Gość: Ja
IP: 193.151.50.*
01.05.08, 21:03
W dzisiejszym odcinku żona policjanta (!) pracowała w gospodzie. A
przecież w święto nie można. Tylko właściciel może stanąc w tym dniu
za barem. Gdzie kara dla Krystyny, jak Józek mógł pozwolic na coś
takiego? :)
A tak w ogóle strasznie razi gdy na Białorusi rodzina Janki rozmawia
po polsku jedynie z obcym akcentem. Przeciez oni nie są Polakami
więc jakim cudem?