Pan dobra rada a wyjazd do Luizjany

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.05, 08:52
Dostałem propozycję pracy od Polaka z emigracji lat 80 w Nowym Orleanie na 2
lata conajmniej. sparzył sie na obcokrajowców i postanowił sprowadzić dwóch
Polaków. ma rybną knajpę. płaci mi za podróz, daje chatę, wyżywienie i płaci
800 a reszte co w knajpie zarobię /napiwki i itp/ to moje.
Mam w Polsce rodzinę /zona i 3 dzieci/ starsza córka jest teraz w UK ale ma
zamiar wrócic kończyć studia w Polsce. Pozostałe dzieci /2 chłopaki/ jeszce
sie uczą. obydwoje z żoną od prawie roku jesteśmy na zasiłkach i pracy
dorywczej. wyprzedajemy wszystko co sie da.
Waham się. mam pytanie jak myślicie czy mogę mieć problem z wizą?
Co sądzicie o moim pomyśle aby po roku pobytu ściągnąc rodzinę i czy jest
jakiś sposób aby było to pez kłopotu. czy mogą ich nie puścić?
prosze o radę. Mamy z żoną po 52 lata.
    • sylwek07 Re: Pan dobra rada a wyjazd do Luizjany 04.06.05, 09:42
      a ta praca na wizie pracowniczej?
    • Gość: dixie Re: Pan dobra rada a wyjazd do Luizjany IP: *.lr.centurytel.net 04.06.05, 22:32
      Nowy Orlean to super miejsce, chyba jedyne miasto obok San Francisko ktore
      podoba sie przybyszom z Europy, nawet tramwaje tam sa. Jest jeden problem, tam
      jest naprawde bardzo goraco, to juz jest klimat tropikalny, jak na Jamajce.
    • Gość: Jak to zrobic. Re: Pan dobra rada a wyjazd do Luizjany IP: 207.134.83.* 05.06.05, 06:25
      Najlepiej gdybys wyjechal na wizie pracowniczej. To praktycznie bardzo latwo
      zaltwic wystarczy, ze twoj pracodowca powie,ze jestes mu niezbedny z takiej a
      takiej przyczyny, inaczej bez ciebie nie bedzie szedl business.
      Pozniej po roku wiza zostaje przrdluzona na 3 lata a po tym okresie, twoj
      pracodawca moze wystapic dla ciebie o Green Card. zwykle podaje sie do gazety
      wiadomosc ,ze taki a taki pan ma nastepujace wymagania i tu wymienia co mu
      potrzebne. Jesli po 3 rundach ogloszen nikt sie nie zglosi do pracy dostaniesz
      Green Card i nie bedziesz mial zadnych klopotow z emigracja.

      Kolejna sprawa to warunki zycia. Luizjana polozona jest w wiekszosci na
      wielkich mokradlach. Generalnie jest tam goraco i wilgotno. Na poczatku trudno
      sie przyzwyczaic ale z czasem nawet ludzie bez tego zyc nie moga. Nowy Orlean,
      to przepiekne miasto.

      Z tego co piszesz nic Cie w Polsce nie trzyma a wrecz przeciwnie. Spakuj
      chlopie rodzine i jedz, zwlaszcza, ze jak piszesz bedziesz mial prace a pewnie
      i dla zonki tez sie cos znajdzie. Zabezpieczcie swoje mieszkanie,zebyscie mieli
      pewnosc, ze zawsze macie do czego wrcac, to bardzo pomaga na poczatku pobytu
      za granica, w pozniejszym czasie bedziesz mogl to mieszkanie sprzedac, bo na
      pewno nie bedziesz chcial do Polski wrocic.

      JEDZ!!!

      • Gość: z New Orleans Nie bardzo to prawda IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 05.06.05, 07:01
        W Louisianie jest duze bezrobocie - ogloszenia w prasie o pracy maja 10-15
        kandydyatow na 1 miejsce pracy. Nie wolno zatrudnic kogos tylko dlatego, ze
        jest z PL, bo to przestepstwo z gatunku "narodowosciowo-pochodzeniowego". Wiec
        jesli zglosi sie ktos z USA na ogloszenie to musi byc wiecej niz wyrazny powod,
        ze ty bedziesz lepszy. New Orleans jest 2-gim po Philadelphii miastem, w ktorym
        popelniane sa przestepstwa (nastepnie New York i Los Angeles). Nie wyobrazam
        tez sobie, zebys mial od razu luxusoowe warunki mieszkaniowe, bo to niezwykle
        jest tu drogie. Wiec co do rodziny i dzieci nie bylbym pewny, czy od razu warto
        je do tego miasta zabierac. A wszystko zalezy od tego, czy bedziesz legalnie,
        bo wtedy twoja sytuacja bedzie inna niz nielegalnego, pod kazdym wzgledem.
Pełna wersja