Samodzielna zabawa

23.11.09, 09:50
Jak długo Wasze dzieci potrafią się same bawić? Moja zajmie się sobą
maksymalnie na 15 minut, a potem znowu mnie męczy. Najbardziej lubi zabawy z
rodzicami. Wszelkiego typu łaskotanie, 'gryzienie', rzucanie poduszkami,
zabawa w chowanego, itp. Ciężko ją namówić do samodzielnej zabawy. Męczy mnie
to, bo czasami potrzebuję choć 10 minut dla siebie. Jak jest u Was?
    • magda7717 Re: Samodzielna zabawa 23.11.09, 09:55
      Blanka mysle,ze nawet przy dobrych wiatrach do 2 h potrafi sie sama bawic.
      przyleci cos pokazac ewentualnie.
      od malenkosci jej nie przeszkadzalam w zabawach i nie organizowalam - teraz
      chyba troche to zaowocowalo.ale to chyba zalezy od dziecka
    • a.l.a.s.k.a77 Re: Samodzielna zabawa 23.11.09, 10:02
      U nas róznie, czasem zabawi się dłużej ale zazwyczaj woli z nami.
      • edzia_79 Re: Samodzielna zabawa 23.11.09, 10:09
        u mnie o tyle dobrze ze starszak zaczyna sie juz z mala bawic.
        ja sama staram sie zostawic jej wolna reke i nie bawic sie tylko z Ola.
        ten blad zrobilam przy starszaku (tylko z nami sie bawil) i teraz sam nie potrafi wymyslec nic rozsadnego,czeka tylko na pomysly.
        tak wiec mala zostawiam sama z jej wyobraznia,sporadycznie bawie sie z nia w dom itp
    • anula_82 Re: Samodzielna zabawa 23.11.09, 10:53
      mój sie potrafi bawic sam z 2 godz, czasem krócej
      ale to pewnie tez przez narodziny młodszego brata, nie mialam tyle
      czasu by zajmować się nim przez całą dobę, chyba więc przez to też
      nauczył sie sam bawić.
    • dziunia27 Re: Samodzielna zabawa 23.11.09, 11:03
      a różnie z nią bywa;)
      ale czasem też długo potrafi się sobą zająć, np. ostatnio sprzątałam
      łazienke i "troche" tam siedziałam, mała bawiła sie "grzecznie" w
      pokoju, nie przeszkadzała mi wcale,
      aleee jak wyszłam z łazienki to miałam pokoj do sprzatania;P
    • aurinko Re: Samodzielna zabawa 23.11.09, 11:04
      2 do 3 godzin - klocki, puzzle, kolejka, składanie pana kartofla, ale czasem też po prostu wywala na środek pokoju całą skrzynię i bawi się wszystkim naraz. Ja w tym czasie tylko zaglądam co jakiś kwadrans, bo jak jest za cicho to oznacza, że albo się przebiera (uwielbia się rozbierać do golasa i przymierzać inne ciuchy, niekoniecznie swoje) albo wyjmuje płyty cd z pudełek. Nie zdarza się to codziennie, po żłobku staramy się z Majką spędzić jak najwięcej czasu razem. Mimo tej wygody kiedy dziecko bawi się samo, jestem bardziej za wspólną zabawą.
    • paris4 Re: Samodzielna zabawa 23.11.09, 12:23
      no tak półgodzinki umie się sama pobawić
      z Olkiem jak załapią faze to i z godzine się bawią bez mojego udziału
      zalezy od dnia
    • olcia.kaktus Re: Samodzielna zabawa 23.11.09, 12:36
      2-3 godziny. Bez tego, nie moglibyśmy pracować - oboje z mężem pracujemy w domu,
      wcześniej mąż pracował i tak ją nauczył. To samo dotyczy poranka, budzi się koło
      7.00, a my dopiero około 8.30, przez ten czas może się bawić, ale ma być
      absolutnie cicho.
      Ale potem odbijamy sobie to na wspólnym byciu razem, łaskotkach, przytulaniu,
      zabawach z piłką itp.
      Z resztą, gdy widzi, że my już nie możemy się nią zajmować, sama przechodzi w
      tryb "samozajęcia".
      • klaudia020707 Re: Samodzielna zabawa 23.11.09, 12:44
        Praktycznie wiekszosc dnia bawi sie sama, miedzyczasie pobawimy sie
        razem, poczytamy, poprzytulamy sie, idziem na spacer ale za to
        nadtrabia jak maz wroci z pracy to szaleja na maksa:)
        • agasar79 Re: Samodzielna zabawa 23.11.09, 12:48
          u nas indentycznie jak u klaudia020707.
          • burdziaa Re: Samodzielna zabawa 23.11.09, 14:07
            Julek tez praktycznie bawi sie sam, ja podgladam oczywiscie,czasem
            podrzuce jakis pomysł ale ładnie potrafi sie zabawic,ja w tym czasie
            gotuje i inne rzeczy robię,a potem idziemy na długi spacer i juz 100%
            uwagi rzecz jasna.
            • asia-ch Re: Samodzielna zabawa 23.11.09, 20:19
              Jas ładnie bawi się sam do południa, po południu z rodzeństwem. Ja czasem gram z
              nim gry, puzelki, samochodzikami się bawimy, ale najwięcej jest przytulania.
    • szalona_wielorybica Re: Samodzielna zabawa 23.11.09, 20:28
      Jon bawi sie sam, ja wkraczam jako maly przerywnik - troche klockow, troche
      ukladanek, czytanie bajeczek i wszelkie pieszczoty. U nas kroluje zabawa
      samochodzikami i dzika jazda bobby carem, wktorej itak nie moglabym brac udzialu ;)
      • alcea3 Re: Samodzielna zabawa 23.11.09, 20:43
        U mnie całkowite przeciwieństwo corki klaudi020707...
        • uczula Re: Samodzielna zabawa 23.11.09, 21:10
          misiek nie chce sie bawic sam, nie chce przebywac nawet samw pokoju,
          tak generalnie to lazi za mna, laczenie z lazienka i ubikacja.
          Jezeli bawi sie sam to napewno psoci (rozlewanie, darcie na strzepy,
          malowanie po scianie, po podlodze, jak juz wyleje to rozmarze
          ...koszamr jednym slowem)...
          • zabka11 Re: Samodzielna zabawa 23.11.09, 21:44
            To zależy o dnia, ale potrafi się sam bawić, no i bawi się z siostrą
            lub Dawidkiem, moim podopiecznym, jak siostra w szkole:)
            Ale mam ustalone, że tzn sama sobie ustaliłam, jako formę odwyku od
            kompa;)... codzienna zabawa z dzieckim, puzzle, auta, książki,
            malowanie, ciasto...cokolwiek, byleby skrócić czas, który mi kradnie
            net i mieć poczucie, że jestem z dzieckim, a nie obok. To samo
            stosuję do Gosi:)
            Pozdrawiam
    • klarysa007 Re: Samodzielna zabawa 23.11.09, 22:01
      Długo :) Zupełnie inaczej niż Starszak. Marta mogłaby się bawić sama cały dzień
      o ile co kilka minut sprawdziłaby gdzie jest ktoś z nas, pogadała z nami o tym
      co robi. Oczywiście woli zabawy z nami ale w razie czego jest samowystarczalna.
    • madziszka Re: Samodzielna zabawa 23.11.09, 22:08
      Jasiek też się sam bawi. Podstawa - wszystkie ważne (czyt. ukochane BMW i AUDI)
      auta musi mieć przy sobie ;)
      on się właściwie tylko autami bawi, potrafi nawet godzine sam siedzieć w pokoju
      i jeździć, jeździć, jeździć :)
    • e-millie Re: Samodzielna zabawa 23.11.09, 22:49
      Emi potrafi zająć się w swoim pokoju bardzo długo, nigdy nie patrzyłam na
      zegarek, ale na pewno minimum godzinę - myślę, że niejednokrotnie nawet dłużej.
      najchętniej znika w pokoju Niny, bo lubi jej zabawki ;) wspólne zabawy
      oczywiście też uwielbia, ale zazwyczaj jest to lepienie z ciastoliny, rysowanie,
      wyklejanie, wariacje na dywanie to specjalność taty i raczej zarezerwowane na
      weekend ;)a samodzielna zabawa to zazwyczaj petshopy w domkach petshopów, lego
      duplo, klocki drewniane, zwierzątka, czasami samochody Niko.
      pozdrawiam,
      e-millie
Inne wątki na temat:
Pełna wersja