Gość: kkrzysztof
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
19.05.05, 15:31
16 . Przyjaznie - cokolwiek znaczy to slowo to jest z nimi ciezko ale się
zdarzaja . Amerykanie a co za tym idzie inne narody a Polacy szczególnie
szybko ucza się amerykanskich zachowan a amerykanie to entuzjasci ciesza się
z wszystkiego a zaraz potem entuzjazm gasnie .Tak jest z przyjazniami ,
koleżeństwem itp. Rozpalaja się jak suche siano i tak samo szybko gasna .
Kazdy -no prawie- wszystkiego sobie zazdrości co przeradza się w nienawisc,
niespotykana złośliwosc (Polacy niestety wioda w tym prym).Takiego uczucia
nie znajdziesz nigdzie indziej, tylko w Ameryce ale coz przyjdzie się
przyzwyczaic.Ale jak wspominałem zdarzaja się wiezi które to wszystko
potrafia przetrwac. Kobitki jak je zartobliwie nazwalem albo mamuski(nie
obrazajcie się) ,to babki po 50-tce. Sa super na kłopoty ,problemy , doly ,
na nie zawsze można liczyc. Zaopiekuja się jak wlasnym dzieckiem a ty w
przypływie emocji będziesz traktowal je jak wlasna mame .To spokojne
przystanie jezeli nie szukasz miłosnych wrażeń i spokoju sumienia. Pozdrawiam
je wszystkie(Brunsvick Ave. Trenton N.J.)Małżeństwom , które tu przyjeżdżają
jest niby łatwiej ale i tak rzadzi ten co wiecej zarabia a w takich
sytuacjach przewaznie sa to kobiety,W Ameryce kobieta to swieta krowa - nie
do ruszenia . Ale to małżeński problem. Ja pisze o tzw. singlach.
17. Najwyzszy czas pomyslec o sobie, zyciu, rodzinie i wlasciwie po jakiego
diabla ja tutaj przyjechalem? Jaki jest sens mojej tutaj wegetacji? Jaka cene
musze zaplacic za rozlake? Czy to wszystko sie oplacalo? Dojdziesz do
wniosku, ze nie. Lepiej bylo siedziec w domu. Ale teraz jest juz za pózno. Co
robic? Madrzejsi lub bardziej obrotni Polacy otwieraja wlasne
biznesy .Kobiety maja swoje serwisy sprzątające zatrudniaja dziewczyny z
Polski a meaczyzni przewaznie zajmuja się kontraktorka pracując na budowach
przy dachach(ruferka) ,saiding ,murarka(odmienna niż w Polsce).W ameryce
będziesz wykonywal takie zawody o których w Polsce nawet nie miałeś pojecia a
tu będzie to twój chleb powszedni. A!!! jeżeli oglądałeś film' Szczesliwego
Nowego Jorku' to zobacz go chcby dwadziescia razy i nie ludz się ze to może
się przytrafic tylko w filmie . Tam moze być czsami jeszcze gorzej.
18. Z czasem panstwo polskie potraktuje cie jak obocokrajowca, zona jako
zrodlo dochodów a dzieci jako przetarg i powód do zazdrosci w rozmowach z
rówiesnikami. Amerykanska demokracja, o której w Polsce snilo ci sie po
nocach wykorzysta cie do maksimum. Twoja bezbronnosc wobec prawa i rodaków to
najlepsza lekcja zycia, za która zaplaciles najwyzsza cene, ale niestety
niczego sie nie nauczyles.
19. Ulozysz sobie osobiste zycie z kobieta, której nawet nie lubisz, coz
dopiero mówic o milosci, ale bedziesz szczesliwy. To fenomen emigracji, stac
cie bedzie na duzo wiecej niz w Polsce, ale bedziesz potrzebowal duzo mniej.
Nie bedziesz mial prawa do zasilku, pomocy spolecznej, bezrobocia,
ubezpieczenia medycznego, ani emerytury czy renty, ale bedziesz szczesliwy.
20 Jest jeszcze grupa mezczyzn którzy siedza na nielegalu (znam takich co
nawet paszportu nie maja i sa w Ameryce już pare lat) bo albo wygasla im wiza
albo przybyli przez Meksyk i sa szczesliwcami bo co pól roku na pól roku
odwiedzaja ich zony(to przypadki ale sie zdarzaja).Zony nazywamy Bossowa bo
wpada i robi tyle zamieszania jak tornado, trzeba na pol roku zawiesic
niektore znajomosci(sila wyzsza),ograniczyc spozycie bo w tym samym czasie
zona ma wieksze wymagania niz Ty. Ale za to masz wyprane i ugotowane, placac
za to czasami wieloma ....... a zreszta przekonacie sie sami.
21. W listach do rodziny ani slowem nie wspomnisz, ze ciezko, ze tesknisz,
ze jest ci zle. Napiszesz: "wracam na wiosne, po Nowym Roku, za niedlugo".
Dlatego jeszcze przed wyjazdem z kraju uswiadom sobie, ze tutaj moze i
zarobisz, ale sie nie oplaca wyjezdzac. Jak to ci wytlumaczyc? Stracisz
rodzine i przyjaciól. Nie wiem, najlepiej szukaj Ameryki w Polsce, ale tak
naprawde to ty jestes Ameryka dla siebie i swojej rodziny. Badz wlasnym
Kolumbem i odkryj swoja Ameryke dla siebie w sobie. Najlepiej na tym
zarobisz. Prosze wierz mi.
Ale to jest wyłącznie moje zdanie i czkam na twoje
Pozdrawiam
Krzychu K
P.S.
Nie mam zamiaru nikogo tym zniechecac do wyjazdu do Ameryki to tylko
wskazówki. Ja bylem ,co zobaczylem spisalem ale chetnie tam bede wracal za
kazdym razem.To jest ta niesamowita lekkosc bytu. Polecam sprawdzic samemu.
(to zbior opowiadan ludzi i moich)
No to chyba koniec
Polska styczeń 2005