Dodaj do ulubionych

Co z kontem po wyjezdzie z USA?

29.09.06, 23:09
Mam pytanie czy po wyjezdzie z USA (na stale, badz na dluzszy czas) musze
zamknac konto? Pytam, bo zastanawiam sie jak wyglada biezaca obsluga takiego
konta z zagranicy.
Dodam, ze jestem nierezydentem, wiec obsluga konta nawet w USA jest b.
utrudniona - zeby zalatwic jakas wazniejsza sprawe np. otworzyc lokate musze
sie pofatygowac do banku osobiscie i wypelnic tone papierow. To samo, aby
wybrac pieniadze z lokaty.

Moglabym oczywisice zostawic konto i pieniadze, ktore na nim mam i wyjechac,
ale... Otoz jak mnie bank zdazyl juz parokrotnie poinformowac, wg. prawa
pieniadze z kont, na ktorych nie odnotowano zadnych operacji przez jakis czas
("dormant accounts") podlegaja przepadkowi na rzecz panstwa. W praktyce
jezeli przez np. rok nie wyplace/wplace pieniedzy na lokate to moze mi ona
przepadnac. A moge to zrobic tylko osobiscie udajac sie do banku (jako
nierezydent nie moge tego zrobic przez internet)...

I co mam z tym fantem zrobic? Czy ktos byl w podobnej sytuacji? Mam wybrac
cala kase i zabrac w skarpecie do Polski, czy jak???
Obserwuj wątek
    • harlista Re: Co z kontem po wyjezdzie z USA? 30.09.06, 04:19
      Otoz jak mnie bank zdazyl juz parokrotnie poinformowac, wg. prawa
      pieniadze z kont, na ktorych nie odnotowano zadnych operacji przez jakis czas
      ("dormant accounts") podlegaja przepadkowi na rzecz panstwa. W praktyce
      jezeli przez np. rok nie wyplace/wplace pieniedzy na lokate to moze mi ona
      przepadnac.

      Masz bardzo ciekawy Bank.
      Ja mam Bank a dokladniej Credit Union w poprzednim stanie gdzie nie wplacilem
      ani nie wyplacilem ani centa od wrzesnia 1999r.
      Co kwartal przysylaja mi wyciag z konta z zaznaczeniem ile urosly mi odsetki
      • jacek_waga Re: Co z kontem po wyjezdzie z USA? 30.09.06, 06:27
        ... na rzecz panstwa ... taka polityka uskuteczniana byla w bankach
        spoldzielczych w prl'u. w ameryce wiekszosc bankow jest prywatna wiec panstwo
        nie wiele ma do tego. nie chce sie madrzyc ale w dobie internetu jesli za
        kazdym razem musisz biegac do banku fizycznie to po co ci taki bank?
      • d.o.s.i.a Re: Co z kontem po wyjezdzie z USA? 30.09.06, 07:11
        Bank moze i ciekawy (Citi), ale to co mowie wielokrotnie z bankiem wyjasnialam
        i tak niestety ma sie sprawa z kontami dormant. Nie wiem z czego to wynika i
        dlaczego, ale wyjasniono mi, ze takie jest prawo. Przeciez sobie tego nie
        wymyslilam!
    • aksiegowy Re: Co z kontem po wyjezdzie z USA? 30.09.06, 14:37
      Dosiu
      chyba po prostu sprawia ci przyjemnosc pisanie glupot.
      Escheatment konta na ktorym nie ma zadnych transakcji nie nastepuje po roku
      nieaktywnosci. To po pierwsze. Po drugie pieniadze nie sa zabierane przez
      "panstwo" - to nie Bulonia a przenoszone sa (poprzez zmiane acc type) do grupy
      ktora zajmuje sie odnalezieniem wlasciciela. W pierwszej kolejnosci wysylaja
      oni notke na ostatni znany bankowi adres w ktore grzecznie prosza o kontakt (nie
      mowiac nic tobie o zmianie acc type). Po uplywie kilku lat (w zaleznosci od
      stanu w ktorym otworzono konto) pieniadze przesylane sa do Stanu a nie Panstwa,
      gdzie ty zawsze mozesz sie starac o ich odzyskanie.
      + city nie ma internet banking restrykcji dla nie rezydentow.

      milego dnia - wymysl cos ciekawszego
      AK
      • d.o.s.i.a Re: Co z kontem po wyjezdzie z USA? 30.09.06, 17:37
        > chyba po prostu sprawia ci przyjemnosc pisanie glupot.
        > Escheatment konta na ktorym nie ma zadnych transakcji nie nastepuje po roku
        > nieaktywnosci. To po pierwsze. Po drugie pieniadze nie sa zabierane przez
        > "panstwo" - to nie Bulonia a przenoszone sa (poprzez zmiane acc type) do grupy
        > ktora zajmuje sie odnalezieniem wlasciciela. W pierwszej kolejnosci wysylaja
        > oni notke na ostatni znany bankowi adres w ktore grzecznie prosza o kontakt
        (ni
        > e
        > mowiac nic tobie o zmianie acc type). Po uplywie kilku lat (w zaleznosci od
        > stanu w ktorym otworzono konto) pieniadze przesylane sa do Stanu a nie
        Panstwa,
        > gdzie ty zawsze mozesz sie starac o ich odzyskanie.


        To pocieszajace. Dziekuje za wyjasnienie. W sumie moglam sie spodziewac, ze
        pracownicy Citi, z ktorymi rozmawialam sa conajmniej malo kompetentni...

        > + city nie ma internet banking restrykcji dla nie rezydentow.

        No i jak ja mam Ci udowodnic, ze jest inaczej? Moze sie razem wybierzemy do
        banku? Albo zaprosze Cie do siebie abys mogl sobie obejrzec co sie dzieje jak
        nierezydent probuje zalozyc lokate online (lokata otwiera sie z zerowym
        balancem...)? Zanim komus zarzucisz koloryzowanie najpierw sprawdz informacje u
        zrodla.

            • d.o.s.i.a Re: Oj dosia, debilka to ty jestes... 01.10.06, 17:34
              Czy na tym forum kiedykolwiek mozna zalozyc normalny watek z normalnym pytaniem
              i uzyskac normalna odpowiedzi od normalnych ludzi??? Chyba rzeczywiscie jestem
              debilka jesli ludzilam sie, ze chociaz tym razem tona polskich frustratow nie
              dosra mi z powodu jakiegos uzycia slowa "panstwo" zamiast state - ale
              oczywiscie NIKT nie odpowiedzial na moje pytanie!!!! A ja Wam powiem - jeden
              ch... czy to panstwo czy state, bo nie o tym kuzwa jest ten watek. Paniali????

              Nastepnym razem, zamiast opisac problem w paru zdaniach, nie omieszkam
              przedstawic stenogramu rozmowy z przedstawicielami Citibanku wraz z
              tlumaczeniem przysieglym, coby mi taki zajebiscie wazny szczegol jak "panstwo",
              czy state NIE UMKNAL!!!! Bo jak sie okazalo dywagacje na ten temat wypelnily
              tresc tego watku i czas szanownego Panstwa Polakufff - ale jaka satysfakcje
              Panstwo maja, jak sie znaja, jak rozumieja roznice, jacy inteligentni! Nie to
              co ja, biedna emigrantka nieznajaca jezyka.

              Tylko tyle mozna od Polaka uslyszec. Ach, tyle serdecznosci odnalazlam na tym
              forum, ze chyba sie szybko ubiore i pojde na parade Pulaskiego poczuc ta wiez z
              rodakami jeszcze bardziej...
    • aksiegowy Re: Co z kontem po wyjezdzie z USA? 02.10.06, 04:51
      zeby zalozyc konto w banku nie potrzebne jest SS#, bank tylko zatrzyma max %
      podatkowy od zarobionego interest, ktory jezeli sie rozliczysz mozesz czesciowo
      odzyskac. Jezlei zalozylas konto w Citi to ma ono obsluge przez internet.
      Nie wiem jak jest z zakladaniem konta przez internet bez SS# ale w odziale na
      paszport zawsze mozesz.
      Panstwo - stan - nic nie zabiera - tylko bierze pod opieke zeby twoje pieniadze
      nie pracowaly na prywatny biznes. Sa one zawsze do odzyskania - duzo papierow
      by udowodnic ze twoje. Ale czego sie nie robi dla tej banki na koncie.

      AK
    • Gość: JJ Re: Co z kontem po wyjezdzie z USA? IP: *.hsd1.ga.comcast.net 02.10.06, 08:51
      "Mam pytanie czy po wyjezdzie z USA (na stale, badz na dluzszy czas) musze
      zamknac konto? Pytam, bo zastanawiam sie jak wyglada biezaca obsluga takiego
      konta z zagranicy.
      Dodam, ze jestem nierezydentem, wiec obsluga konta nawet w USA jest b.
      utrudniona" ...

      - slonko posluchaj sama siebie
      :)
      zamknij to konto i po sprawie.

      nie chce sie zaglebiac ale troche dalas ciala - trzeba bylo wczesniej myslec
      jakie konto wybrac podczas otwierania a nie teraz sie obudzilas z reka w
      nocniku, ze ten bank nie ma obslugi przez internet. nawiasem mowiac cos mi sie
      nie chce wierzyc, ze dzis banki nie dziala przez internet :|
      nie znam citi i nie chce sie wymadrzac ale citi w PL ma obsluge przez internet
      i nie trzeba byc w PL by konto obslugiwac.
      • d.o.s.i.a Re: Co z kontem po wyjezdzie z USA? 02.10.06, 14:54
        To jeszcze raz wyjasnie LOPATOLOGICZNIE.
        Otoz konto mam w Citi, poniewaz moj pracodawca ma z tym bankiem umowe i dzieki
        temu pracownicy maja tam warunki preferencyjne - czy dalam ciala je zakladajac?
        Zalezy jak na to spojrzec... Na pewno Panstwo na forum maja najlepsze konta
        dostepne na rynku - ale, na Boga, ja jestem tylko biedna nierezydentka
        nieznajaca jezyka, gdziez tam mi do Panstwa doswiadczenia zyciowego i wiedzy!

        Citi jak najbardziej prowadzi obsluge konta przez internet i ja rowniez do tej
        obslugi mam dostep. Moge sprawdzic stan rachunkow i operacji, zrobic przelewy z
        jednego konta na drugie. Ale...

        Nie moge zalozyc lokaty (CD) przez internet - w tym celu musze sie pofatygowac
        do banku i wypelnic tone papierow, w ktorych m.in. musze opisywac za kazdym
        razem jaki jest moj cel pobytu, a kiedy wyjade, a gdzie mieszkam i inne
        durnowate pytania, na ktore nie chce mi sie odpowiadac. Po drugie, lokaty przez
        internet nie moge rozwiazac, nie moge takze dokladac na nia pieniedzy. Aby to
        zrobic musze isc do oddzialu banku. Kiedy lokata mi wygasa za kazdym razem
        dostaje od banku papiery nt. dormant accounts, w ktorych mnie strasza, ze jak
        im nie odpowiem to mi te konta przepadna. A najlepiej to jakbym sie codziennie
        w oddziale banku meldowala chyba.

        Co wiecej, probowalam wczoraj zrobic przelew na konto zagraniczne - rowniez ta
        opcja jest dla mnie ZABLOKOWANA.

        Wszyscy sie kurde tu tak zajebiscie znaja na wszystkim i "slonkaja" mi chetnie
        z poczuciem wyzszosci i doswiadczenia zyciowego, ktorego ja biedna emigrantka
        zapewne nie mam. Szukalam konretnej rady pt. "przenies konto do banku X, bo tam
        nie ma takich ograniczen dla nierezydentow", "mozesz zalatwiac sprawy przez
        telefon" itp. itd. Ale czegoz moglam sie spodziewac po tym forum...?
        • Gość: JJ Re: Co z kontem po wyjezdzie z USA? IP: *.hsd1.ga.comcast.net 02.10.06, 18:14
          przedewszystkim wypadalo by byc milszym,
          z cholerykami ciezko sie wspolpracuje.
          do tego mozesz sobie darowac te zalosne komentarze -
          sie nie podoba, sie wypie_dala

          dostalas rade, zamknij konto i dostaniesz jeszcze jedna - zamknij jadaczke
          wracaj do Polski tam sobie otworz nowe konto, nie bedzisz miala zadnych
          problemow z jezykiem ani problemow pobytem czy z obywatelstwem / rezydentura.
          • d.o.s.i.a Re: Co z kontem po wyjezdzie z USA? 02.10.06, 18:28
            Wypadalo by byc milszym, ha? Jasne, zamiast sie denerwowac, ze jeden z drugim
            wyzywaja mnie od glupich idiotek nieznajacych jezyka, powinnam jeszcze
            grzecznie podziekowac za ich wspaniale rady i moze jeszcze przeproscic za to,
            ze zabralam czas szanownemu gronu ekspertow... Ty rowniez dajesz znakomity
            popis kultury osobistej "sie nie podoba, sie wypie_dala", "zamknij jadaczke".
            Gratulacje! Zdaje mi sie, ze moglam Cie wczoraj nawet widziec na paradzie -
            taki sporszy osilek z grubsza szyja i lancuchem i ku_rwa na ustach, to nie Ty
            przypadkiem??? Sporo Was tam bylo. Niestety.

            Niestety, prawda jest taka, ze w wiekszosci jestescie nieudacznikami zyciowymi
            siedzacymi na tym forum tylko po to, aby komus dowalic i leczyc swoje kompleksy
            i niepowodzenia - w przeciwnym razie po co tu siedzicie, skoro na zadna
            konstruktywna i KULTURALNA wypowiedz Was nie stac??? Wku_wia Was chyba to
            niezmiernie, gdy komus niezbyt sie nozka powija - dlatego cieszy Was kiedy
            mozecie sie przyczepic jakies pierdoly. O ile sie czlowiek lepiej czuje gdy
            nieznajoma osobe wyzwie od debilek nieznajacych jezyka! Prawda jakie to
            kojace???
    • Gość: Doctor dosia - produkcja z innego watku IP: *.proxy.aol.com 03.10.06, 07:51
      Re: Ciekawa ewolucja
      Autor: Gość: Dosia IP: *.us.infonet.com
      Data: 02.10.06, 23:30

      Ciekawy. Szkoda Twojego czasu i nerwow na polemike z frustratami, ktorym mama
      cale zycie wmawiala, ze na nic nie zasluguja, do niczego nie dojda i ze
      generalnie swiat nie dla nich.

      Kiedy ponad rok temu zalozylam watek na tym forum, w ktorym pytalam jaka mozna
      znalezc prace w USA, wiekszosc tych ludzi przepowiadala mi szorowanie garow na
      nielegalu i radzila na wszelki wypadek pokornie podkulic ogon i siedziec w
      Polsce. Bo co taka debilka bez jezyka moze szukac w Hameryce... Ze megalomanka,
      ze glupia, ze sie jej wydaje nie wiadomo co. Dobrze, ze sobie do serca za
      bardzo tego nie wzielam, bo ominalby mnie bardzo fajny rok w USA (o dziwo w
      biurze! i to bynajmniej nie przy sprzataniu...:)))

      Szkoda mi ludzi, ktorzy tak bardzo w siebie nie wierza, ze az za swoj moralny
      obowiazek uwazaja wmawianie innym, ze sukces zarezerwowany jest dla innych, a
      wszelkie przejawy ambicji, czy marzen najlepiej na wszelki wypadek przeczekac
      spokojnie w kaciku...

      Niektore rzeczy w zyciu przychodza trudno, czasem jeszcze trudniej - ale
      wszystkie sa absolutnie mozliwe! A Tobie uda sie na 100%.
    • Gość: Doctor dosia opuszcza USA po roku pracy biurowej... IP: *.proxy.aol.com 05.10.06, 14:39
      Z forum Au-pair

      • Re: Chce byc au pair w USA
      dosia.ct 29.09.05, 17:59 + odpowiedz

      Z $500 na nauke mozesz zrobic co ci sie zywnie podoba, nie musisz ich wydac na
      szkole, ale na koniec roku musisz miec zrobionych 6 kredytow, ktore sa
      wymagane. Oczywiscie, ze w przeciagu pierwszego roku Au Pair mozesz wyjechac do
      kraju i bez problemu wrocic, ja sama tak zrobilam. Ale pamietaj alby na twojej
      fakturze DS 2019 czy jakos(niepamietam) widnial podpis z pozwoleniem na wjazd
      spowrotem do USA. Zaleznie z jakiego biura wyjechalas tam musisz sie po niego
      zglosic.

      • Re: wiza....
      dosia.ct 29.09.05, 18:06 + odpowiedz

      Po pierwsze rozmowa jest po angielsku ( jezeli chodzi ci o wize na Au Pair)
      Przede wszystkim pytaja gdzie jedziesz do jakiej rodziny , ile dzieci bedziesz
      miala pod opieka, lata dziedzi, imiona, gdzie zdobylas doswiadczenie, opowiedz
      o dzieciach z ktorymi pracowalas itp. ja przynajmniej mialam takie
      powodzienia, pozdrawiam
    • Gość: Janusz Re: Co z kontem po wyjezdzie z USA? IP: *.mia.bellsouth.net 05.10.06, 14:56
      harlista 30.09.06, 04:19 + napisał:
      >Ja mam Bank a dokladniej Credit Union w poprzednim stanie
      >gdzie nie wplacilem ani nie wyplacilem ani centa od wrzesnia 1999r.

      Dla wyjasnienia, to polski bank, tzw. Polish Slavic Credit Union (czy coś
      takiego), mieści się w centrum polskiego dziadowa na Greenpoincie w Nowym
      Jorku. Tak jak widać także swoje hamerykańskie szlify przechodził przedmówca.
      Wszystkie przyjezdne cioty z Grajewa który spotkałem pchają się drzwiami i
      oknami do tego banku bo nie znają języka a tam gadaja po polsku. Nie wiem po co
      w ogóle tu przyjechali skoro nie potrafią się nawet dogadać. Ja w zyciu nie
      wyjechałbym do kraju gdzie posługują się językiem którego nie znam na tyle aby
      rozmawiać i załatwić papierkowe sprawy urzędowe.
      • Gość: Jerry Re: Co z kontem po wyjezdzie z USA? IP: *.hsd1.ga.comcast.net 06.10.06, 06:10
        janusz napisal;
        ... nie znają języka a tam gadaja po polsku. Nie wiem po co
        w ogóle tu przyjechali skoro nie potrafią się nawet dogadać. Ja w zyciu nie
        wyjechałbym do kraju gdzie posługują się językiem którego nie znam na tyle aby
        rozmawiać i załatwić papierkowe sprawy urzędowe"

        nie zgadzam sie, ludzie tu przylatuja na kursy jezykowe - jesli chcesz sie
        uczyc jezyka to wlasnie tu jest latwiej niz w Grajewie czy w Olkuszu lub w
        Warszawie. Ludzie z calego swiata przylatuja tu na nauke. W samej Atlancie jest
        chyba z 10 szkol jezykowych, pewnie w Chicago jest ze 2 x wiecej nie
        wspominajac o NYC. U mnie sa ludzie z japonii, niemiec, argentyny, iranu,
        ukrainy, finlandii, chile, koreii, maroko i z sudanu
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka