3x06 "I DO"

09.11.06, 06:20
www.mininova.org/tor/479834 lub
www.mininova.org/tor/479856
    • galaxian1 Re: 3x06 "I DO" 09.11.06, 10:11
      Ktoś już PO ?
      Ja za 2 godziny ogladam :)
      • aniuta75 Re: 3x06 "I DO" 09.11.06, 10:20
        Ja mam jeszcze 1,5 godziny :/.
        • mmorawski Re: 3x06 "I DO" 09.11.06, 10:35
          Ja właśnie skończyłem! Ostatnie 5 minut nie da się na siedząco oglądać. :D
          • lenkaaa Re: 3x06 "I DO" 09.11.06, 11:14
            Czyby nareszcie powrot filmu do dobrej formy ? To na ile oceniasz ten ostatni
            odcinek?
            • lenkaaa Re: 3x06 "I DO" 09.11.06, 11:16
              Nie wiem jak Wam, ale mnie szybciej sciaga z drugiego z podanych linkow.
              • aniuta75 Re: 3x06 "I DO" 09.11.06, 11:38
                Mi tak samo - szybciej z drugiego.
          • olusimama Re: 3x06 "I DO" 09.11.06, 22:51
            OMG, znowu mówiłam do monitora.

            Świetny odcinek, świetny. Kate w tym fartuszku - cudna :-)
            No i wyszło na moje - Skate rządzi ;-)

            czy teraz ma byc przerwa w emisji czy to jeszcze nie teraz?
            • romcia.p Re: 3x06 "I DO" 10.11.06, 00:11
              no no no z Jacka sie zrobił kawał zimnego drania
              podoba mi sie dużo bardziej niż w serii 1 i 2 :)
              tylko - co z przysięgą Hipokratesa ? ;)
              • olusimama Re: 3x06 "I DO" 10.11.06, 08:47
                na wyspie nie obowiązują przysięgi złożone w prawdziwym zyciu ;-) Widać po kate
                i jej przysiędze małżeńskiej, he he he
          • kubissimo Re: 3x06 "I DO" 11.11.06, 03:10
            > Ja właśnie skończyłem! Ostatnie 5 minut nie da się na siedząco oglądać. :D

            jezeli chodzi Ci o to, ze nalezy ogladac na lezaco i ziewac z nudow, to sie
            zgodze ;)

            ostatni odcinek Desperate Housewives eksploatował ograne schematy, a jednak tak
            go nakrecono, ze siedzialem i gryzlem paznokcie. Cos, co tworcom LOSTA sie
            ostatnio bardzo nie udaje. W 6 odcinku mamy swiezo upieczonych kochankow,
            rozkrojonego pacjenta, przemoc, dramatyczny deszcz, a ja patrze i tak
            kompletnie nie umiem sie tym przejac :/

            nie mowiac o tym, ze flashback Kate rownie slodki, jak i absurdalny
            • mmorawski Re: 3x06 "I DO" 11.11.06, 10:38
              No widzisz, ja zawsze tak ziewałem na DH, dlatego skończyłem oglądanie po 3
              odcinkach.
              • kubissimo Re: 3x06 "I DO" 11.11.06, 11:03
                no coz, sam sobie wystawiasz swiadectwo ;)
                • tenebre Re: 3x06 "I DO" 11.11.06, 14:06
                  Powiedz jaki serial ci się podoba, a powiem ci kim jesteś...
                  Genialne w swojej prostocie.
                  I jakie głębokie...
                  • mmorawski Re: 3x06 "I DO" 11.11.06, 15:22
                    Kubissimo - a ty sobie. Takimi komentarzami. :]
                    • kubissimo Re: 3x06 "I DO" 11.11.06, 22:40
                      widac jeden "smiley" nie wystarczy, żeby zasygnalizowac, ze wypowiedzi nie
                      nalezy traktowac serio. ok, nastepnym razem walnę ich kilka, a nawet opatrzę
                      całość pisemnym ostrzeżeniem
    • galaxian1 napisy do 3x06 "I DO" 09.11.06, 11:57
      A napisy tez juz sa !
      napisy.org/Napisy/Id080650/
    • galaxian1 o odcinku 3x06 "I DO" 09.11.06, 12:58
      No i Cliffhanger mmorawskiego sie nie sprawdzil :)

      Odcinek ciekawy, ale myslalem, ze zakonczenie bedzie bardziej powalajace.
      A tu mamy sytuacje patowa. Co zrobi Kate ? Ale nawet jesli to zrobi, to co jej
      to da ? Przeciez Jack o tym nie wie, o czym wie Kate od Sawyera.
      • aniuta75 Re: o odcinku 3x06 "I DO" 09.11.06, 13:03
        Ależ tajemniczo napisane ;P.
        • romcia.p Re: o odcinku 3x06 "I DO" 09.11.06, 13:36
          od czego zależy szsybkosc ściągania?
          bo u mnie to jakoś strasznie wolno idzie:prawie pół godziny i efekt 0,2%
          • mmorawski Re: o odcinku 3x06 "I DO" 09.11.06, 13:54
            Mój cliffhanger się nie sprawdził, ale uważam, że byłby lepszy. :PP Chociaż ten
            też jest niezły. ;)
            Co do oceny odcinka to nie wiem zupełnie. Z jednej strony odcinek był świetny,
            z drugiej - rozwój wydarzeń zupełnie nie po mojej myśli. ;] Więc z oceną się
            wstrzymam..
            Póki co nie będę więcej pisał, bo na pewno wiele osób jeszcze nie oglądało.

            P.S. Co do samego ściągania, to faktycznie dzisiaj szło bardzo wolno - u mnie z
            pierwszego linka ściągało się bez mała 4 godziny, a zazwyczaj miałem w 2 - 2,5
            godziny.
            • romcia.p Re: o odcinku 3x06 "I DO" 09.11.06, 14:59
              4 godziny?u mnie w tym tempie to będzie trwało 4 dni!
              zupełnie tego nie rozumiem,może ktoś kto sie zna na ściąganiu torentów wyjaśni mi dlaczego mam taką katastrofalną szybkosc
            • rita78 Re: o odcinku 3x06 "I DO" 09.11.06, 15:36
              mi z drugiego poszlo w 2 godziny
              • mmorawski Re: o odcinku 3x06 "I DO" 09.11.06, 17:26
                Romcia a jakie masz łącze? Jaka prędkość przesyłki danych? Może spróbuj inny
                torrent jeśli ten jest taki mozolny...
                • romcia.p Re: o odcinku 3x06 "I DO" 09.11.06, 18:43
                  łącze dobre: 512
                  teraz sie troche poprawiło,szybkosc między 15 a 23 kB/s,ale i tak mam dopiero 31 % więc to jeszcze potrwa :(
                  zazdroszcze tym co sciągnęli w 2 godziny
      • romcia.p Re: o odcinku 3x06 "I DO" 10.11.06, 00:36
        cliffhanger słaby - nie będę obrygazac paznokci w oczekiwaniu na luty
        a sytuacja nie jest nawet patowa,plan Jacka chociaż efektowny to jednak strasznie naiwny,wystarczy przyłożyc pistolet do głowy Kate,ba,nawet Sawyera,a Jack ponaprawia co popsuł
        • galaxian1 Re: o odcinku 3x06 "I DO" 10.11.06, 09:15
          Patowa dlatego, że Jack nie wie, że Kate nie ma dokad uciec !
          A ona o tym wie i nie wie co ma robić. Jak ucieknie, to i tak ja dogonia.
          Chyba ze zupelnie przypadkowo spotka jakiegos rybaka, co ja podrzuci na swoja
          ukochana wyspe :)
          • romcia.p Re: o odcinku 3x06 "I DO" 10.11.06, 11:10
            według mnie sytuacja patowa to taka,w której strony trzymają sie w szachu i żadna nie ma wyjścia
            tak jak napisałam wczesniej Inni mają bardzo proste wyjście z sytuacji
            Jack nie wie,że są na drugiej wyspie,natomiast wie,że Inni mają broń - jego akcja jest więc albo desperacką próbą podjętą pod wpływem emocji,albo zwykłym blefem - jedyna szansa jej powodzenia to taka,że Inni pod wpływem szoku,nerwów itp zgłupieją na tyle,że zaapomną kto tu trzyma broń w ręce
            Co do Kate i Sawyera - Inni jakoś przemieszczają sie między wyspami jest więc jakas tam szansa,że znajdzie sie ich łodzie,w końcu to malutka wyspa
            wcześniej nie było sensu uciekac bo zaraz by ich złapali,ale teraz Jack daje im godzinę bez pościgu na karku,to już jest coś
            a problem Kate to nie sama ucieczka,ale to,że mają zostawic Jacka w dramatycznej sytuacji,tak przynajmniej ja odebrałam ostatnią scenę
            • lenkaaa Re: o odcinku 3x06 "I DO" 10.11.06, 11:20
              A mnie denerwuja sytuacje gdy bohaterowie filmu nie przekazuja sobie
              informacji, bo czyż nie wydaje wam się logiczne, że Kate powinna była
              powiedzieć Jack'owi,że nie ma dokąd uciekać ? Dla mnie to naturalny odruch,
              żeby wykrzyczeć taką informację w odpowiedzi na ponaglanie Jack'a.
              I dlaczego Sawyer nie powiedział Kate o tym,że klatki w których są
              przetrzymywani są na stałym podglądzie ?
              A wogóle, to nie pojmuję dlaczego Jack chce aby Kate ( i być może również
              Sawyer) uciekali pieszo ? Jeśli chciał aby byli bezpieczni, to mógł zażądać aby
              to Othersi odtransportowali Kate w bezpieczne miejsce. A z drugirj strony, to
              Jack nie ma żadnej pewności, czy Kate rzeczywiście zostanie wypuszczona, bo jak
              znowu przystawią pistolet do głowy Sawyera, to Kate skłamie, że jest w
              bezpiecznym miejscu żeby tylko ocalić Sawyera.
              Ot, takie moje refleksje, choć przyznaję, że ten odcinek oglądałam z o wiele
              większą przyjemnościa niż wszystkie poprzednie z tej serii razem wzięte.
              --
    • xanaka Re: 3x06 "I DO" 10.11.06, 18:43
      1. Zauważyliście, że Ben trochę się wzruszył sceną Jack+Kate, gdy ta błaga go o
      wykonanie operacji? Później mówi "Wyprowadźcie ją stamtąd"...

      2. Ben pyta o Alex przed operacją, a ta wie, że Pickett jej nie zabije - hm...

      3. Gdzie "uciekną" Kate i Sawyer? Co zrobi Jack, gdy dowie się, że oni NIE MAJĄ
      gdzie uciec?
      • tenebre Re: 3x06 "I DO" 11.11.06, 12:53
        2.Może Ben jest przybranym ojcem Alex?
        3.Może sprawdzi się teoria o tunelach łączących wyspy ?
    • gajowy_marycha Re: 3x06 "I DO" 11.11.06, 13:03
      Ja, podobnie jak kubissimo, uwazam, ze odcinek byl taki sobie.

      Scena milosna miedzy Sawyerem i Kate rzucona widzom na pozarcie, zeby latwiej
      zniesli wymuszone wakacje do lutego. Flashback Kate taki ni przypial ni
      przylatal - po prostu ckliwa historyjka. Ogladalam zupelnie bez emocji.

      Przy okazji zastanowila mnie jedna sprawa. Czy aby napewno trojka naszych
      wiezniow znajduje na innej wyspie? Wiemy, ze Ben to mistrz manipulacji. I jaki
      mialby cel w tym, by informowac Sawyera o tym, ze sa na innej wyspie? Zeby nie
      uciekl? No przeciez, jesli nie ma gdzie uciec, to i tak nie ucieknie :) Sytuacja
      natomiast komplikuje sie, gdyby ucieczka miala sens. No wiec, moze to tak dla
      zmylenia widza?
      W chwili, gdy samolot sie rozpadal, Inni sledzili to z dolu i Ben szybko wydawal
      rozkazy Ethanowi, Godwinowi. Raczej nie bylo tam mowy o przedostawaniu sie na
      inna wyspe. A moze cos zle pamietam?
      • gajowy_marycha Re: 3x06 "I DO" 11.11.06, 13:05
        Godwin, czy Godwill mu bylo? ;)
        • gajowy_marycha Re: 3x06 "I DO" 11.11.06, 13:08
          kurcze, Goodwin!
      • tenebre Re: 3x06 "I DO" 11.11.06, 16:16
        > Przy okazji zastanowila mnie jedna sprawa. Czy aby napewno trojka naszych
        > wiezniow znajduje na innej wyspie? Wiemy, ze Ben to mistrz manipulacji. I jaki
        > mialby cel w tym, by informowac Sawyera o tym, ze sa na innej wyspie?

        W takim razie jak wyjaśnisz to:

        img297.imageshack.us/my.php?image=hydraislandse8.jpg
        :)
        • gaudia Re: 3x06 "I DO" 11.11.06, 17:19
          to że "nie ma dokąd uciekać", nie oznacza poddania się. Ja próbowałabym zwiać.
          Nawet na tej "osobnej" wyspie mozna wszak znależć jakiś kąt, ewentualnie
          sojuszników, nie wiem. Ale poddawać się tak idiotycznym działaniom? Zwłaszcza
          jeśli u Sawyera Kate budzi uczucie - znaczy jakaś odpowiedzialność jednak?

          Psychologicznie niewiarygodne. Szczególnie biorąc pod uwagę zestaw jeńców.

          Flashback Kate - beznadziejny.
        • lenkaaa Re: 3x06 "I DO" 11.11.06, 18:28
          Równie dobrze wyspa, na którą patrzą Ben i Sawyer, może być "tą drugą" wyspą,
          czyli Ben i Sawyer pozostają na tej samej wyspie, na której rozbił sie
          samolot... W końcu nikt z rozbitków nie obszedł ani nie opłynął wyspy dookoła (
          Sayid miał taki zamiar ale go nie dokończył, bo wpadł na ślad Danielle i polazł
          w głąb wyspy).
          • tenebre Re: 3x06 "I DO" 11.11.06, 19:22
            Nie sądzę. Na poniższym zdjęciu wyraźnie widać drugą, mniejszą wyspę.

            img247.imageshack.us/my.php?image=secondislandel1.jpg
            Mniejsza wyspa widniała też na mapie Rousseau.

            img329.imageshack.us/my.php?image=mapjt9.jpg

            Wyspa, którą Ben pokazał Sawyerowi wydawała się być dużo większa. :)
    • d0minika Re: 3x06 "I DO" 11.11.06, 19:24
      Hmmm... Odcinek dobrze się oglądało, ale za dużo w nim było schematycznych
      chwytów :/ Interesujący jest motyw z ową tajemniczą dziewczyną, któa gania z
      procą. Natomiast fragmenty związane z pogrzebem Eco - dno i porażka.

      Poza tym jeśli scenarzystom uda się zebrać kiedyś to wszystko do kupy i
      stworzyć przekonujące zakończenie to Nobla im ]:->
      • mmorawski Re: 3x06 "I DO" 11.11.06, 20:01
        Tajemnicza dziewczyna wcale nie jest taka tajemnicza. ;)
        To Alex - córka Danielle Rousseau.

        Polecam bardzo ciekawą analizę "intrygi Bena":

        The exchange between Ben and Jack on the operating table was pretty telling,
        too. "Do you get nervous?" Ben asks him, regarding doing surgery. "I used
        to..." Jack responds. "Not anymore". Totally symbolic of Jack's prior
        gullibility regarding the Others compared to him finally having a plan they're
        not exactly expecting. Jack's done screwing around, waiting for things to
        happen around him. He's ready to make a few things happen of his own.
        Then Ben says something very strange: "Whatever happens - everything will be
        very different, won't it?" This immediately reminded me of last season, when
        Hurley saw Jin speak English in his dream. "Everything's going to be different
        from now on", Jin said. I think Ben's prepared himself for both possible
        outcomes of his surgery. If he lives, he'll be free of the tumor. But if he
        dies... well, will the island truly allow him to die?
        Think about it. If everything happens for a reason, and the island brought Jack
        to Ben in order to do the surgery... wouldn't it stand to reason that the
        island wants it to be successful? Yet does everything pan out the way the
        island wills it to? As we saw last episode, it sure as hell doesn't. Eko's
        defiance was NOT in the island's master plan, which is why he felt its wrath.
        So perhaps Jack's plan to free his friends (which by the way, was an extremely
        unselfish act) will be the fly in the ointment of the way things were supposed
        to go down. Kinda like the way I don't think Desmond turning the key was an
        expected occurance. And this is the part of my post where things get
        transcendental and the 'justifiable explaination for everything' people should
        probably leave. ;)
        In my opinion, Ben's words "See ya on the other side" were the most telling of
        all. He's fully prepared (or even planned ahead) to see them "in another life" -
        just like Desmond. Check out Desmond tackling Charlie and screaming in the
        previews for next season: "You don't know what happened to me! You don't want
        to know!" Obviously Desmond is not the same. My feeling is that Ben's not going
        to be the same either. He's going to evolve into whatever or whomever Desmond
        already has... and will possibly experience the same types of things. His very
        last words were "I'm ready". Ben knows something we don't.



        • lenkaaa Re: 3x06 "I DO" 11.11.06, 20:13
          Hmmm, rzeczywiście ciekawa ta analiza...
          A o Desmondzie wciąż za mało wiemy...o tym co on przeszedł...
          A czyja to analiza?
          • mmorawski Re: 3x06 "I DO" 11.11.06, 22:03
            Analiza jest autorstwa amerykańskiego widza - zapaleńca. ;) Co tydzień takie
            tworzy. Ja wkleiłem tylko najciekawszy fragment. Jeśli ktoś chce poczytać
            całość, należy wejść tu: darkufo.blogspot.com/
        • d0minika Re: 3x06 "I DO" 11.11.06, 22:29

          mmorawski napisał:

          > Tajemnicza dziewczyna wcale nie jest taka tajemnicza. ;)
          > To Alex - córka Danielle Rousseau.
          >
          Wiem, że to córka Rousseau, co nie zmienia faktu, że jest tajemnicza:)
          • mmorawski Re: 3x06 "I DO" 12.11.06, 00:05
            Myślę, że dowiemy się o niej coś więcej w 2 części sezonu, bo jest obiecany jej
            flashback. ;)
            • xanaka Ah, ci lost-fani ;) 13.11.06, 16:49
              Czasem mam wrażenie, że oprócz Ciebie, mnie i jeszcze parę osób na tym forum -
              mało kto uważnie ogląda ten serial. ;)

              Mnie zawsze wszystko intryguje, szukam różnych ciekawostek, różnych
              interpretacji, analiz itd., zdjęć. Uwielbiam wszystko wiedzieć o każdym
              odcinku - taka LOST-mania. ;)

              No przepraszam - po dwóch (i kawałku trzecim) sezonach pytać kim jest Alex... ?
              • marigold1 Re: Ah, ci lost-fani ;) 16.11.06, 22:13
                Od dawna, po każdym odcinku Losta wchodzę na to forum i Was czytam, i jeszcze do
                niedawna pomagało mi to zrozumieć wiele rzeczy, ponieważ osoby takie jak xanaka,
                mmorawski czy ariwederczi i in. zawsze wyłapywały takie szczegóły na które nikt
                inny nie zwrócił uwagi, potrafiły je ze sobą połączyć, zadawały pytania odnośnie
                róznych dziwnych zdarzeń i sytuacji i potem odpowiadały na te pytania. Jakoś mi
                tego w 3 serii brakuje... :(
                A ponieważ nie mogę tu dziś znaleźć nurtujących mnie po 6. odcinku pytań, to a.
                muszę je sama zadać w nadziei, że ktoś mi odpowie b.tylko ja nie rozumiem tych
                sytuacji... ;)
                No więc: 1. cała ta scena w "kamieniołomach"-Alex nagle wpada z procą-po co?,
                Danny rozmawia z kims przez 'łoki-toki' tak jakby chciał żeby kate i sawyer go
                słyszeli, i przede wszystkim jego tekst "Shepharda nie było nawet na liście
                Jacoba" - CO??? moze ja jestem głupia, ale niech mi to ktoś wyjaśni, pliss.
                2. czy to mozliwe, ze specjalnie pozwolono Kate i Sawyerowi byc razem, a Jackowi
                wyjsc z jego 'pokoju' i zobaczyć ich razem w telewizorku? czy to tylko
                niedopatrzenie othersów?
                3.opowiadanie Jacka z 1. odcinka, o którym mówi Kate-czy ktoś pamięta?
                pozdr.
                • aniuta75 Re: Ah, ci lost-fani ;) 16.11.06, 22:28
                  ad 2. To na pewno nie było niedopatrzenie ze strony othersów. I specjalnie dali
                  możliwość Jackowi, aby zobaczył tą scenkę rodzajową :).
                • ariwederczi Re: Ah, ci lost-fani ;) 17.11.06, 08:56
                  Ad.1. Myślę, że Alex to taka zagadka, którą scenarzyści zostawiają nam na
                  kolejne odcinki. Mnie w jej przypadku najbardziej interesuje fakt, że Ben przed
                  operacją spytał: "Czy Alex o mnie pytała?". :)

                  Ad.2. Najprawdopodobniej tak właśnie chcieli go złamać. :)

                  Ad.3. Jack opowiedział Kate, jak operował młodą dziewczynę i nerwy wysypały się
                  z rdzenia "jak włosy anielskie", opanował go strach i dał mu pięć sekund na to,
                  aby nim zawładnął, a potem przepadł (stąd liczenie do pięciu Kate, gdy Locke
                  spuszczał ją do włazu w 2x01). :)
                  • jeriomina Re: Ah, ci lost-fani ;) 17.11.06, 12:12
                    kate liczyla jeszcze do 5 wtedy gdy "potwór" zaatakował po raz pierwszy (odcinek
                    "pilot")
Pełna wersja