Zaproszenie a wiza/ CIAZA

09.08.05, 19:22
Kochani,
dostalismy zaproszenie do USA, pracujemy i wszystko byloby elegancko gdyby
nie to, ze jestem w ciazy. No i nie wiem czy isc teraz do konsulatu i
opowiadac, ze chcielismy jechac na wakacje, ale wypadla ciaza i moze
dostaniemy promese na dluzej? Szkoda mi tego zaproszenia. Poradzcie co
zrobic. Dzieki
    • katlia Re: Zaproszenie a wiza/ CIAZA 09.08.05, 19:39
      Czekaj, nie bardzo rozumiem
      • Gość: pulu Re: Zaproszenie a wiza/ CIAZA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.08.05, 21:14
        Nie, no chyba wlasnie w ciazy nie powinnam podrozowac, latac samolotem.
        Powinnam siedziec gdzies blisko w miare mojego lekarza. A taka mialam chetke na
        odwiedziny znajomych w Stanach, ach!!!
        • moped Re: Zaproszenie a wiza/ CIAZA 09.08.05, 22:34
          a dlaczego masz siedziec blisko swego lekarza?
          Masz jakies komplikacje zdrowotne?
          Kto tobie tak zaleca - blisko lekarza?

          ....jesli jestes zdrowa,
          uprawiasz sporty,
          odzywiasz sie prawidlowo,
          nie palisz papierosow,
          alkoholu nie zazywasz,
          oraz traktujesz swoja ciaze jako kontynuacja normalnego zycia,
          ...wiec po co ci lekarz?

          BTW...w ktorym miesiacu jest twoja ciaza?..
          jesli siodmy/osmy to rozumiem twoje obawy,
          inaczej nie widze zadnych przeszkod przed podroza lotnicza.
          najwyzej urodzisz dziecko w USA...
          • Gość: cazz No i dziecko dostanie obywatelstwo USA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.08.05, 22:38
            Chyba, jesli jestem w bledzie to mnie poprawcie :)

            Ale takiemu dziecku moze na przyszlosc przydac sie obywatelstwo :)))
          • amj02 Re: Zaproszenie a wiza/ CIAZA 09.08.05, 22:59
            moped napisał:

            > najwyzej urodzisz dziecko w USA...

            Moped a mozesz powiedziec na czyj koszt ? Zapomnialas chyba jedno ,ze w USA nie
            ma nic za darmo. Ktos za to musi zaplacic np. ja -podatnik. Zastanow sie co
            piszesz.
          • ampolion Re: Zaproszenie a wiza/ CIAZA 15.08.05, 04:29
            Kobieta w ciąży dostaje bezpłatne ubezpieczenie zdrowotne bez względu na jej
            stan imigracyjny, tzw. PCAP ("pikap") - przynajmniej w stanie Nowy Jork. A
            dziecko urodzone w Stanach jest automatycznie obywatelem.
        • amj02 Re: Zaproszenie a wiza/ CIAZA 10.08.05, 00:44
          Zapytaj sie swojego lekarza czy nie ma przeciwskazan.Wowczas mozesz podjac
          decyzje. A tak na marginesie skoro chcecie przyjechac tylko na wakacje to czy
          nie warto poczekac az urodzi sie malenstwo i bedziesz mogla z nim podrozowac? W
          przypadku gdybys potrzebowala pomocy medycznej tutaj (a tak sie moze zdazyc)
          bedac w ciazy musisz liczyc sie z b.duzymi kosztami.
    • katlia Re: Zaproszenie a wiza/ CIAZA 10.08.05, 00:57
      No, nie wiem jak jest w Polsce, ale w USA lekarze nie zakazuja podrozy dla
      zdrowych kobiet z nieproblematyczna ciaza jezeli nie jest bardzo zaawansowana.
      (Odradzaja dalekie podroze od 4 tygodni do eventualnej daty porodu.)

      Ale odradzam mysl, ze moze zaryzykowac bo dziecku obywatelstwo sie przyda. Raz,
      bez ubezpieczenia, zaplacisz tysiace dolarow za 1 lub 2-dniowy pobyt w
      nienajlepszym szpitalu (bo tylko taki wezmie kobiete bez ubezpieczenia)i setki
      dolarow za wizyte po porodzie z pediatra. Koszty moga byc wrecz horendalne
      jezeli sa jakiekolwiek komplikacje. USA to nie Europa: radze nie bawic sie w
      toto-lotka ze zdrowiem, zwlaszcza ze zdrowiem Twojego dziecka.
      • marripossa Re: Zaproszenie a wiza/ CIAZA 10.08.05, 03:18
        > No, nie wiem jak jest w Polsce, ale w USA lekarze nie zakazuja podrozy dla
        > zdrowych kobiet z nieproblematyczna ciaza jezeli nie jest bardzo zaawansowana

        Ale ciaza w Polsce to stan wyjatkowy i trzeba sie z nia obchodzic jak ze
        smierdzacym jajkiem i na zwolnieniu siedziec przez 9 miesiecy mimo ze brak
        przeciwskazan.
        Dziewczyny maja jakas paranoje, ze od najmniejszego wysilku jak wejscie po
        schodach na pierwsze pietro poronia.

        Powyzsze nie dotyczy ciaz zagrozonych oczywiscie.
        • katlia Re: Zaproszenie a wiza/ CIAZA 10.08.05, 06:55
          Do Marripossy - LOL
      • ampolion Re: Zaproszenie a wiza/ CIAZA 16.08.05, 03:53
        Ubezpieczenie jest!!!
        • ampolion Re: Zaproszenie a wiza/ CIAZA 16.08.05, 04:10
          www.health.state.ny.us/nysdoh/pcap/
    • Gość: rt masz znajomych to sie spytaj IP: *.dslextreme.com 10.08.05, 01:16
      nie pytaj na forum, bo odpowiedzi sie posredniej jakosci. Zapytaj tych swoich
      znajomych, bo beda wiedzieli lepiej jak anonimowa kolezanka z forum, co na pewno
      najlepiej ci zyczy.

      A co do ciazy, to faktycznie nie wolno latac w ciazy. Tak mnie uczyli na moich
      studiach medycznych. Latwo taka ciaze zgubic... Nie mowiac o powiklaniach.
      No ale moze inni lekarze sadza inaczej? W koncu to Ameryka, sa tacy, co wykonuja
      zawod bez studiow - nawet paru takich zlapali, wiec kto wie?

      Mam znajomych, ktorzy jakos ten system tutaj oszukali i mieli caly porod od a do
      z sfinansowany jakos, a sa nieubezpieczeni. To oczywiscie swinstwo, ale sie da.
      Nie wiem, moze jakas fundacja, albo szpital panstwowy? Nie mam pojecia i nie
      bede pytal. Ale wiem, ze sie da. Tzn. siedziec na porodowce za darmo przez jakis
      czas.






      • amj02 Re: masz znajomych to sie spytaj 10.08.05, 01:33
        Gość portalu: rt napisał(a):

        > nie pytaj na forum, bo odpowiedzi sie posredniej jakosci

        na jakiej podstawie to twierdzisz

        W koncu to Ameryka, sa tacy, co wykonuj
        > a
        > zawod bez studiow

        Ciekawe rzeczy opowiadasz, masz na mysli siebie?

        > Mam znajomych, ktorzy jakos ten system tutaj oszukali i mieli caly porod od a
        d
        > o
        > z sfinansowany jakos, a sa nieubezpieczeni.

        A wiesz kto za to zaplacil? Podatnik , to idzie miedzy innymi z mojej kieszeni.
        Tylko jakos nie rozumiem w imie czego.

        > Nie wiem, moze jakas fundacja, albo szpital panstwowy? Nie mam pojecia i nie
        > bede pytal. Ale wiem, ze sie da. Tzn. siedziec na porodowce za darmo przez
        jaki
        > s
        > czas.
        >
        >
        >
        >
        >
        >
      • ampolion Re: masz znajomych to sie spytaj 16.08.05, 03:51
        Nie "świństwo" lecz opieka społeczna. Przeczytaj co napisałem wyżej.
        • amj02 Re: masz znajomych to sie spytaj 16.08.05, 17:24
          ampolion napisał:

          > Nie "świństwo" lecz opieka społeczna.

          zastanow sie nad tym co piszesz


    • Gość: ps29 Re: Zaproszenie a wiza/ CIAZA IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 10.08.05, 07:28
      Dzieki za odpowiedzi. Od 3 lat mowilismy, ze jak dziecko to juz pewnie w USA
      sie urodzi, bo warto dac mu obywatelstwo w prezencie, ale nie udalo sie nam
      wyjechac na stale, a na sam porod - jak piszecie - NIE ZAMIERZAM sie wybierac,
      zeby nie narazac OBYWATELI na placenie podatkow na takich cwaniaczkow jak my.
      Apropos- wielu naszych znajomych urodzilo w USA bez ubezpieczenia, ale wiem, ze
      PODATNIKOW to boli. Wiem tez, ze mozna porod spacac latami i tez ludzie tak
      robia. Bo jak sie czegos chce to sie to realizuje. A co do samolotu to sama
      podroz czasem ludzi meczy, a co dopiero ciezarne. Wiem, ze ostatnie 2 miesiace
      nie sa wskazane loty. A co tam - chyba pojdziemy po wize i zobaczymy co dalej.
      Dzieki wszystkim zyczliwym za zdanie. Pozdrawiam slonecznie
      • moped Re: Zaproszenie a wiza/ CIAZA 10.08.05, 16:56
        amj02 napisala:
        Moped a mozesz powiedziec na czyj koszt ? Zapomnialas chyba jedno ,ze w USA nie
        ma nic za darmo. Ktos za to musi zaplacic np. ja -podatnik. Zastanow sie co
        piszesz.

        Moja droga amj02 nie mialem na mysli oszukiwania podatnika.
        Sam bardzo jestem na tym punkcie czuly.
        Ale jak juz ktos jest w ciazy i musi urodzic...
        to czy ty chcesz czy nie chcesz, dziecko sie urodzi....

        Jak sie orientuje to mozna w skrocie napisac w ten sposob:
        ... there is no short term visitor medical insurance plan that covers anything
        releted to PRE-EXISTING conditions ...

        Czyli krotko - jaka decyzje powinna ps20 podjac?
        Wybor nalezy do niej.

        Natomiast z punktu medycznego, powtarzam jeszcze raz,
        jesli przebieg ciazy jest zdrowy i ps29 nie jest jeszcze w poczatkach 6
        miesiaca ciazy nie widze zadnych przeciwskazan przed podroza lotnicza,
        nawet jesli niech to bedzie trwalo ponad 8 godzin lotu.


        • Gość: df Re: Zaproszenie a wiza/ CIAZA IP: *.dslextreme.com 10.08.05, 17:36
          "Natomiast z punktu medycznego, powtarzam jeszcze raz,
          jesli przebieg ciazy jest zdrowy i ps29 nie jest jeszcze w poczatkach 6
          miesiaca ciazy nie widze zadnych przeciwskazan przed podroza lotnicza,
          nawet jesli niech to bedzie trwalo ponad 8 godzin lotu."

          jakie masz kwalifikacje zeby tak twierdzic?

          "Z punktu widzenia medycznego" na osobe w ciazy dzialaja dwa rodzaje czynnikow w
          samolocie:

          - zmienne cisnienia
          - promieniowanie

          jest ogolnie przyjete, ze nie powinno sie latac.
          najlepszym dowodem sa stewardesy, ktore poraniaja jedna za druga, jezeli np. nie
          wiedza o tym, ze sa w ciazy, co sie zdarza.

          Jeden lot jest ryzykiem. I tyle. Nie jest powiedziane, ze cos sie stanie.
          Ale ryzyko jest duze. Najwyrazniej pojecia o tym nie macie.


          • moped Re: Zaproszenie a wiza/ CIAZA 10.08.05, 18:16
            pytanie:
            jakie masz kwalifikacje zeby tak twierdzic?

            odpowiedz:
            wieloletnia praktyka :)))))

          • katlia glupstwa piszesz 10.08.05, 18:16
            "jest ogolnie przyjete, ze nie powinno sie latac."
            No, przesadzila(e)s niezlie. Oto PRAWDZIWE dane o ryzyku lotu dla ciezarnych
            kobiet.

            www.mayoclinic.com/invoke.cfm?retryCount=2&id=AN00398
            "Commercial air travel poses no special risks to a healthy pregnant woman or
            her fetus"

            www.attract.wales.nhs.uk/question_answers.cfm?question_id=252
            wazny cytat: "There is limited high quality evidence on the risks of flying
            during pregnancy"

            airtravel.about.com/cs/safetysecurity/a/pregnantflyer.htm
            "travel by air should not cause any further complications to a normal pregnancy"

            www.swedish.org/17289.cfm
            "Pregnant? You Can Still Travel"
            • Gość: tr Re: glupstwa piszesz IP: *.dslextreme.com 11.08.05, 04:58
              swietnie. widze linki i widze co tam jest napisane.
              I to jest wszystko NIEPRAWDA.
              Bo ryzyko jest i jest wyrazne.

              Zrozum, ze kobiety w ciazy stanowia pewny znaczacy procent klientow linii
              lotniczyc i chca latac. Dlatego sa takie strony w internecie.

              Podobnie jest z badaniami o braku szkodliwosci telefonow komorkowych, braku
              szkodliwosci linii wysokiego napiecia i wielu innych substancji, o ktorych nawet
              nie chce mi sie pisac.

              Nawet nie bede wdawal sie w polemike, bo szkoda czasu.
              Latanie w ciazy jest szkodliwe i ryzykowne dla plodu i koniec.
              A kazdy robi to co chce. Mozesz nawet pisac o tym na forum i nic to nie zmieni.
              Moze sie zdarzyc, ze 10 kobiet przeleci i nic sie nie stanie, a 11-ta poroni i
              wielkie oczy, bo mialo byc bezpiecznie.

              Stewardesy poraniaja wielokrotnie czesciej jak inne kobiety.
              Ale lataja czesto. I maja podwyzszone ryzyko.

              Jak polecisz raz na ciaze to masz szanse, ze nic sie nie stanie.
              Ale masz tez szanse, ze poronisz albo dziecko bedzie mialo wady.

              A caly temat jest nudny jak flaki z olejem.
    • Gość: ps29 Re: Zaproszenie a wiza/ CIAZA IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 10.08.05, 18:30
      Hej,
      dziekuje wszystkim za wypowiedzi. Jednak nie zaryzykuje lotu do kraju moich
      marzen. Trzeba umiec wybrac. Ale do konsula chyba sie przejdziemy... Pogadamy.
      Dzieki raz jeszcze tym co sa po drugiej stronie i tym co trwaja w Ojczyznie.
      Dobrze, ze jest to forum
      • moped Re: Zaproszenie a wiza/ CIAZA 10.08.05, 18:46
        Katlia napisala do mopeda …”glupstwa piszesz” !

        Well Katlia,
        pozwolilem sobie zajrzec do podanych przez ciebie polaczen….
        (btw…jak zauwazylas poprzednio napisalem wyraznie jesli nie masz normalna
        zdrowa ciaze i [mowa o pani ps29] jestes przed 6 miesiacem)
        and here we go…

        1/
        W pierwszym podanym linku przez ciebie masz od razu odpowiedz:
        Commercial air travel poses no special risks to a healthy pregnant woman or her
        fetus.
        2/
        W drugim podanym linku jest odpowiedz w pierwszym zdaniu:
        There is limited high quality evidence on the risks of flying during pregnancy.
        The Merck manual states that uncomplicated pregnancy, though 36 wk, is not a
        contraindication to air travel but specifies that high-risk pregnant women must
        be individually evaluated.

        3/
        W trzecim podanym linku czytamy w odpowiedzi:
        When it comes to pregnancy and air travel, the second trimester is often
        purported to be the safest time to fly while pregnant. The airlines, and many
        medical professionals do agree (at least to some degree) that travel by air
        should not cause any further complications to a normal pregnancy, but it
        certainly goes without warning that you should seek the advice of your trusted
        medical professional before flying at any stage of your pregnancy.

        4/
        W czwartym podanym linku czytamy w odpowiedzi:
        According to the American College of Obstetricians and Gynecologists, the
        safest time for you to travel during pregnancy is during the second trimester
        (weeks 18–24), when you usually feel best and are in least danger of
        experiencing a spontaneous abortion or premature labor. In your third
        trimester, you should stay within 300 miles of home because of concerns about
        access to medical care.

        Katlia, mam nadzieje, ze chyba rozumiesz wyraznie jezyk angielski?
        • brtlmj Re: Zaproszenie a wiza/ CIAZA 10.08.05, 19:29
          moped napisał:

          > Katlia napisala do mopeda …”glupstwa piszesz” !

          Nie zebym sie czepial, ale ona to do df-a napisala... :->

          B.
        • katlia Re: Zaproszenie a wiza/ CIAZA 10.08.05, 20:59
          Nie
          • moped Re: Zaproszenie a wiza/ CIAZA 10.08.05, 21:07
            Nie ma problemu – wypunktuje:

            1/ ….air travel poses no special risks to a healthy pregnant woman or her fetus.
            Czego tutaj nie rozumiesz?

            2/ … limited high quality evidence on the risks of flying during pregnancy…
            Czego tutaj nie rozumiesz?

            3/ … When it comes to pregnancy and air travel, the second trimester is often
            purported to be the safest time to fly while pregnant.
            Czego tutaj nie rozumiesz?

            4/…, the safest time for you to travel during pregnancy is during the second
            trimester (weeks 18–24),
            Czego tutaj nie rozumiesz?

            Prosze odrzucic emocje, a spokojnie oraz uwaznie czytac…

            Ciekawe prawda?
            • katlia Re: Zaproszenie a wiza/ CIAZA 10.08.05, 22:53
              Najsmieszniejsze jest to, ze czepiasz sie osoby, ktora do Ciebie nawet nie
              pisala!

              Moj komentarz, "glupstwa piszesz" i dolaczone linki, dotyczyly Ciebie. Ja sie z
              Toba ZGADZAM. Chodzilo o komentarz 'df' ktory/ktora napisal/a "jest ogolnie
              przyjete, ze nie powinno sie latac."

              Wiec ja podalam przyklady, ze, wrecz przeciwnie,w normalnej ciazy mozna latac
              do pewnego okresu.

              A Ty zaraz klocisz sie ze mna, ze normalnej ciazy mozna latac do pewnego
              okresu.

              No i kto tu nie rozumie?

              Notabene, autor brtl tez chcial Ci to wytlumaczyc, ale jakos przegapiles.

              Wiec powtarzam Twoja wlasna madra uwage: "Prosze odrzucic emocje, a spokojnie
              oraz uwaznie czytac"

              :)))))))))


              • amj02 Re: Zaproszenie a wiza/ CIAZA 10.08.05, 23:11
                Wiecie co nie rozumiem tej klotni. Najprostsza sprawa jak juz napisalam powyzej
                zapytac sie prowadzacego ciaze lekarza. Jedni moga podozowac w ciazy , inni
                nie. Jednak o tym decyduje lekarz a ja jako pacjent podejmuje decyzie w
                zaleznosci od mojej sytuacji.
                Ja np. moge jedynie doradzic i powiedziec na podst. moich doswiadczen w USA.
                Tez jestem mama. Moje dzieci(trojaczki) urodzily sie w USA. Byla to ciaza
                wysokiego ryzyka wiec jakies doswiadczenie w tym zakresie mam.
                Druga istotna sprawa to uwazam ,ze za nim nasza kolezanka podejmie decyzje
                powinna porozmawiac z ludzmi , ktorzy ich zapraszaja. Powinna przedstawic
                sytuacje i zobaczyc co oni na to jej powiedza. To u nich oni beda mieszkac i
                gospodarze sa w jakims stopniu za nich odpowiedzialni. Uwazam ,ze w takich
                sytuacja nie mozna nikogo stawiac pod sciane.
                Nasza kolezanka rowniez nie napisala ktory to jest tydz./miesiac ciazy.
                Zaltwienie wizy + zorganizowanie wyjazdu to trwa troszeczke dluzej niz 1 tydz.
                • moped Re: Zaproszenie a wiza/ CIAZA 10.08.05, 23:24
                  Nie traktuje tutejszych wypowiedzi jako klotnie...
                  niemniej jesli "katlia" tak to odebrala - to przepraszam!

                  Rzeczywiscie, powieniem uwazniej czytac WCZESNIEJSZE wpisy...
                  ... mea culpa :)))
                  • katlia Re: Zaproszenie a wiza/ CIAZA 10.08.05, 23:53
                    Nie, to nie klotnia, taka sobie dyskusja od czasu do czasu z
                    nieporozumieniem. ;)

                    PRAWDZIWE klotnie sa przewaznie z udzialem pewnego pana filipzkonopii
                    • moped Re: Zaproszenie a wiza/ CIAZA 11.08.05, 00:06
                      To dobrze katlia, ze rowniez podeszlas do naszej wymiany zdan z
                      lekkim przymrozeniem oka.

                      Na marginesie z innej beczki.
                      Bardzo czesto obserwuje roznego rodzaju miedzynarodowe "forum"
                      w roznych jezykach poruszajace roznego rodzaju tematy
                      np. turystyka, polityka, medycyna, itd...

                      Takie forum jak tutejsze plus/minus odbija od przecietnego
                      pod wzgledem kultury oraz tonu wypowiedzi co nie ktorych....

                      Natomiast jest swietnym zrodlem informacji jesli ktos orientuje
                      sie w temacie i umie "przeczesac" nawal informacji...lub DEZINFORMACJI :)))

                      • katlia Re: Zaproszenie a wiza/ CIAZA 11.08.05, 00:35
                        Ale czy nie wlasnie dlatego uwielbiamy internet? Ze znajdziemy tu WSZYSTKO? We
                        wszystkich tonach i na wszystkich poziomach? Mieszkam w USA od
                        • moped Re: Zaproszenie a wiza/ CIAZA 11.08.05, 16:33
                          Duzo masz racji twierdzac, ze internet to swietny wynalazek, blyskawiczne
                          przekazywane informacji (lub dezinformacji).
                          (btw - pigulka antykoncepcyjna - zawsze bylem jej wrogiem w zalecaniu,
                          teraz obserwuje kobiety jakie maja problemy...
                          natomiast duzo lepsze i bardziej skuteczniejsze sa metody naturalne
                          np. SERENA czy Billings, ale to wymaga samokontroli...oczywiscie dla wiekszosci
                          sa to metody nie do zaakceptowania!!!)

                          Ostatnio stwierdzilem, ze ogol uzytkownikow internetowych zaczyna powoli byc
                          bardziej wybredny oraz selekcyjny. Internetowcy nasycili sie pierwszym chlystem
                          i teraz mniej czasu poswiecaja przed keyborad.

                          To dotyczy wielu web sites.
                          Najbardziej to sie odczuwa w specjalistycznych jak np. fotografia.

                          Natomiast z tym zblizaniem sie do kraju - umnie nastepuje wrecz odwrotna
                          reakcja
                          ...co i raz mam mniej entuzjamu na wyjazdy czy tzw. powroty nawet w
                          charakterze rodzinno turystycznym.
                          Tam juz nikt prawie nie pozostal z moich najblizszych...
                          wiec co ma mnie laczyc?

                          ...wsiaklem w tutejsze zycie i czuje sie jak u siebie w domu,
                          a wszystko co plynie z drugiej stronie "wielkiej wody" przyjmuje
                          bardzo duzym "przymrozeniem" oka....zwlaszcza w obecnej dobie,
                          gdzie jestesmy naocznymi swiadkami poczatkow powtarzajacej sie histori...

                          Krotko - Europa przestaje sie liczyc, choc europejczykom wydaje sie
                          odwrotnie:))))


Inne wątki na temat:
Pełna wersja