a_beatle
21.10.09, 10:03
Odwieźliśmy Maję do przedszkola. Mówię do Mai - powiedz dzień dobry pani, ona
coś tam mruknęła, a pani na to - eee, Maja to mi ładniejsze rzeczy mówi.
Pytamy jakie? już lekko zdziwieni, bo Maja nie jest jeszcze rozgadana, coś tam
mówi, ale raczej powtarza.
Ona na to, że Maja mówi, że ją kocha.
Zbaranieliśmy, krótko mówiąc, bo nigdy nam nie powiedziała tego sama z siebie,
tylko powtarza po nas.
I tak się teraz zastanawiam, czy to coś z nami nie tak? Czy pani coś
przekręciła, czy może Maja powtarzała po niej, po innych dzieciach?
Zazdrosna jestem? Coś mnie zakłuło w serduchu....
Ech, chyba jestem przewrażliwiona.