Ratunku! Maja idzie do żłobka <rozpacz>

14.10.09, 10:47
Ze względu na to, że masa rzeczy w moim życiu się pozmieniała, musiałam zapisać Majkę do żłobka. Dziś idę zanieść dokumenty, jutro Majka idzie pierwszy dzień. Pominę fakt, że jestem tym załamana i w ogóle :( Ale potrzebuję pomocy, zwłaszcza od dziewczyn, których dzieci uczęszczają do żłobka.
Czy podajecie coś na wzmocnienie organizmu przed chorobami (jeśli tak to co i czy są jakieś efekty)? Pediatra poleciła mi kupić tran i Immunoaron C, wszyscy wokół straszą mnie, że teraz Majka zacznie mocno chorować - do tej pory nie chorowała.
Czy brudzi się dużo więcej ciuchów np. spodenek (zaopatrzyłam się w getry i cienkie dresowe)?
Czy niejadki nauczyły się od innych dzieci jeść nowe potrawy?

O rany ale ja się boję :(
Jedyny plus jaki widzę to to, że panie w żłobku są mega zadowolone i jednocześnie zdziwione samodzielnością Majki (zero pieluch, samodzielna obsługa przy nocniku, samodzielne jedzenie, sama się ubiera, na dodatek opiekuje się - dosłownie - innymi dziećmi np. pomaga im się ubrać, głaszcze i tuli jak któreś płacze albo się uderzy, pomaga podciągnąć spodenki po sikaniu na nocnik - to tak po pierwszym próbnym dniu).
    • iki2007 Re: Ratunku! Maja idzie do żłobka <rozpacz 14.10.09, 10:55
      na wzmocnienie i alergię dicoflor 30, probiotyki
      brudzi się mniej, o dziwo
      z jedzeniem różnie, generalnie ladnie je, choć jak czegoś nie lubi to nie da się
      skusić
    • a_beatle Re: Ratunku! Maja idzie do żłobka <rozpacz 14.10.09, 11:03
      Aurinko, rozumiem rozpacz i lęk:-) Tym bardziej to chyba trudne dla Ciebie, że
      nie chciałaś Mai posyłać do przedszkola? Czy coś pokręciłam? Nieważne.
      Najważniejsze będzie to, jak Maja się tam będzie czuła, jak bardzo zorganizowany
      będzie ten czas. W jakim wieku są dzieci w grupie? Jest samodzielna, to wspaniale!
      Ja Majce nic nie dawałam na wzmocnienie odporności, teraz czasem syrop z cebuli
      (myślę, że jest OK, na razie lekki katar tylko miała). W zeszłym roku
      chorowała,ale na szczęście nic poważniejszego się nie przyplątało. To nieprawda,
      ze wszystkie dzieci MUSZĄ często chorować, ale musisz być na to przygotowana.
      W przedszkolu Maja nauczyła się dobrych nawyków, je i pije ładnie sama przy
      stoliku (fakt jednak, że nigdy z jedzeniem nie było problemów, ale mało piła, a
      z dziećmi dużo chętniej), sprząta, bo inni też sprzątają, myje rączki z innymi,
      etc. Na zmianę dwa komplety ubranek (raz zdarzyło się wykorzystać oba, bo nie
      zdążyła do kibelka) - mam na myśli spodnie/getry/rajtuzy + majtki + skarpetki.
      Głowa do góry! Trzymam kciuki. Jakbyś miała pytania, to pytaj:-)
    • lee_a Re: Ratunku! Maja idzie do żłobka <rozpacz 14.10.09, 11:08
      nie bój się! Z tego co piszesz, widać, że Maja gotowa na nowe wyzwania. A co do
      chorowania - myślę, że tego się nie uniknie. Moja Anka też nigdy nie chorowała a
      odkąd chodzi do Klubu Malucha (co prawda tylko dwa razy w tygodniu) to w sezonie
      jesiennym zalicza już trzecią infekcję... Na to nie poradzimy. Ja daję tran na
      wzmocnienie odporności.
      Swoją drogą fajnie masz, że w ciągu dwóch dni może dać dziecko do żłobka. U nas
      na miejsce w żłobku czeka się mniej więcej pół roku. A Klub Malucha na cały etat
      kosztuje 1200 zł...
      • dorka3078 Re: Ratunku! Maja idzie do żłobka <rozpacz 14.10.09, 11:30
        aurinko tak jak piszą dziewczyny nie denerwuj sie ,z tego co piszesz Maja jest
        swietnie przygotowana a co do chorób to ja daję tran i esberitox ,ale moja Zuzia
        choruje jak na razie okropnie,co nie znaczy że każde tak choruje. A postepy są
        ogromne np. wczoraj mężowi powiedziała do obiadu smacznego !!! w ogóle inna
        bajka niż wczesniej chodzi od poczatku chetnie ,jestesmy w żłobku od maja
    • boazeria Re: Ratunku! Maja idzie do żłobka <rozpacz 14.10.09, 11:27
      aurinko trzymam kciuki! :-) mysle ze bedzie dobrze a ty pewnie
      bardziej to przezyjesz niz Maja

      na pewno da sobie rade
      moja kolezanka jest opiekunka w zlobku- ona bardzo lubi swoja prace,
      kocha dzieci itd- ja swojego dziecka nie dalam do zlobka ale wiem ze
      wszystkie dzieci pod jej opieka sa szczesliwe

      mysl pozytywnie- na pewno bedzie ok :-)
      • dmgr Re: Ratunku! Maja idzie do żłobka <rozpacz 14.10.09, 12:18
        Ale do Państwowego Wam się udało? Leea piszesz, że u Was się czeka, w
        Trójmieście tak samo kochana, najlepiej zapisać się w ciąży.
        Na odporność możesz wypróbować Broncho-Vaxom to taka szczepionka uodporniająca,
        podaje się ją przez 3 miesiące przez 10 dni w każdym miesiącu u nas trochę
        załagodziła choroby i dajemy już 3 raz (po 3 dawki) dla dwójki.
        Powodzenia życzę dla Majki i dla Ciebie bo z tego co piszesz to chyba ona lepiej
        sobie radzi niż Ty. My może spróbujemy zimą dać już do przedszkola państwowego
        Młodego.
        • aurinko Re: Ratunku! Maja idzie do żłobka <rozpacz 14.10.09, 12:27
          Tak, zapisałam do państwowego we Wrzeszczu. Załatwienie wszystkiego trwało 3 tygodnie, od chwili kiedy dowiedziałam się, że innego wyjścia nie mam jak żłobek, do dnia dzisiejszego - za chwilę idę podpisać umowę i dołączyć brakujące zaświadczenia od lekarza i sanepidu. Żłobek wybrałam na podstawie najlepszych opinii znajomych, dodatkowym atutem jest to, że żłobek pracuje na 2 zmiany - czynny do 19:30 (chyba jako jedyny w Gdańsku). Wrócę to napiszę więcej bo nawet nie wiem do której grupy będzie przydział, wiem, że grupy są ok. 40 osobowe ale już zaczęły się choroby, przez które bywa 15-20 dzieci na grupę.
          • aurinko Re: Ratunku! Maja idzie do żłobka <rozpacz 14.10.09, 15:46
            No, to wszystko już załatwione. W piątek idziemy pierwszy raz na kilka godzin. Obejrzałam grupę. Jest jedna sala do zabaw, jedna sala do spania, jadalnia, łazienka i szatnia. Obecnych dzieci było 12 (akurat wszystkie słodko spały), wiekowo grupa jest 2,5-3 latka, Maja będzie najmłodsza ale Kierowniczka stwierdziła, że Maja w młodszej grupie się zanudzi, bo to bardziej takie "mentalne" niemowlaki a ona jak mocny przedszkolak ;-). Przynieść trzeba kwiatka w doniczce (każde dziecko ma swój kwiatek do opieki) i książeczkę. Do tego w szafce zawsze musi być zestaw awaryjny na przebranie. Na sali dość ciepło, spokojnie wystarczą cienkie rajstopy/sukienka lub legginsy/dresowe spodenki i skarpety + krótki rękaw. Dzieci wychodzą na dwór 2-3 razy dziennie, jak tylko pogoda choć trochę się do tego nadaje. Zajęcia wpisane w normalny pobyt - rytmika, umuzykalnianie (dzieci grają na instrumentach muzycznych itp., na sali jest pianino), gimnastyka korekcyjna. Panie (na 12 dzieci były obecne 3, do posiłków i sprzątania są dodatkowe panie)powiedziały, że nie ma się o co martwić, poradzą sobie ze wszystkim (w to akurat nie wątpię bo personel w tym żłobku mam sprawdzony i wiem, że panie są super).
            A_beatle dobrze pamiętasz, jestem przeciwniczką żłobków/przedszkoli, niestety nie miałam innego wyjścia, muszę w pracy przejść na inne godziny pracy albo odejść :(

            Dzięki za wsparcie i słowa otuchy, wierzę, że Majka da sobie ze wszystkim radę, gorzej ze mną, to ja panikuję i ciężko mi się z nią rozstać.
    • e-millie Re: Ratunku! Maja idzie do żłobka <rozpacz 14.10.09, 16:01
      Aurinko, czego Ty sie boisz??? Moja Nina z wlasnej nieprzymuszonej woli swojej i
      naszej poszla do przedszkola, kiedy miala dwa latka i trzy miesiace, w styczniu,
      kiedy bylo zimno, mokro, wietrznie. Wczesniej praktycznie nie chorowala i
      wszyscy nas straszyli, ze w styczniu nasze zycie sie zmieni, Nina bedzie
      wiecznie chora etc. Nic takiego sie nie wydarzylo. Miala rozpaczac w szatni, nie
      przesypiac nocy, zaczac znowu sikac w majtki - nic z tych rzeczy. Jesli kilka
      razy zdarzylo jej sie zmoczyc czy nawet zrobic kupke w przedszkolu, to tylko
      dlatego, ze byla tak zajeta zabawa!!! Ubranko zawsze dawalam jej na zmiane, ale
      zeby specjalnie wiecej ubranek znosila, to nie przypominam sobie. Generalnie
      bardzo sie usamodzielnila, poznala wielu rowiesnikow i wszystkim nam to wyszlo
      na dobre. Czego i Mai i Tobie zycze - takiego scenariusza, nie mysl nawet, ze
      moze byc zle. A gdyby cokolwiek poszlo inaczej niz superswietnie, pisz na forum
      i bedziemy radzic :) Ja bez wzgledu na przedszkole, zloebk etc, zawze podaje od
      wrzesnia dzieciom tran, lyzeczke rano i lyzeczke wieczorem. Lykaja dzielnie. Jak
      widze, ze szykuje sie jakies oslabienie, dodaje witamine C w roznej postaci,
      ostatnio rutinacea, czasami wspomagam sie L52. To wszystko. Trzymam kciuki. Bede
      sledzila Wasza zlobkowa historie :) Trzymajcie sie cieplutko!!! e-millie
      p.s. przepraszam, ale nie pogubilam dzisiaj w kompie polska pisownie :)
      • badowimo Re: Ratunku! Maja idzie do żłobka <rozpacz 14.10.09, 16:12
        spoko, dacie rade:)
        Z tego co czytam zlobek macie wypasiony, podoba mi sie to, ze dzieci
        wychodza. U nas jest za duze zageszczenie 30 dzieci na 4 panie tak
        ze siedza w srodku. Musze ja popoludniami wietrzyc i w wekendy.
        Moje dziecko w zlobku sie super rozwija, lubi tam chodzic, nie
        podaje zadnych sztucznych ulepszaczy wspieraczy wydawaczy kasy:)
        Natura, hartowanie, zdrowe odzywanie, zadnych ekstra dodatkow. A
        tran tez jest sztuczny...uodpraniam naturalnie w tamtym roku miala 3
        infekcje, starsza w przedszkolu chorowala tez ze 2 razy, w tym jedna
        szkarlatyna. Lepiej kupic wiecej owocow nawet mrozonek niz te
        przereklamowane srodki. Dziecko jak ma chorowac to bedzie i nie ma
        cudow.
        Zycze Wam spokojnej adaptacji.
        Acha, jesli chodzi o ciuchy to moja wraca w nieskazonych ubrankach,
        w domu wiecej sie brudzi niz tam, nie wiem o co biega?:) A jaka
        wyczesana, koszyczki, wplatanki, w kompleksy wpadam, bo tylko umiem
        kucyki uczeac:)
        Pozdrawiam
      • dmgr Re: Ratunku! Maja idzie do żłobka <rozpacz 14.10.09, 19:43
        I udało Ci się załatwić Państwowy w 3 tygodnie? To były tam wolne miejsca czy
        jak? A ten we Wrzeszczu jest fajny, moja koleżanka pracowała tam wiele lat ale w
        tym roku postanowiła zostać ... zakonnicą i odeszła. Ja tez bym wolała dać do
        żłobka a nie przedszkola jakby była możliwość ale w Gdyni tylko ten jeden marny
        żłobek.
        • aurinko Re: Ratunku! Maja idzie do żłobka <rozpacz 14.10.09, 21:53
          dmgr napisała:

          > I udało Ci się załatwić Państwowy w 3 tygodnie? To były tam wolne miejsca czy
          > jak?

          Wolnych miejsc teoretycznie nie ma, Majka dostała miejsce nr 298 :) Ale napisałam odwołanie do Dyrekcji i bez problemu poleciła utworzyć nowe miejsce.
    • olcia.kaktus Re: Ratunku! Maja idzie do żłobka <rozpacz 15.10.09, 10:11
      Moja młoda jest w prywatnym przedszkolu, ale podejście do dziecka jest podobne
      - podaję cebion, ale z regularnością ciężko, często zapominamy :(
      - zaopatrz młodą w 3 pary dresów, z czego jedna powinna być na stanie w
      przedszkolu na wypadek zabrudzenia. Dresy są najlepsze, bo miękkie, a dzieciaki
      nie mają skrępowanych ruchów miękkim materiałem. w naszym przedszkolu dzieci bez
      ograniczeń tarzają się po podłodze ;)
      Ciuszki brudzą się przeciętnie, nie jakoś strasznie. Ja zaniosłam do przedszkola
      taki fartuszek H&M z rękawami ona w takim je w domu.
      - młoda w domu miała ograniczony jadłospis, nie chciała jeść nowości, ku naszemu
      zdziwieniu w przedszkolu zaczęła jeść nowe dania.
      - regularnie śpi w przedszkolu, w domu nie spała w dzień
      - doskonale dostosowuje się do grupy, opiekuje się dziećmi, pociesza je (jak twoja)
      - jest jedną z najbardziej samodzielnych - obsługa nocnika, brak pieluchy,
      ubieranie po wc
      Nie ma co się bać, jak zobaczysz, ile ciekawych rzeczy dzieci tam robią, samemu
      by się tyle nie wymyśliło, przynajmniej nie w ciągu jednego dnia.
      Moja Marta przychodzi tak wybrykana, że potem ma siłę na przytulenie, bajkę i
      zabawy mniej ruchowe, natomiast w weekendy bez przedszkola rozrywa ją energia.
Pełna wersja