pierwszy szczerbolek lipcowy :-(

23.10.09, 11:13
Wczoraj Małgosia straciła jedynkę. Szalała z kuzynką i przewróciła
się lądując buzią prosto na drewnianej poręczy fotela, no i jedynka
wypadła, calusieńka. Mała trochę popłakała i krwawiła, ale zaraz
wszystko jej przeszło, a dziś tylko raz wspomniała, że nie ma ząbka.
A tak to wesoła i uśmiechnięta, śpiewa i zachowuje się normalnie. Za
to ja ryczę od wczoraj co na nią spojrzę, całą noc nie spałam.
Straszne mam do siebie pretensje, że jej nie upilnowałam. Tak
wariowały, że można było przewidzieć że coś się stanie i może gdybym
ruszyła dupę z kanapy i się nimi zajęła, to by nic się nie stało.
Wiem, że takie rzeczy się zdarzają, ale wiem też że nie zrobiłam
wszystkiego żeby to się nie stało. No i że będzie teraz chodzić do 7
roku życia bez jedynki jak sierota aż jaj stały wyrośnie. No i może
mieć problem z wymową. Jestem załamana....
    • smolineczka Re: pierwszy szczerbolek lipcowy :-( 23.10.09, 11:55
      wiem, że każdą dobrą mamę dręczą sumienia, że nie zrobiła tego, co mogła i
      powinna... ale córeczka bez jedynki nie cierpi, a ty się przyzwyczaisz, bo czas
      goi rany. jeśli chodzi o problemy z wymową, nie wiem jak to jest, może trzeba
      zwrócić się do logopedy po konsultację, żeby wiedzieć dokładnie jak może być i
      jak można pomóc
      trzymaj się!
    • olcia.kaktus Re: pierwszy szczerbolek lipcowy :-( 23.10.09, 12:23
      skontaktuj się koniecznie ze stomatologiem dziecięcym. Syn mojej siostrzenicy
      miał w podobnym wieku podobne zdarzenie i on ten ząbek ma. Został jakoś
      podtrzymany, przez dłuższy czas nie mógł gryźć nic twardszego, ale ząbek jest.
      Nie znam szczegółów, tylko piszę, co widziałam u kogoś, może sytuacja jest
      jeszcze do opanowania.
      • monikaj21 Re: pierwszy szczerbolek lipcowy :-( 23.10.09, 13:43
        Mój brat tak sobie zrobił jak miał 3 lata - seplenił tylko do
        wyrośnięcia stałej jedynki, teraz mówi normalnie :)
        Ale ze stomatologiem zawsze warto się skonsultować.
      • disno Re: pierwszy szczerbolek lipcowy :-( 23.10.09, 13:47
        a to dziwne bo wczoraj dzwoniłam do zaufanego dentysty-chirurga
        szczękowego i powiedział, że z mleczakami nic się nie da zrobić. I
        na necie też czytałam, że replantować czyli osadzać spowrotem można
        zęby stałe, ale nie mleczaki bo można uszkodzić zawiązki zęba stałego
        • mareszka Re: pierwszy szczerbolek lipcowy :-( 23.10.09, 20:05
          Znajomej synek wywalił sobie obie jedynki na raz. Zęby stanęły mu w poprzek.
          Wiadomo ryk, krew, ona była w szoku. Całkiem nie wiedząc co robi wepchnęła mu te
          zęby z powrotem na miejsce. Jak trochę ochłonęła, zadzwoniła do koleżanki
          dentystki co ma teraz zrobić, ta powiedziała jej, że zrobiła najlepsze co można
          było. Dostali jakiś żel przeciwzapalno-przeciwbólowy i przez kilka dni mały jadł
          papki. Jedynki są jakby im nigdy nic nie było.


          ♥Mojeszczęścia dwa♥
          Oto my
    • yaga.f Re: pierwszy szczerbolek lipcowy :-( 23.10.09, 18:54
      disno napisała:

      > Straszne mam do siebie pretensje, że jej nie upilnowałam. Tak
      > wariowały, że można było przewidzieć że coś się stanie i może
      gdybym
      > ruszyła dupę z kanapy i się nimi zajęła, to by nic się nie stało.
      > Wiem, że takie rzeczy się zdarzają, ale wiem też że nie zrobiłam
      > wszystkiego żeby to się nie stało.

      Nie obwiniaj się. Mój Filip stracił kiedyś paznokieć jak szedł z
      ojcem za rączkę (potrącił taboret który przewrócił mu się na nogę).
      Takie rzeczy się dzieciom przytrafiają i już.
    • boazeria Re: pierwszy szczerbolek lipcowy :-( 23.10.09, 19:55
      wstyd sie przyznac ale ja trzasnelam drzwiami do samochodu nie
      zwazajac ze maly wlozyl tam raczke....... wlasciwie oatrl tylko
      paluszek ale placzu bylo duzo i jego i mojego a krwiak byl spory :-(

      a jak byl malutki to podczas karmienia w nocy zasnelam i spadl mi
      glowka na posadzke (mial moze ze 3 miesiace)

      do tej pory to przezywam choc juz "bylo- minelo"
      a i tobie pewnie przejdzie za jakis czas- najwazniejsze ze mala
      szczesliwa
      • ankas4 Re: pierwszy szczerbolek lipcowy :-( 24.10.09, 05:22
        Jeju wspolczuje... ale nie obwiniaj sie, kazda z nas ma jakies przeboje z
        dzieckiem, sluchaj a wlasnie maz mi opowiedzial historie kolegi,ktory wywracajac
        sie wybil sobie dwie jedynki, pojechal do szpitala, bo procz tego mial inne
        obrazenia, tam jakis specjalista chyba stomatolog kazal rodzinie jechac na
        miejsc gdzie to sie stalo aby poszukali tych jedynek, znalezli je , wepchneli mu
        w miejsce i jeden ząb sie przyjął a drugi niestety nie, ale historia wydaje mi
        sie nieprawdopodobna az...jednak maz mowi, ze zna tego kolege i na 100% tak
        bylo,,, kurde nie wiem jak to u Was wyglada,,,czy to sie jeszcze da...itd.. ale
        moze podzwon do stomatologów innych, podowiaduj sie, moze nie jest za pozno...
        sciskam i nie zamartwiaj sie!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja