Gość: Bebe_B.
IP: *.INTELINK.pl
14.05.09, 19:51
Ja rozumiem kobieta nowoczesna, robiąca karierę, ale ten jej
stosunek do małej Ani jest chyba mniej niz obojętny. Dziecko tez w
ogóle na nią nie reaguje. Była ostatnia taka scena jak Martusia
wraca do domu i od progu krzyczy że zaraz się z nią przywita a potem
podchodzi do Henia i zaczyna z nim pogawędkę, na dziecko nie
zwracając uwagi. Młoda zresztą też patrzy na nią jak na obcą osobą.
Henio opiekuje się nią chyba 16h na dobę. Ostatnio rozwaliła mnie
też tekstem, że Henio MUSI razem z Łukaszem zając się Anią bo ona
wyjeżdza do Kazimierza. To trzeba miec tupet. Nie oglądam mjm od
poczatku, ale może ktoś mi podpowie z kim zostawiała Łukasza jak był
mały a Henio nie stanął jeszcze na jej drodze?