Internship USA???

15.01.06, 12:21
W czerwcu koncze studia (tzn mam nadzieje) handel zagraniczny, fakt jest
faktem nigdy nie byłem za granica na wakacyjnych wyjazdach zarobkowych ale
angielski znam średnio dobrze, sęk w tym że siostra namawia mie na coś
właśnie Internship mówi że to może lepsze niż podyplomówka na miejscu (może i
ma racje) ale jak tutaj znaleźć kogoś w usa kto mi da te praktykę nie mówiąć
o tym, że pewno tak z 400 baksów na życie miesięcznie musiał bym wydać.
Co wy na to??? Ktoś już może był na czymś takim kiedyś???
    • Gość: totutotam Re: Internship USA??? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 15.01.06, 12:55
      Bylem, klucz to znalezc pracodawce, u ktorego mozna sie cos nauczyc. Polecalbym
      Ci szukac w mniejszych miastach (ja bylem w 70-tysiecznym). W takich miastach
      jest malo naplywowych (poza latynosami), uwazam to za zalete. KOszty zycia sa
      nizsze niz w metropolii, np. mozesz jezdzic do pracy na rowerze, wynajmowac
      taniej mieszkanie (tam gdzie ja bylem, cena rynkowa byla 500-600 usd/miesiac
      przy wynajmowaniu samemu). Koszty jedzenia tez sa chyba nizsze, ale nie podam
      konkretnych liczb. Wydaje mi sie, ze prawidlowosc jest taka:
      - nastawiasz sie na nauke - zarobisz malo,
      - chcesz zarobic - nie nastawiaj sie na nauke.
      • requiro Re: Internship USA??? 16.01.06, 07:03
        Nie no wiem, że raczej na zarobek nie ma się co nastawiać, czasami wiedza jest
        więcej warta. Ale można zarobić chociaż tyle żebym, nio nie wiem na połowe
        utrzymania mi starczyło, i czy moze mniej wiecej wiesz ile sie wydaje, tak
        średnio??? I może jaki region polecasz???
        • Gość: totutotam Re: Internship USA??? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 16.01.06, 23:41
          Bylem gdzies w Michigan. Wydatki bylyby takie:
          - mieszkanie 600 usd
          - jedzenie 150 usd (sniadanie i kolacja z Aldiego a obiad w McDonadldzie)
          - transport (wydatek jednorazowy na rower z supermarketu 80 usd)
          "Bylyby", bo moj pracodawca obciazal mnie "tylko" 100 usd czynszu
          miesiecznego. "W zamian" pracowalem 7 dni w tygodniu wg opcji drugiej (czyli
          bez nauki).

          Na pocieszenie: tam wiele rzeczy jest znacznie tanszych niz w Polsce, np.
          markowa odziez, ale i np. plyn do soczewek kontaktowych, generalnie wszystko
          to, co w Polsce jest "luksusem". Wrocilem obladowany narzedziami z Searsa, bo i
          one sa 2 x tansze niz u nas. Natomiast swoje "zarobkowanie" uwazam teraz za
          wielka pomylke - nie bylo warto.
          • mcov Re: Internship USA??? 19.01.06, 16:27
            > Natomiast swoje "zarobkowanie" uwazam teraz za
            > wielka pomylke - nie bylo warto.

            Tzn wyjazd do USA wszystkim polecasz, ale bez pracowania przez 7 dni w
            tygodniu? Sugerujesz wieksze nastawienie sie na nauke w pracy?
            • Gość: totutotam Re: Internship USA??? IP: *.aster.pl 21.01.06, 21:55
              Tak. Zarobione tam pieniadze w Polsce sie zdewaluuja - za pare lat nasze zarobki, tu w Polsce, beda realnie znacznie wyzsze niz teraz, to co teraz wypracujesz w USA i odlozysz w banku wyda Ci sie za pewien czas smieszna kwota. Tak bylo w moim przypadku. Dlatego uwazam, ze nie warto juz dzis jezdzic na saksy zarobkowo.
              Z drugiej strony "kopiac rowy" tez sie troche nauczylem: jak oni szanuja prawo, jak nawet nie probuja cwaniaczyc (mimo ze czesto maja okazje). Moge powiedziec, ze nawet te "obserwacje" mialy ogromny wplyw na moje zycie w Polsce. Ale na to wystarczy 2 miesiace pobytu w USA.
              • Gość: Doctor do totutotam IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 22.01.06, 07:42
                >Zarobione tam pieniadze w Polsce sie zdewaluuja - za pare lat nasze zarobki,
                >tu w Polsce, beda realnie znacznie wyzsze niz teraz, to co teraz wypracujesz w
                >USA i odlozysz w banku wyda Ci sie za pewien czas smieszna kwota.

                Genialnie! Zostancie w PL, a juz na pewno nie pracujcie na czarno w USA, bo
                WSTYD NAM ZA WAS!
                • Gość: totutotam Re: do totutotam IP: *.aster.pl 23.01.06, 01:38
                  Forumowicz Doctor poruszyl problem stosunkow polsko-polskich w USA.

                  Moje obserwacje byly takie, ze ilekroc Amerykanin pytal mnie skad jestem, a ja mowilem, ze z Polski, to slyszalem odpowiedz typu "Moja babka byla z Polski" albo "Zona mojego kuzyna jest z Polski" albo "tsiekuje". Dla mnie bylo to sympatyczne, bo w tym odleglym miejscu znajdywalem na chwile bratnia dusze.

                  Natomiast wypowiedz forumowicza Doctor, a takze relacje znajomych Polakow w Ameryce, ktorzy na pytanie o kraj pochodzenia zadane przez Amerykanina odpowiadali "Wielka Brytania" czy "Francja" swiadcza o czym? No wlasnie... Teraz Internshipowcy rozumiecie dlaczego polecam Wam male miasteczka...
                  • bugsior Polacy w Polsce i zagranica 23.01.06, 02:03
                    zgadzam sie. ale wiesz, bedac w stanach kilka lat, regularnie wracajac do polski nigdy nie potrafilem
                    zrozumiec fenomenu takich osob jak lepper, albo jak to dzis stalo sie popularne okreslac
                    'moherowcow'. sam glosowalem na PiS co wiem ze jest dosc kontrowersyjne. mam pewne powody i
                    moze pewna naiwnosc. lubie myslec ze od PiSu do LPRu i Samooborny jest bardzo dluga droga. tak na
                    prawde glosujac na PiS glosowalem na POPiS. ale to temat na inna dyskusje.

                    zawsze uwazalem ze moherowcy to starsze panie, naiwne, podatne na proste hasla, ktorym nalezy
                    wybaczyc. niestety kilka razy dyskutujac na tym forum z roznymi osobami zdalem sobie sprawe ze sa
                    dwie zupelnie inne polski. ze jest polska zahukana, nieudolna, ktora nie potrafila sie znalezc w nowym
                    systemie, na poczatku zmarginalizowan, choc przy poglebiajacym sie bezrobociu rosnaca w sile. polska
                    latwo chwytajaca wyborcza kielbaske, wszystkie problemy sprowadzajaca do prostych rozwiazan. na
                    prawde, w polsce jest wiele ciemnogrodu, co nie zmienia faktu ze nigdy bycia polakiem bym sie nie
                    wyparl. za duzo stoi z polskoscia. wole myslec o wielu pozytywnych cechach a nie jedynie pewnej
                    czesci spoleczenstwa ktorej nawet nie wiem jak oceniac.

                    i wracajac do tematu o ktorym piszesz... sadze ze nalezy sie przyznawac do tego kim i skad sie jest z
                    podniesionym czolem, umiec tego bronic, ale i konstruktywnie krytykowac. najgorzej to czuc sie zle ze
                    swoja 'identity'.

                    nie wiem jak reformowac narzekaczy, zasciankowcow, ludzi prymitywnych, ktorzy chcieli by widziec
                    polske bardziej zblizona do bialorusi niz usa. ale na pewno ci ludzie mnie nie zniecheca. jak sie
                    spotkamy w stanach to ci z usmiechem na twarzu powiem ze jestem polakiem i zaprosze na pifko (byle
                    nie amerykanskie, hehe, moze corone).

                    pozdrowienia dla swiadomych, reformowalnych i otwartych na swiat polakow!
    • bugsior Re: Internship USA??? 15.01.06, 15:23
      Polecam organizacje www.aiesec.pl/. Jest ona miedzynarodowa i sprowadza sie do pomocy
      studentom w znajdowaniu praktyk na calym swiecie. Nie wiem na jakiej uczelni studiujesz ale wieksze
      miejsca maja komorki tej organizacji, wiec najlepiej od razu sie do nich zglosic. Znam kilka osob ktore
      sie zalapalo na prakyki w Europie Zachodniej.
      • requiro Re: Internship USA??? 16.01.06, 07:15
        Studiuja na AE Wrocław, ale do aiesec nie należe czy oni, nie członką też
        pomagaja w zorganizowaniu się????
        • bugsior Re: Internship USA??? 16.01.06, 14:03
          raczej nie. ale jak sadze nic nie stoi na przeszkodzie zeby sie zapisac.
    • requiro Re: Internship USA??? 16.01.06, 07:15
      Czy jest ktoś może jeszcze kto wie coś na ten temat!!!
    • requiro Re: Internship USA??? 16.01.06, 07:18
      Ktokolwiek!!! Tzn ktokolwiek ale bez buraków którzy pisza na forach tylko po to
      żeby się wyżyć, czy poprawić swój chory stan psychiczny przez obrażanie innych
      ludzi a o temacie faktycznym nie mają pojęcia!!!
    • Gość: spongebob Re: Internship USA??? IP: *.acn.waw.pl 22.01.06, 13:49
      najlepiej zacznij szukac pracy sam w internecie. jest duzo stron www z ofertami
      platnych prakyk. a jak nie to mozesz wybrac sie do jakigos biura, ktore
      wspolpracuje ze sponsorami badz tez ma firme "placement", ktora to bedzie
      szukac pracy za ciebie (oczywiscie jest to oplata dodatkowa). w Polsce
      zalatwiasz wszystko, ale tak naprawde na miejscu okaze sie czy bedziesz sie
      czegos uczyl, czy tylko pracowal. tak czy inaczej sam dluzszy pobyt w USA jest
      prawdziwa szkola zycia i mysle, ze nic nie tracisz probujac zalatwic cos
      takiego. powodzenia!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja