propag.gniot o 4-ch pancernych i psie wraca do TVP

23.05.07, 21:36
film.onet.pl/seriale/0,1540515,wiadomosc.html
- jak widać wyrok TK w sprawie lustracji i dekomunizacji ma o wiele
poważniejsze konsekwencje niż mogłoby się to wydawac.. TK tym aktem dokonał
rechabilitacji komuny PRLu... po części nawet mnie to cieszy ale bardziej
mimo wszystko martwi... mam nadzieję że restytucja PRL będzie się odbywać w
wył na polu gospodarczym i socjalnym bo tu komuna naprawde miała duże
osiągnięcia ..wszystko inne było złe..
    • nabucco1954 na szczęście o łysych pałach... 23.05.07, 21:37
      filmów nie ma
    • daktylek Re: propag.gniot o 4-ch pancernych i psie wraca d 23.05.07, 21:37
      Skin, zawsze możesz przełączyć z TVPiS na TVN24 ;PPP
      • obca1 Re: propag.gniot o 4-ch pancernych i psie wraca d 23.05.07, 21:49
        może rzeczywiście pancerni, J23, sami swoi i inne powojenne filmy uszkodziły Polakom mózgi skoro wybrali na premiera i prezydenta 2 braci K.? :0
        może Rosjanie zakodowali tam jakieś destrukcyjne podświadome polecenia? :0

      • skin.polskii Re: propag.gniot o 4-ch pancernych i psie wraca d 23.05.07, 21:53
        w TVN puszcają Hansa Kloosa... akurat co do tego serialu obiekcji nie mam
        • daktylek Re: propag.gniot o 4-ch pancernych i psie wraca d 23.05.07, 22:52
          To ja cię nie rozumiem - czterej pancerni i pies przyszli ze Wschodu, J 23 tez
          przyszedł ze Wschodu. Jedno ci przeszkadza, a drugie nie.

          P.S. "Czterej pancerni i pies" odegrali i tak znaczącą rolę w historii polskiej
          telewizji i w ogóle w historii Polski. Dzieciaki bawiły się w nich na podwórku.
          A dzisiaj co? Bawią się dzieci w Klan, M jak Miłość i inne gnioty?
    • surykatka333 W Planie tego filmu przewineło się z 5-ęć szarików 23.05.07, 22:26
      W Planie tego filmu przewineło się z 5-ęć szarików to tylko ukazuje
      jaka była obłuda komunistów a dzieci naprawde kochały szarkika i to tego
      jedynego a nie jakiegos filmowego klona tylko
      któregoszarkia kochały dzieci? jakiegoś wirtualnego to oczywiste
      Pierwszego zdięto z planu bo nie dawał się łatwo tresować więc zamieniono go
      na drugiego tez był jakiś tymczasowy wypożyczony z milicji obywatelskiej.
      Gdy czterej pancerni przejeżdżali czołgiem w Łodzi! w realu znaczy na spotkanie
      ze swoimi fanami przyjechali człogiem w Łodzi to było.
      Ale ten czołg w Łodzi co był dla dzieci jako pokazówka to nie był z planu z
      planu filmowego orginalny tylko wypożyczony od wojska.
      Ten aktor co grał Gruzina nie wiadomo co się znim stało? słuch o nim zaginął
      jak gdyby zwineło go KGB za to że się podszywał za gruzina co prawda na filmie
      Wiem że tak się nie stało ja w to nie wierze ale może nie tak zagrał coś
      obywatela radzieckiego i popadł w niełaske.
      W Sumie to dziwne bo jeden z czterech pancernych sakaszfili zdobywa sławe nie
      musi już zasuwać jak osioł i co idzie do komunistycznej fabryki pracować w PRL-
      u.
      Wszystkie kobiety które są podziwiane przez czterech pancernych to jakieś
      takie wsiowe są po prostu wieśniary tylko spudniczka jak gdyby maskuje ich
      krzywe nogi.
      Największym chyba kiczem jest początek filmu jak to janek poluje na syberi na
      tygrysy miast zapieprzać w jakieś kopalni za miske zupy.
      Dziwnie opuźniony jest też wjazd na teren Polski czterej pancerni dopiero
      spotykają polaków za bugiem miast spotkać ludność polską tuż na początku filmu
      Polskie oddziały Armi ludowej bardzo szybko po sformowaniu dotarły na polskie
      tereny zabużańskie z roku 1939.
      Gustrik w realu nie jest jakimś mięśniakiem tylko tyle że jest wysoki a
      zrobiono w filmie z niego jakiegoś pudzianowskiego.
      Cali czterej pancerni są też w filmie trzeźwi a tak nie było Rosjanie i Polacy
      chlali na umór jak tylko zajeli jakieś składy alkocholu.
      Własciwie to mogli jeźdźić tym czołgiem gdzie chcieli co jest bzdurom bo tak
      nie było nie wierze by prywatna inicjatywa była nagradzana w armi ludowej.
      Właściwie to wojna w tym filmie to ich prywatna wojna też w tym filmie to są
      jakieś wakacje i najlepiej gdyby nigdy się nieskończyła i trwała ich całe życie
      wogóle nie widać strachu ani stresu wojna to jakaś praca z wyznaczonymi
      godzinami pracy kiedy chcą to walczą a potem jedzą i odpoczywają nie wiadomo
      z czego zyją za słabo kąbinują w tym filmie rosjanin który wieszał flage w
      Berlinie na rajchstagu miał dwa złote zegarki a jedyna bizuteria jaka
      się pokazuje w tym filmie to na jego poczatku gustrik który owija sobie
      gwoździa wokół palaca.
      Czterej pancerni są własciwie dziadami biedakami takimi przydoopasami ruskich
      którzy nie dają sobie rady w biznesie frontowym.
      Jakieś chore są relacje czterech pancernych z rosjanami gdyby podszedł polski
      żołnierz do rosjanina w czasie nietrwania walk to nie wiedział by rosjanin o co
      chodzi Polakowi że tak się uśmiecha może wziął by rosjanin takiego Polaka za
      szpiega.
      W trakcie walk rozumiem że Polacy mogli by się prtzyjaznić z rosjanami bo to
      jest wdzięczność że nie walczą razem.
      Relacje Polaków z Rosjanami w tym filmie bliżej przypominają coś w stylu
      relacji gejowskich a nie relacji przyjazni była przyjaźń w walce ale przyjazni
      polsko-radzieckiej nigdy nie było czego dowodem jest fakt że rosjanie nigdy nie
      pozwolili na to by załopotała Polska falaga w berlinie co jest kolejnym kiczem
      tego filmu.
      na tych postaciach taką bajke mogli wymyślić tylko komuniści.
      Ale film ma wartośc chyba jakąś naukową jest jakimś fenomenem że ten film
      polubiały aż tak bardzo dzieci chyba bardziej jak myszke miki i kaczora donalda
      z ameryki z naukowego punktu jest fenomenem co spowodowało że dzieci polubiały
      ten film i nadal lubią jakie tutaj działają sznurki w psychologi?
      Nie zmienia jednak to co wyżej napisałam faktu że film ten jest komunistycznym
      gniotem film bardzo też wzmacnia to że jest czarnobiały i wysokiej jakości
      obrazu jak na tamte czasy.
      • nabucco1954 Re: W Planie tego filmu przewineło się z 5-ęć sza 23.05.07, 22:44
        ale leczysz się juz dość długo?
        • surykatka333 Re: W Planie tego filmu przewineło się z 5-ęć sza 23.05.07, 22:49
          taaa
    • mmikki Re: propag.gniot o 4-ch pancernych i psie wraca d 23.05.07, 22:28
      a tu niedawno jakiś świeżo rozprawiczony młodzieniaszek wyznawał, że Jarosław
      Kaczyński nauczył go kochać!

      istna promocja homoseksualizmu!
    • zwykly321 Re: To wcale nie jest złe. Wystarczy tylko 23.05.07, 22:39
      zaopatrzyć sceny i dialogi w salwy śmiechu. Taki sitcoms.
      I już nasza młodzież i dzieci odpowiednio to odbiorą.
      • obca1 Re: To wcale nie jest złe. Wystarczy tylko 23.05.07, 22:50
        po prostu trzeba tworzyć takie filmy, żeby nikt nie interesował się starymi - jaka szkoda, że obecnie polskie kino to dno totalne (czyżby kapitalizm zabijał twórcze myślenie?)

        jak ktoś chce oglądać Szarika niech ogląda..tyle gniotów przewija się przez nasze ekrany..tyle ameykańskiego cukierkowatego szmelcu..tyle fikcji i nieprawdy..
        że kilku fajnych facetów w czołgu wraz z psem może być miłą odskocznią.. niektórzy zapominają, że to film fabularny a nie dokument
        • marcin.dyzma.pacynkiewicz Re: To wcale nie jest złe. Wystarczy tylko 23.05.07, 22:53
          Wtedy były propag-gnioty, a teraz są super seriale - "Oficerowie", "Kryminalni",
          "Dylematu 5" i oczywiście "Plebania".
    • marcin.dyzma.pacynkiewicz Re: propag.gniot o 4-ch pancernych i psie wraca d 23.05.07, 22:48
      No jak tak można? Lepiej wyprodukowaliby serial o dwóch kurduplach (ciągnących
      karabin maszynowy) i kocie.
    • skin.polskii Kombatanci przeciwko powrotowi Szarika 23.05.07, 22:51
      www.tvn24.pl/0,1507605,wiadomosc.html
      • daktylek Re: Kombatanci przeciwko powrotowi Szarika 23.05.07, 22:54
        No to niech kombatanci napiszą lepszy secenariusz i wyprodukują lepszy film.
        Kto im broni?
        • obca1 Re: Kombatanci przeciwko powrotowi Szarika 23.05.07, 22:56
          pp..dobry pomysł..

          a tytuł będzie: "Szarik -historia prawdziwa" :)
    • gupek222 czterech patałachów i kupa kałachów 24.05.07, 03:17
      czterech patałachów i kupa kałachów
    • banmex Polski Narod lubi propagande i rydzaka radyjo 24.05.07, 04:51
      polski koktajl szmalcu i szamba.
    • jez.mozdzierz Skin. A Twój Wódz Lepper lubi 4 Pancernych i Psa 24.05.07, 06:16
      I co Ty na to?
      Chyba musisz odszczekać ten post, tak jak Szarik.
      • p.smerf Re: Skin. A Twój Wódz Lepper lubi 4 Pancernych i 24.05.07, 06:20
        Nie dziw się skinowi. On ma biedak jeszcze telewizor marki Belweder w którym
        może oglądać tylko jeden program. A tu znowu chcą mu pokazać "Czterech pancernych".
        • anmanika Re: Skin. A Twój Wódz Lepper lubi 4 Pancernych i 24.05.07, 11:33
          Cala prawda o Janku Kosie:
          Gdyby ktoś zasnął przed telewizorem w roku, powiedzmy, 1970 (co
          nie było takie trudne) i obudził sie dziś, nie uwierzyłby, co
          tez sie porobiło. W nowej "Encyklopedii Powszechnej" PWN
          wzmianki o czterech pancernych nie znajdziemy ani pod hasłem
          Gajos Janusz, ani Wilhelmi Roman, ani Gołas Wiesław. Serial
          jest wzmiankowany jedynie w biogramie Franciszka Pieczki (hasła
          Press Włodzimierz w ogóle, proszę sobie wyobrazić, nie ma). Na
          ślad czterech pancernych nie sposób trafić w "Kronice XX wieku"
          (gdzie zresztą trudno trafić na ślad wielu wydarzeń). Na
          bazarze za żadne pieniądze nie kupi sie lusterka z załogą. Nie
          kupi sie tez lusterka nawet z pojedynczym członkiem. Nie ma już
          komiksów o przygodach pancernych, nikt nie wystawia musicalu
          Benedykta Konowalskiego. Czterej pancerni po prostu znikneli.
          Znikneli do tego stopnia, ze jako jedyny wytwór polskiej
          kultury masowej nie zostali użyci w reklamie. Jest to
          niezwykle znaczące - reklama przetrawiła już Klossa, Brunnera,
          "Trylogie", a nawet Janosika. W latach sześćdziesiątych młody
          człowiek mógł w Polsce obejrzeć trzy kreskówki (w "Zwierzyńcu")
          i jeden odcinek filmu aktorskiego (w "Ekranie z Bratkiem").
          Rocznie, przed debiutem kapitana Żbika, ukazywał sie jeden
          komiks ("Tytus, Romek i A'Tomek"). Był jeszcze oczywiście
          Wyścig Pokoju, ale ten trwał tylko dwa tygodnie. Nikomu nie
          śniło sie o NBA czy o nieprzegranym przez naszych meczu piłki
          nożnej. W Polsce trwała dojmująca nuda. Nuda ta - cichy bohater
          socjalizmu - do tej pory nie została jeszcze przekonywająco
          opisana. A była to nuda potworna. Szczególnie usypiająco
          działał program telewizyjny - porady dla rolników, defilady w
          Moskwie i losowania totolotka przeplatały sie z występami
          zespołów pieśni i tańca. Całymi godzinami ględził Gomułka. Co
          ciekawe - zawsze miał nastawiane z przodu tyle mikrofonów, ze
          go praktycznie nie było widać. Czasem chwytał szklankę z woda i
          pil. Wtedy stawał sie bardziej widoczny.
          • anmanika Re: Skin. A Twój Wódz Lepper lubi 4 Pancernych i 24.05.07, 11:33
            Na tym tle pancerni prezentowali sie nader korzystnie. Na
            ekranie cos sie ruszało, ktoś cos krzyczał, padały strzały.
            Ludzie biegali to tu, to tam, na ekranie pojawiało sie sporo
            dymu, trochę ognia. Na dodatek pokazywano jeżdżący czołg. Oskar
            Sobański napisał kiedyś, ze o sukcesie serialu zadecydowały
            obrazy jadącego czołgu. Rudy 102 był jednocześnie bezpiecznym
            domem i skutecznym narzędziem sprawiedliwej walki. Krytyk z
            bliższego mi pokolenia - Maciej Pawlicki - wyraził sie kiedyś,
            ze pancernych było wprawdzie czterech, ale na podwórku każdy
            chciał być tylko Jankiem. Podzielam ten pogląd. To Janek Kos
            był w tym serialu najważniejszy. Moim zdaniem ta właśnie postać
            zadecydowała o sukcesie serialu. I dlatego to Janek jest
            bohaterem tego tekstu.

            TELEMACH XX WIEKU.

            Janek Kos, jak każdy prawdziwy heros kultury masowej, ma swój
            starożytny odpowiednik. Jego pierwowzorem jest syn Odyseusza -
            Telemach. Pierwsza seria filmu poświecona jest historii
            poszukiwania przez Janka ojca. Towarzyszy mu, podobnie jak
            Telemachowi, Atena - bogini wojny. W "Odysei" Atena przybiera
            postać Nestora - przyjaciela Odyseusza. W "Czterech pancernych"
            bogiem wojny jest pułkownik Tadeusz. Po odnalezieniu ojca
            Janek, tak jak jego homerycki pierwowzór, nie poznaje go.
            Potem, razem z ojcem, dokonuje ostatecznej rozprawy z wrogami,
            którymi tym razem nie są bezczelni zalotnicy Penelopy (bo
            Penelopa nie żyje), a esesmani. Na tym nie kończą sie związki
            serialu z kultura śródziemnomorską.


            DZIECINSTWO, POWOLANIE.

            O dzieciństwie Janka wiemy niewiele, urodził sie (podobnie jak
            bohater "Stawki większej niż życie") w Gdańsku. Matka była
            najprawdopodobniej gospodynią domowa. Zginęła w pożarze
            podpalonego przez Niemców domu. Chłopiec nie wydaje sie być z
            nią emocjonalnie związany. Ojciec - Stanisław Kos - był
            zawodowym oficerem Wojska Polskiego. Służył na Westerplatte.
            Ojciec Janka - jedna z kluczowych postaci filmu - okazał sie
            później zdolnym przywódcą partyzanckim. Dwunastoletni Janek, po
            ucieczce z płonącego domu rodzinnego trafia w poszukiwaniu ojca
            na Kaukaz. Tu trzeba zwrócić uwagę na niezwykłą intuicje
            chłopca, który śladów oficera zaginionego w zawierusze wojny
            wrześniowej szuka na Wschodzie. Dociera aż do Oceanu
            Spokojnego. Nawet nad Ussuri szuka ojca.

            WYKSZTALCENIE.

            Janek potrafi pisać, czytać, jest zdolnym mechanikiem, zna
            niemiecki i rosyjski, jest tez strzelcem wyborowym. Więcej o
            jego edukacji nic nie wiadomo. W rozmowie z Gustlikiem
            przywołuje "Ogniem i mieczem". W wojsku uczy sie alfabetu
            Morse'a.

            MANIERY.

            Janek jada nożem i widelcem, choć tego nie lubi. Woli razem z
            Gustlikiem siorbać sobie z menażki. Natomiast wzorowo nożem i
            widelcem jedzą ludzie radzieccy - Grigorij i, oczywiście,
            Olgierd. Janek jest szarmancki wobec dam - podsadza Lidkę na
            ciężarówkę. Otwiera tez dziewczynie drzwi szoferki. Do
            starszych zwraca sie z szacunkiem, graniczącym z lizusostwem.
            Jest obłudny - świadków swoich rzadkich wpadek prosi by nie
            mówili o nich innym.

            WIARA.

            Janek w Boga nie wierzy. Nie modli sie, do kościoła nie
            uczęszcza. Pochodzi zresztą z narodu przesiąkniętego ateizmem -
            dewiza powstańców styczniowych, zachowana na sztylecie brzmi -
            Honor i Ojczyzna. Janek, podobnie jak inni chłopcy z załogi,
            zna i śpiewa pieśni rewolucyjne. Martwi sie, ze nie zdobyli
            Berlina wystarczająco szybko, by świętować w mieście 1 Maja.
            Rzuca to nowe światło na życie i zwyczaje przedwojennego
            korpusu oficerskiego i gdańskiej Polonii.

            WIELCY WSPOLCZESNI.

            Dom rodzinny Janka był stanowczo internacjonalistyczny. Janek,
            choć słucha radia i czyta gazety, nigdy nie wspomina o żadnym,
            poza Rokossowskim, znanym Polaku. Nigdy nie mówi o Sikorskim,
            Andersie, Piłsudskim. Nie ma tez w filmie złamanego portretu
            Stalina. Dopiero, gdy czołg wjeżdża na tereny przyszłej NRD,
            pojawiają się sie portrety Adolfa Hitlera. Pojawia się też nazwisko
            Goering, i to w liczbie mnogiej - jako określenie esesmanów.
            • anmanika Re: Skin. A Twój Wódz Lepper lubi 4 Pancernych i 24.05.07, 11:34
              SPORT, HIGIENA.

              Janek lubi pływać, choć nie robi tego dobrze. Gustlik kapie sie
              częściej. Grigorij natomiast jest radykałem - myjąc sie nigdy
              nie moczy włosów. Janek papierosy zaczyna palić w wojsku.
              Grigorij pali od początku. Janek również w wojsku zaczyna sie
              golić. Jeszcze w Lublinie wyskubuje sobie pierwsze włosy z
              brody. W wyzwolonym Lublinie zresztą nasi czołgiści są
              pionierami golenia sie w ogóle. Wszyscy mężczyźni są w mieście
              nieogoleni, nawet grabarz - folksdojcz. Potwierdza to znaną
              tezę, ze nawyki higieniczne przyszły do nas wraz z Armia
              Czerwona.

              JANEK I ZABIJANIE.

              Janek nic nie wie o zabijaniu. Ani na początku, ani na końcu
              filmu. Bardzo sie do zabijania garnie, ale chyba nie wie, jak
              zacząć. Najpierw ćwiczy na zwierzątkach. Kiedy zabija tygrysa,
              uznaje, ze dojrzał do zabijania ludzi. Ale to nie jest takie
              proste. Olgierd wręcz zmusza go, by brał jeńców, nie zabijał.
              Olgierd wie, ze jencow sie nie zabija - sluzyl przeciez w armii
              sowieckiej. Janek, syn polskiego oficera, tego nie wie.
              Wreszcie Jankowi udaje sie zabic bezbronnego Niemca -
              ewakuujacego sie z plonacego czolgu. Potem wraca do brania
              Niemcow zywcem. Zreszta w calym filmie - tak wychodzi -
              licencje na giniecie maja tylko najlepsi ludzie na Ziemi -
              Rosjanie. Ginie Fiedia "Jolki-polki", ginie Olgierd, ginie
              genialny saper Sasza. Rosjanie padaja szczegolnie gesto na
              ziemiach polskich i na terenach przyszlego NRD. Jest to zgodne
              z rosyjska racja stanu - tylko Rosjanie przelewali krew w celu
              wyzwolenia Europy. Cud, ze Czernousow i Marusia ocaleli z tego
              pogromu. Poniewaz na wojnie gina wylacznie dobrzy ludzie, to
              Niemcy praktycznie nie sa zabijani. Kiedy Czernousow i jego
              kompania rozbijaja bunkier, poharatani seriami Niemcy wstaja,
              jak gdyby nigdy nic i oddaja sie do niewoli. Niemcy zreszta
              oddaja sie w rece Rosjan chetnie, czasem wrecz bez powodu.
              Widocznie wiedza, ze jest to niewola przyjemna.


              JANEK, KOBIETY, SEKS.

              Stosunek Janka Kosa do kobiet to ogromny problem. Pierwsza
              napotkana dziewczyna jest warszawianka Lidia Wisniewska.
              Poznaja sie w bydlecym wagonie. Potem caluja sie na ciezarowce.
              I to na ostro. Potem w zasadzie sie zareczaja. Pierscionkiem sa
              cieple rekawice z jenota. Te rekawice przewijaja sie przez caly
              film, nikt ich nie chce nosic. W koncu przepadaja. Sa jednym z
              nielicznych przedmiotow, ktorych Janek nie zostawia na szczycie
              Bramy Brandenburskiej. Sytuacja Lidki zmienia sie diametralnie,
              gdy do gry wkracza Marusia. Marusia jest ruda, co trzeba
              przyjac na wiare - film jest czarno-bialy. Lidka zostaje
              brutalnie splawiona przez Janka; malo tego, Janek i bezposredni
              przelozony Lidki, pulkownik Tadeusz, sklaniaja ja, by
              zaprzyjaznila sie ze zwycieska rywalka. Ona jest przeciez
              Rosjanka, a kacapow mozna nie lubic, ale trzeba z nimi dobrze
              zyc. Co ciekawe, Lidka zostaje puszczona w trabe zaraz po tym,
              jak ratuje Jankowi i pozostalym pancernym zycie. Z rozpaczy
              Lidka wydaje sie za Grigorija, a malzenstwo z Gruzinem dla
              Polki w tych latach to wiadomo - pewna smierc z reki mafii. W
              towarzystwie Marusi Janek wyraznie sie nudzi. Nie jest ona
              szczegolnie rozgarnieta i to go meczy. Marusia opowiada wciaz o
              rosyjskim folklorze. Raz probuje uprawiac z nia seks, na
              szczescie do akcji wkraczaja esesmani. Sprawe malzenstwa z nia
              traktuje zimno, bez szczegolnych uniesien. Zreszta zareczyny
              pary mlodych maja wyraznie charakter kontraktu politycznego.
              Marusie oddaje Jankowi Czernousow i sowiecki general. Do
              sfinalizowania kontraktu usilnie dazy Stanislaw Kos, ktory
              najwyrazniej przez malzenstwo syna z Rosjanka chce sie ustawic
              w nowej rzeczywistosci. Gdy Janek wacha sie, ojciec posuwa sie
              do tego, ze straszy go szkola. Janek, przerazony perspektywa
              powrotu do szkoly, zgadza sie na wszystko. Janek, mowiac
              oglednie, woli meskie towarzystwo.


              JANEK, MEZCZYZNI, SEKS.

              Kazdy film wojenny, oprocz moze "Tak tu cicho o zmierzchu", jest
              w swej istocie mizoginistyczny. (Dzisiaj chyba mowi sie -
              seksistowski). W prawie kazdym filmie wojennym obecne sa
              natomiast watki homoseksualne. I "Czterej pancerni" nie sa
              wyjatkiem. Kobiety w tym filmie zaznaczaja sie raczej
              nieciekawie. Lidka to plocha kokietka, flirtujaca z Gustlikiem,
              Jankiem, nawet z chorazym Zenkiem. Donosi na Janka do
              pulkownika. O Marusi mowa byla wyzej. Marusia dwa razy trafia
              do szpitala, wymaga stalej opieki. Honoratka, narzeczona
              Gustlika, nie odbiega od poziomu umyslowego przyszlego meza,
              ktory, dla humoru, pakuje sam sobie ropuche pod furazerke.
              Natomiast mezczyzni - przeciwnie - sa na ogol w porzadku.
              Przystojny meteorolog - porucznik Olgierd Jarosz, jest bardzo
              mily wobec dam. Mily i nic ponadto. Kiedy lubelska pani
              nauczycielka chce go poderwac, Jarosz mowi zdecydowanie - stop.
              Natomiast ceni sobie fizyczna bliskosc ze swoimi podkomendnymi
              - Janka obejmuje w pasie, i to przy pulkowniku. Obejmuje nawet
              Gustlika. Pulkownik Tadeusz rowniez uwielbia Janka. Funduje mu
              drogie prezenty - helmofon, Krzyz Walecznych, kielbase dla
              Szarika. Pulkownik Tadeusz awansuje raz po raz Janka na coraz
              wyzsze stopnie. Co ciekawe, pulkownik nie jest w ogole
              zainteresowany swa radiotelegrafistka Lidka. Gdyby Bill Clinton
              ogladal "pancernych", to moglby z pulkownika Tadeusza brac
              przyklad, jak nalezy ukladac stosunki z personelem. Janka
              uwielbiaja tez na zmiane Grigorij i Gustlik. Grigorij jest
              notorycznym erotomanem. Czeresniak okazuje czulosc wylacznie
              trzodzie..
              • anmanika Re: Skin. A Twój Wódz Lepper lubi 4 Pancernych i 24.05.07, 11:35
                JANEK I JEGO PIES.

                W polskiej krytyce filmowej utrwalilo sie przekonanie, ze Janek
                Szarika lubi. To nie jest prawda. Janek Szarika wykorzystuje,
                bezwzglednie wciagajac poczciwego owczarka w swe intrygi.
                Szarik jest dla niego narzedziem w rozgrywkach personalnych z
                reszta zalogi a takze z Wichura i chorazym Zenkiem. Szarik,
                beznadziejnie w Janku zakochany, raz po raz ratuje mu zycie.
                Janek tego nie docenia. Po rozprawieniu sie przez psa z
                niemieckimi dywersantami Janek mowi do Gustlika wprost - "Bez
                Szarika tez bysmy dali sobie rade". Potem jest coraz gorzej.
                Gdy pies ocala Janka z rak pieciu (!) esesmanow, Janek zostawia
                go na pastwe losu. Kolegom wyjasnia, ze nic nie mogl zrobic, a
                pies zginal, bo - idiota - pewnie wlazl na mine. Dalej, w tej
                samej scenie, znajomy chlop przynosi czolgistom zupe i chleb. W
                czasie tradycyjnego siorbania Grigorij i Gustlik zostawiaja
                resztki dla psa - Janek siorbie wszystko do konca. On postawil
                na psie krzyzyk. Jest zimnym egoista.


                JANEK I JEGO OJCIEC.

                Ojciec byl wielkim cichym bohaterem pierwszych odcinkow serialu.
                Janek szuka go az do odcinka siodmego, gdy oswiadcza, ze jego
                ojciec zginal na Westerplatte. Co ciekawe - Janek intensywnie
                szuka ojca w krajach dalekich, natomiast w miare zblizania sie
                do rodzinnego Gdanska o ojcu po prostu zapomina. Cierpi na
                przedziwna mutacje sklerozy - kiedy spotyka wreszcie ojca, nie
                poznaje go. Zaczyna snuc wokol niego intrygi i rozsiewac
                podejrzenia. Ojciec jest w swym jedynaku zakochany. Walczy o
                niego z pulkownikiem. Walka odbywa sie na prezenty i awanse.
                Wreszcie ojciec kupuje Jankowi nowy czolg i ostatecznie zdobywa
                serce syna.

                JANEK I PRACA.

                Janek praca fizyczna po prostu sie brzydzi. Kiedy Gustlik
                naciaga gasienice, on stoi z boku i sie smieje. Kiedy pancerni
                naprawiaja dzialo przed forsowaniem Odry, Janek idzie na
                schadzke. Nigdy niczego nie gotuje (gotuje Gustlik, smazy
                Czeresniak), nie prasuje (prasuje Grigorij). W ogole Janek
                traktuje swa zaloge jak sluzbe. Aby uniknac obierania
                ziemniakow Janek posuwa sie do donosu.

                JANEK I CUDZA WLASNOSC.

                Pojecie wlasnosci prywatnej w filmie nie istnieje. Niemcy sami
                oddaja swym zdobywcom to, co maja najlepsze. Pies i jego
                czterej panowie, kiedy maja na cos ochote, po prostu to biora.

                JANEK I EKOLOGIA.

                Janek przyrody nienawidzi. Tak fauny, jak i flory. Nie znosi
                uwielbianych przez Czeresniaka krow. Od czasu, gdy obejmuje
                dowodztwo, jego czolg specjalnie i bez powodu lamie drzewa. Z
                satysfakcja zalewa roze feldfebla Kugela. Trudno zrozumiec,
                dlaczego w tej sytuacji Janek uniemozliwia Niemcom
                wyprodukowanie broni atomowej, ktora rozwiazalaby przeciez
                problem radykalnie.

                JANEK I DONOSZENIE.

                Pierwsze spotkanie z pulkownikiem Tadeuszem mowi nam o Janku
                wszystko. Janek i Gustlik donosza na kucharza (Wojciech
                Siemion). Pulkownik wsadza go do paki. Gdy pulkownik wypuszcza
                Siemiona, Janek wscieka sie. Donosicielstwo, skarzenie na
                towarzyszy broni jest w brygadzie norma. Kabluje rowno Wichura,
                donosi Lidka. Chorazy Zenek jest po prostu kapusiem. Nie donosi
                jedynie Czeresniak, ktory jest popychlem, ciulem i, last but
                not least, czeresniakiem.

                OJCZYZNA JANKA.

                Jankowi dobrze jest na Syberii. Do domu nie teskni, gdyby nie
                znalazl ojca, to wrocilby na Syberie. Tam jest czysto, ludzie
                zyja na poziomie. Mezczyzni sa zadbani i ogoleni, kobiet nie ma
                w ogole.

                PRZYSZLOSC JANKA.

                Przyszlosc Janka jest oczywiscie swietlana. Juz w Berlinie
                zostal awansowany do stopnia oficerskiego (nie matura... !).
                Zona - Rosjanka - ulatwia droge do sowieckich akademii im.
                Woroszylowa, Zukowa, Koniewa. To z kolei otwiera droge do
                generalicji LWP. W ten sposob spelnilaby sie przepowiednia
                Gustlika, ktory juz w Sielcach wrozy Jankowi generalskie
                szlify. Relatywnie niski poziom wyksztalcenia ogolnego - szesc
                klas szkoly powszechnej - nie stanowi zadnej przeszkody. W
                czasie inwazji na Czechoslowacje Janek swietowalby czterdzieste
                urodziny, trzynascie lat pozniej z grupa rowiesnikow Janek
                moglby zalozyc Wojskowa Rade Ocalenia Narodowego. Ewentualny
                alkoholizm (Janek pierwszy spirytus wypija majac szesnascie
                lat) rowniez moze w karierze pomoc.

                PARADOKS JANKA KOSA.

                Janek, jak to wykazalem wyzej, jest czlowiekiem zimnym,
                wyrachowanym, skrajnym egoista. Nie wyznaje zadnych zasad, poza
                zasada wlasnej korzysci. Nie wierzy w przesady. Moze siorbac i
                nie musi myc szyi. Jest nielojalny w stosunku do ludzi, matki,
                ojca, ojczyzny, nawet w stosunku do zwierzat. Nie musi wynosic
                smieci i chodzic do szkoly. Donosi, jest zwolennikiem twardych
                represji. Moze pic wodke i palic papierosy. Jest wyrozumialy i
                wielkoduszny jedynie w stosunku do samego siebie. Nie musi sie
                uczyc, odrabiac lekcji. Otoczenie nie szczedzi mu pochwal,
                zaszczytow, prezentow. Moze deptac trawniki i niszczyc zabytki.
                Kobiety za nim szaleja, choc traktuje je ponizej wszelkiego
                poziomu. Nikt go nie wychowuje, nie zwraca mu nigdy uwagi.
                Wszyscy ubiegaja sie o wzgledy Janka. Jest on leniwym,
                kaprysnym, zlym chlopcem, ktorego, nieco wbrew logice, wszyscy
                kochaja. Kazdy by chcial miec takie zycie. I to jest jedyny
                sekret sukcesu serialu "Czterej pancerni i pies". Pomyśleć, ze
                był nagradzany także za wysokie walory wychowawcze.
Pełna wersja