Gość: trusiaa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.07, 11:40 I znów mi się to przytrafiło. Tu Monk w trumnie zapala świeczkę, lecą reklamy, a ja odpływam. Ratujcie dobrzy ludzie: jak to się skończyło?! Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: jj Re: Monk z 14.01 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.01.07, 12:08 To cienka jesteś ;) Monk zapala świeczkę, po czym wydaje mu się, że przenosi się do jakiegoś pięknego ogrodu i rozmawia tam sobie z żoną Trudy. To są najcudowniejsze chwile jego życia - chodzą sobie po tym ogrodzie, rozmawiają, oglądają bawiące się dziecie etc. Poza tym żona doradza mu, żeby zgasił świeczkę, bo zabiera tlen, ale Monk odmawia. Na górze trwają poszukiwania detektywa, Natalie wróciła po 30 minutach do tej trumiarni i zobaczyła, że go nie ma, a stoły są porozwalane. Zadzwoniła do policjalnów i szukali. Odnaleźli grabarza, który dał do zrozumienia, że Monk jest zakopany... ale nic więcej nie powiedział - padł na zawał. Okazało się, że wokół cmentarza coś przekopywano i trudno będzie znaleźć Monka. W prawie ostatniej chwili kapitan dostrzega, że sygnalizator świetlny się nie świeci, więc bandyta pewnie przeciął kable. Wszyscy kopią w jednej linii, aż w końcu koleś ze słuchawkami na uszach badający ziemię usłyszał Monka mówiącego "Kocham Cię" - o tak! już wiedzą gdzie kopać! ;) Akcja z powrotem przenosi się do ogrodu, słychać kopanie i żona mówi do mdlejącego Monka, żeby wytrzymał... i sprzedał jej byłe biuro. On początkowo nie chce... Po chwili odkopują Adriana ze świecą i z uśmiechem. Monk zdecydował się sprzedać biuro, Natalie zostaje. Jeżeli chodzi o zagadkę to (niestety może być niedokładnie): Ten cały grabarz ukradł w przeszłości wiele diamentów i musiał je schować. Schował je do poduszki (tej, którą Natalie walnęła Monka go zabolało ;P) w trumnie nieżyjącego mistrza, który miał być właśnie pochowany. Po 6 latach wyszedł z więzienia za włamanie (kradzieży nie udowodniono) i chciał się do niego dokopać, ale okazało się, że fani wystawili mu pomink, więc musiał doprowadzić do ekshumacji zwłok przez oskarżenie niezyjącego mistrza o morderstwo. W tym celu z muzeum ukradł jego szczotkę, a z niej zabrał włosy mistrza, które podrzucił na miejsce zbrodni... no. Taki plan. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trusiaa Re: Monk z 14.01 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.07, 14:54 Nieznany Dobroczyńco, jak mam dziękować za tak obrazowe i szczegółowe streszczenie? Dygam, gnę się w pas i wychodzę tyłem kłaniając się bez przerwy. Stokrotne dzięki! Odpowiedz Link Zgłoś