Gość: k
IP: 212.76.37.*
21.11.08, 12:36
Czy zwróciliście uwagę na scenę z jednego z ostatnich odcinków
dotyczącą wizyty u psychologa? Hanka najpierw zabiera Natalię do
psychologa(jeśli dobrze kojarzę to za namową jakiegoś nauczyciela),
okazuje się, że wszystko z Natalią w porządku no i...własnie.
Następuje potem scena gdzie Hanka i Barbara rozmawiają o tym. Hanka
żali się, że zrobiła Natalii takie świństwo, że zwątpiła w nią,
zabrała do psychologa, no zawiodła na całej linii. I tak się
zastanawiam czy to nie jest powielanie nagatywnych stereotypów?
Hanka zachowywała się tak jakby ten psycholog to była jedna z
gorszych rzeczy jakie matka może zrobić dziecku.