Martusia z mjm jako matka

IP: *.INTELINK.pl 14.05.09, 19:51
Ja rozumiem kobieta nowoczesna, robiąca karierę, ale ten jej
stosunek do małej Ani jest chyba mniej niz obojętny. Dziecko tez w
ogóle na nią nie reaguje. Była ostatnia taka scena jak Martusia
wraca do domu i od progu krzyczy że zaraz się z nią przywita a potem
podchodzi do Henia i zaczyna z nim pogawędkę, na dziecko nie
zwracając uwagi. Młoda zresztą też patrzy na nią jak na obcą osobą.
Henio opiekuje się nią chyba 16h na dobę. Ostatnio rozwaliła mnie
też tekstem, że Henio MUSI razem z Łukaszem zając się Anią bo ona
wyjeżdza do Kazimierza. To trzeba miec tupet. Nie oglądam mjm od
poczatku, ale może ktoś mi podpowie z kim zostawiała Łukasza jak był
mały a Henio nie stanął jeszcze na jej drodze?
    • Gość: deczko Re: Martusia z mjm jako matka IP: *.multimo.gtsenergis.pl 14.05.09, 20:52
      Latwiej jest napisac watk ciazy i rozwiazania, niz pozniejszej opieki nad
      dzieckiem. Tam w mjm wszyscy sa idealni, ale podejscie Marty do dzieci, jest
      gorzej niz zenujace!
    • Gość: gallaxy Re: Martusia z mjm jako matka IP: *.adsl.inetia.pl 14.05.09, 21:02
      Mnie rozwaliła kilka, odcinków wstecz, otwierając pustą lodówkę i proponując Ani
      grzankę z dżemem na kolację, którą zresztą spaliła na węgiel.
      Jako siostra też do bani - te jej fumy na Myszkę, że przesadza, bo dla niej ten
      pocałunek nic nie znaczył. A prawda taka, że leciała na Tomka od początku i
      gdyby tylko kiwnął palcem to by mu wskoczyła do łóżka z prędkością światła;)
      • xemxija Re: Martusia z mjm jako matka 14.05.09, 21:53
        Niedlugo w trosce o przyszlosc Ani, mamunia wysle ja do przedszkola
        z internatem, najlepiej do Ameryki.
        • Gość: kachullcia Re: Martusia z mjm jako matka IP: *.adsl.inetia.pl 14.05.09, 22:12
          zgadzam się, to biedna mała siedzi zazwyczaj jak kołek na kanapie i
          miętosi jakąś tam lalę albo rysuje. Nigdy nie biega, nie skacze, nie
          płacze, nawet jak matka przesypia całe popołudnie (jak mieli jechać
          do Grabiny na wigilię), nie ubiera choinki na święta -ba wogóle o
          nich nie wspomina,a dzieci chyba trochę inaczej reagują na święta.
          Dom Marty wygląda jakby tam wogóle dziecko nie mieszkało.
          • Gość: vielb Re: Martusia z mjm jako matka IP: *.szczecin.mm.pl 14.05.09, 22:59
            no bo prawie nie mieszka. albo jest na spacerku z heniem, albo - jak głosiła
            ostatnio kartka zostawiona na stole - u niejakiej pani helenki. czyli kolejna
            osoba, u której mała jest upychana.
            marta kompletnie nie poswięca ani czasu, ale zapewne kiedy córka będzie miała
            nascie lat, martunia będzie chrząkac zaskoczona, dlaczego ania jej sie nie
            zwierza i dlaczego są z nią problemy wychowawcze.
            a najlepsze jest to, ze takich martus na swiecie jest mnóstwo. i patrzą na mnie
            zdziwione kiedy - jesli mogę- odbieram dziecko z przedszkola wczesniej, około
            14, zeby z nią pobyć. patrzą na mnie, pukają się w czółka i pytają, czy nie wolę
            sobie od niej odpocząć i zostawić ja tam przynajmniej do 16. oraz otrzymuję
            łatkę"nadtroskliwej mamusi" :)
      • Gość: ;] Re: gdyby tylko kiwnął IP: *.lanet.net.pl 16.05.09, 13:37
        >>palcem to by mu wskoczyła do łóżka z prędkością światła;)<<
        niejedna by takiemu wery sexy man wskoczyła,ech...gdyby
    • bonnie75 Re: Martusia z mjm jako matka 15.05.09, 07:57
      ... a mnie to w ogole dziwi, ze ona tej biednej Ani nie poslala do Grabiny albo
      na Deszczowa - bo tam jest przeciez ichnia hotelownia i przechowalnia...
      A z jakim politowaniem (ale i przerazeniem w oczach) patrzyla na henryka, kiedy
      jej oznajmil, ze zabiera sie za siebie i bedzie pracowal! Co ona by zrobila,
      gdyby taki Henio nagle ozanjmil, ze idzie do roboty i z Ania radz sobie sama!!!
      • nuis Re: Martusia z mjm jako matka 15.05.09, 09:47
        a tak na marginesie ot takie zupełnie banalne pytanie z czego Henio
        żyje ? Cały dzień opiekuje się dzieckiem, ale rozumiem ze nie bierze
        za to pieniądzorów ...
        • jarka63 Re: Martusia z mjm jako matka 15.05.09, 10:39
          Z renty inwalidzkiej.
          • Gość: kachullcia Re: Martusia z mjm jako matka IP: *.man.poznan.pl 15.05.09, 11:04
            właśnie, Henio chyba na rencie jest, coś kiedyś takiego było, że
            miał Marcie oddać kasę którą rąbnęła Matylda jak rentę dostanie
            • Gość: Amelia Re: Martusia z mjm jako matka IP: *.4web.pl 16.05.09, 06:41
              Też na to zwróciłam już nieraz uwagę. Zreszta w ogóle cały ten watek
              jest mocno nieprawdopodobny. Ania jest akurat w wieku mojej córki,
              wiec jej zachowanie, potulne siedzenie zawsze na kanapie albo przy
              stole, nic nie mówienie jest dla mnie dziwne. To, że do bodajże 2
              latek spała w łózeczku o najwyzszym poziomie materaca już nie
              wspomnę;) Zachowanie Marty jako matki żenada, dziecko bez przerwy
              jest gdzies upychane, zajmuje sie nim Henio, Łukasz, wczesniej
              Matylda, teraz jakas pani Halinka, ewentualnie jest wysyłane na całe
              tygodnie do jakiegos policyjnego osrodka. Moze jestem dziwna, ale w
              zyciu nie wybrałabym w takiej sytuacji pracy, nie mowie juz o
              niebezpieczenstwie na jakie Marta narazała dzieci, ale o takiej
              rozłace z małym dzieckiem.
              • Gość: acce Re: Martusia z mjm jako matka IP: *.adsl.inetia.pl 16.05.09, 08:03
                Te dziwne zachowania to Ania ma po swojej mamie-Martusi;))
                • jarka63 Re: Martusia z mjm jako matka 16.05.09, 10:17
                  Zastanawia mnie, że dopóki Marta miała partnera/męża,była w miarę
                  normalną kobietą, a teraz kiedy jest sama, robią z niej dzidzię-
                  piernik.Myslicie, że to świadome pro-rodzinne działanie scenarzystów?
                  • Gość: Bebe_b Re: Martusia z mjm jako matka IP: *.INTELINK.pl 16.05.09, 10:32
                    Mnie sie wydaje, ze śmierć aktora grającego Norberta troche
                    pokrzyżowała plany scenarzystom. I teraz nie wiadomo co z robić z tą
                    małą Anią, która na dzień dzisiejszy nic nie wnosi do fabuły , a
                    nawet przeszkadza. Przeciez martusia jest traktowana przrez
                    scenarzystów jak singiel bez zobowiązań. Dobrze że odnalazł się
                    Henio brat Norberta. A tak po pracy lunch, poźne powroty do domu,
                    wyjazdy ze znajomymi na weekendy, a dzieciak jak już go w ogóle
                    pokażą siedzi cicho na kanapie i maluje i wygląda jakby wyciągnęli
                    go z sierocińca.
                    • Gość: acce Re: Martusia z mjm jako matka IP: *.adsl.inetia.pl 16.05.09, 10:42
                      No fakt. Marta jest kreowana na femme fatale. Podbija serca kolejnych facetów, w
                      tym narzeczonego własnej siostry,kolejno ich unieszczęśliwaia. Bqrdzo
                      zaangażowana zawodowo, nieugięta pani sędzia co to za nic ma gangi i mafie. Taki
                      wizerunek trudno pogodzić z rolą matki dbającej o dom i dzieci.
                      • Gość: Dorcia Re: Martusia z mjm jako matka IP: *.aster.pl 16.05.09, 11:54
                        A propos podbijania męskich serc: kurczę, przepraszam bardzo, ale
                        co oni w niej widzą? Może mnie ktoś oświecić?
                        • Gość: aes Re: Martusia z mjm jako matka IP: *.adsl.inetia.pl 16.05.09, 12:28
                          A to to już pozostaje tajemnicą scenarzystów;))
                          Mostowiakówny wszystkich facetów rzucają na kolana, a nam pozostaje sobie
                          wyobrazić, że są piękne, seksowne, interesujące itd. Jak komuś brak wyobraźni to
                          to niech nie ogląda;)
              • binkaa Re: Martusia z mjm jako matka 21.05.09, 13:03
                córka Ewy tez spala na najwyższym poziomie cały czas
    • iza232 Re: Martusia z mjm jako matka 16.05.09, 14:26
      A nie przyszło wam do głowy, że to dziecko tak głupio gra Anię?
      Przecież wiadomo, że Marta jest kompletnie obcą osobą dla tej Julii
      czy jak jej tam, która gra Anię, więc to wina dorosłych, ze trzymają
      ją tak długo, zamiast zamienić na jakieś inne bardziej kumate.
      Mateuszek był przecież zupełnie innym "synkiem " na planie. Na pewno
      nie takim drewnianym i drętwym jak ta Ania. A że Marta gra
      beznadziejnie, to inna sprawa.
      • Gość: Amelia Re: Martusia z mjm jako matka IP: *.4web.pl 16.05.09, 14:35
        To na pewno prawda, ale druga sprawa, że w serialu nie ma scen, w
        których Marta bawiłaby się, rozmawiała, czytała czy robiła z
        dzieckiem cokolwiek innego jak to robią mamy:) Za to na wyjazdy,
        super odpowiedzialną i niebezpieczną pracę, randki, spotkania z
        rodziną, miłosne dylematy Marta ma czas zawsze;)
        • nioma Re: Martusia z mjm jako matka 18.05.09, 10:55
          Marta jeszcze podrzuca dziecko sasiadowi do opieki
          • Gość: Bebe_b Re: Martusia z mjm jako matka IP: *.intelink.pl 02.06.09, 20:01
            CO się stało z małą Anią? od kilku odcinków w ogóle jej nie
            pokazują. Moze zamieszkała z Heniem albo Helenką albo Marta
            zapomniała ją odebrać z policyjnej izby dziecka?:) Wczoraj mecenas
            Budzyński chciał porwać Martusię do kina a ta się wymigała złym
            humorem i dołem z powodu Łukasza, ani słowem o tym, że nie może
            wyjść, bo przecież 2-3 letnie dziecko w domu śpi i nie moze jej
            zostawić samej. Jej naprawdę powinni zabrać prawa rodzicielskie:)
            • Gość: kemot97 Re: Martusia z mjm jako matka IP: 212.183.136.* 02.06.09, 22:29
              oj, tam z Marty kucharka i gospdyni domowa tez zadna - nie gotuje (a
              jelsi juz to zwykle konczy sie to katastrofa), nie pierze, nie
              sprzata. To co tam bedzie sobie zawracala glowe jakims dzieckiem...

            • Gość: Amelia Re: Martusia z mjm jako matka IP: *.4web.pl 03.06.09, 05:54
              Też mnie zaciekawiła ta scena, z kim niby miałaby zostać Ania?;) To
              bliski mi wątek, bo mam córkę w wieku Ani i np. zadziwiają mnie
              magiczne zdolnosci Ani do znikania, siedzenia cicho w drugim pokoju,
              ciągłego spania, kiedy Marta ma gości, pracuje, przeżywa swoje
              dylematy i rozterki;) Ania wtedy zawsze śpi albo tak grzecznie sie
              bawi w drugim pokoju - cudowne dziecko;)
              Swoja droga ciekawe czy nadal śpi w łózeczku z materacykiem na
              wysokosci dla niemowlaka;))
              • Gość: fili Re: Martusia z mjm jako matka IP: *.chello.pl 03.06.09, 09:38
                i na życzenie proszę - wczoraj była na spacerze z córką
                • Gość: Bebe_b Re: Martusia z mjm jako matka IP: *.intelink.pl 03.06.09, 16:28
                  Ej od razu na spacerze:)... pewnie właśnie ją transportowała ze
                  żlobka do domu Henia;)
                  • Gość: vielb Re: Martusia z mjm jako matka IP: *.szczecin.mm.pl 03.06.09, 19:36
                    albo odebrała od pani helenki i prowadziła do szymona.
                    • Gość: kemot97 Re: Martusia z mjm jako matka IP: 212.183.136.* 03.06.09, 19:56
                      mysle ze najbardziej prawdopodobne wersje sa 2:
                      Albo 'wypozyczyla' wlasna corke od pani Helenki, na chwilowy spacer,
                      zeby dziecko jednak wiedzialo ze jakas tam matke ma,

                      Albo po prostu spotkala przypadkiem Anie na miescie i przypomniala
                      sobie ze ma coreczke
    • Gość: acce Re: Martusia z mjm jako matka IP: *.adsl.inetia.pl 04.06.09, 10:42
      Dla mnie nic nie przebije "kolacji" dla Anusi. Miała być grzanka z dżemem(!).
      Martusia oczywiście grzankę spaliła na węgiel. Biedne głodne i znaiedbane
      dziecko. Mogliby pociągnąć wątek odebrania Marcie praw rodzicielskich i
      ustalenia dla Ani rodziny zastępczej...u Hanki i Marka w Grabinie. Chociaż u
      nich też się ostatnio wali i może będą część przychówku zwrócić do domu dziecka;)
      • Gość: kachullcia Re: Martusia z mjm jako matka IP: *.adsl.inetia.pl 04.06.09, 22:33
        na Deszczową dać, tam pokoi od groma, a i mała Lenka będzie miała
        dobry przykład jak wyrosnąć na dziecko ciche, grzeczne i
        spokojne,ba! - niewidoczne wręcz! a nie się tak drzeć i to jak
        goście odwiedzają, a fe!
        • iza232 Re: Martusia z mjm jako matka 06.06.09, 19:44
          A kto to jest pani Helenka?? Coś przeoczyłam?
          • Gość: kemot97 Re: Martusia z mjm jako matka IP: 212.183.136.* 06.06.09, 22:48
            Pani Helenka to postac wirtualna. Jest jak Yeti - wszyscy o niej
            slyszeli, ale nikt jej tak naprawde nie widzial. Jak scenarzysci nie
            wiedza co zrobic z mala Ania, lub kiedy Marta znudzi sie za dlugim
            przebywaniem ze swym dzieckiem - wtedy wysyla sie ja do Pani
            Helenki.
            • Gość: kachullcia Re: Martusia z mjm jako matka IP: *.adsl.inetia.pl 07.06.09, 00:07
              pozostając przy serialach użyjmy porównania, że Pani Helenka jest
              jak żona porucznika Colombo - mówią o niej, ale nikt jej nie
              widział:)
              A tak wogóle to ciekawe czy jak Marta wieczorem wędruje do Szymona
              na ten przykład, oczywiście w szlafroku to dzwoni po tą Helenkę żeby
              posiedziała z małą? A co jak pójdzie wieczorem do tego młodego
              adwokata - nie pamiętam jak mu tam? Anię faszeruje wieczorami
              relanium, coby spała jak zabita?
              • Gość: ... Re: Martusia z mjm jako matka IP: 62.21.94.* 07.06.09, 11:05
                Pani Helenka sama jest matka, ma córke do której często biega mała Zośka.
                • Gość: Polka Re: Martusia z mjm jako matka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.09, 10:52
                  no przeciez Ania moze opiekowac sie jej starzy brat, ktory rowniez spychany jest
                  na bok
Inne wątki na temat:
Pełna wersja