Ola z NW i zachowanie jej rodziców...

24.04.08, 00:31
ludzie, czy istnieja tacy wyrozumiali, tolerancyjni i absolutnie spokojni i
wywazeni rodzice jakimi sa rodzice infantylnej, obrazalskiej i aroganckiej
Olki? jakby moja corka nakablowala polowie szkoly ze ktos tam ja molestowal a
okazaloby sie to nieprawda to nie wiem co bym jej zrobila..a jej mamusia
jeszcze dzis tekst "Marek, ona duzo ostatnio przeszla:)" no fakt strasznie
duzo, gowniara namieszala, wrobila bogu ducha winnego chlopaka w afere po
ktorej w rzeczywistosci bylby pewnie skonczony(seriale jak wiadomo rzadza sie
swoimi prawami) i jeszcze pokrzywdzona. "nie bylo cynamonowych? to ja nie jem"
no ja pierrrr po prostu dzisiaj mi sie noz otworzyl w kieszeni. bardzo lubie
postac ojca Olki ale w dziejszym odcinku zrobili z niego niemotę.
    • Gość: Aga Re: Ola z NW i zachowanie jej rodziców... IP: *.chello.pl 24.04.08, 09:47
      Ha! Też mnie dziwi ich absolutnie stoicki spokój. W końcu młoda jest
      całkowicie sama sobie winna, a zgrywa sierotkę Marysię, pokrzywdzoną
      przez los. Jedyne, co dobre, to to, że Daniel ma do niej mniej
      cierpliwości niż rodzice.;)
      • aniadnb Re: Ola z NW i zachowanie jej rodziców... 24.04.08, 11:59
        typowa nastolatka.jej matka jes pedagogiem i stąd stoicki spokój i
        zrozumienie dla córki.tak mi jeszce przychodzi na myśl,,zła nie
        zwalcza się złem,,.przyszła pedagożka ania
        • Gość: Aga Re: Ola z NW i zachowanie jej rodziców... IP: *.chello.pl 24.04.08, 16:03
          Hmm... Typowa nastolatka nie oskarża chyba ludzi o to, że ją
          molestowali? Tzn. ja rozumiem okres buntu, sama niedawno
          przechodziłam, ale wydawało mi się, że rozsądny rodzic wytycza
          dziecku jasne granice, a nie tylko zachowuje stoicki spokój.
          Co rozumiesz przez "zwalczanie zła złem"?
    • nnike Re: Ola z NW i zachowanie jej rodziców... 24.04.08, 14:19
      Zauważyliście, że Ola nic w domu nie robi? Ma wszystko podane pod grymaśny
      nosek, stąd te fochy. Jest na tyle duża, by np. w niedziele przygotować wspólne
      śniadanie, by iść na zakupy, by pomóc matce w kuchni, itd. itp. No tak, czy nie?
      • satjaa Re: Ola z NW i zachowanie jej rodziców... 24.04.08, 14:44
        Już dawno to zauważyłam, nie rozumiem, jak można tak wychowywać
        dzieci. Jedna dorosła kobieta, druga dorastająca panna i żadna nie
        potrafi nawet ugotować, z tego co pamiętam. Tylko matka ciągle przy
        kuchni, jak są dzieci małe to co innego, ale teraz... w domu same
        dorosłe osoby, każdy ma pracę, zainteresowania, czas wolny. Nie
        dość, że matka się naprzygotowuje, to ta jeszcze strzeli focha i nie
        zje...
        • Gość: liz747 Re: Ola z NW i zachowanie jej rodziców... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.08, 15:08
          ja nie jestem oczywiscie za jakims restrykcyjnym wychowaniem ale to co ta
          idealna rodzinka wyprawia jest zenujace...zrozumienie zrozumieniem, milosc
          rodzicielska tez ale chyba granice istnieja, skoro mamusia tak dobrze wychowana
          to niech tak samo wychowuje corke a nie doprowadza do sytuacji w ktorej zabrania
          jej wychodzic z domu a ta sobie wychodzi i wraca kiedy chce, tatus sie wkurzy,
          ona pojdzie do swojego pokoju i koniec tematu.
Pełna wersja