płacz przy sikaniu...

03.11.09, 20:50
no i ból... od dzisiejszego rana... mam juz pojemnik i dogadane z
corcia, ze rano razem myjemy pupę i siusia do pojemniczka... juz tak
robilysmy, wiec nie ma problemu..choc teraz, jak boli to moze bedzie?
kupilam zurawine suszona...
przeziebiony pecherz? czy zum?
podloge mamy strasznie zimna...
    • e-millie Re: płacz przy sikaniu... 03.11.09, 20:55
      trzymam kciuki, żeby to nie było nic poważnego i żeby szybciutko
      minęło! sama miewałam problemy z pęcherzem, więc wiem, jakie to
      nieprzyjemne :( nie mam pojęcia, co można podać dwulatce w takiej
      sytuacji, ale na pewno ciepłe skarpety i przytulańce pod ciepłą
      kołdrą nie zaszkodzą :)
      ściskam!
      e-millie
    • lipiec_2007 Re: płacz przy sikaniu... 05.11.09, 12:02
      agatka, jak tam sytuacja u was?

      mam nadzieje, ze wszystko ok i spotkamy sie w niedziele....
      • agatka_1979 Re: płacz przy sikaniu... 05.11.09, 12:23
        juz mowi ze nie boli, w badaniu wyszly liczne bakterie i krwinki biale
        troszke powyzej normy 6-8. bede jeszcze dzwonic do lekarki.
        • bobimax Re: płacz przy sikaniu... 05.11.09, 12:42
          a erytrocyty świeże nie wyszły?
          Generalnie to wygląda na podziębienie pęcherza. Ja podaję furaginę,
          ale ona jest na receptę. Ważne że nie ma białka. Przy licznych
          bakteriach wypadałoby zrobić posiew.
          • agatka_1979 Re: płacz przy sikaniu... 05.11.09, 21:37
            nie, nie ma żadnych erytrocytów... corka juz mowi ze nie boli, nie ma
            placzu... moze sobie organizm sam dal rade? lekarka powiedziala, ze do
            10 jest norma bialych krwinek i zaproponowala ewentualne nasiadowki z
            rumianku i kory debu
Inne wątki na temat:
Pełna wersja