Janina Z ,,Kultowego" serialu.

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.11.05, 20:17
Własnie obejrzałem scenerozmowy Jaśki i EWUNI,scena koompletnie
sztuczna,debilna,i bez sensu.Te kobiety nie umieja grać,kobieta która do
niedawna waliła po pijaku epitetami do Krzysia teraz jest kolejna po Hani
Matka Teesa,w dodatku ma romans z facetem o imieniu,któr ja dałbym dla Sępa.
    • n0one Re: Janina Z ,,Kultowego" serialu. 22.11.05, 00:21
      Ahh ta Janina, niczym nastolatka na noc z domu wymykajaca sie do chlopaka... i
      jeszcze to "i tak, prawdopodobnie zostane na noc" - cieszy sie prochno, ze ktos
      je rozpalic bedzie probowal ;D

      Powaznie teraz - tragiczna scena, idiotyczna tak, ze szczeka opada...
      • Gość: ikarr Re: Janina Z ,,Kultowego" serialu. IP: *.kom / *.kom-net.pl 22.11.05, 06:25
        Niestety, najsztuczniejsze są poranne dialogi dotyczące przygotowania
        śniadania. Krowa Ewka ma służącą w postaci matki, która nie dość, że pierwsza
        mówi do wchodzącej do pokoju córki :"Dzień dobry, jak się spało?", to jeszcze,
        prasując bluzkę, zapowiada śniadanie, kawę, co następnie okazuje się sporą
        ilością zrobionej sałatki jarzynowej ( jest przecież przyszły zięć bez ślubu
        mieszkający pod jednym dachem, ale to żadnej nie przeszkadza, podczas, gdy z
        Teodora zrobiono matrymonialnego oszusta ).
        • Gość: kar0la Re: Janina Z ,,Kultowego" serialu. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.05, 08:27
          ha! też własnie o tym wczoraj pomyslałam, że oni w końcu "na kocią łapę" żyją i
          jakoś nikt się o to nie czepia
      • Gość: wiesiek Ty nOone będziesz wkrótce też takim próchnem. IP: *.chello.pl 22.11.05, 10:29
        • Gość: leila Re: Ty nOone będziesz wkrótce też takim próchnem. IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 22.11.05, 22:18
          to jedyna sprawiedliwość na tym świecie
          • n0one Re: Ty nOone będziesz wkrótce też takim próchnem. 22.11.05, 23:32
            Tak sobie tylko mysle... jak bardzo trzeba byc porabanym, jak bardzo gdzies tam
            w zyciu sie pomylic, zeby zachowywac sie tak, jak bohaterka tej dyskusji. Niby
            dojrzala kobieta, matka doroslej kobiety z dzieckiem, a wiec babcia... i co? I
            tlumaczy sie corce z wyjscia wieczorem jak podlotek, jak slodka
            szesnastolatka...

            Kazdy ma prawo do szczescia i cieszy niezmiernie, ze i p. Janina je powoli
            znajduje, ale kurcze, zabijcie mnie - sytuacja, ktora widzimy ostatnio jest co
            najmniej chora i nienaturalna.
Pełna wersja