chce zmienic zawod i nie wiem na jaki

IP: 207.230.205.* 04.08.06, 10:24
Moze ktos ma sugestie jak sie za to zabrac. Mieszkam w Stanach i tak sie moje
zycie ulozylo, ze moge pracowac poza domem i nie mam pojecia co robic.
Interesuje mnie bardzo duzo rzeczy i tu tkwi problem, bo nie potrafie wybrac
jednego kierunku. Nie czuje tzw. powolania w zadnym. Wlasciwie nie musze
pracowac, ale nie chce byc cale zycie tzw. kura domowa. Chcialabym zrobic cos
ze swoim zyciem. Jakies sugestie?
    • ontarian prostytutka zostan 04.08.06, 15:43
      polaczysz przyjemne z pozytecznym, hehe
    • Gość: tomek Re: chce zmienic zawod i nie wiem na jaki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.06, 16:04
      zrob sobie jaka podyplowke np cos z fizjoterapia alebo zacznij studia polecam
      gorąco fizjoterapie naparwde..pozdro;)
      • drabiniasty Re: chce zmienic zawod i nie wiem na jaki 04.08.06, 23:02
        Fizykoterapia, to w Stanach nie studia podyplomowe ale w pelnym wymiarze
        studia, dosc trudne i na dodatek nie kazdy suie na nie dostaje.
    • jot-23 Re: chce zmienic zawod i nie wiem na jaki 04.08.06, 16:06
      zacznij hodowac konie, albo zajmij sie produkcja organicznych serow...albo
      zaloz kafejke/ciastkarnie albo cigar shop!
      • rollingstone Re: chce zmienic zawod i nie wiem na jaki 04.08.06, 17:33
        ....hmmmmm....moim zdaniem to ciastkarnie, kafejke lub pub otwiera sie,
        aby "wyprac" pieniadze, a nie aby je zarobic.
        • jot-23 Re: chce zmienic zawod i nie wiem na jaki 04.08.06, 20:41
          rollingstone napisał:

          > ....hmmmmm....moim zdaniem to ciastkarnie, kafejke lub pub otwiera sie,
          > aby "wyprac" pieniadze, a nie aby je zarobic.

          ciastkarnie otwiera sie po to aby zjesc ciastko i ciagle je miec!
    • Gość: doradca Re: chce zmienic zawod i nie wiem na jaki IP: 1.3.* / *.proxy.aol.com 04.08.06, 20:25
      "moge pracowac poza domem"
      czyli - na ulicy, jak radza powyzej
      "i nie mam pojecia co robic"
      my tez nie mamy
      "Interesuje mnie bardzo duzo rzeczy"
      jestes niezwykle oryginalna
      "i tu tkwi problem"
      same problemy!
      "bo nie potrafie wybrac jednego kierunku"
      wejdz na ulice jednokierunkowa, tam obowiazuje tylko jeden kierunek
      "Nie czuje tzw. powolania w zadnym"
      ty nic nie czujesz, ty wegetujesz i puszczasz baki
      "Wlasciwie nie musze pracowac, ale nie chce byc cale zycie tzw. kura domowa"
      czyzbys przynajmniej umiala znosic jajka? to juz cos - jak na ciebie
      "Chcialabym zrobic cos ze swoim zyciem. Jakies sugestie?"
      arszenik i bedzie po wszystkim
      • mickymouse Przestancie dziewczynie pieprzyc od rzeczy... 05.08.06, 02:50
        Dorota idz do community center i spytaj sie gdzie mozesz byc volunteer. Wtedy
        sie zorientujesz, co chcesz robic a njalepiej wszedzie sprobuj jako volunteer.
        To pomaga wiedziec czego sie nie chce robic.
        • aqua.maryna Re: Przestancie dziewczynie pieprzyc od rzeczy... 05.08.06, 03:04
          Dorotka, jakie masz wyksztalcenie? Jestes: lekarzem, prawnikiem, informatykiem,
          matematykiem itp.(oops, nie jestem feministka). W kazdym razie okresl sie. "Moge
          pracowac poza domem" nie znacz nic.
    • marekatlanta71 Zostan artystka 05.08.06, 02:58
      Rob np. domki dla ptakow z puszek po piwie. Ludzie beda to kupowali jak glupi
      nie myslac o tym ze biedne ptaki doznaja amputacji siadajac na tych budkach.
      • aqua.maryna Re: Zostan artystka 05.08.06, 03:05
        O talentach nic nie pisala.
        • Gość: Doradca Re: Zostan artystka IP: 1.3.* / *.proxy.aol.com 05.08.06, 13:11
          > O talentach nic nie pisala.
          Ale szpagat chyba umie zrobic, prawda? Na to juz klientow znajdzie.
    • Gość: dorota Re: chce zmienic zawod i nie wiem na jaki IP: 207.230.205.* 05.08.06, 22:01
      Nie wiem, skad tyle zlosliwosci. Skonczylam kierunek humanistyczny w Polsce,
      zupelnie nieprzydatny tutaj. Znam kilka jezykow. Nie musialam pracowac, bo maz
      zarabial wystarczajaco dobrze. Obliczylismy, ze jesli zostane w domu i bede
      zajmowac sie dziecmi, to finansowo bardziej to nam sie oplaci, niz zatrudnienie
      opiekunki, sprzataczki, kucharki. Nie chodzilo tylko o pieniadze. Nie chcialam
      zostawic dzieci pod opieka obcej osoby. Ciekawe, czy jesli facet pytal by o
      prace to tez wyslalibyscie go na ulice? Jak to jest, ze jedyny zawod w jakim
      facet widzi kobiete, to k..a. Swoja zone/dziewczyne/matke tez wyslalibyscie na
      ulice? Zupelnie nie wiem jak zabrac sie do szukania pracy. Tylko co powiem na
      brak doswiadczenia? Chyba musze pojsc do jakiejsc szkoly.
      • Gość: dorota Re: chce zmienic zawod i nie wiem na jaki IP: 207.230.205.* 05.08.06, 22:36
        Moj watek o lekarzu nie byl o mnie. Pytalam z ciekawosci, bo znam taka osobe.
        Trudno mi bylo uwierzyc, ze nie moze nic zrobic zeby zmienic swoj status. Z
        tego co pisaliscie, wynika, ze nie moze.
      • drabiniasty Re: chce zmienic zawod i nie wiem na jaki 06.08.06, 04:09
        To bardzo dobry pomysl. Pojdzi do jakiegos clollegu , wez kilka kursow i
        zorientuj sie na co cie stac, reszta przyjdzie sama.
        • Gość: dorota Re: chce zmienic zawod i nie wiem na jaki IP: 207.230.205.* 06.08.06, 06:02
          Ale jakie kursy? Nie mam zielonego pojecia w jakim kierunku pojsc.
          • Gość: Obywatel Piszczyk Re: chce zmienic zawod i nie wiem na jaki IP: *.dyn.optonline.net 06.08.06, 06:08
            Social work ? Nauczanie poczatkowe amerykanskich bachorow ?
            • drabiniasty Re: chce zmienic zawod i nie wiem na jaki 06.08.06, 07:47
              Dorota nie zwracaj glowy, idz do collegu, wez katalog i zastanow sie, jakie
              kursy chesz wziac. A jak i tego nie wiesz, nic nie rob. B o to strata czasu,
              opgladaj soap operas w tv przez reszte zycia i tyle.
              • Gość: dorota Re: chce zmienic zawod i nie wiem na jaki IP: 207.230.205.* 06.08.06, 08:04
                Gdybym wiedziala jakie kursy chce wziac to by mnie tu nie bylo. Patrzylam na
                katalogii kursow i wszystkie mnie interesuja. Kurcze, dlaczego niektorzy ludzie
                wiedza, ze chca byc lekarzem, nauczycielem, prawnikiem, pracowac z komputerami
                itp. Moj problem polega na tym, ze widze sie w kazdym z tych zawodow. Dlaczego
                od razu soap opera. Myslicie, ze nie mam nic lepszego do roboty? Zajmuje sie
                domem, pracuje nad jezykami, duzo czytam. Jestem inteligentna osoba, ktora nie
                cierpi tego jak czuje sie gdy pytaja ja "co robisz?". Jestem rownie jesli nie
                bardziej utalentowana od ludzi, z ktorymi rozmawiam, ale nie mam konkretnego
                zawodu. Skonczylam trudne studia w Polsce i wiem, ze stac mnie na skonczenie
                kazdych studiow w Stanach. Ale jak podjac decyzje, gdy wszystko czlowieka
                interesuje, gdy robiac jedno ma sie wrazenie, ze jest tyle innych
                interesujacych rzeczy? Czy jest tu ktos, kto czul sie podobnie i rozumie mnie?
                • Gość: Doradca swietne texty - bezkonkurencyjne IP: 1.3.* / *.proxy.aol.com 06.08.06, 08:44
                  >Gdybym wiedziala jakie kursy chce wziac to by mnie tu nie bylo... wszystkie
                  mnie interesuja
                  >Kurcze, dlaczego niektorzy ludzie wiedza, ze chca byc lekarzem, nauczycielem,
                  >prawnikiem, pracowac z komputerami
                  >Moj problem polega na tym, ze widze sie w kazdym z tych zawodow.
                  >Zajmuje sie domem, pracuje nad jezykami, duzo czytam.
                  >Jestem inteligentna osoba, ktora nie cierpi tego jak czuje sie gdy pytaja
                  ja "co robisz?".
                  >Jestem rownie jesli nie bardziej utalentowana od ludzi, z ktorymi rozmawiam,
                  >ale nie mam konkretnego zawodu.
                  >Skonczylam trudne studia w Polsce i wiem, ze stac mnie na skonczenie kazdych
                  >studiow w Stanach.
                  >Ale jak podjac decyzje, gdy wszystko czlowieka interesuje, gdy robiac jedno ma
                  >sie wrazenie, ze jest tyle innych interesujacych rzeczy?

                  Wiesz, ty jestes po prostu za GENIALNA. Dla ciebie studia w USA to strata czasu.
            • Gość: dorota dzieci to nie sa bachory IP: 207.230.205.* 06.08.06, 08:06
              Wychowalam wlasne i sadze, ze jestem w stanie zajmowac sie cudzymi. Przyznaje
              tez, ze chce dobrze zarabiac, wiec social work nie jest dla mnie.
              • drabiniasty Re: dzieci to nie sa bachory 06.08.06, 09:04
                Gdziebys nie poszla i co nie studiowala faktem jest, ze musisz miec ukonczone
                kursy z zakresu j. angielskiego i matematyki, wiec radze wziac te dwa kursy na
                wszelki wypadek. Nigdzie cie na zadne studia nie przyjma jesli masz przerwe w
                nauce wieksza niz 5 lat. Musisz zrobic kilka kursow i pokazac, ze inteligencja
                ci sie nie stepila. Jak je zaliczysz na ponad 80% to znowu nam tu napisz post
                wtedy zaczniemy wszyscy myslec kolektywnie co dalej mozesz robic.
    • Gość: Baska Re: chce zmienic zawod i nie wiem na jaki IP: *.sympatico.ca 06.08.06, 17:33
      Dorota! Jesli nie wiesz w ktorym mierynku pojsc to zrob sobie taki test w
      internecie. Wpisz w wyszukiwarke "free career test" i sporo ich znajdziesz.
      Przechodzilam przez to pare miesiecy temu, zrobilam 4 rozna testy i rezultaty
      wyszly ze wszystkich podobne ;) - wiedzielam w ktorym kierunku powinnam sie
      ksztalcic. Jesli bedziesz chciala pelny raport z testow to niestety trzeba
      bedzie za to zaplacic, ale bez tego i tak mozna sie zorientowac w ktorym
      kierunku powinnas isc.
      Zadawanie tego pytania na forum chyba nie jest wlasciwe, bo przeciez "ladne to
      co sie komu podoba" :)
      Jak bedziesz miala problem ze znalezieniem odpowiednich testow to Ci moge
      podrzucic, bo mam je gdzies w skrzynce.
      Pozdrawiam i powodzenia!
    • a.nia1 Re: chce zmienic zawod i nie wiem na jaki 06.08.06, 23:29
      1) Kup gazete (w niedziele?) i przejrzyj ogloszenia o prace
      2) www.monster.com, hotjobs.yahoo.com
      3) jezeli znasz jezyki obce (jakie, i na jakim poziomie?) to mozesz zostac
      tlumaczka, choc nie wiem jakie moze byc na to zapotrzebowanie etc...

      4) IDZ DO KSIEGARNI i kuo kilka ksiazek na temat wlasniej dzialanosci
      gospodarczej etc (sama bedziesz wiedziec co cie najbardziej interesuje) i te
      ksiazki powinny Cie ukierunkowac

      5) Nie wiem na ile interesujesz sie ekonomia itp, ale mozesz znalezc
      jakakolwiek prace (300$ na tydzien na przyklad) i zarobione w ten sposob
      pieniadze konsekwetnie inwestowac (CDs, fundusze inwestycyjne, akcje etc...). A
      zamiast pracowac np. full time zaczni czytac literature na ten temat, rozne
      zrodl w Internecie itp.

      • aqua.maryna Re: chce zmienic zawod i nie wiem na jaki 07.08.06, 01:56
        Moja przyjaciolka byla w podobnej sytuacji. Ale ona jest NAPRAWDE "inteligentna"
        , napisala "ksiazke" -kucharska. Potem druga i ma dziewczyna swoja fajna
        kariere. Ona nie pytala na forum co robic. Co myslisz o takiej karierze?
        • Gość: Akiko Re: chce zmienic zawod i nie wiem na jaki IP: 218.80.62.* 07.08.06, 02:46
          Ja polecalabym kariere w real estate. Czas pracy nienormowany, a jesli jestes
          dobra - zarabiasz niemale pieniadze! Skoncz kurs (mozesz to zrobic online),
          zdaj test i zaczynaj nowa kariere. Poznajesz wielu ciekawych ludzi, nie
          siedzisz w domu, czy biurze przez caly dzien.

          Pozdrawiam serdecznie
        • a.nia1 Re: chce zmienic zawod i nie wiem na jaki 07.08.06, 03:09
          Co JA mysle? :)
          • Gość: janspruce Kup jakis amerykanski romans i tlumacz na polski IP: 1.3.* / *.proxy.aol.com 17.08.06, 23:39
            Moze znajdziesz wydawce a moze nie. Ale roboty ci starczy na lata. Ach wy baby
            amerykanskie macie poprzewracane w glowach....
    • tamu2011 Re: chce zmienic zawod i nie wiem na jaki 18.08.06, 01:38
      W calych stanach na okraglo jest zapotrzebowanie na substitute teachers. To
      jest fajne, bo mozesz na biezaco decydowac ile dni w tygodniu chcesz
      przepracowac, moze byc 5 a moze byc 1... Nie sa to duze pieniadze, ale kontakt
      z ludzmi, a rownoczesnie calkowity luz. Zawsze mozna wyjechac na dluzszy czas,
      lub zostac z dzieckiem jak potrzeba.

      Poza tym wielu dziewczynom udaje sie zarobic calkiem dobre pieniadze na
      sprzedazy kosmetykow. Polecalabym Mary Kay. Podobna sytuaja, sama decydujesz
      ile chcesz pracowac i kiedy. Do tego jak masz urode to masz juz 50% sukcesu.

      Zycze Ci i pozdrawiam z Texasu!

Inne wątki na temat:
Pełna wersja