"CZY MOGĘ WEJŚĆ ?" (MjM)

IP: *.cst.tpsa.pl 12.04.05, 15:19
Kto tych scenarzystów i reżyserów wychowywał ??? W MjM przychodzi ojciec do
córki a ona gada z nim na korytarzu dopiero gdy niesmialo ojcieć spyta wtedy
go "spotyka nagroda" i otrzymuje zezwolenie na wejście. Takich scen było
dużo: "zanim Cie wpuszczę powiedz o co chodzi a wtedy ewentualnie kopnie Cię
ten zaszczyt". Jak do mnie ktoś przychodzi to sie nie zastanawiam tylko od
razu mówię "cześć" i otwieram, drzwi tak tylko jak się da, potem się pytam co
słychać, chyba 90 % normalnych ludzi się tak zachowuje. juz nie będę pisał co
myślę o tekstach młodego Papuga !
    • synthia Re: "CZY MOGĘ WEJŚĆ ?" (MjM) 12.04.05, 16:04
      Masz rację.
      Ale zachowanie ojca też mi się nie podobało. Jakby do mnie zjechała się
      rodzinka bez zapowiedzi, to chyba też stanęłabym jak wryta, nie mogąc
      wykrztusić słowa. Przecież mają telefony, a dobre wychowanie tego wymaga, by
      zapowiedzieć swoją wizytę. I tak Lucek miał szczęście, że nie czekał na
      schodach, tak jak Barbara. I dobrze jej tak. Kto to widział, tak ludzi
      nachodzić bez zapowiedzi.
      • Gość: francuzeczka Re: "CZY MOGĘ WEJŚĆ ?" (MjM) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.05, 21:44
        ale to jej ojciec a nie jakas rodzinka. zeby przyjechal w nocy o polnocy powinna
        go wpuscic bez pytania o przyczyne przyjazdu!
    • Gość: Anka Re: "CZY MOGĘ WEJŚĆ ?" (MjM) IP: *.chello.pl 12.04.05, 22:24
      może nie poznała , że to tatuś , pamiętajcie , że ona miałą operowaną główkę.
    • Gość: ddd wiecie, ale tu nie chodzi tylko o ojca, to było IP: *.cst.tpsa.pl 13.04.05, 10:13
      przegiecie na maxa, podobnie Norbert musi przepytywać Papugę zanim wejdzie i
      wiele wiele wiele innych sytuacji i bohaterów tak robi. Tu nie chodzi o
      bohaterów, po prostu scenarzystka chyba pochodzi z puszczy i tak się wychowała,
      pewnie jeszcze rzuca też tekst na powitanie: "ale sciagnij buty"
    • synthia Re: "CZY MOGĘ WEJŚĆ ?" (MjM) 13.04.05, 13:18
      A mnie zdziwiła też inna sytuacja w związku z Papugą. Przychodzi do Norberta i
      mówi,że zdecydowała, że urodzi dziecko. To ona miała w zanadrzu jakieś inne
      rozwiązanie? Czyżby pani prawnik rozważała możliwość skorzystania z podziemia
      aborcyjnego??
      • Gość: Maria Re: "CZY MOGĘ WEJŚĆ ?" (MjM) IP: *.chello.pl 13.04.05, 18:52
        no właśnie...pani prawnik powinna wiedziec, że w naszym państwie prawa nie ma innego wyjścia...jest się w ciązy to po 9 miesiącach się rodzi. A czy ona jest juz na 100% pewna z kim ma to dziecko??
    • grzegorz_27 A pamiętacie jak przyjechała do Grabiny ??? 13.04.05, 19:58
      Zwaliła się ta ohyda do Grabiny to jakoś wszyscy ją przyjeli, mimo że to ohydne
      zadufane w swoich problemach babsko przywlekło się bez zapowiedzi. No ale to
      nieforemne stworzenie tak jak ktos w innych tematach napisał myśli tylko o
      swojej wielkiej pupie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja