Gość: Jacek
IP: *.cst.tpsa.pl
27.11.06, 10:44
Dzisiejszy dzień rozpoczęłam od płaczu w łazience, gdy się uspokoiłam
włączyłam sobie mój stary komunistyczny (beeee) magnetofon marki ZRK
Kasprzak, a dokładnie kasetę z expose Jarosława. Po przyjściu do firmy
analizowaliśmy raport Zbyszka, zawsze to robimy. Jest dla nas swoistym
przewodnikiem, wyznacza ścieżkę do Grupy Trzymającej Władzę. Potem znowu
płakałam.... - tym razem w toalecie CBŚ. Po osuszeniu oczu suszarką do rąk
wróciłam do naszej kanciapy by wspólnie z Aldoną i Sznajderem przeanalizować
katalogi odzieżowe z Tesco i Oszoł czy jakoś tak -wybieramy się na spotkanie
z Układem. Mamy już gogle, kupione w Go Sport w przedsezonowej promocji. Na
spotkaniu z tym gościem, bardzo mi się łamał głos, nie mogłam się opanować,
na szczęście coś mnie ruszyło i wybiegłam z sali - jakbym zaczęła wyć przy
ludziach to by mnie z roboty wywalili i byłby dopiero płacz.