Gość: kasia
IP: *.aster.pl
19.05.09, 13:31
wszystko na jej głowie? czy rzeczywiście?
Rozumiem gdyby mieszkała sama z trójką maleńkich dzieci, ale dzieci jakie są
każdy widzi:) i chociaż małe dzieci mały kłopot, duże dzieci....to jednak te
duże w wielu rzeczach w domu mogą pomóc, a ich "obsługa" też nie jest
skomplikowana, nie licząc problemów dorastania:(
Ale Hanka mieszka z rodzicami, którzy z tego co widać są bardzo pomocni:),
więc całe to pranie, sprzątanie, gotowanie chyba tak bardzo jej nie obciąża:),
a i jej praca w szkole też chyba jakoś wyczerpująca nie jest / z całym
szacunkiem dla wszystkich nauczycieli/, czy Hanka uczy? czy pracuje w
świetlicy szkolnej?
może mi ktoś wyjaśni, bo ja Hanki nie rozumiem...