Dodaj do ulubionych

dlaczego w "Alasce" nie ma dzieci?

02.07.05, 22:45
Oglądam kiedy mogę powtórki "Przystanku Alaska" (dziękujemy ci, tvn, za
idiotyczną godzinę) i poza ogólnym rozrzewnieniem zastanawiam się po raz
kolejny, na czym polega fenomen tego jedynego w swoim rodzaju serialu. Czy
między innymi nie na tym, że prawie nikt z głownych bohaterów nie ma rodziny?
Maggie, Fleischmann, astronauta, człowiek z kapsuły, Roseanne, Marylin, Ed -
wszyscy są samotni. Tylko właściciel baru ma żonę (ale już nie dzieci).
Dzieci w ogóle tam nie ma - nawet w jednym z ostatnich odcinków z cyrkiem
chodzących rur, na spektaklu nie było ani jednego dziecka! Nastolatków też
nie ma, w ogóle małolatów. To cudowne, jak dla mnie - fantastyczna alternatwa
dla wszystkich choćby najfajniejszych serialli familijnych z odwiecznymi
problemami typu komunikacja międzypokoleniowa, promowaniem wartości
rodzinnych etc etc. Ciekawe, czy to był świadomy zamysł autorów, czy tak im
jakoś wyszło, czy po prostu w Cicely nie ma dzieci, bo wszystkie wywożą do
jakichs szkół gdzieś w większym mieście... w każdym razie bardzo to miłe i
odświeżające, by tak rzec.
N.
Obserwuj wątek
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka