Dodaj do ulubionych

praca na czyjs social security number w usa

IP: *.bos.east.verizon.net 20.09.06, 03:59
hej
jestem na wizie J1 i mam social,ja pracuje i moj kolega pracuje na moj
social rowniez, czeki wystawiane sa na mnie, podatki sa odprowadzane wiec
wszystko gra

zastanawiam sie czy jezeli wyjade z usa to on moze dalej pracowac na moj
social? czy ins zglasza cos do irsu? czy ja moge miec z tego powodu jakies
nieprzyjemnosci bedac juz w polsce?

dajcie znac co myslicie

ania
Obserwuj wątek
    • captain.america nie wszystko gra 20.09.06, 04:32
      Przynosisz wstyd sobie i twojej rodzinie. Na szczescie amerykanscy kongresmeni
      znaja sie na takich oszustach jak ty i twoj "kolega" i wiz dla Polakow nie
      zniosa do 2075 roku, a raczej nawet zaostrza zasady ich przyznawania.

      Mam nadzieje ze juz za kilka lat bedzie obowiazkowy system weryfikowania
      pozwolenia na prace w calym USA i twoj kolega wyladuje w tym samym samolocie co ty.
      • Gość: jacoboss captain africa de mexico IP: *.lv.lv.cox.net 22.09.06, 08:03
        Wszedłem na to forum po raz pierwszy ale widzę tu niezłego palanta w postaci
        captain'a america. Spotkałem już wielu polaczków którym po przyjeździe do stanów
        od.. i wydaje im się, że stali się lepszymi ludźmi przez to, że tutaj
        mieszkają i zapomnieli jak po polsku jest DOM,WINDA,KSIĄŻKA, itp. Takich jak on
        jest tu wielu... Zastanawiam się tylko po co on wchodzi na Polskie strony skoro
        nie ważne dla niego jest to gdzie się urodził i nauczył czytać.Dla takich debili
        czuję tylko litość i współczócie, kto Cię chłopie wychował? ulica? czy telewizja?
          • Gość: monnap Re: captain africa de mexico IP: *.ny325.east.verizon.net 25.09.06, 22:48
            NIe martw sie Aniu, jesli bedzie pracowal, nie zmieniajac swojej pracy to nadal
            moze pracowac na twoj SSN,musisz sie tylko upewnic, ze bedzie odprowadzal
            podatki zgodnie z zarobkami, bo jesli tego nie uczyni, to ty bedziesz miala
            przechlapane z IRS.Ja zajmuje sie podatkami w USA i za bardzo bym sie tym nie
            martwila, a tak dla wiadomosci dla Captain America, to musze Ci powiedziec, ze
            pierwszy raz o takich przekretach uslyszalam od prawnikow immigracyjnych,
            bynajmniej nie POlakow. Jak widac, innych stac na ludzkie odruchy i chec
            pomocy, tylko nie ciebie. Jestes tu legalnie to sie ciesz, ja tez jestem
            legalnie i bardzo mi szkoda ludzi, ktorzy musza kombinowac, zeby zarobic.
            Przeciez nikt nie robi tego dla przyjemnosci tylko najprawdopodobniej zmusila
            ich sytuacja zyciowa. Ja wiem ze twoja postawa to typowo polska solidarnosc-
            mam innych w d..., ale skoro tak Cie to razi to po co w ogole uczestniczysz w
            polsich forach? Znajdz sobie jakies amerykanskie i ciesz sie ze swoich praw,
            tylko nie tu!
            • ratpole Re: captain africa de mexico 27.09.06, 02:29
              Gość portalu: monnap napisał(a):

              > Ja wiem ze twoja postawa to typowo polska solidarnosc-
              > mam innych w d...,

              Twoja postawa, gloopia polacka rooro, jest tez typowo polska i tez sprowadza sie
              do "mienia innych w doopie". Bujaj wary
          • Gość: jacoboss Re: captain africa de mexico IP: *.lv.lv.cox.net 27.09.06, 05:57
            faktycznie zapomniałem. Ale przynajmniej się staram utrzymywać kontakt i nie
            zapominać gdzie się urodziłem. Jest takie przysłowie "Zły ten ptak co własne
            gniazdo kala" Zapamętaj to sobie. A tak poza tym to wziął byś się może do
            jakiejś roboty w tej Ameryce, dla jej dobra a nie ślęczał na forach i pierdoły
            wypisywał. To jest już ostatnie moje zdanie do Ciebie bo ja nie mam czasu na
            takie bzdury.
            • ratpole Re: captain africa de mexico 27.09.06, 06:32
              Gość portalu: jacoboss napisał(a):

              > faktycznie zapomniałem. Ale przynajmniej się staram utrzymywać kontakt i nie
              > zapominać gdzie się urodziłem. Jest takie przysłowie "Zły ten ptak co własne
              > gniazdo kala"

              Jest wiele innych przyslow np. Polak glupi i po szkodzie.
              A o co chodzi z tym ptakiem? Czy ptaki maja obowiazek byc dobre? Czy ptak
              brzydzacy sie usiasc na juz obsranym gniezdzie koniecznie jest zly?
              Wyjasnij prosze
    • cfany4 Informacja platna. 20.09.06, 07:38
      Ta informacja jest platna. Przeslij MO lub czek w wysokosci
      25 dolarow lub podaj numer karty kredytowej swojej (jezeli masz).
      W zamian uzyskasz wyczerpujaca informacje ktorej nie posiadasz.
      Uchroni to ciebie przed zapukaniem do drzwi. Warto :).
    • Gość: bigguy Re: praca na czyjs social security number w usa IP: *.202-68.tampabay.res.rr.com 20.09.06, 16:07
      praca na czyjs ssn to troche lipa bo pewnie wczesniej czy pozniej to wyjdzie
      jak zamierzasz zostac w usa szczegolnie toktoregos dnia moze cie to uszczypnac
      w tylek chyba ze tylko jestes tu na troche i potem wracasz do polandu i ci to
      wisi
      irs i ins specjalnie sie nie kontaktuja kazdy ma swoja robote i robi to za co
      jest odpowiedzialny - ja pracowalem zupelnie nielegalnie i placilem podatki i
      potem jeszcze sie ubiegalem o zwrot podatku i irs mi zwrocil caly podatek
      jeszcze z malym dodatkiem ktory dolozylem sobie za zbyt niski dochod - hahahha
      wiec w sumie spoko - fajna jest ameryka ale idiotow tez nie brakuje
      cale to prawo imigracyjne nie jest takie straszne - oni wiecej tylko strasza
      niz cokolwiek robia
      • Gość: Ania Re: praca na czyjs social security number w usa IP: 63.149.68.* 20.09.06, 20:46
        wiecie co nie wiem po co sie tak tym tematem bulwersujecie

        dzieki za nazwanie mnie pipa, wow to bylo nieziemskie, nie ma jak polakowo
        odpowiada na pytania

        myslicie ze ludzie jak zyja w usa bedac nielegalnie? zalatwiaja sobie
        nielegalne zielone karty, pracuja na social czyjs, to normalka bo trzeba sobie
        jakos radzic

        ja przedstawilam inna sytuacje, ja mam social, swoj, ale pozwalam pracowac na
        nim mojemu koledze gdyz on go nie ma i dzieki niemu zarobi wiecej, czeki sa
        wystawiane na mnie wiec jak bede sie rozliczac to i dostane zwrot za jego prace

        ja z usa wyjezdzam i tutaj nie zamierzam wracac juz, pytalam sie czy on dalej
        moze na moj social pracowac, czyli czy czeki moga byc nadal na mnie wystawiane,
        jak sami twierdzicie ins nie kontaktuje sie z irsem wiec kto bedzie wiedzial ze
        w kraju mnie juz nie ma

        ludzie czytajcie dokladnie to co inni pisza, nie oburzajcie sie odrazu bo tak
        robia ludzie, myslicie ze kazdy w usa jest i zarabia jak czasem pisza 60
        dolarow na godzine? otoz nie, ameryka to juz nie kraj miodem i mlekiem plynacy,
        polacy zapieprzaja na budowie, niancza dzieci albo sprzataja, taka jest smutna
        prawda

        ania
        • Gość: J-23 Re: praca na czyjs social security number w usa IP: *.ga.at.cox.net 21.09.06, 03:05
          Aniu, Aniu,
          A co bedzie jezeli okaze sie w czasie rozliczenia podatkowego, ze nie ma zwrotu
          tylko trzeba doplacic? Moze to byc spora kwota (zalezy ile kolega zglosil tzw.
          exemptions). Czy bedzie chcial zaplacic niedomiar? I czy bedzie mial na to
          pieniadze? Kto wypelni i podpisze Twoje zeznanie podatkowe? Przeciez zwroty nie
          przychodza automatycznie, ani nie sa gwarantowane. Zaleza od rozliczenia
          zglaszanego na formularzu 1040 (lub jego wariacji) i zalacznikach.Jak widzisz
          sprawy moga sie skomplikowac. Nawet bardziej niz tu przedstawiam. Wnioski
          naleza do Ciebie.
    • cracovian Przeciez kolega moze... 20.09.06, 23:15
      ... w jeden dzien zmienic info u pracodawcy na wiecej exemptions (tak z 10),
      zeby dostac wiecej pieniedzy na reke i wtedy zadnego zwrotu nie dostaniesz i
      bedziesz wina IRS pieniadze. Bedac w Polsce nawet nie bedziesz o tym wiedziec.
      Za to idzie sie do federalnego wiezienia na kupe lat - Powodzenia!
    • ontarian generalnie bym odradzal 21.09.06, 14:40
      ale w sumie to twoja sprawa
      1. jak ty wyjedziesz, to tylko on bedzie pracowal
      wiec nie bedzie 2 etatow na jeden numer
      ale nawet jak sa 2, to jesli w roznych godzinach, to tez o'k
      2. z czekami, to najlepiej zrobisz, jak konto zalozysz
      i dla kumpla karte i password dasz, oczywiscie swojej kasy tam nie trzymasz
      dobrze jakby kasa z firmy bezposrednio na konto wplywala
      3. niektorzy kase biora za "wypozyczenie numerka"
      ale naprawde trzeba uwazac komu sie go daje
      4. nie zwracaj uwagi na tych swieto..ych
      co to zawsze i wszedzie uczciwie postepowali
      a w sumie, to niejeden z nich sam na czarno pracowal
      zwlaszcza jak przez inny kraj emigrowal
      ja n.p. przez Grecje przyjechalem
      i w sumie kazdy mial 3 wyjscia
      praca na czarno, krasc, albo z glodu zdychac
      no jeszcze mogl na zebry chodzic

      w sumie to ten lepek, to zadna dla ciebie rodzina
      wiec nie wiem czy warto ryzykowac
      • lolyta Re: generalnie bym odradzal 25.09.06, 14:17
        > w sumie to ten lepek, to zadna dla ciebie rodzina
        > wiec nie wiem czy warto ryzykowac

        zwlaszcza, ze lepek doskonale wie, ze jesli uzyje tego numeru w sposob jaki Ci
        nie odpowiada i ty bedziesz bulic jego podatki/ rachunki to nie popjdziesz na
        policje i nie powiesz "prosze panstwa, pozyczylam temu pamu SSN a on mi taki
        numer odstawil".
        • ontarian Re: generalnie bym odradzal 25.09.06, 15:06
          lolyta napisała:

          > zwlaszcza, ze lepek doskonale wie, ze jesli uzyje tego numeru w sposob jaki Ci
          > nie odpowiada i ty bedziesz bulic jego podatki/ rachunki to nie popjdziesz na
          > policje i nie powiesz "prosze panstwa, pozyczylam temu pamu SSN a on mi taki
          > numer odstawil".
          jak lepek zacznie numery odstawiac
          to zawsze mozesz powiedzie, ze bez twojej wiedzy numerka uzywal
          razem mieszkali przez jakis czas, i lepek po prostu numer sobie zapisal
          nie wiem jak w US, ale w CAN nikt nie sprawdza
          czy ty rzeczywiscie masz plastik czy nie
          po prostu numer w aplikacji wpisujesz, i tyle
          znalem kiedys dziewczyne, co swoj numerek "pozyczyla"
          za odplata oczywiscie, no i gosciu podatkow zaplacic nie chcial
          wystarczyla krotka rozmowa, i klient szybciutko sie uspokoil
          i podatki grzecznie uiscil
            • ontarian Re: generalnie bym odradzal 25.09.06, 20:59
              lolyta napisała:

              > Pilnowanie twojego numeru przed niepowolanymi to twoj obowiazek, kropka.
              tak samo jak wszystkich dokumentow, kropka
              a jednak jak ci np. paszport zakosza
              to cie chyba nikt do pierdla nie wsadza
              • lolyta Re: generalnie bym odradzal 25.09.06, 21:10
                ale nie sadze, zeby gdyby ktos na twoj zakoszony paszport zrobil walek
                wystarczyloby, zebys powiedzial "o sorki, ten gosc zakosil moj paszport, zrobil
                walek, podrzucil mi paszport z powrotem a ja nie mialem o niczym pojecia".
                • ontarian Re: generalnie bym odradzal 25.09.06, 22:42
                  zaczynasz pieprzyc jak polamana
                  numerek, to nie paszport
                  numerek spisal, i wcale plastiku nie potrzebuje jak paszportu
                  ale ty widze, nawet drobnych przykladow zalapac nie umiesz
                  wize np, tez wystarczy pare spraw z karty spisac
                  i mozesz sobie ja na telefon uzywac
                  a sama karta u wlasciciela grzecznie w portfelu siedzi
                  obudz sie sierot, i przestan juz mnie glupota draznic
                  bo najbardziej glupoty nie znosze
      • Gość: Dziadek Re: generalnie bym odradzal IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.06, 22:23
        Rok 1990. Stan Arizona. Przez rok tam pracuje nie na moje SS. Wysylam roczne
        rozliczenie, ze mi są winni około 70 dolarow. Po jakimś czasie otrzymuje pocztą
        informacje, ze się pomylilem i wg nich mam nadplatę 800 dolarów i na tą sumę
        wysyłają mi czek a jak mam jakieś zastrzeżenia to zebym do nich napisał.
        Dostaje z banku z San Francisko pocztą czek na 800 dolarow nie na moje
        nazwisko. W Arizonie nie próbuje tego czeku zamieniac na cash. Wracam do
        Chicago i daje ten czek mojej siostrze, ktora ma obywatelstwo. Jej też w banku
        nie chcą tego czeku zrealizowac. Daje ten czek swojej chicagowskiej
        dziewczynie. Ona idzie do swojego banku i wraca z forsą.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka