Poszedł Olo do przedszkola...

01.10.09, 11:12
...a taki byl odwazny jak tam szedl ze hoho,ledwo wszedl to juz buty sciagal i
spodnie,chapetki zaklada i idzie do dzieci...ale jak zobaczyl ze ja w kurtce i
chce wychodzic to juz minka mu posmutniala,a jak wyszlam z pokoju to sie
poplakal.Nie chcial zostac sam.Przeciez bylam juz tam z nim i wtedy pobiegl do
dzieci i mial mnie w nosie,a teraz chyba dotarlo do niego ze zostanie sam.
Udalo mi sie wymknac jak "ciocia" sie nim zajela,nie mialam mozliwosci
podgladania go z ukrycia,a szkoda.Teraz siedze i mysle,czy placze, czy sie
zaklimatyzowal,czy zje obiad,czy bedzie wolal siku ehh,dzisiaj odbieram go
wczesniej,bo i tak na 15 ide do pracy.Boze pomoz mi przetrwac!!!
    • paris4 Re: Poszedł Olo do przedszkola... 01.10.09, 12:24
      Powodzenia i dla synka i dla mamy
      Moja Hanka też w tym roku zadebiutowała w przedszkolu, za wiele nie
      pochodziła bo się rozchorowała, ale poszła bez najmniejszych oporów.
      Ale moja córka to niezwykle rezolutna panna i w ogole kobieta-
      taran:)))
      Syn (też Olek zresztą) za to wrażliwszy osobnik i z nim w zeszłym
      roku zaliczyłam trudny i najeżony przeszodami proces adaptacji;) Na
      szczeście wszystko mimo problemów się udało i jest dzielnym
      przedskzolakiem teraz
      Napisz co i jak jak malego odbierzesz
      • malea1 Re: Poszedł Olo do przedszkola... 01.10.09, 14:17
        Powodzenia. Wiadomo, początki są trudne, ale pewnie potem polubi
        przedszkole i będzie szczęśliwy. Tobie proponuję zająć czymś mysli -
        może wypad na zakupy.
        • dorka3078 Re: Poszedł Olo do przedszkola... 01.10.09, 15:58
          będzie dobrze niedługo będzie pytał po co już przyszłaś? zobaczysz
          • kami_sia Re: Poszedł Olo do przedszkola... 01.10.09, 17:09
            Przyzwyczai się i będzie dobrze,ja to przechodziłam niedawno z Milą.
            Tylko pierwszy raz też zniknełam po "cichu",ale mała w ten dzień nic jadła,nic nie piła,nie pozwalała się dotknąć tam,nie zdjeła czapki,sweterka,butów nic..
            Po paru dniach była poprawa i choć teraz jak widzi,ze wychodze też płacze,ale jak wchodzi na sale to od razu się bawi i tak cały dzień,a jest tam średnio od 9:30 do prawie 18.
            Tylko chyba lepiej,jak dziecko widzi,że wychodzisz,że robisz papa i takie tam,bo inaczej to co..czary-mary-nie ma mamy..?
            Lepiej niech wie,co się dzieje,będzie łatwiej mu zrozumieć nową sytuację,ale oczywiście każde dziecko jest inne:-)
            A w końcu zapisałaś małego gdzieś koło siebie do przedszkola?
    • boazeria Re: Poszedł Olo do przedszkola... 01.10.09, 19:20
      daj znac jak bylo :-)
      • burdziaa Re: Poszedł Olo do przedszkola... 01.10.09, 22:28
        jak tam Olek, jak Ty sie czujesz?
    • yaga.f Re: Poszedł Olo do przedszkola... 01.10.09, 23:06
      Ja przejde to w poniedziałek- dzisiaj dzwonili do mnie z
      przedszkola, że zwolniło sie miejsce i moge Filipa przyprowadzać od
      poniedziałku. M troche się stawia (że niby taka wyrodna matka
      jestem) dziecko do przedszkola oddaję choc ma dobrą opiekę u babci.
      Ale mój M nie chodził do przedszkola jak był dzieckiem, nie wie jak
      w przedszkolu jest fajnie- oby Fifi okazał sie podobny pod tym
      względem do mnie.
    • babajagaa Re: Poszedł Olo do przedszkola... 01.10.09, 23:54
      No musze powiedziec,ze dzielny byl moj synek,krociotko plakal,zjad obiadek,bawil
      sie ladnie z dziecmi,nie zesikal sie w majtki jak to czasem bywa kiedy ma
      mnustwo nowych zabawek,no i usmiech na twarzy byl a nie grymas.Panie
      powiedzialy,ze jak na pierwszy dzien to bardzo dobrze zniosl rozstanie.Byl tez
      3-latek pierwszy dzien i plakal jak bobr.
      Jednym slowem jestem dumna,pytanie-jak bedzie jutro.
      Zapisalam go do prywatnego przedszkola na naszym osiedlu,miejsce sie zwolnilo bo
      bylismy na liscie rezerwowej.
    • babajagaa Re: Poszedł Olo do przedszkola... 02.10.09, 10:44
      Dzisiaj pobiegl do dzieci,nawet zapomnial mi dac buzi,a balam sie ze bedzie
      gorzej niz wczoraj.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja