Dodaj do ulubionych

Nielegalny pobyt a zielona karta

03.11.05, 18:04
Mam wielki problem. Bylam 4 lata w USA nielegalnie, wrocilam 2 lata temu do
Polski, a teraz wylosowalam GC. Nie wiem czy isc na rozmowe, czy jest w ogole
sens, a jesli isc to czy przyznawac sie do tego pobytu czy nie? Dodam ze
podalam SSN na ktory sie rozliczalam. Czy ktos slyszal o kims kto dostal GC
mimo tego ze byl wczesniej nielegalnie? Z gory dziekuje wszystkim za
odpowiedz.
Obserwuj wątek
    • Gość: JJ Re: Nielegalny pobyt a zielona karta IP: *.hsd1.ga.comcast.net 04.11.05, 01:49
      GRATULACJE!!! Podobno szczescia sie nie gratuluje ale co tam. Wylosowalas wiec
      sie ciesz. Nic sie nie przejmuj, idz na spotkanie do ambasady. Pamietaj, ze
      Ameryka to kraj drugiej szansy. A skoro rozliczalas sie z podatkow, to nie
      jestes taka zla, bo gorzej maja co unikaja oplat do fiskusa. Z tego co
      pamietam, po przekroczeniu pow. 1 roku moze Cie obowiazywac zakaz wjazdu na
      teren USA nawet do 10 lat. Ale tym bedziesz musiala sie martwic pozniej.
      Wylosowanie nie oznacza wcale jeszcze, ze zaslugujesz na GC. Musisz sie jeszcze
      przed nimi w ambasadzie wykazac. Polecam stronke;
      www.prawoimigracyjneusa.com/formy_imigracyjne.htm Znajdziesz tam wiele
      ciekawych wiesci. Nie przejmuje sie podawanie tego SS - ludzie straszenie
      demonizuja wiele rzeczy; NIE PODAWAJ NIKOMU SS#, NIE PLAC KARTA KREDYTOWA, NIE
      KUPUJ PRZEZ INTERNET, NIE UZYWAJ SEXU, NIE PAL, NIE PIJ ... Troche wiecej
      luzu... Powodzonka zycze - daj znac jak sie sprawy tocza - , pa
      • Gość: !!! Re: Nielegalny pobyt a zielona karta IP: *.czerniakowska / 212.160.106.* 04.11.05, 08:52
        Zakaz wjazdu na pewien okres czasu dotyczy jedynie wyjazdów turystycznych
        (iniektórych studenckich).

        Jeżeli przy poprzednim pobycie nie zrobiłaś jakiegoś wykroczenia któreby
        trafiło pod sąd, to możesz dostać "zieloną kartę",po spełnieniu wymaganych
        spraw papierkowych....
        Listę powinnaś dostać z ambasady.

        Kilka lat temu mój kumpel, który był (już) nielegalnie w USA, dostał "białą
        kopertę" na adres w Polsce.
        W USA wziął "urlop" i pojechał na kilka miesięcy do Polski na Interview.
        Po kilku miesiącach wrócił do USA (już legalnie).
      • filip_nj Macie wszyscy racje, przepraszam ! 04.11.05, 21:16
        Oczywiscie, idz na to interview, w koncu dwuletni nielegalny pobyt w USA
        (przestepstwo) i nielegalne uzyskanie Social Secutity Card( przestepstwo
        federalne- SS to dokument federalny) oraz nielegalna praca w ciagu tych dwoch
        lat(kolejne przestepstwo) to sa drobiazgi, ktore na pewno nie stana na
        przeszkodzie w uzyskaniu zielonej karty. Powodzenia w USA.
          • Gość: JJ Re: Macie wszyscy racje, przepraszam ! IP: *.hsd1.ga.comcast.net 05.11.05, 03:19
            do goscia z czerniakowskiej - "Hmmm. Może wróćmy do tego, jak uzyskałaś SSN ???"
            4 lata temu do uzyskania SS# wystarczylo podac powod checi podrozowania po
            stanach i checi posiadania amerykanskiego prawa jazdy (ja tak zrobilem w stanie
            illinois). Po 2 tyg, dostalem koperte z SS - oczywiscie bylo na niej napisene,
            ze nie mam prawa do pracy w USA - wyrobienie prawa jazdy i zalozenie konta w
            banku to juz drobiazg. W Chicago DL kosztowalo 10$ i dowodem zamieszkania bylo
            przedstawienie 2-ch listow na moje nazwisko. Jezeli odstalem 2 listy i poczta
            do mnie trafia tzn., ze tam mieszkam. (ZA TO KOCHAM AMERYKE!). Mysle, ze ludzie
            z NY maja chyba troche utrudnione zycie. Pewnie spowodowane to jest tym, ze NYC
            jest najbardziej europejskim miastem w US (niestety co sie z tym wiaze,
            zbiurokratyzowym, podobnie jak cala Euro). Bez urazy, lubie NYC ale wiele
            rzeczy przeczy Statule Wolnosci. Szkoda, bo bylo pieknie. POZDROWIENIA
      • mary-mary Re: Nielegalny pobyt a zielona karta 05.11.05, 13:49
        Dokładnie tak weszłam w posiadanie SS numer jak jest opisane powyżej. Także
        wszystko było "zgodnie z prawem". To że na nim pracowałam to już inna
        historia. . Przed zlikwidowaniem przepisu który pozwalał płacić karę ludziom
        będącym nielegalnie, a pózniej starać sie o zieloną kartę czy to przez
        sponsorowanie czy w jakis inny sposób dużo "przestępców" miało szanse dostac GC
        w imieniu prawa skoro nielegalny pobyt jest przestepstwem federalnym.
        W moim przypadku zastanawiam sie czy sie przyznac do tego pobytu i liczyc na
        przychylność konsula. Dodam że mam wyższe wykształcenie, pieniądze na koncie ,
        plus oferta pracy.
        wiem ze niektorzy beda uważac mnie za klamce, lub ze jestem bezczelna idac na
        tą rozmowę.
        Nie chce zebyscie mnie oceniali w ten sposob tylko mi doradzili bo moze
        slyszeliscie o podobnym przypadku albo sami macie jakies doswiadczenie w tym
        zakresie.
        Na rozmowe pójdę i dam wam znać
        • Gość: !!! Re: Nielegalny pobyt a zielona karta IP: *.czerniakowska / 212.160.106.* 05.11.05, 15:44
          >>>Wszystko było zgodnie z prawem......<<<

          Nie do końca.
          Jeżeli na SS Card był napis "NOT AUTHORIZED FOR EMPLOYMENT", a używałaś tego
          numeru NIELEGALNIE!!!
          O czym zapewne była informacja na broszurce którą wraz kartą przysyłają.

          Tak dla osób nieświadomych- sam numer SS nie upoważnia do podjęcia pracy
          (legalnie)!!!
          Razem z SSN musi być conajmniej "EAD", wiza emigracyjna lub studencka(wraz z
          umową), "Green Card" itd.
          • Gość: JJ Re: Nielegalny pobyt a zielona karta IP: *.hsd1.ga.comcast.net 05.11.05, 18:49
            a Ty pewnie nigdy nie zlamales zadnego prawa ani przepisu! Zwlasza bardzo
            praktycznego przepisu predkosci 50 km/h w Wawie ;) Jesli tak to gratuluje
            zycia. Mery nic sie nie martw prawniczymi gadkami. Idziesz do ambasady bo
            wygralas zielona karte i to sie teraz liczy. Nie Ty pierwsza i nie ostatnia
            pracowalas nielegalnie w USA. Ten kraj oparty jest na taniej sile roboczej a
            tylko nielegalna moze byc tak tania. Jesli beda Ci wypytywac to lepiej mowic
            prawde (jesli podawalas SS# pracodawcy i ten odprowadzal podatki to i tak beda
            mieli te informacje w rekordzie). Moj kolega byl nielegalnie (jednak tylko
            przez niecale 6 m-cy). Zwiedzil 33 stany. Pracowal w Chicago. Po roku wrocil do
            Polski i rok temu wygral GC. Na spotkaniu w ambasadzie powiedzial, ze pracowal
            ale tylko po to by zarobic na podroze po USA. Wszystkie pieniadze, kotre
            zarobil wydal na wakacje. Nawet nie zaplacil podatow od tych prac. W ambasadzie
            przekonal konsula (urzednika okiennego, gdzie im tam do kosula), ze podatki
            placil wydajac te pieniadze. Wszyscy sie usmiali i koles dzis jest legalnym
            rezydentem czego i Tobie zycze! POZDRAWIAM
            • grandys Re: Nielegalny pobyt a zielona karta 05.11.05, 19:20
              Wynika z tego wniosek ze roznica
              pomiedzy "byc legalnym"
              a "byc nielegalnym" jest zadna.

              Czyli po co wogole zalatwiac sobie jakies tam papiery..
              Wystarczy podac jakies zmyslone numery SS
              i do pracy. Przeciez tu mieszkaja sami naiwni ludzie.
              Trzeba to umiec wykorzystac.
              • Gość: !!! Re: Nielegalny pobyt a zielona karta IP: *.czerniakowska / 212.160.106.* 05.11.05, 20:11
                JJ napisał >pewnie nigdy nie złamałeś żadnego prawa....<
                Łamie notorycznie :-)
                Ale nigdy się nie przyznam !!! :-)

                Nie chodziło mi o 'straszenie', a jedynie uświadomienie......

                Kiedyś byłem obecny na rozprawie sądowej w USA.
                Sprawy z "niższej półki", mandaty drogowe.
                Jeden z "mandatowiczów" (speeding) został zapytany przez sędziego-
                -Czy kiedykolwiek dostałeś mandat za 'speeding'?
                (record za wykroczenia drogowe znika po siedmiu latach, ale tylko dla
                publicznej wiadomości)
                - odpowiedź -> NIE !
                Na to sędzia -> niestety nie mówisz prawdy! W 19.... roku miałeś trzy tego
                rodzaju mandaty!!!
                Klient oburzony zaczął tłumaczyć sędziemu, że to było ponad 7 lat temu i się
                nie liczy.
                Sędzia spokojnie powiedział, że on nie pytał o ostatnie 7 lat, ale czy
                kiedykolwiek?
                Z uwagi na to, że klient skłamał, to sędzia potraktował Go po Maksymale!!!
                Gdyby się przyznał, to kara mogła być 'zawieszona' lub obniżona(co jest dość
                często stosowane w amerykańskim prawie.
    • mary-mary Re: Nielegalny pobyt a zielona karta 04.12.05, 15:30
      dziekuje za wszystkie odpowiedzi na moj post , a szczególnie te które zachęcały
      mnie do pójscia do ambasady. Byłam na rozmowie i otrzymałam wizę imigracyjną
      bez najmniejeszego problemu. nie przyznałam się jednak do nielegalnego pobytu -
      powiedziłam ze byłam 5 miesięcy. zastanawiam się teraz jaka jest procedura na
      granicy i czy mogą mnie i tak nie wpóscic bo tam się czegoś doszukają.
      Jesli ktoś wie czy mogę przekroczyc granicę kanadyjsko- amerykanska i czy tam
      mnie takze odprawia - bardzo prosze o odpowiedzi
      • no1teresa pytanie do div 07.12.05, 22:28
        wize dostal, ale czy go ostatecznie wpuscili? czy dopiero zaczyna sie szperanie
        w papierach, gdy zadaja pytanie, czy pierwzy raz w USA i dowiaduja sie, ze
        drugi/kolejny?
        bardzo prosze o odpowiedz
    • Gość: klara231 Do mary-mary IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 07.12.05, 20:20
      Mary czy moglabys mi podac blizsze szczegoly rozmowy w ambasadzie, poniewaz moj
      problem jest bardzo podobny do Twojego i chcialabym zasiegnac Twojej rady. Moj
      problem polega na tym ze moj tesc wylosowal GC. Wypelniajac dokumenty przyznal
      sie do tego ze byl w Stanach nielegalnie (czy ty tez wypelniajac wnioski
      przyznalas sie do tego czy tylko podalas swoj numer ssn?) a oni mimo wszystko
      przyslali mu zaproszenie na rozmowe na styczen. Nie musze mowic jakie to dla
      niego wazne i jakie emocje sa z tym zwiazane. Problem polega jednak na tym ze
      nie bardzo wierzymy w to ze dostana ta karte ze wzgledu na to ze przesiedzial i
      on i moja tesciowa pobyt w Stanach. Wszyscy zastanawiamy sie czy warto
      inwestowac pieniadze i isc na te rozmowe. Oczywiscie tez nie chca potem zyc ze
      swiadomoscia co by bylo gdyby. Oboje sa nastawieni na mowienie prawdy i zadne
      klamstwa nie wchodza w gre. Pytanie jest tylko czy warto i jak czesto zdarza
      sie ze takie osoby dostaj GC. No i kolejne pytanie czy nie narobią sobie
      większych problemów.
      Z gory bardzo Ci dziekuje.
      Klara
      • Gość: art Re: Do mary-mary IP: *.dyn.optonline.net 08.12.05, 14:07
        po co te wszystkie obawy.jak bylem po GC 4 lata temu nikt sie nie pytal o to
        czy kiedykolwiek bylem w USA.przekazalem wszystkie wymagane papiery,wplacilem
        kase i tyle.a teraz siedze w tym najdrozszym stanie jakim jest NJ i sie
        zapie...la.jak juz ktos ma skompletowane wszystkie papiery,ktore sa wymagane to
        nic nie stoi na przeszkodzie zeby dostal GC.a co do tego SS# to powiem ci
        tyle,ze nie przejmuj sie.w razie jakichkolwiek pytan powiedz im,ze numer
        wyrobilas sobie w polskiej agencji i nie bylo zadnej adnotacji czy mozesz na
        nia pracowac czy tez nie.uwierz mi pomimo tego,ze wiele urzedow ma ze soba
        powiazania to ciagle maja balagan,a plusem jest to ze sie rozliczalas urzywajac
        tego numeru i wcale nie jest to przestepstwo federalne
        • Gość: klara231 do art IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 08.12.05, 14:33
          Art powiedz mi czy ty moze byles tez wczesniej nielegalnie to znaczy
          przedluzyles pobyt??? Jesli tak to czy zaznaczyles to we wniosku??? Bo caly
          widz polega na tym ze moj tesc zaznaczyl to we wniosku ( i to byl chyba jego
          duzy blad) wiec na pewno beda walkowac ten temat. I w tym caly problem. Ja
          obawiam sie ze on pojedzie, zaplaci, a potem mu powiedza ze sie nie kwalifikuje
          bo sie przyznal ze przedluzyl pobyt. Wiec jezeli miales kontakt z podobnym
          przypadkiem to prosze o pomoc.
          Pozdrawiam
          • Gość: art Re: do art IP: *.dyn.optonline.net 08.12.05, 14:50
            powiem ci tylko tyle.moj kuzyn jest w stanach juz 17 lat z czego pewnie polowe
            albo i lepiej przesiedzial nielegalnie.numer SS wyrobil sobie w polskiej
            agencji (ktory byl fikcja)pracowal na niego,rozliczal sie i nawet mial prawo
            jazdy.i teraz posluchaj mnie uwaznie.osiem lat temu glupim trafem wylosowala
            jego zona GC od tego momentu zaczal przebywac w USA legalnie i oczywiscie
            wyrobil sobie nowy #SS i w zeszlym roku jak zdawal na obywatelstwo tez mial
            obawy o swoj nielegalny numer i pobyt.i co sie okazalo.caly okres ,ktory
            przepracowal na nielegalnym #SS uwzglednili mu i przepisali na nowy numer,a o
            jego nielegalny pobyt nikt nawet nie zapytal.mysle,ze tesc twoj ma duze szanse
            na otrzymanie GC,a placi sie za GC po jej otrzymaniu ,a nie przed.powodzenia
        • mary-mary Re: Do art 08.12.05, 17:27
          Obawy są takie . Dostałam wizę emigracyjna a to jeszcze nie jest zielona karta.
          Zielona karta przychodzi na adres podany w formularzu po przekroczeniu granicy.
          Granice jednak trzeba przekroczyc a tam jest jeszcze kontrola emigration i nie
          wiem czy mnie nie cofna.Moga tam miec odnotowane ze bylam w USA za dlugo i ze
          pracowalam . w formularzu podalam niestety numer SSN.
          Pozdrawiam
          • Gość: JJ Re: obawy IP: *.hsd1.ga.comcast.net 08.12.05, 19:20
            Nic sie nie przejmuj - walisz do okienka razem z amerykanami. Nie idziesz z
            turystami tylko tam gdzie masz napisane US Citizen only. Od teraz tylko te
            bramki Ci interesuja - ja przekraczalem tak granice na JFK w NYC. Wklepia
            wszystkie dane z paszportu, otworza koperte, zeskanuja jeden palec skanerem a
            potem zabiora do innego pokoju na pobranie odcisku w tradycyjny sposob - ten
            bedzisz miala na GC. Po wyjsciu zyczyli mi milego dnia i zobaczylem napis
            Welcome in US. Zadnych pytan o poprzednie wizyty w US. Moze ci z turystycznego
            dzialu maja takie dyzurne pytania :|, ci od miejscowych maja we krwi welkome...
            przynajmniej ja mam takie doswiadczenia...
            Pozdrawiam
        • amj02 Re: Do mary-mary 08.12.05, 19:55
          Gość portalu: art napisał(a):


          > co do tego SS# to powiem ci
          > tyle,ze nie przejmuj sie.w razie jakichkolwiek pytan powiedz im,ze numer
          > wyrobilas sobie w polskiej agencji i nie bylo zadnej adnotacji czy mozesz na
          > nia pracowac czy tez nie.uwierz mi pomimo tego,ze wiele urzedow ma ze soba
          > powiazania to ciagle maja balagan,a plusem jest to ze sie rozliczalas
          urzywajac
          >
          > tego numeru i wcale nie jest to przestepstwo federalne
          Czlowieku co ty za bzury wygadujesz. Kazdy Amerykanin wie ,ze #SS wyrabia sie
          tylko wylacznie w biurze SS. Nie dawaj takich rad bo ktos moze sobie narobic
          niezlego bigosu.
      • mary-mary Re: Do mary-mary 08.12.05, 17:19
        Ja niestety nie przyznałam się do nielegalnego pobytu. Napisałam w Dsie ze
        byłam 5 miesięcy. rozmowa w ambasadzie była bardzo krótka i przyjemna pani
        powiedziała ze papiery są ok i zapytała czy byłam gdzieś dłużej z agranicą a ja
        na to że w usa - 5 miesięcy.
        skoro jednak twoj tesc napisal prawde w formularzu to moze i dobrze tylko teraz
        musi sie starac o tzw waiver- czyli zniesienie zakazu wiazdu do stanow. Tak
        naprawde to niewiele wiem na ten temat, bo niestety za pozno sie o tym
        dowiedzialam i juz nie moglam sie o to starac.
        cos wiecej na ten temat mozes sie dowiedziec na www.usa.info.pl albo na ewiza.pl
        • Gość: klara231 Re: Do mary-mary IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 08.12.05, 18:19
          Bardzo Ci dziekuje za informacje. Co do waiver to czytałam ze to tyczy sie
          tylko osób spokrewnionych tzn, np dzieci pelnoletnich ,ktorych rozdzice
          wylosowali GC a ów dzieci byly przez jakis czas nielegalnie to wtedy moga
          starac sie o tzw. waiver ale ponoc to bardzo dlugotrwala procedura i rzadko
          kiedy konczy sie powodzeniem. Moi tesciowie raczej zaryzykuja chociaz sa
          swiadomi bardzo malych szans. Jak juz beda po, to na pewno sie odezwe. A co do
          Twojego zmartwienia z uzyskaniem GC to pocieszajace jest to co napisal art.
          Zycze powodzenia.
          pozdrawiam

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka