MjM-Hanka i psycholog

IP: 212.76.37.* 21.11.08, 12:36
Czy zwróciliście uwagę na scenę z jednego z ostatnich odcinków
dotyczącą wizyty u psychologa? Hanka najpierw zabiera Natalię do
psychologa(jeśli dobrze kojarzę to za namową jakiegoś nauczyciela),
okazuje się, że wszystko z Natalią w porządku no i...własnie.
Następuje potem scena gdzie Hanka i Barbara rozmawiają o tym. Hanka
żali się, że zrobiła Natalii takie świństwo, że zwątpiła w nią,
zabrała do psychologa, no zawiodła na całej linii. I tak się
zastanawiam czy to nie jest powielanie nagatywnych stereotypów?
Hanka zachowywała się tak jakby ten psycholog to była jedna z
gorszych rzeczy jakie matka może zrobić dziecku.
    • iskierka40 Re: MjM-Hanka i psycholog 22.11.08, 10:28
      prsadzasz,całkiem nie o to chodziłoale każdy sobie interpretuje na
      swój sposób.
      Z dzieckiem jak się nic nie dzieje to się nie idzie do psychologa,a
      Pan dyrektor wysłał ją celowo,żeby własnie Hania miała wyrzuty.
      Do psychologa się idzie gdy występyje szerek objawów ,że dziecko tej
      pomocy potrzebuje,a nie troszkę się w nauce pogorsyło i już do
      psychologa idzie...
      Oglądaj uważniej.
      • iskierka40 szereg miało byc 22.11.08, 10:29

      • Gość: k Re: MjM-Hanka i psycholog IP: 212.76.37.* 22.11.08, 14:07
        iskierka40 napisała:

        > prsadzasz,całkiem nie o to chodziłoale każdy sobie interpretuje na
        > swój sposób.
        > Z dzieckiem jak się nic nie dzieje to się nie idzie do
        psychologa,a
        > Pan dyrektor wysłał ją celowo,żeby własnie Hania miała wyrzuty.
        > Do psychologa się idzie gdy występyje szerek objawów ,że dziecko
        tej
        > pomocy potrzebuje,a nie troszkę się w nauce pogorsyło i już do
        > psychologa idzie...
        > Oglądaj uważniej.

        Być może nie oglądam tego serialu wystarczająco uważnie...:D ale
        dalej uważam, że mam rację. Czy jeśli matka lub ktoś inny zauważy u
        dziecka coś niepokojącego i wyśle na przykład do lekarza specjalisty
        na badania i diagnoze i okaże się, że wszystko jest w porządku to
        potem matka robi z tego taką aferę? Pewnie nawet odwrotnie-jest
        uważana za dobrą matkę bo nie bagatelizuje nawet drobnych
        niepokojących objawów. A tutaj? Tutaj wielka afera z powodu
        sprawdzenia 'kondycji psychicznej' Natalii u psychologa.
        A jeśli jest tak jak mówisz, że Pan dyrektor wysłał ją celowo, żeby
        miała wyrzuty sumienia to to jest właśnie potwierdzenie tezy, którą
        postawiłam. O powielaniu negatywnych stereotypów. Bo niby dlaczego
        miałaby miec wyrzuty sumienia?
        • iskierka40 Re: MjM-Hanka i psycholog 23.11.08, 19:30
          ok przyznaję ci rację:D
Pełna wersja