Au-Pair a malzenstwo z obywatelem USA

IP: 70.18.3.* 23.04.06, 18:24
Jestem od 2 miesiecy na Au pir ale poznalam goscia z obywatelstem i wychodze
za maz.
Czy beda problemy z moja petycja o staly pobyt w USA?
    • polon.a Re: Au-Pair a malzenstwo z obywatelem USA 23.04.06, 19:04
      Nie :).
    • marekatlanta71 Re: Au-Pair a malzenstwo z obywatelem USA 23.04.06, 19:06
      Oczywiscie ze moze.

      P.S. Strasznie duzo au-pair powoduje rozwody...
      • Gość: Au Q Ten J-1 IP: 70.18.3.* 23.04.06, 19:16
        Co moze?
        Problem w tym ze nie chce siedzic do konca na tym Au pair bo to komletna klapa
        tylko chce zrezygnowac i zaczac roces przez malzenstwo. tu sie troche boje bo
        trace tatus J-!
        • Gość: waldus Re: Ten J-1 IP: 1.3.* / *.proxy.aol.com 23.04.06, 23:09
          wychodzisz za chlopa
          czy za obywatelstwo?
    • Gość: gg Re: Au-Pair a malzenstwo z obywatelem USA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.04.06, 22:21
      a co pisza tutaj :

      www.prawoimigracyjneusa.com/pytaniadonas.htm
      To pytanie jest z gatunku bardziej ciekawych. Dlaczego? Otoz przyjezdzajac do
      USA jako au pair podpisalas kontrakt - ty zobowiazalas sie do opieki na dziecmi
      danej rodziny w USA, oni zobowiazali sie oplacic ci bilet lotniczy, zalatwic
      wszelkie formalnosci w agencji koordynujacej prace au pairs, oplacic ci szkole,
      dac ci bezplatny pokoj, wyzywienie oraz placic ci minimalna przynajmniej stawke
      ( tygodniowo min. $139.05).

      wiecej na tej stronie.........
      • gogosia25 jasne ze mozesz 25.04.06, 22:00
        to nie jest wazne na jakim jestes teraz tam statucie!!!!!!!!!!!!!!
        przeciez nielegalni ciagle sie hajtaja i nie ma problemu.
        martw sie o to by interviu poszlo dobrze.bo to jest najwazniejsze.
        powodzenia!
        • feluisak A wlasnie ze jest wazne ! 26.04.06, 14:54
          Jest cala grupa nielegalnych, ktorym nie pomoze nawet malzenstwo z samym Panem
          Bogiem :)
          Ci co przeskoczyli nielegalnie granice, stwardessy, obsluga i zalogi statkow.
          Panie, ktore wjechaly na K-1 i nie wyszly za zapraszajacego narzeczonego i
          kilka innych przypadkow.Zadne malzenstwo z obywatelem USA nigdy nie da im
          papierow, dopoki nie wyjada z USA i nie "wyczyszcza" statusu.
          Ostroznie z tym J-1 (wiza dla au-pair'ek) - jesli zwinelas sie z au-pair bez
          powiadamiania host family i biura , ktore Cie wyslalo, to teraz szuka Cie nie
          tylko HSD ale i zwykla policja :)
    • jot-23 Re: Au-Pair a malzenstwo z obywatelem USA 26.04.06, 18:31
      Gość portalu: Au Q napisał(a):

      > Jestem od 2 miesiecy na Au pir ale poznalam goscia z obywatelstem i wychodze
      > za maz.

      brzmi to tak jakbys zmieniala profesje!
      • feluisak Re: Au-Pair a malzenstwo z obywatelem USA 26.04.06, 19:12
        Wlasciwie to nie zmienia. Au Pair to nie profesja tylko forma niewolnictwa.
        Podobnie jak malzenstwo.
        Zmienia jedna forme niewolnictwa w druga. Powodzenia !
    • Gość: xyz Re: Au-Pair a malzenstwo z obywatelem USA IP: *.puck.net.pl 02.05.06, 13:39
      Gość portalu: Au Q napisał(a):

      > Jestem od 2 miesiecy na Au pir ale poznalam goscia z obywatelstem i wychodze
      > za maz.

      To jest wlasnie typowy przyklad polskiej qrwy pospolitej.
      • Gość: Au Q Re: Au-Pair a malzenstwo z obywatelem USA IP: *.ny325.east.verizon.net 03.05.06, 01:55
        Zazdroscisz co? Musi byc bardzo ch..owo w tym Pucku :)))Sorry :))
        • mary_an Re: Au-Pair a malzenstwo z obywatelem USA 04.05.06, 09:00
          wiesz, jak ktos po 2 miesiacach wychodzi za maz dla papierow, to chyba inaczej
          tego jednak nazwac nie mozna
          w ogole tylko w tym celu wyjechalas? sa takie internetowe agencje, nie musialas
          jechac jako au-pair, oglaszasz sie, ze szukasz meza w usa, on przyjezdza,
          chajtacie sie od razu (taki slub w ciemno) i lecisz z zielona karta, aaaaale
          fajnie, po prostu marzenie
          • feluisak Sprawa terminologii 04.05.06, 14:52
            mary_an napisała:

            > wiesz, jak ktos po 2 miesiacach wychodzi za maz dla papierow, to chyba
            inaczej
            > tego jednak nazwac nie mozna

            A ja myslalem, ze qurva to brzydkie okreslenie takiej pani co daje za
            pieniadze. Pan sie umawia z pania , wali ja a potem jej placi ustalona kwote
            za to, by sobie poszla z jego domu.
            Co ma slub po 2 miesiacach znajomosci do bycia qu..? Polska czy chinska? Znam
            ludzi, ktorzy pobrali sie po tygodniu znajomosci w r.1984 i sa malzenstwem do
            dzis . Nic mi nie wiadomo by ta pani komukolwiek dawala kiedykolwiek za
            pieniadze.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja