POLAK W USA NIE ZAROBI WIĘCEJ JAK W UE

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.05, 19:59
Czytałem ostatnio taki artykuł w internecie(niestety nie wiem co to za strona)
były tam podane zarobki w wybranych krajach europy zachodniej i USA.Były tam
podane tylko prace dla polaka czyli sprzedawca,kasjer,robotnik
polowy,pielęgniarka czy opiekunka do dziecka.I słuchajcie,w europie nawet
więcej można zarobić jak w ameryce!Możliwe że w lepszych zawodach w stanach
więcej można zarobić ale umowmy się że aby dostać lepszą prace na zachodzie
to trzeba mieć jakieś znajomości.Dla przecietnego polaka to tylko
marzenia.Wiec pracujcie w Europie palanty!!!DUŻO TAŃSZY TRANSPORT A
WYNAGRODZENIE WIĘKSZE LUB TAKIE SAME
    • Gość: gość Re: POLAK W USA NIE ZAROBI WIĘCEJ JAK W UE IP: 157.25.152.* 14.05.05, 21:57
      Nieprawda, Polacy w Europie pracują przeważnie jako robotnicy fizyczni, głównie
      sezonowi, sprzedawcą lub kasjerem zostaje się jak się ma znajomości, a kobiety
      jako opiekunki do dzieci, osób starszych ewentualnie kelnerki i często są to
      osoby z wyższym wykształceniem.w tym aspekcie to akurat europa niczym się nie
      różni od usa! no i w europie jesteś obywatelem drugiej kategori, traktują cię
      tak, bo pracujesz za marne grosze i zabierasz miejsca pracy lokalnej
      ludności....
      także, są blaski i cienie wszystkiego...
      • Gość: axx Re: POLAK W USA NIE ZAROBI WIĘCEJ JAK W UE IP: *.155.popsite.net 15.05.05, 01:07
        Od dzisiaj do roboty nie dojedziesz (w USA) bo ustawa o prawie jazdy przeszla i
        prawo jazdy nie zostanie Ci wydane takze numer Social Security. A wozic do
        pracy nikt Ciebie nie bedzie. Zatem tylko Anglia lub Niemcy. Blisko i te same
        pieniadze. A slome w butach trzeba przeciez wymienic.
        • Gość: turysta "AXX" POLAK W USA NIE ZAROBI WIĘCEJ JAK W UE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.05, 01:46
          Możesz podać konkretny link z zamieszczoną takową ustawą ?
          Czy to kolejne nocne "nightdreams" ?
          • Gość: axx Re: "AXX" POLAK W USA NIE ZAROBI WIĘCEJ JAK W UE IP: *.155.popsite.net 15.05.05, 02:19
            Spelniam Twoje zyczenie natychmiast z niemiecka dokladnoscia i amerykanska
            szybkoscia. Otwoz Congress USA i strzel immigration. Znajdziesz tam wszystko o
            czym ci panowie dumaja jak tych emigrantow ujebac.
            • Gość: axx Re: "AXX" POLAK W USA NIE ZAROBI WIĘCEJ JAK W UE IP: *.155.popsite.net 15.05.05, 02:27
              Dodam ze wczoraj byl w "The Washington Post" artykul na ten temat.
              jest propozycja aby kazdy nielegalny zaplacil 1 tys. $ i otrzyma prawo do
              legalnej pracy na 3 lata. Pozniej musi wyjechac. powstal problem bo wladze
              zamierzaja wprowadzic zapewnie wzorem z krajow komunistycznych ....dowody
              osobiste dla wszystkich a wiec oko,paluszek,nazwisko,numer i inne. U mnie
              godzina 8.26 PM a wiec nie noc ale luz i tych kilka piw juz wypilem. Gustuje
              niestety w Haineken.
              • electra5 Re: "AXX" POLAK W USA NIE ZAROBI WIĘCEJ JAK W UE 15.05.05, 02:42
                To wszystko co piszecie dotyczy jednak nielegalnych emigrantow, i to przewaznie
                z Poludniowej Ameryki. Maja racje, ze nie chca tych ludzkich smieci, sprzedaja
                tylko narkotyki i sa powiekszajaca sie grupa kryminalistow. Jesli zas chodzi o
                legalnych emigrantow, to maja oni takie same prawa jak wszyscy inni Amerykanie
                z ta roznica,ze w Ameryce wszyscy czuja sie u siebie a w Europie Zachodniej
                zawsze bedziecie obcymi, i tu cala prawda.
                Acha, w ubieglych 3 dniach przekroczylo nielegalnie granice amerykanska( z
                Meksykiem) 80 tys(!!!!!) ludzi. I co tu sie dziwic Amerykanom, ze zaciskaja
                pasek emigracyjny. Sytuacja wymyka sie spod kontrolii. W Arizonie i Teksasie
                powstaly specjalne straze spoleczne i strzelaja do wszystkiego co sie rusza na
                granicy.
                • Gość: axx Re: "AXX" POLAK W USA NIE ZAROBI WIĘCEJ JAK W UE IP: *.155.popsite.net 15.05.05, 03:34
                  Dlaczego nazywasz ich smieciami? Pracuja zwlaszcza w budownictwie i na fermach.
                  Odbudowuja Washington D.C. A narkotykami to chyba bardziej zajmuja sie
                  prawdziwi obywatele tego kraju zwlaszcza czarnego koloru skory.Meksyk jest
                  przeciez w Unii z USA. Spotkalem wielu polakow ktorych mozna nazwac smieciami.
                  • Gość: turysta Re: "AXX" POLAK W USA NIE ZAROBI WIĘCEJ JAK W UE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.05, 03:41
                    Coś chyba musiałem więcej wipić piwa, bo jakoś nie mogę znaleść
                    żadnego "federal law" na ten temat.
                    Jedynie California-(by Szwarc The Nigger)

                    Poza tym dotyczy, to ILLIGAL's , a nie osób przyjeżdżjących do US....

                    (jeżeli masz jakiś super specjalny link, to podaj! )
                • katlia Re: "AXX" POLAK W USA NIE ZAROBI WIĘCEJ JAK W UE 23.05.05, 20:09
                  Te "ludzkie smiecie" jak slicznie opisujesz, podtrzymywuja cala gospodarke
                  amerykanska! Bez nich, nie byloby jedzenia (bo oni zbieraja na polach) nie
                  byloby dystrybucji (bo oni rozwoza) nie byloby sprzedazy (bo oni pracuja w
                  sklepach) nie byloby drog/domow/konstrukcji (bo oni buduja.)

                  Fakt, sa duze problemy zwiazane z nielegalna imigracja. Ale takze faktem jest,
                  ze USA ich po prostu potrzebuje. Nie zgadzasz sie? Prosze bardzo: zglos sie do
                  zalogi landscaping: praca od 7ej rano to 7ej wieczorem w przecietnej
                  temperaturze 32 stopni C.
                  • grandys Re: "AXX" POLAK W USA NIE ZAROBI WIĘCEJ JAK W UE 24.05.05, 02:35
                    "ze USA ich po prostu potrzebuje"

                    Czy naprawde USA czy moze ci co ich zatrudniaja za bardzo
                    male pieniadze?.
                    Skorumpowany Meksyk i inne kraje gdzie maja problemy ekonomiczne
                    chce w ten sposob rozwiazac bezrobocie slac nielegalnych
                    przez granice.
                    • katlia Re: "AXX" POLAK W USA NIE ZAROBI WIĘCEJ JAK W UE 24.05.05, 18:50
                      << Czy naprawde USA czy moze ci co ich zatrudniaja za bardzo male pieniadze? >>

                      Absolutnie, ludzie bardzo wyzyskuja tych nielegalnych, i to jest tylko jeden z
                      bardzo wielu problemow zwiazanych z nielegalna imigracja. Ale to nie zmienia
                      faktu, ze oni tu przyjezdzaja bo jest praca... praca ktorej amerykanie nie
                      chca, praca ktora jest niezbedna. W tej chwili 30% pracownikow w Kaliforni to
                      Latynosi.
                      • grandys Re: "AXX" POLAK W USA NIE ZAROBI WIĘCEJ JAK W UE 26.05.05, 02:53
                        Jezeli piszemy tu o nielegalnych to oni w wiekszosci nie
                        przyjezdzaja.. po prostu przekaraczaja nielegalnie
                        granice. Sa oczywiscie tez ci co pracuja na turystycznych
                        i potem zapominaja wracac.
                        Nawet w telewizji mowia otwarcie ze prezydent Meksyku Fox
                        "dyktuje USA polityke emigracyjna". On po prostu
                        chce zeby zeby jego obywatele przekraczali masowo granice
                        gdyz w Meksyku ekonomia lezy.

                        Jakie to prace Amerykanie nie chca brac? Czy takie jak w Polsce
                        biora Ukraincy za pol ceny?
            • Gość: gość? Re: "AXX" POLAK W USA NIE ZAROBI WIĘCEJ JAK W UE IP: 157.25.152.* 15.05.05, 16:38
              no gdzie jest info o ssn i prawku?

              www.congress.org/congressorg/issuesaction/alertlist/?issue=26&submit.x=10&submit.y=15
              • Gość: wrw Re: "AXX" POLAK W USA NIE ZAROBI WIĘCEJ JAK W UE IP: 5.3.* / *.proxy.aol.com 15.05.05, 19:56
                thomas.loc.gov/cgi-bin/query/F?c109:3:./temp/~c109UnPeaZ:e47420:
                poczytaj sobie sec.202
    • aksiegowy Re: POLAK W USA NIE ZAROBI WIĘCEJ JAK W UE 15.05.05, 14:24
      Moze w Europie ma to jakies znaczenie zes Polak
      W stanach to nie ma znaczenia - liczy sie kim jestes i co uminesz
      • Gość: wami4 Re: POLAK W USA NIE ZAROBI WIĘCEJ JAK W UE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.05, 19:32


        Re: POLAK W USA NIE ZAROBI WIĘCEJ JAK W UE
        Autor: aksiegowy
        Data: 15.05.2005 14:24 + dodaj do ulubionych wątków

        skasujcie post

        + odpowiedz

        --------------------------------------------------------------------------------
        Moze w Europie ma to jakies znaczenie zes Polak
        W stanach to nie ma znaczenia - liczy sie kim jestes i co uminesz



        --------------------------------------------

        ha,ha,ha, ha. kim jestes i co umiesz? A no kim jestes i co umiesz?
        • aksiegowy Re: POLAK W USA NIE ZAROBI WIĘCEJ JAK W UE 18.05.05, 02:47
          Jestem Ksiegowym, skonczylem studia tutaj, pracuje w swoim zawodzie i bardzo
          lubie to co robie. Zarabiam tyle ze nie wypada pisac by innym nie bylo przykro.
          Nikt nigdy nie traktowal mnie zle za to ze bylem Polakiem. Jedynie
          w "poczatkowych" latach (pierwsze 2-3) gdy pracowalem z Polakami to zauwazylem
          ze sami na siebie plujemy. Takie dziwne Rzeszow vs. Bialystok.
          W momencie gdy zaczelem pracowac z Amerykanami to ze jestem z Polski bylo
          zawsze atutem. Cenia nas jako fachowcow i ludzi dokladnych i pracowitych.
          Po studiach moje Polskie pochodzenie pomoglo mi znalesc prace. Nianka partnera
          byla Polka i mial slabosc do Polski.
          Pytanie powinno byc raczej typu: gdzie uczciwa praca pozwala lepiej zyc: w EU
          czy w USA.

          AK
          • sylvania1 Wersja Polska kariery (tzw."krajowa") 23.05.05, 17:17
            Tak wyobraza sobie kariere od pucybuta do milionera w USA POLAK - imigrant :)
            Wesolo-smutne to.
            Oryginalnie w idei amerykanskiej kariery chodzilo wcale nie o to, by zasuwajac
            od switu do nocy "dorobic sie" domu, samochodu, szkoly dla dzieci. Tego mozna
            dokonac i w wielu innych krajach, bo w koncu nie jest to taki wielki wyczyn gdy
            wstaje sie o 4.30 rano i lamie kark do 23.00 wieczorem, prawda ?
            Jeszcze zalosniejsze jest bajdurzenie o zarobkach, o ktorych ofiara "nie
            pisze, zeby nie robic innym przykrosci". jakie to zalosne, ze olakowi wydaje
            sie, ze zarabia super- fortune bo skonczyl szkole ma prace jako CPA
            zarabiajac smutasne 100-120 K.
            Lzy same leca nad taka "kariera".
            • Gość: xxx Re: Wersja Polska kariery (tzw."krajowa") IP: *.chello.pl 23.05.05, 18:02
              A dla Ciebie to 100 K to malo, czy tzn, ze jestes jednym z gangstrow ktory
              uwaza ze uczciwa praca "malo" sie zarabia, a ile ty zarabiasz co?
              • sylvania1 Re: Wersja Polska kariery (tzw."krajowa") 23.05.05, 19:02
                To akurat niewazne ile ja zarabiam, bo moja osoba i moje widzenie kariery nie
                jest tematem dfyskusji.
                Istotne jest to, ze nie uwazam ze zrobilem jakokolwiek " kariere "tylko
                dlatego, ze skonczylem studia, pracuje, mam dom i samochod oraz moge poslac
                dzieci do szkoly. To nie zadna kariera, ani zyciowa ani finansowa, to
                normalne, prozaiczne zycie.
                • aksiegowy Re: Wersja Polska kariery (tzw."krajowa") 24.05.05, 06:16
                  Widzisz ja nie napisalem ile zarabiam by nie robic takim jak ty przykrosci.
                  Z drugiej strony co myslec o osobie ktora kreci nosem na 120K ktore stawia
                  zarabiajacego w pierwszych 10% spoleczenstwa.

                  A tak do tematu to nie piszemy tu o robieniu kariery, ale wlasnie o zwyklym
                  prozaicznym zyciu, ktore Ameryka umozliwia tak wielu.
                  I wcale nie trzeba zarabiac 100K+ by miec godne, uczciwe zycie.

                  AK
                  • sylvania1 Re: Wersja Polska kariery (tzw."krajowa") 24.05.05, 14:02
                    aksiegowy napisał:

                    > Widzisz ja nie napisalem ile zarabiam by nie robic takim jak ty przykrosci.

                    Ty mi nic nie musisz pisac, bo ja doskonale wiem ile moze zarobic CPA ( o ile
                    w ogole nim jestes). A propos: nawet gdybys zarabial i dwa miliony rocznie, to
                    mi to nie robi zadnej przykrosci, bo ja nie mysle tak jak Ty- to ze ludziom sie
                    powodzi nie przeszkadza mi w ogole, bo ja swego szczescia nie mierze marka
                    samochodu ani wielkoscia domu.

                    > Z drugiej strony co myslec o osobie ktora kreci nosem na 120K ktore stawia
                    > zarabiajacego w pierwszych 10% spoleczenstwa.

                    Osoby krecace nosem zbudowaly USA. Gdyby wszyscy byli zadufanymi w sobie i
                    zadowolonym z tego co maja bufonami, to dzis Afganistan okupowal by Ameryke, a
                    nie odwrotnie.
                    >
                    > A tak do tematu to nie piszemy tu o robieniu kariery, ale wlasnie o zwyklym
                    > prozaicznym zyciu, ktore Ameryka umozliwia tak wielu.

                    Zwykle prozaiczne zycie i kariera przyslowiowego pucybuta maja sie akurat do
                    siebie jak piesc do nosa.
                    > I wcale nie trzeba zarabiac 100K+ by miec godne, uczciwe zycie.
                    >
                    > AK
                    • aksiegowy Re: Wersja Polska kariery (tzw."krajowa") 24.05.05, 15:12
                      Piszac ze CPA zarabia 100-120 tylko sie osmieszasz.

                      Ja mierze szczescie szczeliwym zyciem rodzinnym i wolnym czasem. Mam to dzieki
                      pracy ktora daje mi satysfakcje i do ktorej lubie chodzic i pozwala mi
                      zaspokoic potrzeby materialne bez stresu ze nie wystarczy do pierwszego.
                      USA zbudowaly osoby ktore chcaily miac tak somo lub lepiej niz sasiad, ale bez
                      dolowania tego sasiada.

                      Z braku argumentu zaczynasz sie pienic i uzywac obelg.
                      Jak to ktos kiedys powiedzial
                      Swiat jest taki jaki sami tworzymy wokol siebie.

                      Cieplutko w deszczowy poranek
                      AK
                      • sylvania1 Re: Wersja Polska kariery (tzw."krajowa") 24.05.05, 15:36
                        aksiegowy napisał:

                        Ø Piszac ze CPA zarabia 100-120 tylko sie osmieszasz.

                        Racja. Przepraszam. Srednia pensja CPA w NY za 2004 wynosi dokladnie $73,295.
                        Ja po prostu nie myslalem, ze ktos zarabiajacy tak mizernie mogby napisac tekst
                        w rodzaju "nie pisze ile zarabiam, aby nie robic innym przykrosci".


                        > Ja mierze szczescie szczeliwym zyciem rodzinnym i wolnym czasem. Mam to
                        dzieki
                        >
                        > pracy ktora daje mi satysfakcje i do ktorej lubie chodzic i pozwala mi
                        > zaspokoic potrzeby materialne bez stresu ze nie wystarczy do pierwszego.
                        > USA zbudowaly osoby ktore chcaily miac tak somo lub lepiej niz sasiad, ale
                        bez
                        Ø dolowania tego sasiada.

                        A ja mam wrazenie, ze Ty jestes dosc zestresowanym osobnikiem , ktory
                        permanentnie probuje zdusic kompleks nizszosci wmawiajac sobie ze odniosl
                        zyciowy “sukces” ze jest mu dobrze z tym co ma I “osiagnal”.
                        Mam rowniez jakies dziwne wrazenie, ze nie masz rodziny I raczej to co piszesz
                        na ten temat to czyste wymysly. No, ale tu oczywiscie moge sie mylic.
                        >
                        Ø Z braku argumentu zaczynasz sie pienic i uzywac obelg.

                        Jakos nie kojarze, gdzie ja ich uzylem ????????

                        > Jak to ktos kiedys powiedzial
                        Ø Swiat jest taki jaki sami tworzymy wokol siebie.


                        No wlasnie, tworzysz sobie chyba bardzo dziwny swiat- samozadowolenie oparte o
                        urojony raj na ziemi polaczone z widzeniami, jak chocby te moje "obelgi", ktore
                        nbierzesz tak personalnie. Obelg uzylbym , gdybym napisal, ze jestes durniem
                        i zadowolonym z siebie bufonem, a tego nigdzie nie napisalem.
                        >
                        Ø Cieplutko w deszczowy poranek
                        Ø
                        Ø Dla kogo deszczowy dla tego deszczowy.
                        > AK
                        • aksiegowy Re: Wersja Polska kariery (tzw."krajowa") 24.05.05, 17:11
                          www.finfacts.com/Private/isl/salcomp4.htm
                          • sylvania1 Re: Wersja Polska kariery (tzw."krajowa") 24.05.05, 19:48
                            Shiiiit !!!!!!!!!!!
                            Nauka nie poplaca. Fizykoterapeuta po 2-ltnim collegu z 5 letnim doswiadczeniem
                            zarabia 25K wiecej, dental hygienist prosto po zrobieniu licencji tyle samo.
                            Wegetacja po tym accountingu.
                    • Gość: Emigrant do sylwania IP: 207.134.92.* 25.05.05, 14:01
                      Sylwania widze,ze teoretyzujesz. Godziwe zycie i dobre szkoly dla dzieci to dla
                      ciebie norma. No, moja droga, widze, ze albo nie mieszkasz w USA albo wcale nie
                      posiadasz rodziny i nie orientujesz sie o czym my mowimy a Twoje normy powstaly
                      w PRL-u dawno, dawno temu. Inaczej wiedzialabys, ze dobre szkoly dla dzieci, to
                      obecnie przywilej, nie norma. Norma to szkola, w ktorej nie ma biblioteki a
                      dzieci nie znaja angielskiego i ucza sie czytac dopiero w 4 klasie podstawowki.
                      Norma w Ameryce to niedorozwiniete i kryminalnie nastawione czarnuchy w klasie,
                      gdzie nauczyciel spedza 80% czasu na ich uspakajanie. Dlatego szkola za 12 tys$
                      rocznie gdzie nie ma czarnuchow, Latynosow czy innych kolorowych, gdzie dzieci
                      w szkole spedzaja czas na uczeniu sie rzeczy odpowiednich do ich wieku i
                      intelektu to wcale nie norma, to przywilej. Ale aby to rozumiec trzeba miec
                      rodzine, dzieci i mieszkac w USA. A ty sylwania tak czy inaczej nie masz o tym
                      pojecia wiec gdzies tam zaczelas byc uposledzona i nawet o tym nie wiesz.
                      • sylvania1 NORMA i CUD 25.05.05, 15:45
                        Gość portalu: Emigrant napisał(a):


                        >
                        > posiadasz rodziny i nie orientujesz sie o czym my mowimy a Twoje normy
                        powstaly
                        >
                        > w PRL-u dawno, dawno temu. Inaczej wiedzialabys, ze dobre szkoly dla dzieci,
                        to
                        >
                        > obecnie przywilej, nie norma. Norma to szkola, w ktorej nie ma biblioteki a
                        > dzieci nie znaja angielskiego i ucza sie czytac dopiero w 4 klasie
                        podstawowki.
                        >
                        > Norma w Ameryce to niedorozwiniete i kryminalnie nastawione czarnuchy w
                        klasie,
                        >

                        Szkoda, gluptasku, ze NIC kompletnie nie zrozumiales z tego, o czym pisalem.
                        Moje pojecie NORMY odnosilo sie do czegos kopletnie roznego.Szkoda
                        prawdopodobie czasu na tlumaczenie Tobie tego bo i tak niewiele zalapiesz...
                        NORMA: Norma jest zarabianie tyle, by gowniarza mozna bylo poslac do dowolnie
                        szkoly. jest to NORMA a nie zyciowa kariera "od pucybuta do milionera".
                        Niektorym tu sie wydaje ze jesli kogos stac na szkole dla dzieciaka, to CUD.
                        Tak, to moze i CUD dla imigrancika ktory zaczynal od pracy na myjni
                        samochodowej, ale to de facto nie zaden autentyczny CUD. Ani w USA ani w
                        wielu innych miejscach na swiecie.
                        A zreszta i tak tego nie zrozumiesz.
                        PS
                        Powodzenia w ksztalceniu dzieci w szkolach "bez czarnuchow". Zaskoczenie
                        przyjdzie, gdy po zakonczeniu edukacji pojdzie do pracy i jego bossem
                        bedzie "czarnuch".....
                        • Gość: emigrant Re: NORMA i CUD IP: 207.134.82.* 25.05.05, 20:10
                          Sylwania gatuluje ci pewnosci siebie i niezwyklej madrosci. To w jaki sposob
                          piszesz i jak rozumujesz swiadczu o tym,ze jestes kompletnie glupia kura, ktora
                          uwaza,ze zlapala Pana Boga za nogi, poniewaz ma jakies dwa rozpadajace sie
                          domy, ktore wynajmuje nielegalny emigrantom. ciekawe co dla ciebie jest norma a
                          co cudem. Bo widac ze masz klapki na oczach w formie $. Zal mi cie. jes jeszcze
                          inne zycie niz $ ale zdaje sie ten $ to cala twoja rodzina.
                • adalbertus1823 Re: Wersja Polska kariery (tzw."krajowa") 31.05.05, 18:39
                  Opowiedz o tym jak wyglada NORMALNE, PROZAICZNE ZYCIE w Ameryce obywatelowi
                  Polski.Temu, ktory zarabia 2000zl.miesiecznie brutto. Ciekawe czy to co
                  osiagnale wiekszosc Polonii, dla niego tez bedzie normalnym prozaicznym zyciem.
                  I jezeli uwazasz, ze jezeli osoba zarabia $100k. rocznie to malo...hehehehe.
                  Mieszkam tu od 79' roku, moja pierwsza stawka godzinowa to $4.99/hr.
                  Duzo sie od tego czasu zmienilo, najpierw rozne, najczesciej niezbyt ciekawe
                  prace, pozniej troche nauki. Z uplywem czasu coraz lepsze prace itd.


    • nexus7 Re: POLAK W USA NIE ZAROBI WIĘCEJ JAK W UE 23.05.05, 19:56
      Uprzejmie donosze, ze kilka lat temu dostalem prace "w lepszym zawodzie" w
      Europie Zachodniej mimo nie posiadania zadnych znajomosci :-)) Wykazalem sie
      natomiast odpowiednimi umiejetnosciami, znajomoscia firmy i branzy oraz duzym
      uporem. Ostatnio zostalem przeniesiony, w ramach firmy, do Stanow i kolejna
      niespodzianka: zarabiam wiecej niz w Europie robiac dokladnie to samo. W
      polaczeniu z nizszymi kosztami utrzymania, duzo wiekszym domem za te same
      pieniadze daje to calkiem przyjemna zmiane.
      Wyjatek od reguly czy glupi ma zawsze szczescie ... :-))

      PS Ameryka nie jestem bezkrytycznie zachwycony, wiele rzeczy mi sie tu nie
      podoba.
    • adalbertus1823 Re: POLAK W USA NIE ZAROBI WIĘCEJ JAK W UE 31.05.05, 18:26
      Nie znajomosci potrzebne sa, potrzebne jest wyksztalcenie i doswiadczenie w
      pracy. Nie gdzie indziej, a wlasnie w Polsce potrzebne sa znajomosci aby
      otrzymac prace. Jakakolwiek prace. I bez watpienia zarabia sie wiecej w USA niz
      w Europie.
      • xjkw Re: POLAK W USA NIE ZAROBI WIĘCEJ JAK W UE 31.05.05, 21:33
        > I bez watpienia zarabia sie wiecej w USA niz w Europie.

        Zeby zmacic ten rozowy obraz:

        Zarabia sie wiecej, miedzy innymi dlatego, ze mniejsze sa podatki. A wiec tez
        socjal.

        Ubezpieczenie od bezrobocia wyplacane jest tylko przez pol roku. Dobrze wiec
        odlozyc troche z tych zaoszczedzonych podatkow na czarna godzine.

        Podobnie z ubezpieczeniem lekarskim. Wbrew legendzie, jest takie tutaj. Nawet
        dla wiekszosci (85%), ale oplacane zwykle przez pracodawce. Wiec jesli nie masz
        chwilowo pracodawcy, musisz placic sam. Ubezpieczenie nie wszysko pokrywa, np.
        na ogol tylko 80% oplat za szpital.

        Fachowcy (od radzenia ludziom) zalecaja odlozenie sumy wystarczajacej na
        przezycie co najmniej 6 miesiecy bez pracy. A ze nie wszyscy tak robia, no coz.
        Panstwo nie jest od wychowywania ludzi.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja