Dzień Dziecka Utraconego 15 pażdzirnika

16.10.09, 09:12
Wczoraj był Dzień Dziecka Utraconego
Informacja Prasowa

15 października - Dzień Dziecka Utraconego

Od 2004 roku dzięki inicjatywie Dlaczego – Organizacji Rodziców po
Stracie oraz Rodziców Dzieci Chorych - 15 października obchodzony
jest w Polsce jako Dzień Dziecka Utraconego. Dzień ten ma
przypominać o problemach rodziców po stracie, które na co dzień są
tematem tabu. Dzień ten ma również przywołać pamięć wszystkich
dzieci zmarłych na każdym etapie życia i z jakiegokolwiek powodu.

W tym dniu w całej Polsce organizowane są imprezy, spotkania.
Niektórzy zakładają niebiesko-różowe wstążeczki, inni bransoletki, a
jeszcze inni zapalają znicze na grobach dziecięcych. Tradycją także
stało się organizowanie Mszy Św. odprawianych w intencji rodziców
zmarłych dzieci.

Strata dziecka dla rodziców jest wielką tragedią - niezależnie od
tego, czy dziecko miało kilka lat, miesięcy, dni bądź zmarło przed
narodzeniem. Dzieci giną w wypadkach, umierają z powodu
nieuleczalnych chorób, czy wreszcie – często z nieznanych przyczyn –
z powodu wcześniactwa, jeszcze przed narodzeniem lub niedługo po.

Rodzice po śmierci dziecka spotykają się z reakcjami społecznego
ostracyzmu i rozmaitymi formami osądzania. Następstwem każdego
tragicznego wypadku jest szukanie winnych. W przypadku śmierci
dziecka za winnych są przeważnie uznani rodzice, podczas gdy w
rzeczywistości dochodzi do tragicznego zbiegu okoliczności. W
przypadku poronienia czy śmierci okołoporodowej społeczny stereotyp
oskarża najczęściej matkę, która „nie dbała o siebie będąc w ciąży”.

Innym problemem rodziców po stracie jest odmawianie im prawa do
żałoby. Mimo tego, że psycholodzy uważają, że niedokończona żałoba
blokuje uczucia na wiele lat i źle wpływa na stosunek do kolejnych
dzieci – rozpacz po zmarłym dziecku jest bardzo źle postrzegana
przez otoczenie. Szczególnie dotyczy to poronień i śmierci
okołoporodowych, w przypadku których żałoba jest postrzegana jako
dziwactwo i zaburzenie psychiczne.

Należy również zwrócić uwagę na wciąż niewielką znajomość problemu
rodziców po stracie dziecka w środowiskach, które mogłoby tym
rodzicom najbardziej pomóc. Chodzi o lekarzy, psychologów oraz osoby
duchowne. Strata dziecka jest dla nich wciąż zbyt trudnym problemem,
rzadko poruszanym w trakcie nauki, badań, studiów itp. Lekarze i
psycholodzy wciąż nie mają wystarczającego doświadczenia w
postępowaniu z pacjentami w przypadku straty, natomiast dla księży
poronienie to „skutek wcześniej dokonanej aborcji”.


Informacja została przygotowana przez: “Dlaczego” - Organizację
Rodziców po Stracie oraz Rodziców Dzieci Chorych. Więcej informacji
można znaleźć na stronie internetowej www.dlaczego.org.pl oraz
kontaktując się z następującymi osobami: Anna Banasiak (Warszawa) 0
509 155 583, Małgorzata Omiecińska (Warszawa) tel. 0 602 599 381,
Agnieszka Kaluga (Poznań) tel. 0 508 294 707
Chyba nie było u nas na forum, zaczerpnęłam info z forum lipiec 2009
    • e-millie Re: Dzień Dziecka Utraconego 15 pażdzirnika 16.10.09, 09:26
      (*)(*)(*)
      Swiatelka dla wszystkich maluszkow, ktore odeszly. Moja kuzynka stracila cztery
      ciaze, czworke maluszkow - niestety nie mogla liczyc na fachowa pomoc i wsparcie
      psychologa szpitalnego, ktory sam nie radzil sobie z problemem. Na szczescie ma
      cudownego meza i rodzine, ktora byla jej oparciem. Na dniach urodzi coreczke,
      caly czas o niej mysle, dzisiaj szczegolnie, kiedy to przeczytalam. Mam
      nadzieje, ze w tej kwestii bedzie sie wiele zmienialo w swiadomosci ludzi,
      szczegolnie tych zwiazanych zawodowo z osobami, ktore dotykaja takie przykre
      doswiadczenia.
      e-millie
    • maadga Re: Dzień Dziecka Utraconego 15 pażdzirnika 16.10.09, 09:51

      (*)(*)(*)
      Światełka dla małych aniołków.
      • a.zaborowska1 Re: Dzień Dziecka Utraconego 15 pażdzirnika 16.10.09, 11:17
        Jeszcze w żadnym roku (od 4 lat gdy jestem mama po stracie) ten
        problem nie był tak nagłośniony w mediach jak wczoraj. mam nadzieję,
        że z czasem uda się zmienic podejście społeczeństwa do matek "po
        stracie".
        Mi rodzina absolutnie nie umiała pomóc. Oprócz męża i jednej
        koleżanki nikt nie chciał ze mną rozmawiać a dziecko traktowano
        jako "coś". Smutne to ale niestety prawdziwe :-(
        Ponieważ ja miałam okropną potrzebę mówienia w końcu założyłam
        internet i zaczęłam szukać informacji. Poznałam dziewczyny
        z "dlaczego" jeździłam na spotkania.
        Podziwiam je za to, że tak umieją trwać w tej fundacji. Odnajduja
        się w tym co robią. Jedna z nich w czoraj w TVN "dzień dobry"
        powiedziała, że po przejściu prawidłowej żałobie mówienie o swoim
        dziecku już nie boli. Mimo iż nie boli niestety nie umiałam się do
        nich dołączyć, dla mnie to było zbyt trudne.
        Zawsze będę je podziwiac za to co robią i dziękować za uratowanie
        mnie"
    • qwoka Re: Dzień Dziecka Utraconego 15 pażdzirnika 16.10.09, 12:27
      Ja musze przyznać, że pierwszy raz w tym roku usłyszłam o tym dniu.
      Bardzo dobrze ze się o tym mówi i mówić sie powinno coraz więcej, bo
      przyznam ze ja sama nie wiem czesto jak się zachowac w stosunku do
      osób, które dotkneła taka tragedia.
      Wszędzie czytam że nie nalezy udawac, ze dziecka nie było, trzeba
      rozmawiać ale..
      Mam kolezanke, która poroniła jakiś czas temu. Nigdy nie rozmawiałam
      z nią na ten temat,a ona nigdy nei porusza tego tematu i wyraźnei
      widze, że nie chce. Oststnio zapytałam ją, czy planują w najbliższym
      czasie dziecko - było to w trakcie rozmowy o tym, że my z m się
      zastanawiamy nad kolejnym. No i rozmowa nagle się ucieła. Mi się
      głupio zrobiło, że o to zapytałam, próbowałam dalej bardzo
      delikatnie rozmawiac o jej utraconym dziecku, ale nie chciała nic
      mówić. Nie wiem jak sie zachowywac w takich sytuacjach...
      Powiedzcie jak rozmawiać z takimi osobami? Bo po tej mojej koleżance
      widze, że wspominanie o tym tylko rozdrapuje rany:(
      • asuzi Re: Dzień Dziecka Utraconego 15 pażdzirnika 16.10.09, 12:49
        moim zdaniem jedni chcą rozmawiać inni przeżywają w środku, bardzo
        współczuję matkom co straciły maleńswta, niedawno byłam na cmentarzu
        przechpdziłam obok grobów dzieci, moją uwage zwrócił napis o
        bliźniakach którzy zmarli w dniu narodzin, jakie to sumtne, całą
        ciążę się cieszyli że 2 chłopców......
        (*)(*)(*)
        • 27agnes72 Re: Dzień Dziecka Utraconego 15 pażdzirnika 16.10.09, 13:15
          Ja też zawsze myslę o tych rodzicach.Miałam już dwójkę udanych
          dzieciaczków.Okazało się, że jestem w ciąży ale serduszka nie było
          słychać!!!Miałam wystawioną kartę ciąży i wpisany termin porodu wg @.
          To były dwa najdłuższe tygodnie w naszym życiu ale po nich
          usłyszeliśmy bicie serduszka i Staś jest z nami. Pewnie gdyby było
          inaczej co roku przeżywałabym ciężką żałobę przynajmniej 30 czerwca-
          termin porodu.Lekarz potraktował nas jak przypadek, który czeka albo
          na dziecko albo na poronienie... Nie wyobrażam sobie takiej straty a
          wiele osób musi sobie z tym poradzić. Jestem z nimi...!!!
    • zabka11 Re: Dzień Dziecka Utraconego 15 pażdzirnika 16.10.09, 13:18
      Była kiedyś taka dzielna dziewczyna Asia Zwiercan, walczyła z
      chorobą, a z nią cała jej rodzina i mnóstwo witrualnych przyjaciół.
      Asia odeszła 26 lipca 2005 roku, ale wiele mnie nauczyła. Dzięki
      niej zostałam potencjalnym Dawcą Szpiku Kostnego, oddaję regularnie
      krew, a przede wszystkim otworzyła mi oczy, że nie jestem pępkiem
      świata i moje wyolbrzymione problemy, są ...wyolbrzymione. Można
      powiedzieć, choć to banalne, że właśnie dzieki niej stałam się
      innym, lepszym człowiekiem. Jej walka dodawała mi sił, nauczyła
      szacunku, pokory i zrozumienia. A jej śmierć tak mnie dotknęła, że
      nie mogłam się pozbierać. Bo to była pierwsza taka śmierć, z jaką
      sie "spotkałam"
      Później niestety poznałam, wiele takich smutnych histori walczących
      dzieci i stronę Dlaczego.


      Dlatego wiem o tym dniu od bodajże 4 lat, wczoraj po raz 3-ci
      zapaliłam wieczorem świeczkę za Wszystkie Aniołki(*)(*)(*).
      • burdziaa Re: Dzień Dziecka Utraconego 15 pażdzirnika 16.10.09, 15:17
        ***
    • smolineczka Re: Dzień Dziecka Utraconego 15 pażdzirnika 16.10.09, 16:10
      wiem,że to jest prawda: uważa się niestety, że "poronienie to „skutek wcześniej
      dokonanej aborcji". przykra prawda na tle tragedii nie do opisania, jaką jest
      strata dziecka
      • szaszanka21 Re: Dzień Dziecka Utraconego 15 pażdzirnika 16.10.09, 19:58
        Zapalam światełka za wszystkie utracone dzieciaczki(*)(*)(*)
Pełna wersja