Denerwują Was jakieś uwagi skierowane do dziecka?

12.10.09, 20:37
Mnie strasznie ostatnio irytuje ,ze tesciowa, moja mama, ciotki z
Polski,ktorzy widzieli nasze zdjecia lub ktorzy widza nas przez skypa pierwsze
co mowia do Tymka to;"...oj Tymus mamusia musi Ci obciąć włoski już, masz
takie długie jak dziewczynka..."

WRRR... po pierwsze co ich to obchodzi, moze ja chce aby Tymek miał włosy do
pasa, po drugie nikt nie zastanowi sie, ze moze ja chce mu obciąć włosy, ale
dziecko ma teraz etap mega paniki przed nozyczkami, i udaje sie tylko podczas
spania popoludniowego przyciąć grzywkę aby mu nie przeszkadzała w patrzeniu.

Nie wiem o co chodzi z tymi ludzmi, ja jak widze ciotke przez skypa to nie
walę jej prosto w oczy; "O widze ,ze ciocia powinna juz zrobić trwałą"...


Oczywiscie...nie jest to dla mnie koniec świata, mam do tego dystans, tylko
Wam na forum moge /chce sie wypisac z teog uczucia irytacji, bo zazwyczaj
zupelnie nie reaguje na takie uwagi.


jAK u Was? tez macie jakies takie irytacje:))?
    • dorka3078 Re: Denerwują Was jakieś uwagi skierowane do dzie 12.10.09, 20:47
      oczywiście tylko przy Klaudii bardziej teraz juz trochę się
      uodporniłam ,ale jednak.
      Mnie najbardziej denerwowała szwagierka wtedy bez dziecka dyskutująca
      jakie to moje dziecko 1,5 roczne niegrzeczne ,że nie siedzi grzecznie
      przy stole w święta i ściąga ze stołu wszystko co popadnie ,potem
      gryzłam się w język za każdym razem jak jej córka robiła to samo
      ,zresztą gryzę się do dzisiaj
    • lucy_cu Re: Denerwują Was jakieś uwagi skierowane do dzie 12.10.09, 20:53
      Jeśli mam dobry humor, nic mnie nie rusza. ;-) I tak przeważnie jest.
      Ale jeżeli mam zły dzień, wkurzają mnie teksty o pieluchach (Mała
      dopiero od paru dni w majtkach biega), o karmieniu piersią (teraz
      powoli się odstawiamy), o włosach też ("obetnij jej, ma za długie"-
      Mała ma włosy tak do łopatek, wyglada według mnie uroczo :-)), o
      szczepieniu ("jak można dziecka nie szczepić? Teresko, powiedz
      mamusi, że nie chcesz chorowac") itd.
      Generalnie wkurza mnie nawet nie tyle tresc, co forma, zwłaszcza
      właśnie taka, jak w ostatnim przykładzie "powiedz mamusi, że....".
      Grrrrrrrr.
    • olcia.kaktus Re: Denerwują Was jakieś uwagi skierowane do dzie 12.10.09, 20:58
      ja to olewam, ale mój mąż potrafi powiedzieć dość zdecydowanie ale też z taktem,
      że to nie jest czyjaś sprawa.
      • mona330 Re: Denerwują Was jakieś uwagi skierowane do dzie 12.10.09, 21:34
        Też mnie denerwują takie teksty, ale staram się nie zwracać na nie uwagi :D
        • andzia84 Re: Denerwują Was jakieś uwagi skierowane do dziem 12.10.09, 21:47
          teksty rodziny już rzadko potrafią mnie wkurzyć, oprócz mojej babci
          która nie może zrozumieć że roch ma fazę na wstydziocha i nie rzuca
          się w ramiona na sam jej widok :) no i mój bezdzietny wujek który
          skomentował jaki to roch jest niegrzeczny bo go w drzwiach nie
          przepuścił :)
          ostatnio bardzi ej mnie wkurzają uwagi obcych ktorzy nie wiem po co
          wtrącają się jak rozmawiam z rochem np. ostatnio pani w tramwaju
          (nowe hobby rocha to jazda tramwajem) jak roch nie chciał usiąśc mi
          na kolanach i coś tam jęczał mówi: jak nie będziesz grzeczny to
          przyjdzie pan motorniczy i cię zabierze !!!!!!!!! powiedziałam jej
          więc żeby się zajęła swoimi sprawami
    • lee_a Re: Denerwują Was jakieś uwagi skierowane do dzie 12.10.09, 22:00
      teraz to już nie, ale jak Ania była malutka i tylko na piersi to moja teściowa
      brała ją na ręce i mówiła "oj, biedna, na pewno pić ci się chce, babcia by ci
      herbatki dała, ale mama nie pozwala"
      Acha, a teraz to mnie najbardziej denerwuje wciskanie Ance na siłę lizaków i
      danonków (wie, że ja nie daję i nie chcę żeby to jadła) z tekstem - bo ty taka
      spragniona słodyczy jesteś...
    • mareszka Re: Denerwują Was jakieś uwagi skierowane do dzie 12.10.09, 22:36
      Mnie doprowadzają do szału teksty, że odbieramy dziecku dzieciństwo, bo nie
      dajemy mu czekolady. Nasze dziecko, nasza decyzja, unikamy słodyczy, bo ja mam
      świra na punkcie zdrowych zębów.

      No i jeszcze to, że Pietruch pije wodę mineralną i ciągle ktoś nam proponuje, że
      może trochę osłodzi, doda soczku, ew miodu. Po cichu sądzą, ze nie dajemy mu
      kubusiów itd ze skąpstwa. Do nikogo nie przemawiają argumenty zdrowotne, z
      resztą już przestałam argumentować. Robię małemu sama soki przecierowe, a picie
      wody mineralnej w celu napicia się to super zdrowy zwyczaj (już z
      przyzwyczajenia się nawet przed wami się tłumaczę).

      No i jeszcze herbatniki petit buerre "bez cukru" serwowane naszemu synkowi.Krew
      mnie zalewa!
    • sierpniowa27 Re: Denerwują Was jakieś uwagi skierowane do dzie 12.10.09, 22:38
      Mnie niestety tylko Tesciowa.Wczoraj byla u nas na obiedzie.Wszyscy
      wlacznie z Synkiem jedlismy spagetii.Niby wszystko ok,ale juz
      zdazyla nagadac Mezowi jak Ja odwozil na temat odzywiania dzieci.Ze
      dlaczego Maly je takie ciezki potrawy, ze za Jej czasow byla lekka
      kaszka,wiecej owockow sie tarlo itd..Maz oczywiscie nie omieszkal z
      usmiechem mi tego powtorzyc.Nie wiem jak u Was ,ale moj przykladowo
      owoce np jablka czy gruszki dostaje w kawalku do reki i zjada.Tarlam
      jak byl Maly.A ta caly czas uciera i sie dziwi, ze dziecko takiej
      papki nie chce jesc..przykladow tego typu mam cale mnostwo;-)
      • burdziaa Re: Denerwują Was jakieś uwagi skierowane do dzie 12.10.09, 23:08
        Mogla bym podpisac sie pod wiekszoscia tego co napisalyscie-
        numer jeden ostatnio to u nas tez wlosy-Julek mial do ramion, w
        koncu udalo sie przyciac- ale tez zwlekalismy ze wzgledu na jego
        strach- i denerwuje mnie to bardzo, moze ja chce zeby mial bardzo
        dlugie wlosy, czy to takie dziwne,dla niektorych tak...podobnie jest
        z czekolada, danonkami, parowkami etc,to nic ze Julek uczulony na
        mleko i białko- wszyscy( zgadnijcie kto..) weszą spisek, ostatnio
        wyskoczyli z tekstem,ze jak przyjedziemy to mamy na pismie od
        lekarza pokazac,ze nie moze jesc tych wlasnie rzeczy,ktorych mu nie
        dajemy
        wrrrrrrrrrrrrrrrrrr
    • ewlinp Re: Denerwują Was jakieś uwagi skierowane do dzie 13.10.09, 07:39
      a mnie wkurza jak ktoś powie że jasiek jest gruby... *^&*)(@#! nosz grubego
      dziecka chyba nie widzieli, miesci sie w górnych centylach od samego urodzenia,
      lubi zjeść za co dziękuję Bogu ale żeby gruby?!- nawet nie wygląda, wyrósł ze
      słodkiego pulpeta i jes wysoki i ubity, zreszta po co go tłumaczę:)
      No i moja ciotka (sąsiadka) która musi sie wcinać we wszystko, jak Jasiek miał
      faze na pisk i rzucanie sie na ziemiie, ja go zostawiałam na ziemi a ta za
      wszelka cene chciała go zagadac, co mnie doprowadzało do szału, az jej
      powiedziałam żeby zostawila wychowywanie dzieci ich rodzicom i chyba zrozumiała
      przekaz bo rzadko sie wtrynia.
      A i ostatnio moja pomysłowa mamusia jak bylismy na weselu wsadziła Jaśkowi
      dorosłą poduchę do łóżeczka - "bo jak on może spać na takiej malutkiej, płaskiej
      poduszeczce, popsujesz dziecku kręgosłup", nie musze mówić że ta poducha zajęła
      pół łóżeczka a dziecko spało prawie na siedząco aż sie popłakałam ze smiechu jak
      to zobaczyłam :)
      no... potrzeba mi było tego pytania, żeby sie wygadać :)
    • qwoka Re: Denerwują Was jakieś uwagi skierowane do dzie 13.10.09, 08:21
      Na szczescie rzadko ktoś zwraca Mai/mi uwage... Z teściwą widuje
      się rzadko i raczej stara się mnie "słuchac". Z moją mamą jest
      trudniej, generalnie mamy nie najlepszy kontakt, wiec ograniczamy
      rozmowy do minimum, zeby nie było konfliktów:]
      Oczywiscei teksty powinniscie zrobic to czy tamto zdarzają się i
      pewnie bedą się zdarzać przynajmniej do pełnoletnosci Mai, ale
      uczymy się filtrować takie "dobre rady".
      • iki2007 Re: Denerwują Was jakieś uwagi skierowane do dzie 13.10.09, 08:40
        baaardzo, choć staram się opanować. Powiem wam że ja też jak nie miałam dziecka
        to sądzilam że bratanica jest źle wychowana bo to czy tamto, także osobom które
        nie mają dziecka odpuszczam, bo po prostu nie wiedzą. Jak obcy sie wtrąci od
        razu reaguję czasami za ostro. Ostatnio nasz sąsiad wyciągnął rękę do Wiktora, a
        ten schowal się za mnie, sąsiad próbował wziąć jego rękę na siłe, ja krzyknęłam
        a on, że uczy Malego kultury, ale się rozjuszyłam kulturalnie acz dobitnie
        powiedziałam, że od wszelkiej nauki jestem ja, a wyrywanie komuś ręki to dla
        mnie brak kultury, na szczęście się nie obraził, przyznal mi rację.
        Jak Wiki byl malutki, to teściowa mówila do niego" mamusia to cię chlodni
        trzyma, oj biednś w tym pampoersie, w tetrze by ci było lepiej", ż eniby to nie
        do mnie było, ale ogolnieteściowa jets w porządku, nie mogę narzekać.
        • malea1 Re: Denerwują Was jakieś uwagi skierowane do dzie 13.10.09, 08:57
          A mnie starsznie wkurzają uwagi bezdzietnych na temat wychowania.
          Jeszcze mnie wpienia jak panie na ulicy mówią do Antka, że go
          zabiorą jak jest nieposłuszny.
    • dagi.ww Re: Denerwują Was jakieś uwagi skierowane do dzie 13.10.09, 11:08
      Mnie kiedyś strasznie wkurzały teksty: "Jaka śliczna kluseczka!", "Ale słodki
      grubasek" itp, ale teraz już się uodporniłam i po prostu odpowiadam, że
      przynajmniej widać, że dziecko dobrze odżywione ;))
      • dorka3078 Re: Denerwują Was jakieś uwagi skierowane do dzie 13.10.09, 12:02
        zapomniałam wzoraj napisać że teściowa i jej torby słodyczy to doprowadzają mnie
        do ciężkiej rozpaczy już lat 9 i nic nie udało mi się wywalczyć, nawet ostatnio
        jak jej powiedziałam o matko co mama przywiozła to odpowiedziała a bo ja wiem że
        u was nie ma słodyczy!!! no żesz nóz się w kiesznie otwiera a moja 9 latka ma
        już stałą szóstkę do leczenia kanałowego
        • lilka.k Re: Denerwują Was jakieś uwagi skierowane do dzie 13.10.09, 12:26
          Tak, straszne jest to gadanie:
          "Zaraz Cię zabiorę, chodz ze mną" i takie tam
          Przeciez dziecko traci jakies zaufanie do ludzi w ten sposob, zaczyna się bac
          ludzi na ulicy..to jest jakeis chore..
      • boazeria Re: Denerwują Was jakieś uwagi skierowane do dzie 13.10.09, 19:28
        dagi u mnie to samo "ale paczuszek!"
        ale wnerwia mnie to bo dziecko wclae nie jest grube a lekarz wrecz
        stwierdzil ze szczuply ale oni widzac go w puchatej kurtce zawsze
        cos walna "o widac ze mamusia dobrze zywi"
        a mnie szlag trafia
    • klarysa007 Re: Denerwują Was jakieś uwagi skierowane do dzie 13.10.09, 12:44
      Mnie wkurzają teksty uliczne: chodź ze mną, może cie zabiorę, jaka śliczna -
      wezmę sobie. Młoda z tych płochliwych więc stresują dzieciaka bez sensu. A
      teksty teściowej nauczyłam się ignorować i już.
      • leluchow1 Re: Denerwują Was jakieś uwagi skierowane do dzie 13.10.09, 13:06
        1. Piotrusiu ale po tobie to widać że lubisz jeść... Mateuszek jest
        szczuplejszy, prawda ? (noż kurcze, 92 cm, 13 kg - czego tu sie kuźwa czepiac,
        chyba normalne ze prawie 5ciolatek jest szczuplejszy)
        2. ojej a ty biedaczku znowu te wodę pijesz? może ci chociaż babcia posłodzi?
        3.Bądz grzeczny dla mamusi bo cie zabiorę.
    • asuzi Re: Denerwują Was jakieś uwagi skierowane do dzie 13.10.09, 13:22
      nie, nie denerwują mnie uwai innych odnośnie dziewczynek, sama mówię
      szwagierce co mi się nie podoba u jej dzieci i nie mam żalu jak ktoś
      inny robi tak w stosunku do mnie
      • gdynianka_11 Re: Denerwują Was jakieś uwagi skierowane do dzie 13.10.09, 14:01
        Mnie nie denerwują, bo ich nie pamiętam. Moi rodzice czasem coś tam
        powiedzą,ale jest to tak rzadko, że nie pamiętam nawet o co
        chodziło. Raz była taka sytuacja, że Lenka biegała w samych
        skarpetkach po domu i dziadek kupił jej kapcie, bo na pewno jej za
        zimno w nóżki. Jak juz miała te kapcie, to niech sobie nosi, nie
        robiłam z tego afery. A uwag obcych ludzi wysłuchuje grzecznie, jak
        któraś jest mądra, to mogę rozważyć, a jak głupia, to wnet zapominam
        i w ogóle się tym nie przejmuję. A i jeszcze gdy ktoś małej mówi, że
        ją zabierze, ja odpowiadam, że nikomu jej nigdy nie oddam i to na
        uspokojenie calkowicie wystarcza.
    • mimi_mm Re: Denerwują Was jakieś uwagi skierowane do dzie 13.10.09, 16:34
      u mnie jest tego sporo.
      najwazniejsze to uwagi tesciowej o tym ze ma za dlugie wlosy wrrrr.....
      druga uwaga "oj, rozpuszczony to ty jestes, rozpuszczony i to strasznie" wrrrrrrr2,
      dalej: "w ogole sie Ciebie nie slucha, w ogole!!!" wrrrrrrr3
      i najwazniejsza "uważaj zebys sciany nie pobrudzil" - (sciana jest zamienna z
      szafa, kanapa itp..... generalnie dziecko w ogole nie powinno sie brudzic w
      oczach mojej tesciowej.... wrrrrr numer 4 :)
    • metanira Re: Denerwują Was jakieś uwagi skierowane do dzie 13.10.09, 19:20
      Mnie właściwie mało co denerwuje, ale też niewiele z tych komentarzy, które Was
      denerwują, usłyszałam. Tylko raz jedna pani powiedziała, że Konrada ze sobą
      zabierze (kiedy go upominałam w sklepie, żeby nie wbijał palców w pomidory), ale
      on sam ją zgasił: "a daj spokój" :D Nikt obcy też jeszcze nie próbował mi
      Konrada wychowywać ani zwracać mu uwagi, co niewątpliwie by mnie wkurzyło.

      Natomiast wkurzało mnie okropnie parcie teściowej na jego załatwianie się do
      nocnika, kobita bardzo się tym gryzła, w sumie to nie wiem dlaczego, zwłaszcza,
      że mój M miał skończone 2 lata jak w wakacje zasikał wszystkie możliwe ciuchy,
      bo nie chciał sobie przeszkadzać w zabawie wołaniem o nocnik ;) Poza tym to
      raczej moja mama mogłaby narzekać, bo to ona zajmuje się Konradem na co dzień i
      to ona paprała się w pieluchach. Teraz jesteśmy zaproszeni na Boże Narodzenie do
      teściowej na drugi koniec Polski, więc na kilka dni, a Konrad kupę nadal robi w
      pieluchę. Mam nadzieję, że przez te 2 miesiące oduczy się tego, bo już mi się
      nie chce wysłuchiwać komentarzy na ten temat.

      Natomiast bardziej niż jakichś komentarzy nie lubię, jak ktoś obcy próbuje
      Konrada dotykać/głaskać. "Zaliczyliśmy" już pijaka spod budki z piwem, który
      próbował uścisnąć mu rączkę i babcię-szpekerkę grzebiącą w koszach na śmieci,
      która próbowała go pogłaskać po buzi... Brrr...
    • shemreolin Re: Denerwują Was jakieś uwagi skierowane do dzie 13.10.09, 20:04
      Ja nie znoszę jak ktoś mówi do mnie poprzez zwracanie się do dziecka, np. "mama
      kupi ci coś tam", a ja stoję obok i nie mam zamiaru niczego kupować. Na razie
      nie denerwują mnie ludzie na ulicy, chociaż czasami zaczepiają Oskara równe
      Panie, natomiast to jest tak rzadkie, że w sumie nie zwracam na to uwagi. Mój
      dziadek niestety często robi tak, że jak ja coś robię z Oskarem, np. daję mu
      obiad albo mu zmieniam pieluszkę, to zaczyna go wołać i zaczepiać i go
      dekoncentruje. Wiem, że to nie jest specjalnie, nie mam jakiegoś wielkiego
      zgrzytu, bo dziadka bardzo kocham, ale ostatnio zabroniłam dawać dziecku
      słodycze, a dziadek przy mnie nawet powiedział "a ja ci dam" i kompletnie olał
      moje zalecenia (Oskar miał dzień wcześniej biegunkę). No i już babcia się
      włączyła i pogoniła dziadka. :P
    • a_beatle Re: Denerwują Was jakieś uwagi skierowane do dzie 14.10.09, 10:27
      Staram się puszczać mimo uszu lub obracać w żart, no chyba, że uwagi mają sens i
      są konstruktywne:-0
      Ale przykro mi się robi, jak słyszę, szczególnie przoduje w tym sąsiadka, a i
      lekarz się taki trafił, biadolenie, że do przedszkola chodzi, że musi tak rano
      wstawać i na ten ziąb wychodzić, że znów katar ma i gdzie JA ją tak "załatwiłam"
      (sic!) - że to niby moja wina, że choruje, ech...
    • solaris31 Re: Denerwują Was jakieś uwagi skierowane do dzie 14.10.09, 13:23
      oj, mnie strasznie wkurzają tego typu teksty :? w ogóle uwazam, że
      na pewne tematy jest nieelegancko rozmawiać, a innych nie wolno
      podejmowac wcale - bo sa zbyt osobiste, za bardzo ingerują w nasze
      zycie, sa zwyczajnie niestosowne i tak dalej. moje życie - moja
      sprawa. bronię swojego terytorium jak lwica młodych ;)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja