beznadzja tu w nowym jorku

07.07.05, 00:10
jestem tu i zaluje za nie w polsce,niesety nie ma pracy,ja juz zrobilam
wszystko i wciaz nic nie mam:/ jestem juz strasznie zdolowana, za duzo ludzi
szuka pracy, za malo pracy,narazie sa wakacje,nie ma po co tu przyjezdzac
ostrzagam, brak mi sil!!!!!chce juz do polski ;(
    • Gość: jozio Re: beznadzja tu w nowym jorku IP: *.ct.gemini.ntplx.com 07.07.05, 00:20
      A kim jestes z zawodu i kiedy sonczylas szkole srednia?
    • viva13 Re: beznadzja tu w nowym jorku 07.07.05, 01:16
      Ello,dziewczyno nie jestes sama wiecej osob jest w takiej jak ty
      sytuacji,poprostu uzbroj sie w cierpliwosc zajrzyj do internetu moze tam beda
      jakies propozycje.A co bys robila w Polsce siedzialabys w domku na glowie
      rodzicow a oni ciagle by powtarzali wszyscy pracuja a ty?nie.Glowa do gory
      trzymam kciuki za twoje powodzenie w szukaniu pracy,powtarzj sobie maksyme kto
      rano wstaje temu sie wszystko udaje .Mysl pozywtywnie!!!!!
      • Gość: Ala Beznadzieja w calych Stanach IP: *.hsd1.ca.comcast.net 07.07.05, 06:32
        Przeciez myslac pozytywnie nikt jeszcze nie dostal pracy.
        To zadna nowosc ze znalezienie pracy jest niemozliwoscia,
        tak samo jest w innych stanach. Dlatego calkowicie nie rozumiem
        jak jeden przez drugiego wychwala sie ze dostal wize traktujac
        to jak wstep do raju. A co poniektorzy zarobili nawet podobno
        w dwa miesiace po $10000 na czysto. Ale brednie.
    • Gość: ingrid Re: beznadzja tu w nowym jorku IP: *.dhcp.fdul.wi.charter.com 07.07.05, 12:58
      Masz pozwolenie na pracę?Jakiej pracy szukasz?Patrzyłaś w internecie?
    • Gość: ingrid szukaj tu IP: *.dhcp.fdul.wi.charter.com 07.07.05, 13:07
      nanniesNY.notlong.com
      newyork.craigslist.org/
      • mika_1 Re: szukaj tu 07.07.05, 15:38
        Nie narzekaj, weź się w garść. Narzekaniem jeszcze świata nie zawojowano.
        www.villagevoice.com
        "Ameryka jest dla byka", trzeba zacisnąć zęby.
        • grandys Re: Agencja 07.07.05, 20:57
          Agencja pracy jest dobrym sposobem znalezienia pracy.
          Ja np pierwsza prace dostalem przez taka agencje..

          Albo
          www.monster.com/
          hotjobs.yahoo.com/
          www.usajobs.opm.gov/
    • Gość: Daria Re: beznadzja tu w nowym jorku IP: 1.3.* / *.proxy.aol.com 07.07.05, 23:09
      Jesli chcesz popracowac to nigdy nie jedz do NY w okresie wakacyjnym jest tlum
      przyjezdnych, studentow z Polski i jest trudno o prace nawet u zydow na
      sprzataniu o jakis pokoj tez. Czasem oglaszaja sie farmerzy zasowaj na farme
      zbierac ogorki czy pomidory bierz cokolwiek bo mozesz nic nie znalezc.
      • grandys Seven Days to a New Job 08.07.05, 03:23
        ciekawe artykul jak szukac pracy

        msn.careerbuilder.com/Custom/MSN/CareerAdvice/392.htm?siteid=cbmsn4377&sc_extcmp=JS_js2_sept04_advice
      • takietam1 a co ty opowiadasz?! 13.07.05, 04:05
        co straszysz biednych ziomali z Polszy?

        Nowy York jest wlasnie najlepszym miejscem na znalezienie pracy.
        Problem w tym, ze ziomale nie umieja szukac pracy!!
        A nawet jak maja najlepsza propozycje pracy - to tak zawalaja interview i tak
        zle pisza resume, ze nawet przy najlepszych checiach nikt ich nie chce, bo
        pracodawcy mysla, ze trafili na czuba.

        Ale to nie ich wina, tylko wina takich jak my, ze zamiast napisac po prostu
        craigslist i dawac rady - to sie na nowych wyzywamy.

        newyork.craigslist.org/
        tam jest rubryka jobs

        Sami ocencie ile tam jest pracy i pracodawcow.
        To jest po prostu morze pracy!

        Prosze juz przestac narzekac na zly los i Ameryke.
        Lepiej popatrzec w lustro i zadac sobie pytanie kto jest winnym tej sytuacji.

        Myslec myslec i radzic sobie. Do roboty!

        Popytac sie wsrod kolegow ze stazem w USA i poprosic o napisanie resume.
        BEZBLEDNIE. Dac do oceny i poprawic. 3 osoby to musza przeczytac.
        Potem poprosic kogos madrego o rade jak isc na interview i co gadac.
        I kontrolowac swoj niewyparzony jezyk i prace sie dostanie.

        Nawet jak sie slabo mowi po angielsku.
        • Gość: urokisraczka Jak nie urok to ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.07.05, 16:01
          Jestes tu i zalujesz, ze nie w Polsce. Z wiekszosci was podobnie.
          zawsze,qrwa, narzekacie. Nigdy nie jestescie tam gdzie chcecie.
          Kup bilet powrotny i wracaj, luzerko, do Polski.
          Bedziesz jeczec w Polsce. Nigdzie nie znajdziesz pracy.
        • morenito Re: a co ty opowiadasz?! 24.07.05, 10:53
          czes takietam.byłes jakos dłuzej w NYC?kurcze we wrzesniu przymierzam sie do
          wyjazdu kilkumiesiecznego(taka przygoda na "po studiach").oczywiscie na
          turystycznej wizie.no i wlasnie sie zastanawiam czy uderzyc do NY,czy niestety
          walic do chicago?mam doswiadczenie w pracy barmana+referencje z londynu bo tam
          walczyłem na urlopie dziekanskim.bardzo dobry angielski,hiszpanski oraz niezły
          frencz,oraz miła aparycja i tzw."gadane".moze w NY sobie poradze?jakie pogłoski
          słyszales na temat kaliforni?uwielbiam słoneczko i na zime byłoby miło....:)
          grzesiek
    • aksiegowy NY 19.07.05, 15:46
      znam 6 osob co przyjechaly na "wakacje" po tygodniu wszytkie juz pracuja. Same
      sobie znalazly prace. Ot trzeba chciec przejsc sie od drzwi do drzwi i sie
      zapytac, kupic gazete i zadzwonic. Nikt nie przyjdzie do ciebie i nie
      zaproponuje pracy.
      • takietam1 Z jednym tylko moglbym sie zgodzic 19.07.05, 16:11
        mianowicie, gdyby ta pani mieszkala w gorszej dzielnicy.

        To sie niestety zdarza, ze trafia sie z gorsze miejsce, bo akurat znajomi maja
        tam dom albo apartment.

        I to jest problem, bo osoba majaca male doswiadczenie - dodatkowo ma limit
        odleglosci ze wzgledu na brak srodkow transportu i nie moze znalesc lokalnie.
        Wtedy niestety trzeba troche dalej ruszyc tylek.

        Ale osobiscie uwazam, ze NY jest najlepszym miejscem na krotka prace.
        Po prostu idealnym miejscem.

        Zupelnie sobie nie wyobrazam tez dziewczynki, ze nie moze znalesc pracy.
        To jest dla mnie zupelnie zdumiewajace.

        A podobno ludzie z Polski sa tacy teraz zaradni i zorganizowani!
        • grandys Re: wina.. 19.07.05, 20:39
          To chyba wszystko wina tego konsula ktory dal wize...

          Zamiast normalnej wizy turystycznej dal chyba jakas inna..


        • Gość: jozio Re: Z jednym tylko moglbym sie zgodzic IP: *.ct.gemini.ntplx.com 19.07.05, 23:29
          Ona juz napewno znalazla prace. Sam chcialem jej zaproponowac prace, ale sie
          nie odezwala. Czasmi myslimy, ze to koniec swiata, a tu na drugi dzien wszystko
          sie zmienia na lepsze. Ja rowniesz znalazlem pracownika.
    • zuziczka Re: beznadzja tu w nowym jorku 09.08.05, 23:07
      po pierwsze : mam juz prace
      po drugie: szukal;am jej wszedzie, w neci, gazetach,. ruszalam dupe poza moje
      osiedle, robilam wszystko, wlazilam do kazdego sklepu
      po trzecie: mowie bardzo dobrze po angieslku
      po czwarte: nie jestem tu na wizie!!! mam legalny pobyt, nawet nie rozwawialam
      z konsulem, wiec nie mial mozliwosci sie pomylic!!!
      po piate: jak widzicie czasem posiadanie legalnych papierow, wieku, uroku
      osobistego i innych dupereli nie wystarcza, a wakacje w NY sa ciezkie, bo
      wszyscy szukaja pracy... nie watpie ze WASi znajomi pracuja i znalezli szybko
      cos dla siebie, ALE wiem jakie to jest trudne i wkurza mnie jak ktos gada ze
      nic nie robie a prqaca sama do mnie przyjdzie!!! to nie prawda! acha, Ameryka
      uczy mnie jednego, nie ma wrednieszej narodowosci dla Polaka niz inny Polak, bo
      oni ktos kto jest tu dluzej mysli ze jest nie wiem kim. oczywiscie jak zawsze
      sa wyjatki od zasady...ale poki co , wiecje "obcych" pomoglo mi niz Polakow
      dla wszystkich szukajacych pracy: TRzymajcie sie!!!
      ps. ja prace znalazlam wkoncu przez agencje posrednictwa pracy :)
      • grzesiek0000 Re: beznadzja tu w nowym jorku 09.08.05, 23:42
        Wiedzialem , ze Ci sie uda :-) Zycze powodzenia .. napisz kiedys cos
        jeszcze ... pozdrawiam calos w czolko :*
      • Gość: wrw Re: beznadzja tu w nowym jorku IP: 1.3.* / *.proxy.aol.com 10.08.05, 02:49
        >ruszalam dupe poza moje osiedle
        Wow!!!
        zdjecia sobie zrobilas?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja