2 STUDENTOW SZUKA PILNIE PRACY W NYC OD 15SIERPNIA

IP: 65.170.232.* 07.08.05, 18:23
CZESC! SZUKAMY PRACYW NOWYM JORKU OD 15 SIERPNIA. POTRAFIMY PRACOWAC NA
BUDOWIE MAMY PRAWO JAZDY Z ANGIELSKIM NIE MAMY PROBLEMU, MAMY DOSWIADCZENIE
ROWNIEZ W KUCHNI.MAMY VISE J-1. NIE MAMY ZAKFATEROWANIA W NYC. OBECNIE
PRACUJEMY W PENSYLVANI LECZ PRACA TA SKONCZY SIE 15 SIERPNIA. JESLI JESTES W
STANIE NAM ZAOFEROWAC PRACE PROSIMY O PILNY KONTAKT rafal.mon@wp.pl
POZDRAWIAMY WSZYSTKICH POLAKOW W AMERYCE!
    • Gość: decybel Wszystko w porzasiu... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.08.05, 18:28
      ... tylko dlaczego krzyczycie studenci. Piszcie ciszej.
      Goowniano sie was czyta. Odrobina wyobrazni przyda sie wam w Stanach.
      Tez pozdrawiam,
      darcie mordy.
    • Gość: John Studenci mysla, ze sa super specjalni IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 07.08.05, 20:05
      W PL studiuja ekonomie, a w PA sa wlasnie na W&T przy obsludze obozu dla dzieci
      (kierowca i pomocnik w kuchni). Szkola zaczyna sie wkrotce, oboz - stad i
      robota - sie koncza. Umowa o prace tez im sie konczy za pare dni. Maja prawo do
      pracy tylko w miejscu sponsoringu, tzn. gdzie poczatkowo ich zatrudniono. Choc
      NIC nie umieja mysla, ze robota w NYC tylko na nich czeka! Dlatego spanikowani
      tak sie dra pod niebiosa, bo wymyslili sobie, ze w NYC maja dostac prace i jak
      na razie - nic im z tego nie wychodzi.
      • bez_mapy Re: Studenci mysla, ze sa super specjalni 07.08.05, 20:16
        Po pierwsze, jak nic nie umieją, skoro piszą, że mają doświadczenie w kuchni i
        na budowie. Po drugie, nie wiem czy się orientujesz, ale studenci są bardzo
        mile widziani w USA, chętniej niż inni ludzie z wielu względów. Są również
        chętnie zatrudnienia np. przy dzieciach, bo są inteligętniejsi i bystrzejsi od
        zwykłych prostaków bez szkoły. Student zawsze dostanie wizę. Po drugie, czemu
        dorabiasz sobie jakieś dziwne teorie o panice, o tym, że ktoś niczego nie umie?
        • bez_mapy Re: Studenci mysla, ze sa super specjalni 07.08.05, 20:17
          Aha, i czy też należysz do tych, którz siedzą parę lat w USA i już ojczystego
          języka zapomnieli w gębie, panie Janku vel John'ie?
          • Gość: John Ty to dopiero jestes tepa IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 07.08.05, 22:41
            Z polskiego mialas banie, a z angielskiego w ogole nie zdalas, dlatego tak sie
            obawiasz znajomosci jezykow u innych???
            Z czego to wnioskuje?
            "inteligętniejsi" napisalas
            inteligentniejsi powinno byc poprawnie!
            Ja nie zapomnialem zyjac w USA ojczystego jezyka, uzywam jedynie nicku, ktory
            moze byc john, kevin, czy inny - jakikolwiek przyjdzie mi do glowy. Sa nicki
            xyz i sa np. 007. Nikt wtedy nie zarzuca nikomu zapomnienia polskiego.
            Kiedy zas pisze po polsku - nigdy nie zdarza mi sie zrobic bledow
            ortograficznych czy literowek, gdyz b. uwaznie czytam przed wyslaniem co
            napisalem. Czego nie mozna powiedziec, nawiedzona tepaczko - o tobie.
            • bez_mapy Re: Ty to dopiero jestes tepa 07.08.05, 22:49
              To była pomyłka wynikająca z pośpiechu, bo jak poczytasz inne moje posty, to
              zobaczysz, że zawsze piszę "inteligentni". To po pierwsze. Po drugie, nie
              czytam swoich postów przed wysłaniem, bo nie mam na to czasu. Po trzecie,
              używanie takich wulgarnych epitetów świadczy o twoim poziomie i kulturze,
              frustracie. Czepiasz się studentów i zarzucasz im brak umiejętności, mimo że
              nic o nich nie wiesz. A może boisz się, że inteligentniejsi i bardziej
              pracowici od ciebie zabiorą ci pracę. Teraz wiem, ze opowieści o Polakach na
              emigracji, którzy skaczą sobie do gardła, dowalają jeden drugiemu są jednak
              prawdziwe. A oni spytali tylko uprzejmie o pomoc...
              • Gość: Easy Pomozmy im! ;-) IP: *.toya.net.pl 07.08.05, 23:02
                Nikt mnie nie przekona, ze stawiajac kreseczke przy "e" ("ę") robi to z
                pospiechu, a nie ignorancji podstaw ortografii.

                Co do samej istoty sprawy: nie jest prawda, ze student, bedacy na programie
                W&T, moze pracowac tylko w pracy macierzystej. Dlatego tez wielu z nich po
                zakonczeniu Campu (bo pewnie na jednym z obozow byli) jedzie do innych miast,
                by jeszcze popracowac. Dopoki daty na DS-ie na to pozwalaja - moga szukac
                szczescia.

                To tak jak dyskusja czy mozna miec dwie, trzy, wiecej prac podczas W&T - mozna.

                Dowod:

                "There is no regulatory prohibition against having more than one job. However,
                check with the sponsor prior to accepting a second position as this could be a
                violation of the sponsor’s rules governing the administration of their program
                which could result in the termination of program participation if, in the
                sponsor’s opinion, termination is warranted. [22 CFR §62.40]"

                Zrodlo: exchanges.state.gov/education/jexchanges/private/swt_faq.htm#jobs

                P.S. Stany to nie tylko moja milosc, kolezanko z Wroclawia, to takze moja
                pasja, a za tym idzie konkretna wiedza. Widzisz, nie taki ze mnie prostak -
                filolog, LOL...
                • bez_mapy Re: Pomozmy im! ;-) 08.08.05, 00:15
                  No to sprawdź sobie moje inne posty - tam jak byk jest napisane "inteligentny",
                  poza tym to jest tak częsty i powszechny wyraz, że na pewno nikt by świadomie
                  nie napisał go przez "ę". Abstrahując już od tej konkretnej sytuacji - to czego
                  w kwestii ortografii nie można wybaczyć filologowi, można czasem wybaczyć
                  ekonomiście, umysłowi ścisłemu. Pozdrawiam.
      • rollingstone Re: Studenci mysla, ze sa super specjalni 07.08.05, 20:20
        Musisz jednak przyznac, ze chlopcy choc troche sie staraja i mysla. Choc
        pisanie duzymi literami pokazuje tez kulture - niejednego czlowieka wkurzaja
        krzyki i wrzaski.

        Abstrahujac od powyzszego to internet to pierwsze miejsce gdzie mozna w NY
        szukac pracy:

        www.bazarynka.com/
        newyork.craigslist.org/
        Najlepszym miejscem jednak jest sobotnio-niedzielne wydanie Nowego Dziennika -
        tam jest najwiecej ogloszen z praca. Po ekonomii, psychologii czy tez po
        historii nie ma znaczenia - chlopaki na budowie na pewno znajda wczesniej czy
        pozniej zatrudnienie. Tej pracy zawsze jest sporo.
    • metnia Re: 2 STUDENTOW SZUKA PILNIE PRACY W NYC OD 15SIE 07.08.05, 23:56
      czesc chlopaki. ciezko wam bedzie cos znalezc jak nie macie w nowym jorku znajomych. nikt wam nie zaproponuje pracy z mieszkaniem:( radze wam, rozejrzec sie za tanim motelem bo na miejscu znajdziece mysle prace, nikt nie zatrudnia nie widzac pracownika, mozecie jedynie poszukac przez net pracy w NYC. poza tym w pazdzierniku zaczynaja sie wasze Studia wiec nikt na 1,5 miesiaca tez nie bedzie wsa chcial a praca w maku czy Subwayu za 6,25 to chyba nie to, o co wam chodzi. czy nie mozecie poszukac pracy blizej, w stanie w ktorym jestescie? czy nie mozecie zostac na campie? slyszalam ze jak sie zostaje do konca wakacji to daja jakies benefity. pomoglabym wam ale trafilam w USA na takich ludzi, ze najgorszego wroga bym tam nie wyslala (Polacy) i kolejna rada - nie szukajcie pracy na forum, bo nawet jak ktos sie odezwie to Polaczek, ktory na bank was wykorzysta widzac wasza desperacje. poszukajcie w miescinach najblizej miejsca waszego pobytu. Życze powodzenia!

      A moze ktos z kim pracujecie ma dla was prace? czasem ludzie sa tacy wspaniali ze zapiera dech. ja poznalam takich meksykanow w Kaliforni. bylam dla nich obca a wyciagneli pomocna dlon, chciali mi zalatwiac prace na stale, mieszkanie, zebym zostala. ale wroclam w terminie - tez bylam na J1 (work and travel). z polakami mialam do czynienia w MI... masakra:(

      • rollingstone Re: 2 STUDENTOW SZUKA PILNIE PRACY W NYC OD 15SIE 08.08.05, 03:18
        "nikt wam nie zaproponuje pracy z mieszkaniem"

        Bzdura. Takie oferty sie zdarzaja. Ja na poczatku pobytu w USA znalazlem prace
        przez ogloszenie w Nowym Dzienniku przy remoncie domkow w innym stanie.
        Pomagalem majstrowi i mieszkalem w jednym z remontowanych domkow.

        Czasami mozna znalezc prace przy malowaniu domow. W srodku i na zewnatrz. W
        zaleznosci od sytuacji mozna w tych domach spac lub nie. Jesli malowanie jest
        odlegle od miejsca zamieszkania pracodawca czasem zapewni lokum.

        Jakies lokum i prace mozecie jednak znalezc poprzez Bazarynke lub Nowy
        Dziennik. Ludzie nie wydaja $30 na ogloszenie po to tylko aby kogos nabic w
        butelke.

        Co nie znaczy, ze nie nalezy byc uwaznym i dac sie zrobic w konia. Ale jesli
        sie ma glowe na karku i na dodatek nie jest sie samemu to w wiekszosci wypadkow
        mozna sie ustrzec klopotow.

        Naciagaczy jest pelno w kazdym narodzie. Co do narodowosci to nie slyszalem,
        aby Polacy trudnili sie przemytem osob za pieniadze dokonujac tylu morderstw i
        gwaltow co Meksykanie.
        • Gość: rafal Re: 2 STUDENTOW SZUKA PILNIE PRACY W NYC OD 15SIE IP: 65.170.232.* 09.08.05, 04:29
          to faktycznie zabawne jak polacy moga sobie pomagfac za granica. pisalem z
          duzej litery tylko po to zeby byc bardziej zauwazalnym no ale faktycznie nie ma
          to sensu. Prace mamy aczkolwiek wolelibysmy cos bardziej oplcalnego. No ale coz
          nie bediemy wybrzydzac za rok juz napewno do stanow nie przyjedziemy wolimy UK
          gdzie mozna iwecej zarobic i na dodtak za bilet lotniczy zaplacimy 125 PLN a co
          do niektorych bardzo niegrzeczynych postow to tylko wyrazaja sie slowa
          pozalowania. No ale nie bede wspominac bo nie ma to sensu , po prostu mialem
          nadzieje ze moze akurat ktos bedzie w stanie nam zaoferowac nieco bardziej
          oplacalna robote, ale widocznie nie idzie nic wskurac w ten sposob.pozdrawiamy
          wszystkich polakow ktorzy nie potrafia byc solidarni. naprawde zalosne to jest !
          • Gość: z USA No i to jest wlasnie polskie buractwo! IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 09.08.05, 07:50
            Oto jak bardzo obyci i kulturalni sa polscy studenci nie znajacy netykiety:
            "pisalem z duzej litery tylko po to zeby byc bardziej zauwazalnym no ale
            faktycznie nie ma to sensu." Ano, faktycznie - nie ma! To drazni i trudno sie
            czyta, ale tego was na studiach w PL nie ucza, jak mniemam.
            Wydzieraja sie pod niebiosa (juz powtornie na tym forum, pierwszy post byl
            ponad m-c temu) jakby niedojadali od miesiaca i byli bezdomni, a tymczasem:
            "Prace mamy aczkolwiek wolelibysmy cos bardziej oplcalnego. No ale coz nie
            bediemy wybrzydzac za rok juz napewno do stanow nie przyjedziemy..." Chwala
            Bogu! Wybaczamy!
            "wolimy UK gdzie mozna i wecej zarobic" - Oczywiscie, duuuzo wiecej, walizke
            pieniedzy!
            "i na dodtak za bilet lotniczy zaplacimy 125 PLN..." UK jest blizej PL to i
            podroz tansza, nie wiedzialem, ze to takie wielkie odkrycie dla polskich
            studentow... Chyba nie sa to wiec studenci geografii...
            "po prostu mialem nadzieje ze moze akurat ktos bedzie w stanie nam zaoferowac
            nieco bardziej oplacalna robote, ale widocznie nie idzie nic wskurac w ten
            sposob." Po zobaczeniu waszej ortografii tak nas odrzucilo, ze nie idzie
            wskorac, to fakt! Do entuzjastow studentow z PL: to sa wlasnie studenci z PL,
            ludzie (wkrotce) z wyzszym wyksztalceniem! Ciekawe, czy zdali mature, bo nawet
            na to nie wyglada...
            "pozdrawiamy wszystkich polakow ktorzy nie potrafia byc solidarni. naprawde
            zalosne to jest !" Nie ma obawy! Solidarni tu jestesmy bardzo - unikajac
            solidarnie takich matolow jak wy!
            • Gość: Marek Re: No i to jest wlasnie polskie buractwo! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.08.05, 08:19
              "Zakfaterowanie"??? O f.u.c.k.
              • Gość: Marek Re: No i to jest wlasnie polskie buractwo! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.08.05, 08:22
                "Wskurać". Autorzy watku to prawdziwi analfabeci. Podobno jak cię widzą, tak
                cię piszą, w drugą stronę też to działa. O tym już Rafał i kolega nie
                pomyśleli, a szkoda.
                • Gość: z USA Analfabeci IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 09.08.05, 08:45
                  A moze ci studenci studiuja wlasnie analfabetyzm?
                  Jesli tak, to cofam wszelka krytyke i rozumiem, ze wypowiadaja sie oni zgodnie
                  z kierunkiem swej nauki i zainteresowan.
                  • Gość: Marcin Re: Analfabeci IP: *.eranet.pl 16.09.05, 20:26
                    Dużo słyszy się o polakach w USA po przeczytaniu tego postu wszystko się
                    sprawdza. Każdy każdemu pomaga ale jak polaczek na swojego trafi to najwyżej
                    siekierę w plecy wbije. Jak latam do USA na wakacje ( teraz jesienią ) to
                    unikam całego tego Greenpointu z dziwnymi ludźmi. Ludzie, spójrzcie normalnie !
Pełna wersja