Szczepienia raz jeszcze!!

21.09.09, 17:29
Dziewczyny artykuł BARDZO!!! długi ,ale warto go przeczytac!!
www.globalnaswiadomosc.com/profmajewskalist.htm
    • iki2007 Re: Szczepienia raz jeszcze!! 21.09.09, 17:42
      kurcze, przeraża mnie to wszystko, obawiam się jednak, ze koncerny farmacutyczne
      nie dopuszczą do zmiany szcepień, niesttey
      • asia-ch Re: Szczepienia raz jeszcze!! 21.09.09, 18:10
        przeczytam koniecznie, pow pierwsze dlatego, że moje dziecko miało ciężkie
        powikłania po szczepionce. po drugie jako farmaceuta.
        Dzieki.
        • andzia84 Re: Szczepienia raz jeszcze!! 21.09.09, 19:23
          jak ja się cieszę że nie szczepię!!!
          • patrice7 i jeszcze jedno! 21.09.09, 19:58
            www.youtube.com/watch?v=trfDpcSTIEQ
            • patrice7 Re: i jeszcze jedno! 21.09.09, 20:03
              a tutaj wywiad w DD Tvn z autorką.
              www.youtube.com/watch?v=5oEKTWInzXA&feature=related
              www.youtube.com/watch?v=TtE2mPiEoxk&feature=related
              www.youtube.com/watch?v=wMq_umnhAo0&feature=related
              • ankas4 Re: i jeszcze jedno! 21.09.09, 20:19
                Ja tez to czytałam...z calym szacunkiem...oszolomów nie brakuje...koniec
                swiata jest blisko...tez wielu tak twierdzi...ba,maja nawet dowody...eh
                • patrice7 Re: i jeszcze jedno! 21.09.09, 20:29
                  Adia ale jakich oszołomow?
                  Sczepionki zawieraja rtę-to fakt, rtęc jest BARDZO szkodliwa-to tez fakt....
                  • ankas4 to tutaj zapraszam na zastrzyk dezinformacji... 21.09.09, 20:31
                    modnebzdury.blogspot.com/2009/05/zastrzyk-dezinformacji-czesc-2.html
                    • ankas4 Re: to tutaj zapraszam na zastrzyk dezinformac 21.09.09, 20:43
                      Dodam jeszcze ,ze Pani Profesor Majewska otrzymała odpowiedz od Polskiego
                      Towarzystwa Wakcynologicznego,polecam caly tekst tutaj.

                      modnebzdury.blogspot.com/2009/02/polskie-towarzystwo-wakcynologiczne.html
                      pod koniec tekstu jest odnosnik wlasnie do odpowiedzi na owy list;

                      "Jak się okazało Polskie Towarzystwo Wakcynologiczne wystosowało list
                      protestacyjny do organizatorki tej konferencji (prof. Marii Doroty Majewskiej),
                      w której krytykują jej wypowiedzi medialne na temat szczepień i charakter
                      zorganizowanego przez nią spotkania. Oto próbka:

                      Chcemy podkreślić, że osoba zatrudniona w państwowej instytucji
                      naukowo-badawczej i naukowiec z tytułem profesora wypowiadając się publicznie i
                      tak jednoznacznie na tematy medyczne, musi opierać stwierdzenia na rzetelnej
                      analizie systematycznie zebranych wszystkich danych naukowych o najwyższej z
                      dostępnych wiarygodności (badania kliniczne z randomizacją lub badania
                      obserwacyjne analityczne: kohortowe, kliniczno‑kontrolne, lub ich metaanalizy) i
                      nie mylić hipotezy badawczej z dowodem naukowym. Każda hipoteza wymaga bowiem
                      udowodnienia w badaniach, których metodyka musi być adekwatnie dobrana do
                      rodzaju pytania klinicznego. Ignorowanie najbardziej wiarygodnych z dostępnych i
                      aktualnych wyników badań klinicznych oraz wybiórcze przedstawianie danych należy
                      uznać za przejaw nierzetelności naukowej. Nie można również publicznie epatować
                      hipotetyczną szkodliwością szczepień, bez wspomnienia o realnym ryzyku poważnych
                      konsekwencji wynikających z rezygnacji z tej najbardziej efektywnej metody
                      profilaktyki chorób infekcyjnych.

                      Oraz:

                      Zdecydowanie protestujemy także przeciwko formule konferencji, którą Pani
                      zorganizowała w dniach 25 i 26 października w Instytucie Psychiatrii i
                      Neurologii w Warszawie pt. „Autism and vaccinations: is there a link?”
                      Jednostronny, tendencyjny dobór tematów i wykładowców (zwłaszcza gości
                      zagranicznych znanych jako zdeklarowani przeciwnicy szczepień, ignorujących
                      rzetelne badania naukowe) uniemożliwił rzeczową i obiektywną dyskusję o
                      problemie autyzmu i szczepieniach opartą na systematycznej analizie najbardziej
                      wiarygodnych z dostępnych danych naukowych, a konferencja stała się festiwalem
                      ruchów antyszczepionkowych, których celem jest szerzenie irracjonalnego strachu
                      przed szczepieniami. Niestety taki przekaz dzięki wypowiedziom wykładowców
                      towarzyszył również doniesieniom medialnym o tej konferencji (m.in. w TVN), a
                      fakt, że zorganizowano ją w państwowym instytucie naukowo‑badawczym zwiększył
                      tylko zaniepokojenie rodziców dzieci w Polsce, co może zaowocować zmniejszeniem
                      zaufania do jednej z najbardziej efektywnych metod walki z poważnymi chorobami
                      zakaźnymi, jakimi są szczepienia. Przypominamy, że podjęta przez rodziców pod
                      wpływem echa Państwa konferencji i fałszywych przesłanek decyzja o rezygnacji ze
                      szczepienia naraża dziecko nad realne ryzyko zachorowania i poważnych powikłań
                      chorób infekcyjnych, którym można zapobiegać za pomocą szczepień. Czy etycznym
                      jest wprowadzanie w błąd naszych pacjentów, granie na ich emocjach i
                      manipulowanie nimi? Oparty na hipotezach, domysłach, nierzetelnych badaniach i
                      wybiórczej analizie danych naukowych kuriozalny apel organizatorów do Ministra
                      Zdrowia o zmniejszenie liczby szczepień w Programie Szczepień Ochronnych jest
                      dowodem skrajnej nieodpowiedzialności.

                      Brawo, brawo! Bardzo polecam lekturę całego tekstu, gdzie mowa o dziesiątkach
                      badań, które stwierdzają jednoznacznie o brak związku między szczepieniami i
                      autyzmem.

                      Bardzo się cieszę, że PTW zauważyło problem i zdecydowało się zaregować. Mam
                      nadzieję, że telewizja TVN również otrzymała kopię tego tekstu i następnym razem
                      zastanowi sie dwa razy zanim w swojej naiwności nada ponownie materiał dający
                      głos medycznemu marginesowi.

                      Nie mam natomiast złudzeń co do tego, że któryś z zatwardziałych
                      antyszczepieniowców zmieni zdanie po lekturze tego listu lub choćby poszukał
                      badań, o których w nim mowa. Z szybkiej lektury niektórych for internetowych
                      wynika, że pani prof. Majewska będzie postrzegana jako męczennik za sprawę,
                      prześladowany przez medyczny i farmaceutyczny establishment."


                      Zeby nie bylo,ze jestem jednostronna,przeczytałam wczesniej juz owe
                      wypowiedzi P.Majewskiej,bardzo sie zestresowałam...ale oczywiscie wystarczy
                      ochlonac,spojrzec na sprawe spokojnie i prawda okazuje sie zupelnie inna...
                  • kamsi Re: i jeszcze jedno! 21.09.09, 22:11
                    Patrice, a zwłaszcza inne dziewczyny, które nie szczepią (bo
                    Patrice, Ty chyba szczepisz Malwę, o ile pamiętam) - szczepionki
                    ratują ludzkość przed wieloma chorobami, takimi, które mogłyby
                    przybrać rozmiary epidemii, jak np. odra, takimi, które mogą być
                    śmiertelne, jak choćby gruźlica (zresztą wiele z tych chorób może
                    zakończyć się poważnymi powikłaniami ze śmiercią włącznie). I to, że
                    szczepionki nas ratują, to jest rzeczywiście FAKT.
                    Osobiście uważam, chociaż wszystkie Was lubię i szanuję, nie
                    odbierzcie tego personalnie: ale uważam, że osoby nieszczepiące
                    narażają pozostałych ludzi na niebezpieczeństwo - i tak naprawdę
                    tylko temu, że większość osób jest szczepiona i szczepi swoje
                    dzieci, zawdzięczają ci nieszczepiący to, że mogą żyć względnie
                    bezpiecznie. Bo gdyby wszyscy tak robili (tzn. gdyby nie szczepili),
                    to prawdopodobnie nękałoby nas wiele chorób, które dziś już prawie
                    nie występują.
    • burdziaa Re: Szczepienia raz jeszcze!! 21.09.09, 22:08
      dzięki Pati,przeczytam.
      • ankas4 Zgadzam sie z kamsi 21.09.09, 22:34
        Zgadzam sie,tutaj nie ma szans na przyjecie do szkoly czy przedszkola jak
        brakuje jakiegos szczepienia.Kolezanki corka musiala zrobic szczepienie ,bo
        odmowiono przyjscia do szkoly na zajecia,choc rok szkolny sie
        zaczal,liberalne prawo w Polsce jesli chodzi o obowiazek szczepien to wynik
        malego naplywu emigrantów,jesli to sie kiedys zmieni Polska rowniez zaostrzy
        procedury.
    • latortura Re: Szczepienia raz jeszcze!! 21.09.09, 22:41
      ja juz wole tego nie czytac - zaszczepilam niedawno Priorixem,

      moj Synek mial odroczone szczepienia w czasie, ciesze sie z tego
      powodu, bo jest teraz silniejszy, starszy,

      nie wiem juz co o tym wszystkim myslec, pewnie dowiemy sie dopiero
      za kilkanascie lat, co bylo lepsze,

      spotkalam sie z taka opinia, ze dopiero w przyszlosci "zobaczymy"
      skutki szczepionek skojarzonych,

      osobiscie tez uwazam, ze nie jest mozliwe zeby szczepionka
      byla "super" bo zawiera w sobie kilka szczepionek na pare chorob na
      raz, to nawet logika podpowiada, ze jest to MEGA dawka dla malego
      dziecka,

      ale tez szczepilam skojarzonymi, uspokajalam tym swoje sumienie, ze
      dla dziecka robie dobrze...

      tak samo fakt, ze szczepi sie dziecko zaraz po urodzeniu -
      niemowlaka, ktory jeszcze dobrze nie otwarl oczu, ktoremu jeszcze
      sie wszystko "nie poukladalo" w tym malym organizmie, ktory przezyl
      ogromny stres zwiazany z porodem...

      bylam nieswiadoma szczepien gdy urodzilam dziecko, nie wiedzialam,
      ze w szpitalu od razu mi Go zaszczepili,

      teraz uwazam, ze to nie fair - powinni informowac o tym matke,
      a jednak nie pozostawiaja wyboru i to juz w pierwszych godzinach
      zycia dziecka,

      moj Synek mial krwiaczka podokostnowego po ciezkim porodzie, a mimo
      to zaszczepili Go od razu, chyba nawet te pierwsze szczepionki sa
      w ...glowke ;(

      plakac mi sie chce teraz bo wydaje mi sie, ze pierwsze 3 m-ce po
      porodzie Synek byl bardzo niespokojny, zle sypial (bardzo malo),
      duzo plakal, bylam zalamana,
      chodzilismy do neurologa i wielu innych lekarzy,
      mial robione USG glowki,
      no i faktycznie - neurolog odraczala szczepienie,

      najbardziej zla jestem o to, ze staralismy sie z M, zeby Synek mial
      wszystkie szczepionki skojarzone, platne, "lepsze"(???),nie
      zaszczepilabym MMR-ka, czekalam az w przychodni bedzie Priorix, a tu
      wyczytalam kiedys ze zaraz po urodzeniu zaszczepili mi dziecko
      Hapevaxem (WZW) podobno jakims koreanskim gownem,

      nigdy nie bede pewna czy to ta szczepionka (podobno zawiera rtec)
      nie spowodowala, ze te pierwsze m-ce zycia Synka byly takie
      niespokojne, ze musial byc pod opieka neurolog, ze zaciskal piastki,
      wystawial jezyk podczas spania (sa to objawy neurologiczne),

      na cale szczescie (odpukac), Synek rozwija sie nad wyraz pieknie,
      gada jak najety, jest bystry, szybki, wesoly, madry, nie
      choruje...ech...

      jestesmy juz ze 3 tygodnie po Priorixie, Bog jeden wie co sie ze mna
      dzialo tego dnia gdy mialo byc szczepienie,

      jestem szczesliwa, ze jest juz "po" ale nigdy nie powiem ze jestem
      przekonana co do szczepionek,
      zal mi malych dzieci, nikt z nas doroslych nie wie co w tych ich
      glowkach, cialkach sie dzieje, moze strasznie cierpia...
      przeciez takie autystyczne dziecko zamyka sie w sobie, serce peka
      gdy sie pomysli ze swoje dziecko (nie)swiadomie moznaby tak
      skrzywdzic,

      nie chce juz o tym myslec, szkoda ze przeczytalam to teraz, na noc...

      przy okazji, mam pytanie:
      kiedy np taki autyzm zaczalby byc widoczny? jest jakis czas po
      szczepieniu na "wyjscie" tego paskudztwa? bo zupelnie nie wiem,

      przepraszam, za takie dlugi tekst...
      • patrice7 Re: Szczepienia raz jeszcze!! 21.09.09, 23:07
        Kamsi tak szczepię.A raczej szczepiłam do 13mz bo wtedy się zatrzymałam i nie
        wiem co dalej ;/
        Nie potrafię zrobic kroku w zadną stronę.
        Jas nie pisze,ze szczepionki to samo zlo,ale patrzac na ta cala"machinę"
        (czytaj maszynka do robienia pieniedzy) wiem,ze "ci wyzej" maja w poszanowaniu
        czy i co sie stanie z moim dzieckiem po szczepieniu,wazne,ze oni maja kolosalne
        zyski...

        Zastanawia mnie ogromnie fakt skoro szczepionki NIE POWODUJA zadnych skutkow
        ubocznych dlaczego np w Ameryce wyplacono tyle odszkodowan rodzicom??!!!!!!
        Za nic???
        Jestem wsciekla,ze to wszystko jest przekłamane,idac do lekarza na szczepienie
        NIGDY nie uslyszalam o tym,ze mogą pojawic sie skutki uboczne, po prostu mam
        szczepic ...bo tak.
        Nie wiem co jest gorsze szczepienia czy ich brak.
      • beetaa Re: Szczepienia raz jeszcze!! 21.09.09, 23:20
        podpisze sie czterema lapami pod tym co napisala ankas.
        Jak ja nie cierpie takich "pseudonaukowcow", ktorzy wszelkimi sposobami probuja
        udowodnic swoje racje i budza tylko niezdrowa sensacje.
        Autyzm napewno nie jest powodowany szczepieniem, w badaniach byl on kojarzony ze
        szczepeniem mmr, faktem jest, ze autyzm najwczesniej rozpoznawany jest okolo 18
        miesiaca, a w tym samym czasie podawana jest druga dawka mmr, ale powiazania mmr
        i autyzmu nie udowodniono. Poza tym ciezko jest znalezc przyczyne choroby,
        jezeli ta nie jest jeszcze do konca poznana.
        A szczepienia to dobro cywilizacyjne, cieszmy sie,ze mozemy sie chronic przed
        chorobami,ktore kiedys dziesiatkowaly populacje i tylko dzieki temu, ze
        wiekszosc mimo szystko szczepi dzieci nie przezywamy epidemii odry, swinki,czy
        gruzlicy.
        Ale poniewaz coraz wiecej osob swiadomie rezygnuje ze szczepien mozemy znowu
        stanac przed problemem tych zapomnianych chorob, tylko czy lekarze,ktorzy znaja
        je tylko z podrecznikow beda potrafili je prawidlowo zdiagnozowac i leczyc?
        • ankas4 a i ja podpisuje sie pod beetaa 22.09.09, 03:19
          Podpisuje sie pod beetaa,jeszcze dodam w sprawie argumentacji Patrycji:
          -zgadzam sie,ze bardzo nie etyczny jest brak informacji ,rowniez o
          zagrozeniach u lekarza,,,ale wystarczy wstukac w internecie nazwe
          szczepienia aby przeczytac jakie sa mozliwe powiklania,ALE PODOBNE etykiety
          z informacja o mozliwych powiklaniach ma chocby aspiryna...kazda z firm
          chce/musi zabezpieczyc sie przed odszkodowaniami informujac,ze jest pewnie
          procent ryzyka...ale tak jak napisalam...na lekarstwach na migrene takie
          info tez jest.

          Nie przekonuje nie przekonanych. Wiem jednak,ze pomimo minusów szczepienia
          srednia wychodzi na wielki plus!

          Co do odszkodowan,ktore sa przyznawane przez koncerny...gadalam kiedys z
          prawnikiem wielkiej korporacji zajmujacej sie produkcją farb, rok wczesniej
          mieli kilka procesów wytoczonych przez konsumentów o toksyczne
          wlasiwosci farb i przez to strucie sie kilku osób.
          Mieli oni zaswiadczenia lekarskie,ktore szczerze powiedziawszy stwierdzaly
          strucie...ale nie bylo do konca powiedziane,ze tylko i wylacznie farba
          polozona na sciany mogla je wywołac...i wieci co?koncern poszedl na ugodę,ktora
          oznaczała wypłacenie odszkodowan poszkodowanym, i teraz pytanie?czy to jest
          rownoznaczne z tym, ze faktycznie farby byly tosyczne i spowodowaly strucie?
          absolutnie nie- poprostu korporacji bardziej oplacalo sie wyplacic te
          odszkodowania niz ladowac kase w dlugi proces...

          Pozdrawiam serdecznie
    • solaris31 Re: Szczepienia raz jeszcze!! 22.09.09, 09:35
      ja przeczytam później i sie wypowiem konstruktywniej, ale od razu
      chce napisac - to nieprawda, że z Stanach lekarze nie maja
      wątpliwości. moja szwagierka jaest pielęgniarką, pracuje w
      amerykańskim szpitalu i sama ma trójke dzieci. pytałam jej, jak to
      jest z tymi szczepieniami w stanach i wam opisze później, bo Mila
      mi teraz nie da ;)
    • kalipowa Re: taka ciekawostka 22.09.09, 12:21
      czy wiecie, ze ta Pani, ktora napisala ten tekst nie jest lekarzem
      i opłacana jest przez lobbystow jednej firmy farmaceutycznej?

      cale powazne srodowisko medyczne nie uznaje wywodow tej Pani....
      • lipiec_2007 Re: taka ciekawostka 22.09.09, 12:24
        ja tam nie dam sie zwariowac i szczepic bede, ale nie kazda
        szczepionka, ktora pojawia sie na rynku.

        tworczosc tej pani jest mi znana, ale podchodze do niej z duza doza
        nieufnosci.
    • solaris31 Re: Szczepienia raz jeszcze!! 22.09.09, 13:41
      no, to pora na mnie ;)

      to, że pani M. nie jest lekarzem jest już w pierwszym zdaniu jej
      listu - żadna mi to rewelacja akurat ;)

      a krótko w temacie - babka jest neurobiologiem, więc naukowcem.
      lekarze naukowcami jednak nie są. ja się nie znam na tej materii,
      ani na medycynie ani na biologii, więc moje zdanie jest wyłacznie
      moim osądem całej sprawy.

      uważam, że kobieta ma wiele racji. ona nie występuje w ogóle przeciw
      szczepieniom, ale przeciw temu etylanowi rtęci / czy jak mu tam/,
      któe szczepionki zawierają. posłuchałam tego wywiadu w tvn, i pani
      pediatra mnie nie przekonuje - bo jej dowodem na nieszkodliwosc jest
      brak związku. a jak udowodnić związek choroby ze szczepionką? i czy
      jest to w ogóle mozliwe? tego nie wiem. ale uważam, że jako
      pediatra powinna do szczepień zachęcić, ale zwrócić uwagę na to,
      żeby szczepionki nie były koreańskie!!!

      pamietam w roku 2003 bodajże aferę z ministrem zdrowia Łapińskim,
      który chciał szczepić polskie dzieci szczepionką typu mmr - jakimś
      swiństwem wycofanym ze wszystkich krajów cywilozowanych. przetarg
      był ogłoszony, ta szczepionka wygrała - bo była najtańsza. zrobił
      się szum medialny i okazało się, że firma która to produkuje / nie
      wiem, czy nie przypadkiem aventis pasteur/ chciała upchnąć ten syf
      bo zalegał w magazynach. a jak nie w Polsce, to gdzieś w Afryce. z
      tego powodu nigdy nie zaufam żadnemu urzędnikowi, który mówi, że ma
      na celu dobro mojego dziecka.

      jak urodziła się Milka, kilka dni po szczepieniu w 1 dobie zycia /
      o któe zresztą nikt mnie nie pytał :?/ wycofano słyny euvax -
      koreański syf przeciw WZW B. i powodem nie była niejednorodna
      mieszanka w szczepionce. powodem były zgony dzieci w Azji,
      szczepionych tym świństwem. przypadków było bardzo duzo. druga dawka
      wzw B to juz był hepavax.

      kilka miesięcy temu moim miastem wstrząsnęła śmierć noworodka.
      dziecko zmarło w mojej przychodni, do której chodzę z dziećmi.
      zmarło po zaszczepieniu. godzinę wcześniej lekarz orzekł, że jest
      zdrowe. zaszczepiono DTP w 6 tygodniu zycia. po jakimś czasie
      rodzice wrócili do przychodni, dziecko zaczęło źle oddychać, lekarka
      natychmiast zawołała pogotowie, ale było za późno. niewydolność
      oddechowa i śmierć. wiadomo, że powodem było szczepienie, bo DTP
      lubi dac taką reakcję. dużo wiem na ten temat, bo to było w mojej
      przychodni...

      osobiście szczepię dzieci - ale nie na wszystko i dużo rzadziej, niz
      mówi kalendarz. wielu pediatrów mówiło mi / a z racji chorowania
      Elki miałam kontakt naprawdę z wieloma lekarzami/, że kalendarz jest
      przeładowany, szczególnie w 1 roku, gdzie szczepień jest masa, a
      dziecko maleńkie i z praktycznie niewykształconym układem
      odpornościowym. także i nasza pediatra opóźnia szczepienia, nigdy
      nie usłyszałam złego słowa na to, że przychodzę po terminie. MMR
      Milka ma odroczone.każdy logicznie myślący człowiek zauważy, że
      szczepień jest za dużo.

      a teraz o tych Stanach pare słów. jak wspomniałam , szwagierka jest
      pielęgrniarką w szpitalu. sama ma 3 dzieci. lekarze pediatrzy widzą
      jednak związek szczepień z tą nową falą autyzmu i mówią o tym coraz
      głośniej. dowody? to właśnie zadanie dla naukowców, a nie dla
      lekarzy. lekarz owinien korzystać z dobrodziejstw nauki. czyli z
      wiedzy kogos takiego jak Majewska. lekarze amerykańscy, z którymi
      rozmawiała moja szwagierka / na nasza prośbę zresztą/ mówią
      jednoznacznie - im później mmr, tym lepiej. sam producent nie zaleca
      mmr przez 2 rokiem zycia. a nasze dzieci szczepi się w 13 miesiącu!
      sprawa druga - nigdy nie wiadomo, jak zareaguje organizm. i to nie
      dotyczy tylko szczepień - każdego leku, zwykłej aspiryny też. w
      Stanach naukowcy ponoć wypracowali jakies dowody, które mówią o
      zwiększonym ryzyku powikłań u dzieci chorych , a także z problemami
      neurologicznymi czy alergiami. ryzyko wystąpienia reakci
      niepożądanej w tym autyzmu jest wyższe. małe, ale wyższe. a u nas?
      leci taśmociąg :/

      oczywiście, nie mam dowodów - przekazuje tylko to, co mówiła mi
      bliska nam osoba, która ten temat poruszyła w pracy.

      ja jestem za szczepieniami, bo sama szczepię dzieci - ale nie na
      wszystko i nie w takim tempie. i nie przy katarach i innych
      infekcjach, które nasi lekarze uważają za banalne i szczepią.

      natomiast co do oceny Majewskiej - ja się nie znam, więc co ja mogę
      powiedzieć? ale babka musi miec jakieś dowody, jakieś związki - bo
      inaczej czy ryzykowałaby swoja karierę i dobre imię wygłaszając na
      piśmie i w tv jakies kompletnie wyssane bzdury z palca? nie sądzę.
      • patrice7 Re: Szczepienia raz jeszcze!! 24.09.09, 21:45
        solaris swietnie to napisalas.
        Z wieloma Twoimi wypowiedziami tutaj się zgadzam.Wogole bardzo czesto sie z Toba
        zgadzam,bardzo lubię czytac Twoje posty(bez wazeliny ;)
        Mnie nie przekonuje takie wmawianie wrecz na siłę,ze szczepionki to same
        dobro,skoro wszystcy wiedza,ze są i mogą byc skutki uboczne.
        Tak jak napisałam wcxzesniej najbardziej mnie zastanawia fakt skoro wszystko
        jest cacy to dlaczego w stanach wyplacaja odszkodowania?! ZA CO w takim razie
        jak nie za nieprzewidywane reakcje poszczepiennne i powioklania?(ktorych ponoc
        nie ma bo szczpionki sa super bezpieczne?)
        • ankas4 Ptrycja w sprawie odszkodowan to 24.09.09, 22:06
          HejKochana,odpisalam Ci wtym watku juz na temat jak todziala z tymi
          odszkodowaniami...niestety ale to jest polityka korporacji...
          A jeszcze co do szczepien...napisalam rowniez,ze sa plusy i minusy,ale
          podliczajac wszystko wychodzi na plus...

          sciskam
        • beetaa Re: Szczepienia raz jeszcze!! 24.09.09, 22:11
          Szczepionki mimo wszystko to dobro,ktore przyniosl nam rozwoj nauki.
          I zaczynamy sie zapetlac mowiac, ze to samo zlo, bo zaden z producentow nie
          ukrywa, ze po szczepieniach, jak i po uzyciu kazdego innego leku moga wystapic
          skutki uboczne. Niestety chemia pozostanie chemia i biorac nawet glupia
          aspiryne, czy apap trzeba o tym pamietac.

          Nie chcialabym zyc w swiecie bez szczepien, gdzie dzieci umieraly na polio,
          odre, czy krztusiec, bo chyba jednak skutki uboczne po szczepieniach sa duzo
          rzadsze niz te po tych wyzej wspomnianych chorobach.

          I ciagle beda powracaly nie tylko w mediach historie o umierajacych niemowletach
          po podaniu tej czy innej szczepionki. Tylko, ze media i wielu naukowcowsa rzadni
          sensacji i tego typu przypadki beda naglasniane. Jakos calkowicie cicho
          natomiast przechodza przypadki zarazenia chorobami zakaznymi i ich grozne
          kosekwencje. Ostatnio glosna byla u nas historia kilkumiesiecznego chlopca
          zarazonego odra w przychodni lekarskiej, na skutek powiklan chopiec jest
          niepelnosprawny, a rodzice walcza o odszkodowania (tylko od kogo od rodzicow,
          ktorzy nie zaszczepili swojego dziecka i to zarazilo niemowlaka, czy od lekarza,
          w ktorego poczekalni nastapilo to zarazenie?).
          Nie chcialabym miec tego typu dylematow i wyrzutow sumie i dlatego mimo wszystko
          szczepilam.
        • solaris31 Pati ;) 25.09.09, 14:13
          dzięki :) i mnie się dobrze Ciebie "czyta" , jakbyśmy się znały od
          lat ;)

          jak już mam czas, to cos skrobnę - czasem sensownie, czasem nie :)
          czasem po łbie dostaję - ale grunt, że ta wariatka co mnie nękała
          pod starym nickiem sie odczepiła ;) to tak na marginesie ;)

          a w kwestii szczepień - no cóż, ja szczepię, ale zdanie mam jak
          wyżej. za każdym razem mam pełne portki, jak mam szczepić dzieci...

          a w kwestii odszkodowań, myślę, ż ekoncerny załatwiają ugody - dla
          nich jest taniej i szybciej - no i bez rozgłosu. a uszczerbek
          finansowy na pewno niespecjalnie duży. tak im wygodniej - ukręcą łeb
          sprawie, niezależnie od tego, czy sa winni czy nie. mają kasę, stac
          ich na to, żeby płacić nawet za coś, co jest nieudowodnione. ale to
          i tak lepsze niż rozgłos przy procesie.
      • randolf7 Re: Szczepienia raz jeszcze!! 30.09.09, 01:41
        Duzo materialu jest na Youtube.com
        wystarczy wpisac "swinska grypa czy Piotr Bein
        codex alimentarius i inne ciekawostki?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja