Jak dajecie sobie radę z dwulatkiem i młodszym ...

09.09.09, 10:52
Jak dajecie sobie radę z dwulatkiem i młodszym rodzeństwem? Rozważam
decyzję o drugim dziecku i mam tyle wątpliwości. Czy dam sobie
radę,jak to wszystko będzie wyglądało np. z zasypianiem wieczornym
itp.w końcu lipczątko to jeszcze mały szkrab.
    • zurawina100 Re: Jak dajecie sobie radę z dwulatkiem i młodszy 09.09.09, 11:04
      Jakbyś teraz zaszła w ciążę to różnica już będzie około 3 lat czyli tyle ile u
      moich dzieci, a więc pełen luzik, dla mnie najlepsze różnica. Starsze już będzie
      kumate więc tym lepiej, Staś sam zasypiał w swoim pokoju, normalnie mówił już,
      jarzył całą sytuację, nie był zazdrosny o siostrę itd...
    • lilka.k Re: Jak dajecie sobie radę z dwulatkiem i młodszy 09.09.09, 11:16
      No właśnie, przecież nie urodzisz jutro ;), więc 3 lata to już super wiek.
      Bardziej martwiłabym się jak zniesiesz ciąże biegając za dzieckiem.
    • monikaj21 Re: Jak dajecie sobie radę z dwulatkiem i młodszy 09.09.09, 11:39
      U nas różnica jest 2 lata i to naprawdę dużo, 3 to dla mnie bardzo
      dużo i tu już w ogóle nie ma się czego bać od strony technicznej (co
      innego emocje starszego dziecka bo tu różnie bywa nieazależnie od
      różnicy wieku)
      • agusiajasia Re: Jak dajecie sobie radę z dwulatkiem i młodszy 09.09.09, 11:47
        U nas pomiędzy Franiem i ZOsią jest 1,5 roku różnicy. Ty jakbyś zaszła niedługo
        w ciążę to róznica byłaby dużo większa. 3 lata, to już spore, mądre dziecko.
        ZOsia urodziła się jak Janek miał 2,8 roku. I było naprawdę fajnie, bo Janek był
        już bardzo samodzielny. Nie miał pieluchy, nie musiał usypiać wieczorem tak
        wcześnie jak Zosia, więc był "czas dla starszaka", sam jadł oczywiście, ubierał
        się, rozbierał po spacerze. Zresztą wszystko oczym piszę potari już i ZOsia,
        więc jak dla mnie różnica ponad dwa lata jest rewelacyjna.
        A zobaczysz jak za jakiś czas będą się świetnie bawić razem :)
        • bobimax Re: Jak dajecie sobie radę z dwulatkiem i młodszy 09.09.09, 12:01
          Ja dopiero będę mogła się wypowiedzieć w grudniu jak pojawi się
          najmłodszy. Ale jest jeszcze przecież tatuś, który może się zająć w
          tym czasie starszym dzieckiem. Fakt że moja mała jest bardzo
          mamusiowa jeżeli chodzi o usypianie i ubieranie.
          • azi-3 Re: Jak dajecie sobie radę z dwulatkiem i młodszy 09.09.09, 12:42
            Wiem, że różnica będzie 3 lata :-) Chciałam się dowiedzeć jak to
            wygląda w praktyce z dwójeczką.Z tym,że taty nie ma w domu (praca na
            terenie całej Polski,zdarza się że nie ma go w domu 3 dni,czasami i
            weekandy, na babcie też nie mogę liczyć-pracują jeszcze) stąd te
            moje wątpliwości.
    • maadga Re: Jak dajecie sobie radę z dwulatkiem i młodszy 09.09.09, 13:06
      Uważam że różnica ok 2-3 lat między dziećmi jest bardzo dobra, jak
      młodsze jest niemowlakiem to pikuś nie zajmowanie sie dzieckiem
      problemy pojawiają się gdy to młodsze wchodzi w okres buntu 2-latka
      a starsze 4-5latka. Teraz mam masakryczny czas ciągła szarpanina i
      wyrywanie zabawek i tzw ustalanie kto nad kim ma władzę (ale to też
      szybko minie i znowu będą kochającym się rodzeństwem). Czasem ich
      dbałość o to drugie mnie rozczula, i radość kiedy po przerwie znowu
      się widzą :)

      Między moimi dziećmi jest 2lata i 8miesięcy, moim zdaniem bardzo
      dobra rónica wieku między dziećmi :)
      • izamig Re: Jak dajecie sobie radę z dwulatkiem i młodszy 09.09.09, 14:18
        mnie jest dokładnie 21 m-cy. Dasz radę napewno. U mnie jak mąż
        przychodzi z pracy to on sprawuje obowiązki nad jednym z dzieci. To
        wszytsko to jest kwestia przyzwyczajenia i zgrania. różnica 3 latka
        uważam że jest bardzo fajna, mimio że Klaudiusz ma dwa latka to i
        tak mi dużo jak na swój wiek pomaga przy Ali. Potrafi ją zabawić jak
        płacze raz mi ją nawet uśpił (bujał w foteliku i zasnęła)
    • mimi_mm Re: Jak dajecie sobie radę z dwulatkiem i młodszy 09.09.09, 16:00
      ja, wieczna optymistka tlumacze sobie to tak ze z drugim dzieckiem
      napewno jest latwiej... a jak jest naprawde to zobacze jak bede
      miala to drugie dziecko :)
      • andzia84 Re: Jak dajecie sobie radę z dwulatkiem i młodszy 09.09.09, 17:31
        chętnie przeczytam mądre rady, bo może coś to ułatwi.
        wydaje mi się że trudne są początki zanim nie uporządkujemy rytmu
        dnia itp. mam tylko nadzieję że najgorsze kolki mnie ominą
        • asuzi Re: Jak dajecie sobie radę z dwulatkiem i młodszy 09.09.09, 18:49
          Między Ania i Zuzią jest dokładnie 2 lata i 1 dzień :). Dla mnie
          troszkę mało, Zuzia nie wszystko rozumie, czasem za mocno przytula
          Anię, musze interweniować. Planowaliśmy rożncę 3 lata, uważam
          żenajlepsza, ale wyszło jak wyszło ;)i jakoś dajemy radę ...
          Ale 3 lata najlepiej, nie za dużo, nie za mało (moim zdaniem)
          • monikaj21 Re: Jak dajecie sobie radę z dwulatkiem i młodszy 09.09.09, 20:07
            Asuzi, na pocieszenie - wcale nie wiadomo jak by było przy 3
            latach - znam przypadki dziewczyn, które twierdzą na przykładzie
            swoich doświadczeń że to gorsza różnica pod względem emocjonalnym ze
            względu na 3 latka. Zresztą maluch będzie niemowlakiem przez parę
            miesiesięcy - warto się przemęczyć bo potem przez kolejne lata
            mniejsza róznica jest dużo lepsza :)
        • lucy_cu Re: Jak dajecie sobie radę z dwulatkiem i młodszy 10.09.09, 08:26
          Bo to się tylko WYDAJE trudne, a w rzeczywistości naprawdę jest do
          ogarnięcia bez problemu. "Na sucho" się tego nie zaplanuje- to
          wychodzi samo. I nie ma co się martwić na zapas czy próbować sobie
          wyobrażać, jakież to będzie skomplikowane. Na pewno dużo zachodu
          wymaga opieka nad bliźniakami czy dziećmi urodzonymi rok po roku- bo
          to są po prostu dwa maluszki. Ale dwu- czy tym bardziej trzylatek i
          niemowlak? Z palcem w nosie do zrobienia. ;-)
          • asuzi pamiętacie .. 10.09.09, 22:17
            .. jak się martiwłam czy dam radę :) dzięki za tamte rady i dobre
            słowa :)
    • ri.ka Re: Jak dajecie sobie radę z dwulatkiem i młodszy 09.09.09, 21:43
      z dwulatkiem napewno jest trudniej
      u nas różnica jest 19mcy i na poczatku było naprawdę cięzko ale im
      Ant starszy tym jest łatwiej
      więc myslę że nie masz sie co martwić u ciebie będzie 3lata
      i starszak częśc dnia spedzi w przedszkolu czyli tak jakbys miała
      jedno
      a pół dnia to juz zlatuje szybko i z dwulatkiem nie jest problemem
    • anula_82 Re: Jak dajecie sobie radę z dwulatkiem i młodszy 09.09.09, 22:07
      Dasz sobie radę, zwłaszcza ze bedzisz juz miała 3 latak w domu...
      u nas jest 21 mcy różnicy, na początku było mi baardzo cięzko ale
      nie mialam żadnej pomocy w postaci babć czy siośtr, no moze chwilami
      przez 2 godz raz na kilka tygodni...
      teraz jest juz naprawde z górki, mikołaj tak sie juz przyzwyczaił do
      julka, że zawsze chce sie z nim dzielic wszytkim :)
    • mareszka Re: Jak dajecie sobie radę z dwulatkiem i młodszy 10.09.09, 20:07
      Ja od miesiąca mam duecik. W kwestii spraw kłopotliwych:
      Wymagało sporo wysiłku wyrobienie należytego szacunku do brzuszka(że trzeba na
      brzuszek uważać, żeby nie walnąć, delikatnie przewalać się po łóżku, nie włazić
      na mamę, nie wołać na rączki.)
      Ogólnie od dwóch kreseczek zaczęłam usamodzielnianie starszaka na maksa i myślę,
      że na zdrowie mu to wyszło (miał półtora roku), ale pewnie przy trzylatku ten
      problem nie występuje.
      Koniec ciąży - brzuch wielki, ruszać d. się nie chce, a czasami trzeba się
      pobawić, schylić, polatać itd. Przesiedziałam na działce tę końcówkę, więc
      wypuszczałam tylko Młodego w pole i od czasu do czasu zagaiłam jakąś zabawę -
      bardzo kreatywnie sam się bawił.
      Poród - trzeba kogoś zorganizować do opieki na poród i pobyt w szpitalu. NIGDY W
      ŻYCIU za nikim tak nie tęskniłam. Nam wczasy na oddziale się nieco przedłużyły i
      skutki tego były opłakane. Mały przerzucany z rąk do rąk rozwydrzył się i pewnie
      cierpiał, bo pojawiły mu się zachowania agresywne. Wszyscy mieli gdzieś
      pilnowanie godzin posiłków, drzemek, niesikania w pieluchy itd, a także dostawał
      do jedzenia nie to co sobie życzymy itd i co można zrobić? Ja w szpitalu ciągle
      wyłam za Małym.
      Połóg - miałam cesarkę i chyba strasznie ciężko byłoby dać sobie radę bez
      pomocy. Więc Mały znowu był jak kukułcze jajo, tylko, że ja go rano szykowałam i
      wieczorem kładłam spać. Mąż musiał dużo pracować, a sama raczej nie dałabym rady
      z dwójką i pochlastanym brzuchem. Jednak czas spędzany z Piotrusiem starałam się
      wykorzystywać w 100 procentach. Być jak najbardziej dla niego i oswajać go z
      Najmniejszym. Poza tym tulenie się dwulatka jest nieco zbyt brutalne dla osób po
      cesarce :(
      Od jakiegoś czasu przeszłam już na "własne zasilanie". I jest w miarę ok. Rano
      idę na spacer z obydwoma, wracam na drzemkę i zupę i znowu do parku i tak do
      wieczora. pogoda na razie sprzyja, więc chcę tak pociągnąć ile się da.
      Mój dwulatek jest już dość dojrzały jak na swój wiek, ale niestety (lub nawet
      stety) bardzo ruchliwy. Ciągle się boję, że mi tego mniejszego staranuje, albo
      swą miłością zadusi. Z pierworodnym często spalam w łóżku z wygodnictwa, teraz
      się boję, bo Starszak jest częstym porannym gościem w naszym łóżku.
      Uważam jednak, że już wytworzyła się więź emocjonalna. Myślę, że za dwa latka
      już będą kumplami. Z jednej strony start technicznie jest ciężki, ale z drugiej
      jest się na świeżo ze wszystkimi problemami noworodkowymi i jeśli mogę się
      kolokwialnie wyrazić szybciej wychodzi się z niemowlakowych kłopotów (bo ich
      część trwa symultanicznie), dzieci w podobnym wieku mają podobne potrzeby więc
      jest mniej problemów np z wakacjami, organizacją dnia itd
      Krótko mówiąc jestem jak najbardziej za i polecam. Mimo obecnych tymczasowych
      problemów, które wszakże mają charakter przejściowy, zanim wszystko się ułoży.
      • asuzi Re: Jak dajecie sobie radę z dwulatkiem i młodszy 10.09.09, 22:14
        też siępocieszam, że ten okres szybko minie, że maluszki szybko
        rosną a starszaki się uczą. ak fajnie mówić na Zuzię starszak,
        cieszę sie że mam starszaka :)
        • zuzaze_78 Re: Jak dajecie sobie radę z dwulatkiem i młodszy 13.09.09, 08:13
          U nas roznica wieku 20 miesiecy. Bez pomocy i z mezem w rozjazdach bywa ciezko, ale jestem bardzo szczesliwa, ze nam sie tak szybko udalo "dokompletowac" Rysia. Bywaja nawet sielankowe chwile ;)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja