Gość: viprk
IP: *.w81-250.abo.wanadoo.fr
13.10.05, 15:57
Obejrzalam sobie kilka odcinkow Klanu, co do fabuly - przemilcze litosciwie,
ale podziele sie z Wami moim nader negatywnym zdaniem o stylistach i efektach
dzialalnosci tychze chocby tylko na podstawie obrazu postaci Agnieszki: Czy
musza z niej robic jakiegos babiszona bez odrobiny samokrytycyzmu, gustu i
wdzieku, ubierajac ja w przyciasne i zle zestawione ciuchy jakby zywcem
wyjete ze skrzyn do "odzysku"? Czemu pozwalaja a moze kaza jej wpadac do
swojej redakcji tym "dynamicznym" krokiem krasnoarmiejca pracego do szturmu i
zamiast podpinac kosmyki niezliczonymi zelaznymi wsuwkami nie wysla jej do
jakiegos dobrego fryzjera?
Litosci dla aktorki i litosci dla "ogladaczy", panstwo stylisci.