08.09.16, 12:18
                                                    Jeżeli kogokolwiek mi w tym chorym serialu brakuje to Mirki. Zdecydowanie ożywiała akcję i była normalna na swój mirkowy sposób. Szkoda, ze już jej nie ma.
                                                  • na4 Re: Mirki brakuje 08.09.16, 12:38
                                                    A gdzie ona ? Czy wyjechała na Alaskę, że słów po niej zaginął. Pamiętam, że Mirka z chłopakiem ( imienia nie wspomnę) weszli w interes kamieniarski, starali się z problemami o dziecko i jakoś tak zapadli się poprostu pod ziemię ... ? A może było jakieś wytłumaczenie czy ciche to raczej odejście w niebyt ?
                                                  • yumemi Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 08.09.16, 20:45
                                                    Nie tylko Budzyn - powszechnie wiadomo ze faceci nie maja kontroli nad soba zadnej, i jak widza kobiete to od razu dziczeja, stad np dziwne miny Kamizeli jak raz z koszem przyszla do kancelarii i zobaczyla jedna z pan. Ze w ogole kobiety z mezczyznami pracuja, zaslaniac sie powinny w ogole.
                                                    Podobnie jak ciaze znikad przychodzace bo nikt przeciez nie kontroluje poczec. Ciekawe ktora ciaza niespodziewana bedzie nastepna, z zaskoczeniem skad sie dzieci biora.
                                            • misterni Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 11.09.16, 02:26
                                              wawrzanka napisała:
                                              ,Wątek panny zza firanki oglądałam jednym okiem, ale jeśli dobrze skojarzyłam to
                                              zadzwoniła do Chochoła i kazała mu przyjechać wieczorem w pilnej sprawie i nie powiedziała w jakiej. A on pojechał. Już za samo to należy mu się medal idioty roku, a jego teksty w stylu "możesz sobie tylko pomarzyć" nic w tej kwestii nie są w stanie zmienić.


                                              Bo te teksty brzmiały IMO, jak gra wstępna, a nie kategoryczne danie do zrozumienia smarkuli, że na nic nie może liczyć. Nic dziwnego że pannisko nic sobie z nich nie robi i tylko uśmiecha się pod nosem ;)
    • the_accidental Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 09.09.16, 15:15
      SPOJLER!!
      "Marcin w szpitalu przez Izę i jej kota"
      W 1239 odcinku "M jak miłość" Chodakowski zaproponuje Lewińskiej (Adriana Kalska), żeby się do niego wprowadziła. Iza z chęcią przyniesie swoje rzeczy i kota, którym opiekuje się na prośbę ciotki. Okaże się, że Marcin ma uczulenie na kociaka i jeszcze tego samego dnia trafi pod opiekę lekarzy.
      Brakuje mi tu ikonki "tarza się ze śmiechu"...
      Absolutnie nie lekceważę uczuleń, jakby co. Tylko w kontekście Lemura i Gibona... jeszcze ten kot...
      • na4 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 12.09.16, 22:07
        Martusia nam w Grabinie pięknieje , aż strach ... Problem jest w tym, ze Namiot dotąd kochał Budzyna, ale nie mógł z nim być. Dlaczego, otóż sprawa jest nie wyjaśniona i w żaden sposób nie zrizumiała, mimo dogłębnej analizy na tym forumie... Martusia też o tym długo myślała w tej separacji o tym i myślała. No i cóż teraz mamy kolejny etap, jej miłość się wypaliła... A zaraz pogna do Kolumbii w poszukiwaniu jakiegoś archeologa, czy też innej, kolejnej ofiary, która złapie się na lep Martusiowych paraliżująco-omamiących wdzięków ...
        • wawrzanka Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 12.09.16, 23:01
          Czy w związku z rozstaniem Namiota i Budzyna szykuje nam się wakat w serialu? Budzyn zniknie z planu? Tradycyjnie wy-je-dzie? Już wolę, żeby Namiot zniknął. Namiot przez cały odcinek robił miny jakby miał problemy z defekacją przerywane krótkimi momentami ulgi, kiedy to na twarzy Namiota chwilowo gościł zbolały uśmiech. Po prostu na tej kolacji w Grabinie Namiot sprawiał wrażenie jakby siedział na kiblu, a cała reszta kibicowała mu, żeby się udało.
        • madi138 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 13.09.16, 00:00
          scontent.xx.fbcdn.net/v/t1.0-9/14330134_639648716210494_2158784901242618365_n.jpg?oh=d95c2fec8902bd0464a638c4f2aeb468&oe=587653F2
          Internet juz reaguje :D
          NIech wiec Martusia leci do Kolumbii, a Budzynowi trafi sie wreszcie, jaks sensowna kobieta, z ktora szczesliwie dozyje starosci i splodzi gromadke dzieci. Za to, ze tyle lat wytrzymal z Namiotem nalezy mu sie porzadny happy end od scenarzystow!!!
          • na4 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 13.09.16, 06:49
            Budzyn i po co było puszczać w świat młodą, ładną plastyczkę ? Dziewcze radosne, bezfochowe... Teraz pozostał mu tylko chlipot i smętne spojrzenie w dal ala Marysia .... Martusi coś w głowie przeskoczyło i albo się nawróci przy okazji jakiegoś straszliwego zdarzenia i wróci na łono rodziny albo zaraz przyprowadzi kolejnego absztyfikanta gotowego za nią wskoczyć w ogień ... A Robin łypie na starą narzeczoną, łypie, coś mu serce sentymentalnie drgęło. Natalka się nie słucha, knuje za plecami i na niepodległość chce wyjść. Zaczes do porządku jej nie chce przywołać. Jeno Kisielowa jako ta Kasandra wieszczy ...
            • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 13.09.16, 09:17
              Lucek wypucowany , ładnie ubrany , na tle kwitnących drzew daje radę .Cieszy mnie to !

              Natomiast dwie siostry przyrodnie , Maryja i Namiot pół nocy przegadały i są niewyspane.O czym smędziły?
              Należy domniemywać , że o niewdziecznych chłopach i braku miłości.I o tym , ze starość tuż , tuż a one
              samotne.Budzyn na podorędziu , ale się nie nadaje , bo znarowiony nieco , nawet jak się stara , to
              znaczy , ze coś przeskrobał.
              Łukasz dojrzewa i w Kolumbii podjął naukę , kształci się na masażystę.
              Robin przekonuje mamę , że Laleczka Cz, zmieniła się bardzo i jeszcze trochę akcji ekologicznych ,
              Natalka straci chłopca.
              Ciekawa jestem , kiedy ujrzymy nowego narzeczonego Uli , coś tak mi się wydaje , że będzie innego
              koloru.Będzie nowy temat do plotek w Grabinie.
              • wawrzanka Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 13.09.16, 10:04
                latarnik88 napisała:

                > Lucek wypucowany , ładnie ubrany , na tle kwitnących drzew daje radę .Cieszy mn
                > ie to !

                Oj cieszy. Miałam wrażenie, że ta scena w sadzie to specjalnie dla niego była. Nie dla Lucka, tylko dla Pyrkosza. Żeby się nam wszystkim długo i zdrowo trzymał. W tym serialu fikcja miesza się z rzeczywistością (vide miłość plastyczki i Budzyna), więc kto wie co tam scenarzyści sobie wymyślili.

                > Natomiast dwie siostry przyrodnie , Maryja i Namiot pół nocy przegadały i są ni
                > ewyspane.O czym smędziły?

                Ja wyobrażam sobie tę "rozmowę" tak: Maryja ze wzrokiem utkwionym w dal monotonnie wypowiada oklepane banały. Namiot słucha z marsem na czole. Zapytany o swoje życie uczuciowe krzywi się i bąka coś bez ładu i składu przerywając namiotowym odchrząkiwaniem. I tak na zmianę: Namiot - Maryja, Maryja - Namiot. I tak przeminął cały ten siostrzany wieczór.

                Wątek Budzyn - Namiot jest aż komediowy dla mnie. Ich relacja nigdy nie opierała się na partnerstwie. Absolutną bzdurą jest to, że "Marta zawsze była tą silniejszą stroną". Ona była zawsze słaba, nieporadna i roszczeniowa. O ile fochy ślicznej młodej dziewczyny mogą być urocze - i rozumiem, że kiedyś Budzyn się zakochał - o tyle fochy tłustowłosego Namiota z tyłkiem wlokącym się po ziemi są po prostu nie do zniesienia. Ja bym rozumiała to zakochanie Budzyna, gdyby Namiot (nawet z tym wyglądem, który ma teraz) miał poczucie humoru, umiał się pośmiać z siebie i z różnych poważnych sytuacji, no... gdyby był po prostu partnerką dla Budzyna. Namiot jest w wiecznej depresji, albo ma dystymię i powinien się leczyć.
                • mariamm87 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 13.09.16, 11:32
                  wawrzanka napisała:

                  Ja bym rozumiała to zakochanie Budzyna, gdyby Namio
                  > t (nawet z tym wyglądem, który ma teraz) miał poczucie humoru, umiał się pośmia
                  > ć z siebie i z różnych poważnych sytuacji, no... gdyby był po prostu partnerką
                  > dla Budzyna. Namiot jest w wiecznej depresji, albo ma dystymię i powinien się l
                  > eczyć.

                  o to to! Dodatkowo, to, że namiot wygląda nie za wyjściowo nie jest problemem aktorki, bo ona w innych produkcjach wygląda o niebo lepiej! Można więc wysnuć wniosek, że aktorka jest specjalnie charakteryzowana w ten sposób na potrzeby postaci. Ale to znowu się kupy nie trzyma, bo jako postać ma być przebojowa i energiczna, i rozkochiwać w sobie mężczyzn - a zachowuje się i wygląda jak ostatnia mameja. Wczoraj już nie mogłam patrzeć na to postękiwanie, z którego nic nie wynika, żadna treść. Mogę uwierzyć w faceta zakochanego po uszy w mniej atrakcyjnej wyglądowo kobiecie, ale która nadrabia charakterem, w faceta zakochanego w chrząkaniu nie uwierzę za skarby świata!
      • asiek25 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 13.09.16, 11:56
        Tak, ja też wczoraj próbowałam dojść do genezy problemów egzystencjalnych Namiota. Skąd się w ogóle wzięły???
        I wydaje mi się, że to było tak - Namiot pojechał do Kolumbii i tam był podrywany przez jakiegoś podstarzałego erotomana, w czym nie widział nic złego. W tym czasie Budzyn został z Anią, któregoś dnia pojechali do Grabiny, po drodze Ania chciała siku, poszła w krzaki i zobaczyła mordercę. I dostała traumy, z której musiała ją leczyć Pani Plastyczka. Namiot złapał pierwszy lepszy samolot powrotny i jak się dowiedział co się stało, to strzelił Budzynowi focha-giganta, że Ani nie upilnował i że wszystko przez niego. I od tego się chyba zaczęło.
        Potem Namiot dawał się podrywać kolumbijskiemu erotomanowi, co podglądał Budzyn. Budzyna próbowała pocieszać Plastyczka, Budzyn się nie dał, ale Namiot znów miał focha.
        Namiot cierpiał, kochał, ale nie mógł z Budzynem być. Nikt nie wie dlaczego. W sumie nie powinno nas to już dziwić, bo to częsta przypadłość bohaterów MjM.
        A teraz Namiotowi się wypaliło, ale rozwodzić się nie chce, bo po co, skoro na razie horyzont pusty.
        Przyznam, że ja dalej nie kumam za grosz logiki Namiotowej...
        • nuis Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 13.09.16, 12:11
          Asiek25 myślę, że analiza idzie w bardzo dobrym kierunku. Traumę Martusia przeżyła ogromną kiedy to dowiedziała się, że archeolog-kolumbijski jest skutecznym zapładniaczem.
          Ten niecnota, zamiast uganiać się za Namiotem i wzdychać jak każdy statystyczny jej wielbiciel, okazał się być wyłudzaczem kasy na zabiegi zakazane prawem. No proszę Was nie dziwmy się Martusi, trauma jak ta lala. Przez to zawiodła się na facetach a swój żal przelała na boga winnego Budzyna.

          asiek25 napisała:

          > Tak, ja też wczoraj próbowałam dojść do genezy problemów egzystencjalnych Namio
          > ta. Skąd się w ogóle wzięły???
          > Przyznam, że ja dalej nie kumam za grosz logiki Namiotowej...
          • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 13.09.16, 13:49
            Budzyn przecież jest na zesłaniu , w domu Adasia,czyli separacja.Wspomniał Namiotowi , ze musi
            opuścic ten dom , bo są chętni na wynajem , czy tam kupno.
            A Namiot , ciągnąc odwłok po ziemi , juz podjął decyzję , że wyruszy do Kolumbii z Ańdzią .
            Przecież jeszcze czas wakacji nie nastał , sady kwitną , to co tak bedzie uciekać , że nie da córce
            skończyć szkoły jak się należy?
            One mnie bawią do łez , te dwie siostry.Powinny cieszyć się , że mają tak barwne życie , tylu
            kochasi , mężów , kilka dam mogłyby obdzielić .A one płaczą nad sobą .
            Maryja sama winna , że jej z Santaną życie trochę z kursu zeszło , ponieważ zamiast pielegnować
            szczęście małzeńskie, będąc w Norwegii popadła w stupor uczuciowy i odepchła męża bez słowa.
            A potem ten związek z Bilobilem to kompletna porażka , tak spragniona była uczucia , że bez
            rozumu padła w ramiona mafiosa i teraz nie może się wypłakać do końca.
            A Namiot z kolei miał nadzieję na romans z tym satyrem archeologiem , któremu chodziło o
            pożyczkę tylko.To już była taka kompromitacja w konfrontacji z jej oczekiwaniami tym bardziej,
            że Maryja namawiała , żeby dała nura w tą zdradę małżeńską.
            • aga_ata Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 13.09.16, 18:39
              wawrzanka napisała:
              >Namiot przez cały odcinek robił miny jakby miał problemy z defekacją przerywane krótkimi momentami ulgi.

              Love you! ♥ :-D

              W zasadzie nie mam nic do dodania ponad zgodność z Waszymi obserwacjami. Może dorzucę fakt, że cholernie mnie wkurza maniera Zaczesa, po prostu jego sposób bycia, jego ufryzowany łeb i to nadymanie się, coby wyglądał na męża rodziny.

              I następny w kolejności do odstrzału z MjM jest Leśnik Robin, który ma minę 'jestem-wciąż-na-tropie", i nie umiem pojąć co też te dwie panny w nim widzą.

              Wątek Namiota z Budzynem na szczęście kończy się rozwodem, czego Budzynowi szczerze życzyłam od momentu ślubu. Trzeba mu znaleźć kogoś sensownego, szkoda, żeby się marnował.
              • aga_ata Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 13.09.16, 21:28
                Mucha!!!!
                Ja zapomniałam, że w tym serialu gra Mucha!!!!
                Zapomniałam, jak fantastycznie gra, jak fantastyczną ma rolę, w której razem z Uchodźcą i Dochtorkiem tworzą modelową rodzinę doktorostwa 2+1, choć nieobce im troski dnia codziennego.

                Nagły wybuch przyjaźni między Rudą a Plejką tyleż nienaturalny, co patologiczny - w kontekście cyrków, jakie urządzały sobie wzajemnie w towarzystwie Tomasza, a raczej z jego przyczyny. Ale cieszy mnie i napawa nadzieją, że człowiek człowiekowi bliźnim i można stworzyć tak barwną rodzinę jak Tomaszowa :-D
                Postać Wieczorkowskiego mi się podoba, mam nadzieję, że wyjątkowo nie zakocha się w Rudej (a jak wiadomo wszyscy kochają się w Rudej) i chociaż raz to Plejka będzie obiektem westchnień.

                Ale najbardziej to martwi mnie uśmiechnięty Lemur, bo to oznacza, że ta postać może zakotwiczyć się w serialu na dłużej... i w ogóle te jej teksty o miłości, i Gibonowe wyznania tak grubymi nićmi szyte, że miłość Namiota z Budzynem wydawała mi się bardziej realistyczna... a w ogóle czy Gibon musi się ubierać w wyciągnięcie t-shirty jak wyrośnięty gimnazjalista? tak na marginesie :p

                Scena piknikowo-ogniskowa żenująca do kwadratu. Plus miny Doktorka, coby każdy widz zrozumiał, że oto Doktorek bije się z ojcowskimi myślami, a raczej z ich brakiem.

                Zwieńczenie odcinka... ta fioletowa sypialnia, świece... w moim słowniku nie ma słów, żeby to opisać. Po prostu jeden wielki, ogromny, wszechogarniający rzyg.


                Powinność spełniłam, MjM obejrzałam, wrażeniami się podzieliłam, dobranoc :-D
                  • na4 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 13.09.16, 21:49
                    Całkowite oczyszczenie Lemura i takaż metamorfoza. Ależ ona była rozhahana, jednakże potrafi się cieszyć. Choć szczerze wyznam, że chwile niepokoju przeżyłam podczas wizyty u Wezóła. Wypatrywałam kropel na tych czarnych, długich rzęsach. A tak na marginesie czy wiadomo po co poszła do szpitala? No, ale potem eksplozja radości, szok. Jak dla mnie za duża dawka tej euforii w wykonaniu Lemura, scenarzyści dawkujcie to za dużo jak na pierwszy raz. Jednak czuje, że czarne chmury nadciągają nad odzyskanym spokojem naszej kuratorki. Nie poraduje się zbyt długo, oj nie ... Nie bez kozery teraz powraca japonska tancereczka, przypadek ???? A dlaczego do lekarki mówi per Ty- nowe zwyczaje w służbie zdrowia?
                    • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 14.09.16, 09:13
                      Lemur bawiący się sutkiem Gibonim,oto finał odcinka.

                      Przyjęcie u Rudej , szczęśliwy Wargas, w otoczeniu swojej rodzinki , dwie nałożnice , dwoje dzieci.
                      Ten durny Wojtuś już przechodzi samego siebie.I uwaga zapodali nam ciąg dalszy thrillera medycznego, telefon od tatusia z Austrii oraz Helen na badaniach.
                      Jacek Wieczorkowski porażony urodą i wdziękiem Pleja.

                      A dochtorek zapadł się w sobie i ma już dość zabawy w rodzinkę .Musze znowu nie wyszło.
                    • wawrzanka Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 14.09.16, 10:10
                      I nie bez kozery jakiś "nieznany numer" dzwonił do Gibona "o tej porze". A przypomnijmy sobie, że Gibon kiedyś już uratował życie siostrze Jane Baaaaafort, jak jej było, już nie pamiętam, a - Eryka. i natychmiast się w niej zakochał, jako, że "jeśli raz komuś uratowałeś życie to całe życie jesteś za tego kogoś odpowiedzialny", czy jakoś tak.

                      To był odcinek pełen metamorfoz. Nie tylko Lemur przeszedł metamorfozę, Play też, za sprawą Rudej. Zawalczył o swoje. Tak się zapędził w tej pewności siebie, że okrycie wierzchnie cisnął w ręce byle komu, kto tam stał w przejściu. A następnie pobiegł dalej, aby stawić czoła szefowej. Ciekawe to było z tą kurtką, bo ja - jak idę gdziekolwiek - to nie wyobrażam sobie raczej, aby rzucać płaszczem w obcych ludzi, on chyba nawet przy szatni nie stał. Ale nieważne, wróćmy do momentu sprzed owej metamorfozy: Wojtuś napomknął o wyższym kieszonkowym, a Play buźka w ciup i już się zasępił i już Wargasowi o utracie pracy nie powiedział. Nożesz.... młoda dziewczyna, która powinna wydawać swoją kasę tylko na siebie zamartwia się kieszonkowym przemądrzałego bachora. Ja rozumiem, że tu chodzi o cały budżet domowy, ale biorąc pod uwagę liczne potomstwo Wargasa - coś tu nie gra. Plejka to dobra dziewczyna w gruncie rzeczy, ona jeszcze nie wie, że powinna zawalczyć o swoje nie tylko z szefową. Tak jak kibicowałam Budzynowi, żeby wreszcie się uwolnił od Namiota, tak kibicuję Playowi, żeby się uwolnił od Wargasa i całego jego pomiotu, a związał z Wieczorkowskim.

                      Ten odcinek był niezwykle kolorowy - czerwone spodnie Lemura, żółte tulipany, kolorowe koreczki na stole u Rudej, fioletowo-złociste barwy pokoju miłości Lemura i Gibona... tylko fajerwerków brak.
                      • nuis Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 14.09.16, 10:37
                        Muszę powiedzieć, że obraz zniesmaczenia i znudzenia w małżeństwie Muchy porażający. Bez urazy, ale Dochtorowstwo wyglądało jak po 60 rocznicy ślubu, już nic ich nie cieszy. Mały Uchodźca zmasakrował tak namiętny związek, żal. Już nie będzie gorących na stole ?
                        Co do spotkania z LadyDochtorowej z Pawełkiem. Czekałam na ten moment kiedy padnie z Muszych ust standardowy tekst "zawsze tylko Ty i wiecznie będę Cię kochała"
                        Uwielbiam w MJM parkowanie samochodów - np. czarny samochód Wieczorkowskiego na chodniczku przed knajpą, tu paliczki, tam doniczki a tu knajpa. Jak oni tam wjechali, dźwigiem ? (to chyba był rynek nowego miasta) i jedyny samochód w okolicy czyj - Rudej
                        • majaa Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 14.09.16, 11:15
                          Tiaaa, młode małżeństwo Muchy zdaje się mocno podupadać po adopcji Uchodźcy, aż przykro na nich patrzeć, tacy zasępieni. Aż się Mucha musiała Pawulonowi poskarżyć na swój ciężki los. Czyżby scenarzyści już planowali powolną degradację Muszego związku i jej ponowne brużdżenie w życiu Pawełka? Jakoś mi nie wygląda na to, żeby Doktorek miał się wkrótce przekonać do tego ojcostwa i śmiem wieszczyć, że Mucha może zostać samotną mamusią.

                          MojaAsia zdecydowanie wpadła w oko Wieczorkowskiemu. Wargas jeszcze nie widzi zagrożenia, ale jak nie wzmoże czujności, to mu narzeczoną sprzątną sprzed nosa. Przydałaby mu się taka nauczka, bo za bardzo się przyzwyczaił do tego, że MojaAsia jest mu wierna, jak nie przymierzając pies.

                          Rozchichotany Lemur wzbudził mój niepokój swoją gwałtowną metamorfozą. Obawiam się przegięcia w drugą mańkę, albowiem generalnie postaciom w MjM trudno zarzucić równowagę psychiczną.
                          • nuis Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 14.09.16, 11:53
                            Muszę zauważyć, że poziom entuzjazmu z powodu oficjalnego adoptowania Uchodźcy wszystkich członków rodziny włącznie z zainteresowanym mnie poraziła. Normalnie nie wierzę co piszę, popatrzcie i uczcie się od Lemura, jak należy się cieszyć.
                            Kaczki znów nie było - tylko mroczne jeziorko. Może ptaszysko pojawia się, kiedy w Dochtorowej rodzinie kwitnie szczęście
                            • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 14.09.16, 12:45
                              Ruda już sobie podłapała faceta , pediatrę od Helen.
                              Wargas angażuje się na dwa domy , w samochodzie była książeczka zdrowia córki , wścibski Wojtus znalazł
                              i oddał.Nie wiem jak długo Plejka pociągnie taką sytuację i te posiedzenia przy stole Rudej i Wargas
                              rozanielony .
                              Ale czuję , ze niedługo to potrwa, w szpitalu , przy łóżeczku chorej Helen, jej rodzicę okażą się sobie
                              bardzo bliscy . I po co ta szopka.
                              • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 14.09.16, 13:03
                                Zosia Kisielowa wtrynia swój nos wszędzie , i do gara i pod pierzynę ,ale od kiedy znalazła testament
                                rodzicow Lucka oddający ich dom synowej , czyli Kamizeli i w ostatniej chwili uratowała ich od
                                bezdomności w związku z roszczeniami Jane , to uważam , że jej ,Kisielowej , wszystko uchodzi na sucho i
                                wolno jej więcej .
                                Kamizela powinna wziąć sobie do serca gadanie plotkary , ponieważ Natalka to nie ona , a Robin to nie
                                Lucek i wspólne życie im raczej nie jest pisane.
                • mariamm87 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 13.09.16, 21:36
                  Tęczowy rzyg!
                  Moja Asia jak podejrzewałam zamierzała siedzieć po knajpach całymi dniami coby ukochanemu trosk nie dostarczać. Ten związek a właściwie trójkąt z Rudą jest tak popaprany, że naprawdę nie mogę uwierzyć że scenarzyści usiłują nam to wcisnąć w otoczce miłości. Niech Moją Asię w końcu ktoś wyciągnie z tego bagna, bo przykro patrzeć.
                  • madi138 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 14.09.16, 23:42
                    No przeciez juz wiadomo ,ze to Wieczorkowski (dlaczego jeszcze nie ma zadnej ksywki? :D )bedzie do niej startowal. Trzymajmy wiec kciuki, aby mu sie udalo! Swoja droga, jak Ruda zniesie ten fakt, ze jej potencjalny absztyfikant jednak woli blondynki. Zostanie jej juz tylko, mocno zuzyty Wargas, a i to pewnie nie na dlugo, bo wiadomo, ze oni pomimo wieeeelkiej milosci, wytrzymac ze soba jakos nie potrafia.
                      • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 15.09.16, 11:00
                        Lemur bedzie miał powód do płaczu , ponieważ Gibon spotka się z Maju , której podarował próbówkę
                        swego szpiku.To ona dzwoniła wieczorową porą do Gibona i przerwała igraszki wśród bzów.
                        Takze Lemur znowu będzie zapłakany , łzy będą mu się kroplić na pajęczych rzęsach , zazdrośc nie da
                        jej spać.

                        A co do MojejAsi o złotym sercu , to faktycznie jest wykorzystywana przez Wargasa do imentu.
                        Wmanewrowana w opiekę nad dziećmi , prowadzenie domu , zarabiane na dom .Młoda dziewczyna
                        przylgnęła do tej rodziny uczuciowo i takie są efekty , nie ma nikogo bliskiego , kto by ujął się za
                        nią .A ona jak ten kopciuszek zasuwa.Czas najwyższy , zeby zjawił sie księciunio i ją wyzwolił z
                        tego jarzma niedoli.Na horyzoncie pojawił się Księciunio Wieczorek i utrze nosa Wargasowi .
    • bmsien Re: M jak Miłość - Kisielowa 14.09.16, 10:05
      Czy to normalne, że przychodzi kobieta do czyjegoś domu, i od razu idzie prosto do kuchni i do garnka zagląda? Perfekcyjna Gospodyni Barbara oczywiście ją od razu częstuje pyszną zupką, pomimo że tylko co oferowała herbatkę ale Kisielowa odmówiła. (Nieduży ten garnek, a zupy wszystkim starczyło, i stałym mieszkańcom domu, i sąsiadce, i córce z rodziną z Warszawy... )
      • majaa Re: M jak Miłość - Kisielowa 14.09.16, 10:49
        Bo to jest taki czarodziejski garnek MjM, że im więcej z niego wyjmiesz, tym bardziej się napełnia;) Kamizela to chyba nie bardzo miała ochotę częstować Kisielową zupką, ale ta tak znacząco zapodała tekst o pięknym zapachu, że Luckowa chciał nie chciał jej tej zupki nalała. Kisielowa to już się tam czuje, jak domownik prawie, stąd bez żenady w gary Luckowej zagląda.
      • wawrzanka Re: M jak Miłość - Kisielowa 14.09.16, 11:00
        Z tym garnkiem to policzmy: 4-litrowy wystarcza na 8 talerzy. Najpierw jadła Kisielowa to raz. Potem Lucek sam to 2. Dalej przyjechał Namiot ze swoją familią i zasiedli wszyscy do stołu (Lucek dwa razy), więc wychodzi 7 talerzy. A co z Antkiem, Mateuszem, Zaczesem i Ewunią? Pojechali na obiad do Gródka?