piotr7777
06.03.06, 21:46
Coś twórcy są na bakier z liturgią.
Marta i Norbert są co prawda rozwodnikami bez kościelnego ślubu, ale nawet
dzieci takich rodziców są chrzczone w niedzielę.
Rozumiem, że miało to okreśolny cel - w niedzielę Krzysztof nie jechałby na
budowę i nie byłoby tej całej dramaturii.