sprzątanie zabawek?

22.10.09, 10:07
czy wasze maluchy chętnie sprzątają zabawki? Roch ma sprzątać ale
ile się przy tym nagadam to poezja, ostatnio mu schowałam wszystkei
zabawki bo nie chciał sprzątać. teraz mu zrobiłam selekcje i zostały
tylko te którymi się naprawdę bawi więc duzo sprzątania nie ma ale
on co chwila się rozprasz, chce żeby mu pomagac itp.



Roch 20.07.2007
Rosza siostra listopad 2009
    • edzia_79 Re: sprzątanie zabawek? 22.10.09, 10:16
      Ola sama specjalnie nie sprzata
      ale wykorzystuje do tego zabawe i np.ja trzymam pudelko a ona wklada klocki.
      wtedy robi to bardzo chetnie
    • babajagaa Re: sprzątanie zabawek? 22.10.09, 10:24
      Posprzata ale nie sam,jak mu ktos pomaga to chetnie.
      A tych zabawek tez ma tyle ktorymi sie nie bawi a zawsze wysypuje cala skrzynie
      bo sprawia mu to frajde.
    • paris4 Re: sprzątanie zabawek? 22.10.09, 10:29
      Moi sprzątają raz bardziej chętnie raz mniej. Ale nie bardzo mają
      wyjście bo się im zasadnicza matka trafiła :) Jak mają wielki sajgon
      to im pomagam bo inaczej całą wieczność by trwało to sprzątanie
    • olcia.kaktus Re: sprzątanie zabawek? 22.10.09, 10:48
      generalnie sama z siebie nie posprząta, ale gdy się jej każe, bo zaraz idziemy
      przebierać się w piżamkę, to zaczyna sprzątać. Raz chętnie, idzie jej sprawnie,
      raz ciągle czymś się rozprasza, bawi zabawkami, które akurat ma w ręku do
      sprzątnięcia. Czasem trzeba być z nią w pokoju, czasem trzeba zachęcić, trochę
      podpowiedzieć (np to do pudełka, to na półkę). Ale jej nie odpuszczam, bo potem
      będzie wiedziała, że jest taka możliwość.
      Chyba ze dwa razy się zdarzyło, że ja posprzątałam, jak zasnęła wcześniej na
      kanapie, to już jej nie wybudzałam. Ma zakodowane, że w nocy wszystkie zabawki
      muszą spać w "swoich łóżeczkach".
    • zorkaa Re: sprzątanie zabawek? 22.10.09, 11:23
      tymu poza domem to nawet bez przypominania zbiera zabawki, ale w
      domu jakoś się nie wyrywa, staram się jak mogę mu to uatrakcyjnić,
      ale on już nie daje się tak łatwo podpuścić jak kiedyś:P
    • klarysa007 Re: sprzątanie zabawek? 22.10.09, 12:05
      Selekcje robię raz na miesiąc. To co ma w pudełku sprząta zawsze wieczorem i
      przed wyjściem na spacer. Nie ma z tym problemu, bo wredna matka nauczyła tego
      jak tylko sięgnęła do brzegu pudełka ;P
    • metanira Re: sprzątanie zabawek? 22.10.09, 12:41
      A ja szczególnie na sprzątanie nie nalegałam. Sama zwykle sprzątałam (wiem,
      wiem, głupie to było i niewychowawcze), ale na szczęście nie ukręciłam sobie
      bicza sama na siebie. Jakiś czas temu, Konrad poproszony o posprzątanie, zaczął
      sam sprzątać bez mrugnięcia okiem. Nadal jestem w szoku. Wystarczy mu
      powiedzieć: "pozbieraj klocki", czy "powkładaj samochody do pudła" i już to
      robi. Wcześniej, jak próbowałam go namówić, to były sceny, płacze i trwało to
      wieczność, mimo, że mu pomagałam. Może teraz do tego dorósł? Inna sprawa, że my
      z M raczej bałaganiarzami nie jesteśmy, wszystko w domu ma swoje miejsce, każdy
      dba o swoje rzeczy i je sprząta, więc Konrad ma przykład niejako "z góry" i
      uważa, że tak być powinno. I dobrze ;)
    • boazeria Re: sprzątanie zabawek? 22.10.09, 14:59
      nigdy nie sprzata a sajgon robi w 3 sekundy

      jak namawiam do sprztaniecia to mowi ze nie umie i nie chce sie
      nauczyc albo ze akurat sie musi bawic tymi zabawkami w tym miejscu
    • atenette Re: sprzątanie zabawek? 22.10.09, 15:56
      Moja jest bardzo porządnicka i zawsze po sobie sprząta. Uczymy ją,
      że jak skończy zabawę jakąś rzeczą to musi schować ją na miejsce
      zanim rozpocznie drugą zabawę. Jeżeli zdarzy się, że na podłodze
      jest więcej zabawek to wystarczy powiedzieć, żeby posprzątała i w
      momencie wszystko leży na swoim miejscu. Jest taką czyścioszką, że
      jak wracam z pracy, a ona trzyma coś w ręce to nie rzuci tego, żeby
      się przywitać tylko biegnie do swojego pokoju, odkłada to na miejsce
      i dopiero do mnie przybiega :).
    • aurinko Re: sprzątanie zabawek? 22.10.09, 18:15
      Majka sprząta zawsze wieczorem, ale trzeba jej powiedzieć, że ma posprzątać. Ma skrzynie na zabawki, które nie wymagają segregacji (wrzuca tam część zabawek "byle jak"), a np. puzzle musi włożyć do oddzielnego pudełka, tak samo klocki mają swoje pudełka i trzeba je posegregować. Książeczki wędrują na półkę, miśki i lalki siadają rządkiem na kocyku. Dwa czy trzy razy był bunt na pokładzie i nie posprzątała, wtedy zabawki "zginęły". Teraz wystarczy przypomnieć Majce sytuację tajemniczego zaginięcia zabawek, działa błyskawicznie. Dodam, że zawsze staramy się jej "pomóc" sprzątać czyli udajemy że sprzątamy i pomagamy ale w rezultacie Majka wszystko sama ogarnia (podajemy, podpowiadamy, zamykamy pudełko itp. drobiazgi).
    • mimi_mm Re: sprzątanie zabawek? 22.10.09, 19:26
      sprzata tylko przed snem i tylko ulubione samochody bo z nimi spi :))) reszta
      lezy nietknieta.
    • beetaa Re: sprzątanie zabawek? 22.10.09, 19:37
      na razie zabawek nie sprzata, a ja od niego nie wymagam, ale sprzata papierki z
      podlogi, zamiata podloge i przeciera kurze,wiec moze jak dorosnie do sprzatania
      zabawek nie bedzie z tym problemow ;)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja