ciąża Morgan

15.12.06, 16:26
z tego co pamiętam M. ze łzami w oczętach zwierzała się Ridżowi, że wynik
testu jest negatywny

kłamała czy się pomyliła - od początku wiedziała, że jest w ciąży czy zrobiła
test ponownie i okazało się, że jednak zaszła? ;)
    • alexanderson Re: ciąża Morgan 15.12.06, 18:53
      Opuściłaś parę odcinków - Morgan pokazała Ridgeowi test sprzed ich upojnej
      nocy, kiedy to nie była w ciąży.
      • setorika Re: ciąża Morgan 17.12.06, 01:12
        Cholera nie ogladałam sporo i nie jestem w temacie - czyżby małpotwarzowa Morgan
        uwiodła boskiego Rydża???
        • mamuszon Re: ciąża Morgan 17.12.06, 19:07
          a ja oglądam ostatnio wyrywkowo..

          z tego co wiem Morgan jako nastolatka chodziła z Ridżem.. zaszła z nim w ciążę,
          Stefka zmusiła ją do aborcji, po czym M. zniknęła z życia naszego macho.. po
          latach Bruk w ramach zemsty za uknuty przeciwko niej i Tornowi spisek mści się
          na Ridżu zatrudniając Morgan w firmie (liczy, że prędzej czy później nawiążą
          romans).. i nie myliła się, powracają demony przeszłości, Morgan zaś zapragnęła
          mieć dziecko z Ridżem (chce w ten sposób odkupić "winy").. zaprzyjaźnia się z
          Tejlor, mówi jej o tym jak bardzo chciałaby zostać matką i że szuka dawcy
          spermy.. kiedy Tejlor wyjeżdza Morgan podając się za panią psychiatrę w mailu
          (nagrywa się też na sekretarkę - dziwne, że się Ridż nie kapnął, nie zna głosu
          swojej żony?) prosi kwadratowoszczękiego aby pomógł M. i został dawcą nasienia
          (ma to się odbyć w sposób naturalny poprzez stosunek).. potem jakoś tak się
          staje, że Morgan i Ridż lądują w łóżku.. kiedy wraca Tejlor okazuje się, iż to
          wszystko była podła zagrywka, Ridż jest wściekły, a Morgan z płaczem pokazuje
          mu test ciążowy (jakoby nie zaszła - nasz przystojniak oddycha z ulgą).. tak
          naprawdę jest w ciąży z czego zwierza się Klarkowi Garissonowi, a ten
          uszczęśliwiony, że Morgan ma takie do niego zaufanie mówi: chciałbym czegoś
          więcej (w domyśle: nie tylko przyjaźni)..

          mam nadzieję, że niczego nie pokręciłam - jeśli tak, to z góry przepraszam ;)

          • ewengarda Re: ciąża Morgan 17.12.06, 19:55
            tak, dodam jeszcze, ze w wynuku szczesliwej koncepcji Megan cala promienieje,
            nawet Tajlor laserooka to zauwaza. Malpiatka wykreca sie sianem, gdyz boi sie,
            ze krwiozercza Stefa ponownie zmusi ja do usuniecia dzieciatka ridzowego. Ale ze
            to juz 2 miesiace minely, to jeszcze jeden i bedzie mogla spac spokojnie. Gdzie
            ten Klark ma oczy, swoja droga?
          • setorika Re: ciąża Morgan 21.12.06, 01:11
            Wymiękam - nagrała się na sekretarkę, że niby Tejlor - jezu to tylko scenarzysci
            MnS mogli cos takiego wymysleć :DDDD
            • alexanderson To nie tak 21.12.06, 15:09
              Z tego co pamiętam, to telefon był autentyczny, tylko że Taylor nie wiedziała,
              w jakiej sprawie się wypowiada, więc jej ogólna odpowiedź została przez Ridża
              odpowiednio (pod wpływem Morgan) zinterpretowana.
              • sennamara Re: To nie tak 21.12.06, 17:58
                Morgana wysłała przecież lyst Rydżowi w formie elektronycznej,bo wzięła od
                Tejlor laptopa.
                Gdyby ktoś dysponował tekstem emaila ,to proszę go wkleić .Jest tak
                powalający ,że Morgana przed jego napisaniem łyknęła sobie chyba 4 relaniumy i
                popiła redbullem :))A kiedy nasz Plejboj czytał po uprzednim wydrukowaniu
                email,opadłam z sił .Nawet koparko-ładowarka Rydża opadła:)) Pozdrówki
                Marzena
                • alexanderson Re: To nie tak 25.12.06, 14:25
                  Ale mail tak zdziwił Ridża, że zażyczył sobie telefonu do żony - ta mu
                  powiedziała: pomóż Morgan, a ten zrozumiał, że ma jej zrobić dziecko.
Pełna wersja