Dodaj do ulubionych

Szukam bogatej zony z Ameryki :))))

29.09.05, 20:23
Wprawdzie sam mieszkam w Ameryce, ale mi sie juz pracowac nie chce :))
Obserwuj wątek
    • Gość: toni Re: Szukam bogatej zony z Ameryki :)))) IP: *.ct.gemini.ntplx.com 29.09.05, 20:30
      Jak mi zaplacisz, to ci ja znajde.
      • bruner69 Re: Szukam bogatej zony z Ameryki :)))) 29.09.05, 20:33
        Moge poswiecic na ten cele okolo $5.00
        • Gość: toni Re: Szukam bogatej zony z Ameryki :)))) IP: *.ct.gemini.ntplx.com 29.09.05, 20:41
          Rozumiem. Jak nie masz pieniedzy, to nic nie szkodzi. Jak sie zgodzisz oddac po
          slubie 1% z jej majatku, to jest OK.
          • bruner69 Re: Szukam bogatej zony z Ameryki :)))) 29.09.05, 20:59
            Dobra, dam Ci nawet 1.5%.
            • Gość: toni Re: Szukam bogatej zony z Ameryki :)))) IP: *.ct.gemini.ntplx.com 29.09.05, 23:20
              Zgadzam sie na dodatkowa zachete(0.5%, czyli 1.5% dla mnie). Ale pamietaj, ze
              obiecales.
              Musisz sie przejsc w godzinach polodniowych lub wieczornych, w Twoim rejonie,
              na uniwersytet gdzie studiuja prawo. Znajdziesz tam wiele dziewczyn, bardzo
              bogatych i rownie samotnych(nie wiem dlaczego ludzie nie lubia prawnikow). Jak
              jestes blondynem to masz szanse sie ozenic z najbogatsza, z tej uczelni. Jak
              nie, to mimo wszystko znajdziesz cos biedniejszego, co pozwoli Tobie na
              zaprzestanie wykonywania: glupiej, nudnej i meczacej pracy. Gwarantowane.
              • bruner69 Re: Szukam bogatej zony z Ameryki :)))) 30.09.05, 02:03
                To jeszcze ja sam mam za nia latac? Gotowego nic nie masz na stanie?
                Prawniczke juz mialem, Amerykanke, biedna byla, jeszcze ze mnie ciagnela kase.
                Nie lubie tego.
    • potencjalna.zona Ewentualnie rozwaze :))). 29.09.05, 20:35
      Moge ewnentualnie rozwazyc propozycje utrzymywania ciebie
      ale zachec mnie troche. Napisz cos pozytywnego o sobie.
      Wady starannie ukryj :). Legalnie mieszkasz? Pijesz umiarkowanie?
      I gdzie chcialbys najlepiej niepracowac? O stan pytam.
      I co jeszcze robisz aby znalezc bogata zone z wyjatkiem tego postu?
      • bruner69 Re: Ewentualnie rozwaze :))). 29.09.05, 20:58
        Mieszkam legalnie oczywiscie. Pije tylko piwo. Srednio 2-7 na tydzien, w
        zaleznosci od pogody i mojego nastroju. Czasami czerowne wino, ale bardzo
        rzadko i wylacznie dobrego gatunku.
        Stan? Niewazne.
        Na razie nic nie robilem w tym celu , to moje pierwsze podejscie. Mam bardzo
        dobra prace i zal mi ja zostawic, no ale czego sie nie robi dla bogatej zony,
        prawda ???
        Co Cie jeszcze interesuje, potencjalna zono?
        • potencjalna.zona Re: Ewentualnie rozwaze :))). 29.09.05, 21:33
          Nieduzo pijesz wiec nie sa to zadne koszty. A jak z jedzeniem?
          Ewentualnie Twoj ulubiony sklep z konfekcja. Masz jakies kosztowne
          przyzwyczajenia? Pytam poniewaz chcialabym ustalic "ball park"
          sume jaka bedzie mnie kosztowala utrzymywanie niepracujacego meza.
          Plusem bedzie mozliwosc odpisania Ciebie od podatku :). Masz moze jakies
          kosztowne schorzenia?
          • bruner69 Re: Ewentualnie rozwaze :))). 29.09.05, 22:08
            Na szczescie jestem zdrowy.
            ubieraz sie w Zara, Banana Republic, Diesel. Tym sie nie przejmuj,szmat
            nagromadzilem na nastepne 10 lat.
            Mam kosztowne hobby, ale na to wystarczy finansow z mich inwestycji.
            Bardzo chetnie dam sie odpisac od podatku.
            • potencjalna.zona Re: Ewentualnie rozwaze :))). 29.09.05, 23:33
              Ciesze sie z Twojego zdrowia. Ubezpieczenie mam doskonale ale dobrze
              jest miec meza w mansion niz w szpitalu. Odpisanie meza z podatku jest
              jego dodatnia cecha w moim przypadku. Twoje wymagania garderobiane tez
              moge przejac. Sa umiarkowane. Zastanawiaja mnie Twoje kosztowne hobby.
              Ja tez takie mam. Moze mamy te same :)?
              • bruner69 Re: Ewentualnie rozwaze :))). 30.09.05, 02:02
                Watpie. Ja zbieram stare zegary scienne. A Ty?
                No dobrze, to dokad mnie porywasz ?
                • potencjalna.zona Re: Ewentualnie rozwaze :))). 30.09.05, 02:41
                  Rzeczywiscie. Ja kolekcjonuje co innego :).
                  Szesc miesiecy Connecticut/New York a cztery miesiace
                  Floryda. Sadze, ze zmiana klimatu nie zaszkodzi kolekcji
                  zegarom sciennym. Co o tym sadzisz?
                  • bruner69 Re: Ewentualnie rozwaze :))). 30.09.05, 03:19
                    Moze byc. Wiekszosc zegarow i tak mam w Polsce :)
                    To gdzie najpierw jedziemy? Na piwko celem blizszego zapoznania sie?
                    Aktualnie jestem w jednym ze stanow wymienionych przez Ciebie.
                    • potencjalna.zona Re: Ewentualnie rozwaze :))). 30.09.05, 03:39
                      Wszystkie one bija godziny :)? Klikam z CT a na Floryde przylece
                      w polowie listopada. Wytrzymamy jakos do tego czasu, prawda :)?
                      Jakie piwo pijasz?
                      • bruner69 Re: Ewentualnie rozwaze :))). 30.09.05, 03:58
                        no nie wiem, czy wytrzymamy :) ja jestem w NY akurat.
                        Pijam Sam Adams, Bass lub Brooklyn Lager.
                        • potencjalna.zona Re: Ewentualnie rozwaze :))). 30.09.05, 04:40
                          Bardzo dobry gust piwny :). Sprobujemy wytrzymac.
                          Moze nam sie uda :). Mimo, ze jestesmy coraz blizej.
                          • bruner69 Re: Ewentualnie rozwaze :))). 30.09.05, 05:24
                            Wytrzymac do czego? DO CT to ja mam pol godziny drogi :)
                            Albo Ty do NY.
                            Tylko najpierw musialbym zwryfikowac, czy czasami nie masz wasow albo brody :)
                            bo w dzisiejszych czasach wszystko mozliwe......hehe:)

    • polishbellydancer Re: Szukam bogatej zony z Ameryki :)))) 30.09.05, 04:51
      miales przeciez mnie poslubic ;o)
      • potencjalna.zona Niezupelnie tak :))). 30.09.05, 05:00
        On chce miec z Toba romans. On nie szuka pracujacej zony.
        Ty chyba tez nie chcialabys utrzymywac niepracujacego faceta.
        Jezeli jednak to faktycznie bylas pierwsza :).
        Dojdziemy do porozumienia lub pozwolimy jemu wybrac :).
        • polishbellydancer Re: Niezupelnie tak :))). 30.09.05, 05:05
          a ja myslalam, ze on szuka pracujacej zony zeby moc nie pracowac--a w watku
          sprzed kilku dni oswiadczl sie--no ale zawsze mozemy sie dogadac bo ja czesto
          podrozuje ;o)
          • potencjalna.zona Re: Niezupelnie tak :))). 30.09.05, 05:20
            Nie, on wyraznie poszukuje bogatej zony. Niekoniecznie pracujacej.
            Jak wiemy, nie wszyscy majacy prace sa bogaci :).
            Mysle, ze nie bedzie chcial ryzykowac z pracujaca kobieta.
            Sadze, ze on jednak bogatej zony poszukuje. Romans natomiast to cos
            zupelnie innego :). Romans z Toba on najwyrazniej chce miec :).
          • bruner69 Re: Niezupelnie tak :))). 30.09.05, 05:25
            Tak, jakos sie podzielicie mna. Zreszta, co za problem w trojke tez mozemy
            czasem poflirtowac ;)
            • polishbellydancer Re: Niezupelnie tak :))). 30.09.05, 05:29
              oj kochany--ale ty musisz cos w ten zwiazek wniesc wartosciowego--bo tak za
              ladne oczy zeby cie dwie kobiety rozpieszczaly to nie jest w porzadku ;o)
              • bruner69 Re: Niezupelnie tak :))). 30.09.05, 05:31
                a dlaczego nie?
                ja mam bogata osobowosc i poczucie humoru oraz malego, szarego kota.
                nie wystarczy ????
                • polishbellydancer Re: Niezupelnie tak :))). 30.09.05, 05:34
                  a ja mam ogromnego pomaranczowego kota, malenkiego bialego pieska, szara
                  szynszyle i niebieska rybke--ale to bardzo lagodne stworzonka wychowane w
                  atmosferze wzajemnej milosci, tolerancji i szacunku ;o)
                  • potencjalna.zona Qrcze... 30.09.05, 06:02
                    ...ja nie mam zadnego zwierzatka :(. Dobrze, ze Wy macie.
                    Wyglada, ze razem mamy dwa kotki nie zapominajac o szynszyli,
                    piesku i rybce. Mala menazeria. Imiona one jakies maja?
                    • polishbellydancer Re: Qrcze... 30.09.05, 06:04
                      kocur-archimedes
                      psiak-eistein
                      szynszyla-minx
                      rybka-saddam ;o)
                      • potencjalna.zona Re: Qrcze... 30.09.05, 06:12
                        Masz bardzo intelektualne zwierzatka.
                        I rybke niepoprawnie polityczna :))).
                        Czy to ten Saddam o ktorym mysle? Ten na ha?
                        • polishbellydancer Re: Qrcze... 30.09.05, 06:21
                          to ze wzgledu na gatunek rybki--otoz mam rybke "typu" beta rodzaju meskiego i
                          po pierwsze nie znosi on obecnosci innych samcow, po drugie zyje w
                          malym "sloiczku" co przypomina mi ostatnia "rezydencje" saddama (przed
                          wiezienna cela oczywiscie)
                          • potencjalna.zona Re: Qrcze... 30.09.05, 07:00
                            polishbellydancer napisała:

                            "po pierwsze nie znosi on obecnosci innych samcow..."

                            Widze mala chmurke na horyzoncie. Gdyby cos wyszlo z Brunerem
                            musialabys wybierac miedzy nim a rybka :). Rybka moze go nie
                            tolerowac chociaz Bruner moze lubic rybke :). Moga byc duze fale :).
                            • Gość: bibi Re:tera JA !!!! IP: *.aster.pl 30.09.05, 10:22
                              Bruner, nie z Tobą te żarty, ja wiem.Panny się biorą za warkocze, a ja sobie
                              wskakuję w wolne miejsce.
                              Całe życie szukałam faceta leniwego, ale z poczuciem humoru.
                              Będę Cię co dzień zadziwiać bogactwem moich myśli. A i biust mam jak brylant.
                              Nie pożałujesz wyboru.
                              No i co skarbie?
                              • bruner69 Pojawia sie problem 30.09.05, 14:46
                                Gość portalu: bibi napisał(a):

                                > Bruner, nie z Tobą te żarty, ja wiem.Panny się biorą za warkocze, a ja sobie
                                > wskakuję w wolne miejsce.
                                > Całe życie szukałam faceta leniwego, ale z poczuciem humoru.

                                Bo widze ze rosnie konkurencja. Mamy juz trzy damy i ja jestem tylko jeden. I
                                tak ma byc. Ale uwaga:
                                Leniwcy sa ostanio w duzej cenie. Bardzo trudno znalezc dobrego leniwca z
                                dodatkowymi opcjami jak np. poczucie humoru. Wic niestety, musze sie cenic .
                                Potencjalna. zona troche mnie zwodzi, bo jestesmy niedaleko a ona skapi mi
                                konkretow. W Polish Belly zas jestem lekko zakochany i nawet zaczalem sie
                                zastanawiac, czy nie zrezygnowac z planow dostaniego zycia u boku PZ na rzecz
                                nawet mniej dostaniego zycia z PB. Moglbym nauczyc sie rzemiosla, np. naprawy
                                rowerow i ruszylibysmy jak cyganski tabor w objazd zakatkow Pennsylwanii, a
                                moze nawet do Delaware.

                                Bibi, kim jestes, czego szukasz w mezczyznie oprocz lenistwa ?
                                • kicienka Re: Pojawia sie problem 30.09.05, 14:52
                                  Bruner idz za kasa :))). Biust biustem ale kasa raczej nie przemija.
                                  Ja majac Twoj wybor podobnie zrobilam i nie zaluje :))).
                                  Majac kase i czas bedziesz sobie mogl pozwolic na lenistwo, romantycznosc
                                  i biust taki jaki bedziesz mial ochote :))).
                                  • bruner69 Re: Pojawia sie problem 30.09.05, 14:57
                                    Nie zapominaj jednak o pochodzeniu tej kasy. Myslisz,ze bede mogl wydawac kase
                                    jednej kobiety na inne kobiety ?
                                    Jesli biust bogatej nie bedzie mial (juz?) wystarczjacej jedrnosci ??? No i ja
                                    mam niestety troche nature taka, ze za uczuciem ide :(
                                    Nie zapominaj tez o pochodzeniu tej kasy. Myslisz,ze bede mogl wydawac kase
                                    jednej kobiety na inne kobiety ? Jesli biust bogatej nie bedzie mial (juz?)
                                    wystarczjacej jedrnosci ??? No i ja mam niestety troche romantyczna nature
                                    taka. A poza tym, PZ mnie chyba kiwa, a PB widze na jej www wiec podejrzewam,
                                    ze jest bardziej real. A poza tym, PZ mnie chyba kiwa, a PB widze na jej www
                                    wiec podejrzewam, ze jest bardziej real.
                                    • kicienka Re: Pojawia sie problem 30.09.05, 15:09
                                      Bedziesz musial wiec pomyslec. Atrakcyjnosc Belly widzisz.
                                      Potencjalna zaiteresowana jest odpisaniem Ciebie od podatku
                                      i ma jakies hobby :). Nie wydaje sie byc zazdrosna i zaborcza.
                                      Moze przymknie oko na Twoje ogladanie innych biustow raz w tygodniu.
                                      Moze dwa... Musisz zastanowic sie dobrze :). Samym biustem Bibi nie
                                      daj sie omamic. Nie z Toba ten numery :). Patrz co jest pod biustem
                                      i nad.
                                      • bruner69 Re: Pojawia sie problem 30.09.05, 15:14
                                        kicienka napisała:

                                        Patrz co jest pod biustem
                                        > i nad.

                                        Bardzo slusznie, to co pod jest w sumie ....wazne i potrzebne ;) Nad tez....PZ
                                        jednak chyba troche kiwa. mam rozdarte serce.

                                        • kicienka Re: Pojawia sie problem 30.09.05, 15:22
                                          Faktycznie, to pod biustem jest bardzo wazne i to nad tez :).
                                          Pamietam sama mialam te rozterki :). Teraz szczesliwie juz
                                          ich nie mam. Radze na razie usmiechac sie do obu. Chyba, ze
                                          Bibi umiesci na forum zdjecie biustu (swojego). Wowczas bedziesz
                                          sie do niej tez usmiechal. Masz trudna sytuacje. Mysl i graj
                                          na zwloke moze sie cos wyjasni. Ale pamietaj lepiej miec trudna
                                          sytuacje niz nie miec zadnej sytuacji :).
                                          Trzymaj sie z tym rozdarciem :).
                                          • bruner69 Re: Pojawia sie problem 30.09.05, 15:27
                                            No wlasnie czekam na jakies namacalne dowody isnienia tych pieknych i bogatych
                                            dam. Bo gadac to somie mozemy.
                                            Z PB to chociaz moge zatanczyc w Philly.
                                            • kicienka Re: Pojawia sie problem 30.09.05, 15:40
                                              Z tymi namacalnymi dowodami to chyba bedziesz musial troche sie
                                              natrudzic. Ladne dziewczyny (Belly) i bogate (Potencjalna) nie
                                              daja tak latwo macac dowodow piekna i bogactwa. Badz cierpliwy.
                                              Mysle, ze warto. Ostatecznie z czyms wyladujesz w reku :).
                                              Napij sie piwa i cierpliwie czekaj. Sytuacja powinna sie wyjasnic.
                                              W ta czy inna strone :). Zycze powodzenia i jasnosci :).
                                              • polishbellydancer Re: Pojawia sie problem 30.09.05, 15:55
                                                hej--ja jestem piekna i bogata ;o)
                                                myslicie, ze za darmo "tyleczkiem potrzasam"
                                                • bruner69 Re: Pojawia sie problem 30.09.05, 16:04
                                                  Za darmo to pewnie nie :)
                                                  Chyba poprosze was dziewczyny o przeslanie porfolio. Takze finansowego. Proste
                                                  porownanie licz pomozonch przez odwrotnosc wieku wyloni stosowna
                                                  kandydatke..........chyba ze na trojkat sie ugodzimy. Ja jesten za.
                                                • bruner69 Re: Pojawia sie problem 30.09.05, 16:04
                                                  Za darmo to pewnie nie :)
                                                  Chyba poprosze was dziewczyny o przeslanie porfolio. Takze finansowego. Proste
                                                  porownanie liczb pomozonch przez odwrotnosc wieku wyloni stosowna
                                                  kandydatke..........chyba ze na trojkat sie ugodzimy. Ja jesten za.
                                                • kicienka Pojawia sie przyjaciolka :). 30.09.05, 16:04
                                                  Mysle, ze malo rzeczy jest za darmo w Stanach i w Polsce tez :))).
                                                  Te za darmo niekoniecznie moga byc fajne. Chociaz sie trafiaja.
                                                  Przyjaciolka (tez pomyslnie poslubiona) wjezdza mi na driveway.
                                                  Jedziemy na zakupy oczywiscie. Bruner przemysl sobie wszystko przy
                                                  piwie. Nie rob zadnych gwaltownych i nieprzemyslanych ruchow :).
                                                  Piekna i bogata Belly - czesc :). Dobrze potrzasasz :).
                                • Gość: bibi Re:bruner, tera znowu JA IP: *.aster.pl 30.09.05, 17:34
                                  Bruner, wiesz, byłam z psem na spacerze i te panny w tym czasie tyle napisały.
                                  Kurczę , człowiek nie może wypuścic kompa z reki. Chyba nie podjąłeś jeszsze
                                  jakiejś decyzji i ciągle mam szansę? Widzę,że konkurentki nie sa głupie i sama
                                  bym miała dylemat, którą wybrać.
                                  Żadna mnie jednak nie przebije.Pod biustem mam brzuch, a nad biustem podbródek.
                                  I mimo moich 56 lat, nic się z moim biustem nie zmienia. Nie daj się
                                  manipulować. U tych smarkatych to z biustami później faktycznie nie wiadomo. U
                                  mnie wszystko constans. Gorzej na pewno nie będzie.
                                  Decyzja należy do Ciebie.
                                  Aha, co jeszcze cenię u mężczyzn oprócz lenistwa? Oczywiście "klejnoty."
                                  Są najlepszymi moimi przyjacielami.
                                  Bruner , no ......
                                  Bibi

                                  • bruner69 Re:bruner, tera znowu JA 30.09.05, 17:39
                                    A jakie "klejnoty"?
                                    Te dwa co pod brzuchem? Czy te od jubilera?
                                    Szkoda ze nie przyszlas na ten piekny swiat 20 lat pozniej, bo podejrzewam ze
                                    mamy inne gusta jesli chodzi o np. muzke .......
                                    • Gość: bibi Re:bruner, tera znowu JA IP: *.aster.pl 30.09.05, 17:46
                                      e tam, do jubilera sama śmigam. Dobrze jarzysz, przeciez napisałam klejnoty w
                                      cudzysłowie.
                                      No co Ty bruner, za wcześnie się urodziłam? Muze pamietam jeszcze sprzed 1
                                      wojny bolszewickiej. Ale to dlatego, że jestem nieźle wykształcona.
                                      Zobaczysz,że bedzie fajnie

                                      Buziaki
                                      Bibi
    • polishbellydancer a moze bys tak haremik zalozyl? 30.09.05, 17:44
      tak bedzie sprawiedliwie--bedziesz mial wiele zon i kochanek---beda na ciebie
      pracowac, opiekowac sie toba, rodzic ci dzieciaki, tanczyc dla ciebie ;o)

      co ty na to?

      jak komuna to komuna
      • bruner69 Re: a moze bys tak haremik zalozyl? 30.09.05, 17:52
        Moze i tak, na razie sie w Tobie zabujalem i nie wiem czy bym dal rade
        zorganizowac ten haremik, jednak zaburzasz mi logicze myslenie..........
        • Gość: bibi Re: a moze bys tak haremik zalozyl? IP: *.aster.pl 30.09.05, 18:00
          Bruner, jak już sie zakochałeś i nie we mnie to spadam.
          Też jestem leniwa (ale bogata) i nie chce mi sie o Ciebie walczyć.
          Bądź szczęśliwy.
          Bibi
          • bruner69 Re: a moze bys tak haremik zalozyl? 30.09.05, 19:14
            Cos za latwo sie poddajesz.
            No i to bylby romans na odleglosc, chyba ze masz tyle kasy by o mnie zadbac
            tutaj :)
            • Gość: bibi Re: a moze bys tak haremik zalozyl? IP: *.aster.pl 02.10.05, 01:43

              Skąd wiesz, że jestem w Polsce? Mam polskie konto mailowe, a takie możesz mieć
              na całym świecie.
              Pamiętam,że szukałeś bogatej żony, dlatego się odezwałam. W miłości koszty nie
              grają roli. Nawet gdybyś był na końcu świata, !!
              Jak się pozbędziesz moich rywalek, let me know. Nie lubię tłoku.
              • bruner69 Re: a moze bys tak haremik zalozyl? 02.10.05, 18:40
                Rybcia, damy chyba sie wykruszyly same :(
                Zostalismy tylko my?
                Gdzie jestes, serce ty moje jedyne :))))
                • polishbellydancer Re: a moze bys tak haremik zalozyl? 02.10.05, 18:55
                  no ladnie--rozochociles mnie--narobiles zludnych nadzieji--a teraz do jakiejs
                  rybci wzdychasz--chyba dam ogloszenie, ze szukam meza :o(
                  • bruner69 Re: a moze bys tak haremik zalozyl? 02.10.05, 19:03
                    No, wiesz , kochanie, ja juz sie chialem z Toa umawac na ten weekend a Ty mi
                    gdzies zniknelas z horyzontu :)
                    Prawdopodonie pracowalas brzuchem :)
                    Wiesz przeciez ze moje uczucie do Ciebie jest jedynym i najczystszym, ale w
                    koncu nie moe zyc tylko Twym sennym wyobrazeniem.......
                    • polishbellydancer Re: a moze bys tak haremik zalozyl? 02.10.05, 19:22
                      zazwyczaj w weekendy mam najwiecej pracy--przemieszczam sie z jednego miejsca
                      do drugiego--wracam zazwyczaj okolo 4 nad ranem--jako moj przyszly/niedoszly
                      maz musisz sie niestety z tym pogodzic--pozatym musze pracowac zeby cie w
                      przyszlosci utrzymac ;o)
                      • bruner69 Re: a moze bys tak haremik zalozyl? 02.10.05, 19:25
                        trzeba tak bylo mowic w piatek, przyjechalbym Cie odwiezc do domku po pracy a
                        pozniej uprawialibysmy caly dzien do wieczora szalona milosc.
                        • polishbellydancer Re: a moze bys tak haremik zalozyl? 02.10.05, 19:28
                          po czym musialabym gonic na kolejna noc ciezkiej harowki ;o)
                          • bruner69 Re: a moze bys tak haremik zalozyl? 02.10.05, 19:36
                            polishbellydancer napisała:

                            > po czym musialabym gonic na kolejna noc ciezkiej harowki ;o)
                            >

                            Po upojnej nocy? To bylaby sama radosc, odwiozl bym Cie i nawet zostal tam z
                            Toba, skarbie ;)
                            • polishbellydancer Re: a moze bys tak haremik zalozyl? 02.10.05, 19:39
                              rozbawiles mnie--chetnie bym sie zasmiala ale mnie miesnie brzuszka bola--za
                              duzo shimmies ;o)
                              • bruner69 Shim- co? 02.10.05, 21:14
                                Za duzo czego?
                                Moze masazyk ?
                                Co robimy w przyszly weekend? w koncu musimy sie poznac osobiscie jak mamy ze
                                soba spedzic reszte zycia, nie?
                                Daj znac, bo jak nie to smigam na St. Lucia, dobry deal maja. A moze sie
                                przylaczysz ?!?!
      • Gość: bibi Re: a moze bys tak haremik zalozyl? IP: *.aster.pl 30.09.05, 17:56
        jeśli chodzi o komunę, to ja wymiękam.Jestem monogamiczna.
        Ni chce mi się już ani rodzić, ani pracować, ani nikim opiekować.
        Chcę mieć leniwego samca, choć nie mam nic w poprzek, by on miał harem, który
        by pracował na nasze hulaszcze życie.
        Tak więc trzymajcie panienki, bo jeszcze możecie się przydać.
        Bibi
    • gonja Re: Szukam bogatej zony z Ameryki :)))) 30.09.05, 19:37
      :)
      • kicienka Poszukiwania zony (bogatej koniecznie). 30.09.05, 20:36
        Ufff, przestraszylam sie, ze ktos Tobie dziecko podrzucil.
        Kobiety do wszystkiego sa zdolne. Dalsze zdjecia pokazaly,
        je jest wlasciciel. Bruner, uwazaj z tymi dziecmi.
        Kto ma pszczoly ten ma miod, kto ma dzieci... znasz na pewno :).
        Lece, maz za chwile przyjezdza na pozny lunch.
        Wiem co lubi :). Dry martini i ....:))). Musze wejsc pod prysznic
        po szalonych zakupach. Czy wiesz co dla kobiet robi nowa para obuwia?
        Prawie to samo co sex :))). A Manolo Blahnik bez prawie :).
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka