Gość: 46
IP: *.dslextreme.com
14.08.05, 01:44
Widze, ze masa osob ma ochote na emigracje do USA.
Nie chce zniechecac, ale:
1. Bardzo trudno jest zmienic status i walczyc o zielona karte. Pobyt
najkorzystniej zaczac od wizy studenckiej i zrobic zmiane na H1B.
To dotyczy osob nie kwalifikujacych sie na W&T. Studenci oczywiscie powinni
zaczynac od J1. Pisze tak dlatego, ze znalezienie pracodawcy w celu
rozpoczecia pobytu od H1B jest niezwykle trudne.
Trudnosci biora sie z:
- niewiedzy i braku doswiadczenia co powoduje problemy z przekonaniem sponsora
- braku pieniedzy na ewentualne zmiany i adwokatow
- strasznej czasochlonnosci wszystkich "proceedings".
Znam MASE osob bedacych od wielu lat w srodku procesu sponsorowania na zielona
karte, trwa to latami i konca nie widac.
Nikt z nich nie planowal takiego dlugiego pobytu na wizie pracowniczej.
Nic nie mozna planowac, bo ciagle jest ryzyko nieprzyznania wizy.
Siedza takie siroty i pomimo zarobkow powyzej sredniej krajowej nie kupuja
domu. Dzieci nie maja, domu nie maja i czesto sa zmuszani do wyjazdu.
Znam przypadek jednego goscia z Indii, ktory zarabial 70k + zona 60k USD,
mieli dom i dzieci i musieli wyjechac, bo adwokat pomylil sie przy skladaniu
jednej formy. Niczyja wina. Po prostu facet pogubil sie i pomylily mu sie
papiery. I nie ma odwolania. Koniec.
USA jest nieprzyjaznym miejscem pod katem przepisow imigracyjnych.
Jezeli macie silna wole i detrminacje wyjazdu, to pojedzcie najpierw tam,
gdzie latwiej, czyli do Anglii. Dopiero po jakims czasie i nabyciu doswiadczen
jedzcie do nas.
W USA jest tak, ze duze pieniadze zarabia sie w elitarnych zawodach
wymagajacych specjalizacji. Wszelkie "budowy", sklepy, restauracje - tam
pieniadze sa cienkie i nie da sie wiele odlozyc.
Dajcie sobie spokoj z planami na zrobienie kariery nielegalnie.
To juz nie te czasy.