Dodaj do ulubionych

Mega alergie i AZS po 2 roku życia

01.12.09, 11:04
Hej dziewczyny pisałam już na forum dla majówek ale i Was się
podpytam bo każda rada cenna. Moja Zuzia nie była alergikiem do 2
roku życia, po 2 roku życia zaczęły
jej wychodzić czerwone plamy pod kolanami i na łokciach, byly lekko
czerwone, ostatnio przeszła paragrype, dostawała środki
przeciwgorączkowe i od tego czasu jej ciało wygląda jak poparzone +
wysypka na całym ciele. Odstawilismy już nabiał, dostaje tylko
jabłko, marchew, dynie, ziemniaki, kaszę jaglaną, kaszkę bezmleczną
sinlac, chleb, szynke wieprzową, indyka, wieprzowinę i chrupki
kukurydziane. Wczoraj jak ją odebrałam od babci wyglądała 100 razy
gorzej niż dzień wcześniej. Na razie oddaliśmy kupki do analizy na
pasożyty do wychwalanego lab. Felix, w piątek mamy alergologa
umówionego w Limie a 12 grudnia u polecanej alergolog prywatnie.
Dajemy jej na razie Zyrtek, probiotyki Dicoflor i smaruje zmiany
maścią cholesterolową. Kupiłam krem na zmiany emolium i emulsję
specjalną do całego ciała po ktorym jest cała w wysypce. Po Emolium
kremie na zmiany mam wrażenie że te placki które sa wszędzie na
szyji, dekolcie, w zgięciach łokci i kolan robią sie ognisto
czerwone. Doradźcie mi proszę coś bo już tracę nadzieję.
Obserwuj wątek
    • lee_a Re: Mega alergie i AZS po 2 roku życia 01.12.09, 11:26
      ojej, współczuję serdecznie, biedna mała. Objawy podobne do tych, o których
      pisała agusiajasia, więc może skorzystaj z jej doświadczeń?
      forum.gazeta.pl/forum/w,43618,102855644,102884914,Re_Jestem_zalamana_stanem_zdrowia_Zosi.html
      Trzymajcie się!
      • uczula Re: Mega alergie i AZS po 2 roku życia 01.12.09, 11:40
        jezeli jest to faktycznie pokarmowka to znalezienie alergenu teraz
        gdy dziecko je wszystko jest trudne.
        niemozliwe prawie, bo trzeba by bylo wszystko odstawic i trzymac
        diete przynajmniej przez 3 dni.
        mozesz zagladnac na forum alergie
        forum.gazeta.pl/forum/f,578,Alergie.html
        to niekoniecznie musi byc pokarmowka.
        moze byc uczulenie na : proszek, kosmetyki (nowe) w tym i twoje, bo
        dziecko ma z toba stycznosc, mydlo , kurz...pylki raczej nie bo
        przeciez nic teraz nie kwitnie.
        te kosmetyki zalecane dla alergikow tez moga uczulac.
        moze byc tak :
        dziecko zjadlo cos nowego co je uczulilo a podrazniona skore latwo
        zaognic.
        to tak jak z biegunka, jak masz biegunke to jak nie trzymasz diety to
        wszystko inne podraznia zoladek.
        albo uczulenie jest raczej wziewne (kurz, roztocza - ale to chyba
        raczej by sie odbywalo jako kichanie a nie wysypka)
        albo robale...ciezko je znalezc wiesz.
        trzymam kciuki by dziecku przeszlo, mam nadzieje ze choc troche
        pomoglam :)
          • a090707 Re: Mega alergie i AZS po 2 roku życia 01.12.09, 12:24
            No kochana nie bedzie latwo i szybko ja z tego wyprowadzic :( Moj dostal alergii jak mial rok i 3 m-ce i te krosty po wprowadzeniu ostrej diety i kilku lekow znikly chyba po 2 m-cach. Mam nadzieje, ze znajdziesz dobrego alergologa- to polowa sukcesu, powodzenia!!!
          • burdziaa Re: Mega alergie i AZS po 2 roku życia 01.12.09, 13:32
            dlaczego sie pogorszyło sie po odebraniu od babci,co tam zjadła?
            Generalnie u alergików mieso bardzo uczula jesli nie jest z hodowli
            eko to na pewno zawiera duzo antybiotyków i inych swinstw wiec
            trzeba bardzo uwazac :(wspolczuje Wam i zycze zeby szybko sie
            poprawiło.
            • agusiajasia Re: Mega alergie i AZS po 2 roku życia 01.12.09, 14:10
              Zosia nie je żadnego mięsa oprócz królika (kupuję w makro) i wieprzowiny. Po
              podaniu indyka tez była zsypana.
              Koniecznie unikaj wszelkich sztucznych barwników i konserwantów. Są przyczyną
              wielu alergii no i czytaj wszelkie ulotki na produktach, bo prawie we wszystkim
              jest serwatka. Ostatnio spędzam więcej czasu w sklepach, właśnie przez czytanie
              składów na opakowaniu :)
              Z owoców w grę wchodzą tylko jabłka i gruszki. Jajka owszem, ale przepiórcze i
              serek kozi. To Zosia toleruje. Musisz bacznie obserwować dziecko i najlepiej
              założyć zeszyt i bacznie notować co zjadło i jakie były efekty.
              Co do pielęgnacji: Zosia miała bardzo silny wysięk na skórze po basenie. Broń
              Boże na basen!! My ją kąpiemy w emolium p, we Frania wanience, po kąpieli nie
              wolno dziecka wycierać mocno tylko bardzo delikatnie. No i do smarowania mamy
              mnóstwo kosmetyków i maści. Przede wszystkim exomega a-derma. Bardzo pomaga.
              Chociaż chwilę po posmarowaniu Zosię szczypie, to pote jest ulga. Oprócz tego
              clobaza na twarz. Atopiclair również na ciało. I protopic (na receptę też). Maść
              choleterolowa u nas wogóle nie działała. Oprócz tego viosept (na receptę)
              działający antybakteryjnie (w razie rozdrapania, żeby ie doszło do zakażenia).
              Zosia miała zakażenie, dostała antybiotyk i po podaniu antybiotyku miała bardzo
              silną reakcję alergiczną łącznie z opuchlizną, tak, że wylądowaliśmy w szpitalu.
              Tam pobrali jej krew. Wyniki IgE będą niebawem i wtedy się okaże czy trzeba
              badać dalej w kierunku pasożytów. Słyszałam o polecanym FELIX-ie na Wale
              Miedzeszyńskim. Jutro jadę oddać próbki do badania, pomimo pobrane krwi na IgE,
              tak żeby mieć pewność.
              A no i jeszcze spanie w bieliznie dermasilk. Jest cholernie droga, ale w naszym
              przypadku się sprawdziła. Zosia zaczęła lepiej spać, nie drapie się notorycznie
              w nocy.
              No i testy będą robione po świętach. Ogólnie, dzięki tym wszystkim zabiegom,
              stan Zosi się poprawił. Nie podawaliśmy żadnych sterydów do tej pory. Doustnie
              dostaje 2x5 kropli zyrtecu.
              Ale najważniejsze to trzymanie diety i obserwacja. Ja nawet nie kupuję Zosi
              pieczywa w piekarni, tylko piękę jej bułeczki sama.
              Jest to wszystko dość uciążliwe, ale daje rezultaty.
              A ta dr Wójtowicz, o której pisałam: bardzo troskliwie zajęła się Zosią, Gdy był
              stan naprawdę ciężki, zaraz nas przyjęła na oddział, pomimo tego, że przyjęcia
              były wstrzymane ze względu na grypę.
              No to teraz przejdźmy do kosztów. Każda wizyta lekarska 150zł, każda wizyta w
              aptece ok.200zł, bielizna dermasilk 400zł. Do tej pory wydaliśmy już ponad 2tys,
              a trwa to od ok miesiąca. Ale mam nadzieję, że po zrobienu testów i ustaleniu
              diety wreszcie się wszystko unormuje.
              Czego i wam życzę :)
              • astra27 Re: Mega alergie i AZS po 2 roku życia 01.12.09, 14:21
                bardzo dziekuję za informację, ja po prostu jestem w szoku że nagle
                u dziecka coś takiego może się pojawić, w rodzinie oprocz mnie nikt
                nie jest alergikiem a ja mam alergie na pyłki traw ale tez nie od
                zawsze i na kota.
                Mam prośbe, podałabys mi przepis na te bułeczki?
                • astra27 Re: Mega alergie i AZS po 2 roku życia 01.12.09, 14:24
                  podałabyś mi jeszcze b.proszę namiary na tą Panią doktor? w razie
                  gdyby te dwie lekarki nic nie pomogły.
                  czekam do piątku na wyniki z felixa i na wizyte u alergologa bo już
                  nie mam pomysłów.
                  Odstawilismy teraz juz jabłko i marchew z warzyw będzie dostawac
                  tylko dynie i zmieniaczka, dynia z własnej działki bez konserwantów
                  i zobaczymy.
                  • agusiajasia alergolog 01.12.09, 20:17
                    www.znanylekarz.pl/35765/dr-n-med-anna-wojtowicz/alergolog-pediatra/komorow
                    Nr telefonu na kom aktualny. Przyjmuje w Komorowie i w Wawie na ul.Popularnej
                    62a (niedaleko makro) City Clinic:
                    www.cityclinic.pl/
                    Jak zadzwonisz na kom, to też się umówisz.
    • amalota Re: Mega alergie i AZS po 2 roku życia 01.12.09, 15:31
      A ja ci doradzę, że oprócz tych wszystkich wizyt u lekarzy, diet itp., zrób na
      samym początku wymaz ze skóry w kierunku bakterii. Z alergiami często w parze
      idą np. nadkażenia gronkowcem złocistym, co daje bardzo ekstremalne objawy.
      Dodatkowo musisz wiedzieć, że takie ekstrema mogą się nie brać z alergenu, lecz
      z tzw. psychiki. Wg kilku lekarzy, z którymi miałam styczność, ok. połowy AZS
      nie jest reakcją na np. pokarm, tylko np. na zmianę otoczenia, zmianę sytuacji
      rodzinnej (np. ujawnia się w momencie pójścia dziecka do przedszkola czy
      urodzenia rodzeństwa).
      • astra27 Re: Mega alergie i AZS po 2 roku życia 01.12.09, 15:37
        Bardzo dziękuję za porady, co do psychiki to nie zmieniło się prawie
        nic, rodzeństwo jeszcze się nie urodziło chociaż w drodze, dnie
        spędza z babcią która tez juz bardzo rygorystycznie wszystko
        sprawdza. Spróbujemy jeszcze wieprzowinę odstawić może to pomoże. Od
        dzisiaj nie będzie dostawać też jabłuszek i marchwii.
        Czuję że ciężka droga przed nami niestety.
    • f3f Odnośnie Felixa... 01.12.09, 21:12
      ...wiem, że zachwalany ale nie sugeruj się wynikiem jesli będzie dodatni.
      Tylko powtórz badanie w labie robiącym testy enzymatyczny, bo badanie mikroskopowe (jak w Felixie) często jest niemiarodajne.
      Do wykoannia badania polecam akredytowane labolatorium w WSSE w Warszawie na Żelaznej.
          • astra27 Re: Odnośnie Felixa... 03.12.09, 09:07
            Hej ja odebrałam dzisiaj wyniki z Felixa, lamblii nie stwierdzono,
            pasożytów nie stwierdzono, candina ++ srednio liczne. Jutro ide do
            alergologa a kupska zbieramy na ponowne badania bo może drugim razem
            coś wyjdzie. Jakoś mi sie wierzyć nie chce że nagle po 2 roku życia
            dziecko ma azs i takie silne alergie. Wczoraj mąż się zapomniał i
            dał jej bułke to całe wierzchy rąk ma juz zaatakowane a ja się
            załamałam. Jestem w drugiej ciąży i gdybym wiedziała ze tak będzie
            to poważnie zastanowiłabym się nad drugim dzieckiem, po prostu mnie
            to przerasta, w pracy wywalają ludzi, dzieciak chory, moja ciąża,
            dwa chore stare psy ktore też wymagają ciągłej kontroli weta a ja
            już mam DOŚĆ!!
            • agusiajasia Re: Odnośnie Felixa... 03.12.09, 09:24
              Rozumiem cię, najgorsza jest niemoc.
              Proces diagnozowania bedzie napewno długotrwały i uciążliwy.
              Ale nie można się załamywać. Napewno w końcu uda się trafnie ocenić
              na co dziecko tak naprawdę choruje.
              Mnie też pienia to, że lekarz z góry zakłada, że to jakaś alergia
              pokarmowa i AZS. Stwierdzają to bez badań, tylko oglądając skórę.
              Dlatego trzeba samemu czytać, dowiadywać się i pytać. No i robic
              badania przeróżne.
              Ja mam wypisaną listę pytań i sugestii na następną wizytę i będę po
              kolei nalegała na robienie wszystkich badań i sprawdzanie co w nie
              siedzi.
              Zosia od trzech tygodni przyjmuje probiotyk. Nie wiem, czy to akurat
              od tego, ale wygląda dużo lepiej!! Może spróbuj z probiotykiem?
              Tylko spokojnie, wszystko będzie dobrze. Im bardziej my się
              denerwujemy ty bardziej dziecko to wszystko przeżywa. Pomyśl, jak
              ona musi się denerwować. Przecież ją to swędzi i jej przeszkadza.
              Powodzenia :)
              • astra27 Re: Odnośnie Felixa... 03.12.09, 10:17
                Probiotyk daję jej codziennie rano od ponad tygodnia. A mam pytanie
                co dajesz córci do jedzenia bo mi już pomysłów brakuje, a w dzień
                jest u babci i tez ona nie wie co jej dawać.
                • astra27 Re: Odnośnie Felixa... 03.12.09, 10:36
                  jeszcze jedno mi przyszło do głowy. Zuzi w wynikach wyszła candida
                  średnio liczna i tak sobie myśle ze te wszystkie objawy zaczęły się
                  po długotrwałej antybiotykoterapii na wiosne może to ta candida.
                  Właśnie szukam informacji w necie i zaczynam karmienie
                  antygrzybiczne.
        • iki2007 Re: Mega alergie i AZS po 2 roku życia 03.12.09, 17:25
          jeżeli zaczęło się po antybiotyku to mogą być grzyby, wtedy gdy zje cos
          slodkiego mleko czy z mąki bialej może od razu być widać na skórze. Rada dieta
          przeciegrzybiczna, probiotyk raz dziennie to za malo moim zdaniem i synbiotyk by
          się przydał, beneflora jest rewelacyjna, ostatecznie nystatyna ale wielu lekarzy
          juz od niej ponoc odchodzi, Wiki miał teraz grzyby po szpitalu, ale lekarka
          odradzila nystatynę, probiotyki i dieta, ale jak tylko zjadł cos niedozwolonego
          od razu momentalnie miał czerwone plamki na buzi. Pozdrawiam i trzymaj się,
          dasz rade!!!
            • astra27 Re: Mega alergie i AZS po 2 roku życia 04.12.09, 10:28
              każdy ma inną opinie, my na razie mocno ograniczylismy slodkie,
              jedyne co dostała to kaszkę sinlac na śniadanie i trochę na kolację
              i pół gruszki, a tak to dietetyczne zupki i jest jakby ciut lepiej.
              Załamałam sie tylko jak babcia przyznała się ze dała jej pierogi z
              kapustą ale o dziwo wcale jej nie wysypało ani po gruszce która
              babcia dała ani po pierogach, dzisiaj nie dalismy na noc zyrtecu bo
              nie bylo potrzeby i spała całą bita noc od 22 do 7 rano, aż bylam w
              szoku. Dietę przeciwgrzybiczną zaczynamy od poniedziałku neich te 2
              dni jeszcze ma odpustu w miarę. Nie zaczniemy od razu super
              rygorystycznie bo nie damy rade, ona uwielbia sinlak wiec teraz bede
              gotowała płatki owsiane, mieliła je i dodawała pół na pół żeby
              powoli odzwyczaić ją od smaku słodkiego. Soczków nie dostaje już i
              pije samą wodę mimo szlochów jestem twarda. Obiady babcia gotuje jej
              lekkie krupniczek na indyku z dynią i trochę kartofelków ktore ma
              ograniczyć. Na przekąskę dostała wczoraj żytni chlebek na zakwasie
              bez drożdzowy co prawda z dodatkiem płatków ziemniaczanych ale to i
              tak duży postep od wsuwanych przez nią drożdzówek. Szynke kupiłam
              wieprzową bez konserwantów i bezglutenową ale doczytałam się że
              wieprzowina zaostrza atak candidy. Chcemy w weekend kupić pierś z
              indyka, babcia upiecze w rękawie i cieniutko się pokroi ala
              wędlinka, może zje. Na kolacje zamiast sinlaka planuje dawać jej
              jajeczniczkę z zóteczek z odrobiną płatków owsianych. Tylko te
              śniadania mnie przerażają ale mam nadzieje że jeśli pozostała częśc
              dnia będzie bardziej rygorystyczna to taka pół na pół kaszka sinlak
              na początku nie będzie dramatem. potem najwyzej kukpie jej kleik
              kukurydziany i bede zazółcać bo moja córa jest przekonana że to jest
              budyń waniliowy z biała czekolada a nie sinlak kukurydziany więc
              będziemy kombinować. Napewno odstawiamy cukier, owoce, soczki, białe
              piewczywo i białą mąke i drożdze. Co do reszty będziemy próbować.
              Myślałam że co do zupek to może byc brokułowa, kalafiorowa,
              krupniczek, albo np. makaronik żytni ze szpinakiem z zółteczkiem
              odrobiną czosnku i oliwą z oliwek. Ja lubie tak gotować bo przez 3
              miesiące bylam na diecie South beach i sporo schudłam :-) ale wiem
              że dziecko całkowicie nie moze tak jeść. Mam tylko pytanie co z
              wapniem, czy suplementować? jak wy sobie z tym radzicie?
                • astra27 Re: Mega alergie i AZS po 2 roku życia 06.12.09, 11:32
                  do dobrego alergologa idziemy 12 grudnia, teraz bylismy u przypadkowego w limie,
                  oczywiscie jak sie dowiedział ze mamy 2 psy to wina padła na psy, potem jak sie
                  dowiedzial ze dnie spędza u babci to diagnoza ze pewnie stare meble u babci i
                  mają roztocza a babcia wszystkie meble wymieniała 2 lata temu. I oczywiście
                  powiedział ze to azs , że trzeba będzie włączyć sterydzik, jak powiedziałam ze
                  wyszla candida to udal najpierw ze nie slyszy a potem jak powtorzylam ze to nie
                  ma wpływu. Stwierdził że czeka nas wiele lat cieżkiej walki, kazał zrobić
                  wszelkie testy z krwi, dał recepte na zyrtek i tyle. Nic więcej niż wiedzialam,
                  jedyny plus ze dostalismy recepte na maść cholesterolową i zyretec ktore nam sie
                  konczyly. Nadzieje wiąże dopiero z wizytą u tej dobrej alergolog, ona podobno
                  wierzy że wiekszość klopotow ze skórą u dzieci bierze sie z przewodu
                  pokarmowego, jest zwolennikiem homeopatii itp. Czekamy tydzień. Zastanawiam sie
                  tylko co z wapniem, na razie dostaje jeszcze rano sinlac ale np. troche z
                  dodatkiem dyni a reszte dnia to zupki z indyka i kaszą, ciemny chleb z szynką,
                  makarony itp i jest wiecznie głodna, zjada 3 kolacje. Może to faktycznie candida
                  upomina sie o coś słodkiego bo apetyt ma wilczy. Tylko w sumie w sinlacu jest
                  cukier i dostaje go na razie rano i wieczorem ale od poniedziałku chcemy go
                  mocniej rozcieńczać, zeby troche mniej cukru bylo. ONa co 2 godziny płacze z
                  głodu a nigdy tak nie bylo.
                  Wczoraj rano zjadła pełną michę na gęsto gotowanej dyni z sinlakiem, potem 2
                  kanapeczki z szynką, potem pół litra krupniku na gęsto zmiksowana kasza z
                  dodatkiem klusków żytnich, po czym opróżiła jeszcze talerz kulchów ktore
                  zostały, zjadła całą torebkę chrupek gryczanych z czosnkiem, potem miche sinlaku
                  i 3 kanapki z szynką.
      • a090707 Re: Mega alergie i AZS po 2 roku życia 06.12.09, 18:01
        Nasz alegrolog tez twierdzi, ze alergie wynikaja z problemow przewodu
        pokarmowego. Maly dostawal syrop Ketotifen, Cropoz, Gealcid, Gasprid- to przez 2
        m-ce. Dieta byla rownie rygorystyczna jak u Was, ale wiez mi- warto, bo efekty
        sa. Trzeba wyeliminowac konserwanty, cytrusy, wszystko co zawiera mleko,
        serwatke... masakra, bo niewiele zostaje do zjedzienia. Powodzenia, trzymam
        kciuki !!!
        • astra27 Re: Mega alergie i AZS po 2 roku życia 07.12.09, 08:45
          Hej, dzięki za rady, ona wyje o ten sinlac, teraz kupilam kaszkę
          kukurydzianą i na razie bede pol na pol mieszac z sinlakiem bo ona
          wszystko zje nawet placki ze szpinakiem a o sinlak ryczy okropnie
          dlatego nie chcemy jej drastycznego cięcia zrobić. Podajemy od
          wczoraj rano i wieczorem jeszcze olej z pestek dyni. Wczoraj w kupce
          były takie białe kropeczki jak odrobinki styropianu, zebrałam to i
          czekamy jeszcze na jedną próbkę i na wszelki wypadek powtarzamy
          badania w felixie. W tą sobotę mamy dobrego alergologa umówionego a
          że to akurat moje urodziny to liczę że w prezencie dostanę dobra
          poradę i garść nadzieji.
          • astra27 Re: Mega alergie i AZS po 2 roku życia 07.12.09, 08:55
            co do chlebka to ja kupuje w piekarni grzybki pod Halą Mirowską w
            Wwie chlebek kurpiowski ma w składzie mąka żytnia, woda, siemię
            lniane, sól i trochę płatków ziemniaczanych. Wiem ze ziemniaki
            średnio są polecane ale ona jje 2-3 małe kromeczki dziennie i ma
            nadzieje ze jej to nie zaszkodzi. Makaron ciemny rurki jej gotuje,
            mowie ze z domieszką czekolady i ona w to wierzy, udaje że pali
            papierosy :-) ale wczoraj mnie rozłożyła na łopatki zjadła 3
            śniadania, 3 obiady i 2 kolacje ;-) i tylko sie polozyla to juz był
            ryk mama daj sinlaka bo "głoda mam w brzuchu i umieram ", mi serce
            pęka ona i tak dzielnie sie trzyma bez nabiału i słodyczy i nie
            dajemy nic pszennego. Chociaż wczoraj sie pomylilam i kupilam
            ciasteczka z amarantusa i nie doczytalam ze mają mąkę pszenną już
            pomijam koszt kilku ciasteczek 10 zł to zmiany już się w miare goiły
            a teraz na nowo jest wysypana, wyszła wysypka i czerwone placki. A
            swoją drogą zastnanawiam się czy może być takie pogorszenie na
            początku karmienia? od dzisiaj oprocz sinlaca na śniadania zaczynamy
            rygorystyczną dietkę, a jutro już pol na pol sinlaca jej zrobie, mąż
            rano szykuje śniadanie i nie miał już czasu.
            Na razie owoców nie daję.
            Z warzyw daję jej: duuużo dyni która uwielbia, wczoraj odrobine
            szpinaku, bedzie dostawac jeszcze kalafiorka i brokuła
            z napoi: woda
            z dodatków: kasza jaglana, kasza jęczmienna, siemie lniane, brązowy
            ryż i raz w tygodniu kartofelki lub placki ziemniaczane
            z przekąsek; chrupki kukurydziane, kromeczka ciemnego chlebka tego
            żytniego na zakwasie
            mięsa: na razie tyko indyka, pierś i udko od czasu do czasu
            probiotyki: 1 lub 2 razy dziennie dicoflor.

            Macie jeszcze jakieś rady? Przeraża mnie jej apetyt. kiedyś namówić
            ją do obiadu to był wyczyn a teraz zjada 3 obiady i ryczy cały czas
            mama daj coś dobrego a mi pęka serce. Bawi się zabawkai jedzeniem i
            mowi do siebie ze jje pysznego bananka, albo ciasteczka :-( a mi
            smutno.
            Czy sądzicie że candida może powodować takie reakcje skórne i
            alergie? czy to mój wymysł tylko i męczę dzieciaka?
            • a090707 Re: Mega alergie i AZS po 2 roku życia 07.12.09, 11:04
              No faktycznie ma ogromny apetyt. Gratulacje dla malej, ze sie dzielnie trzyma
              przy tej diecie, to niezle wyzwanie po tym co dzieciaki juz jadaly. Moj tez sie
              bawil, ze lyzeczka to lizak, robil piastke z raczki i jadl jogurcik... Wiktor
              ciagle na bebioln pepti 2, poza tym jest juz niezle, pilnuje tylko, zeby nie
              jadl nabialu. Nie wiem co poradzic, chyba wszystko idzie u Was ok, czekaj na
              wizyte u alergolog i ona powinna Cie jakos nakierowac.
                • astra27 Re: Mega alergie i AZS po 2 roku życia 07.12.09, 11:41
                  Nie królika nie podawałam bo po 1 nie mam dostępu do Makro a gdzie
                  indziej nie widziałam a po drugie przez lata chowałam króliki
                  miniaturowe w domu, kochałam je z całego serca były u mnie ponad 10
                  lat i nie umiałabym się przemóc żeby zrobić cos z królika. Może
                  życie mnie zmusi ale na ta chwile nie potrafie tego zrobić.
                  A co do apetytu to podobno własnie tak jak jest candida jest że
                  apetyt jest ogromny tak wyczytałam na forum o candidzie. Ja modle
                  sie żeby to byl dobry trop bo na tą chwile w alergie nie jestem w
                  stanie uwierzyć, może przyjdzie czas że będę musiała się z taką
                  diagnoza pogodzic ale nie dopoki nie sprawdze wszystkich innych
                  tropów. Trochę mnie zdołowało jak ten alergolog zasugerował oddanie
                  psów, dręczy mnie ta myśl że może kiedys zycie by mnie do tego
                  zmusiło. Pies ma z 17 lat conajmniej u mnie jest 7 a jak moja mama
                  go znalazła to miał już zaćmę starcza i dawano mu ponad 10 lat, nie
                  wiem ile ma dokładnie, a sunia przygarnięta w wieku 5 lat jest u nas
                  6 lat. Po prostu gdzies w głębi utkwiła mi ta myśl i śnia mi się
                  koszmary. Ale chyba gdyby to byla alergia wziewna to miewałaby
                  katar, zap. górnych dróg oddechowych itp a ona nie ma żadnych
                  objawów ze strony układu oddechowego.
                  • a.zaborowska1 Re: Mega alergie i AZS po 2 roku życia 07.12.09, 13:06
                    astra
                    pies może mieć grzyba na sierści, skórze itp.
                    jak nie chcesz ich oddać to je przebadaj, odrobacz itp. Ja bym nie
                    oddawała bez podstawy. Przecież to jak członek rodziny nie można tak
                    z powodu plotek się ich pozbyć.

                    Moim zdaniem powinnaś wykluczyć pasożyty i zrobić testy z krwi. Mała
                    może być uczulona na coś co nie przepuszczacie.
                    • a.zaborowska1 Re: Mega alergie i AZS po 2 roku życia 07.12.09, 13:11
                      Napisałaś, że do 2 roku było ok a plamy zaczęły się po grypie. To
                      jakas reakcja organizmu na cos w momencie osłabienia. Moim zdaniem
                      powinnaś ją uodpornić.
                      Jeśli do tej pory jadła "wszystko" i nic się nie działo nie wydaje
                      mi się, żeby to była alergia pokarmowa :-/

                      A posiew robiłaś? I tam wyszła ta candidia??
                        • burdziaa Re: Mega alergie i AZS po 2 roku życia 07.12.09, 14:47
                          Podczytuję watek i zycze Wam,zebyscie sie szybko uporały z ta
                          alergią.Moj Julek ma taka diete jak Ty teraz Małej wprowadziłas od
                          poczatku,wiec dla nas nie jest restrykcyjna,po prostu nie zna smaku
                          słodkich bułek i jogurcików,sztucznosci-rozumiem,ze moze Wam byc
                          teraz ciezko.
                          Ja tez bardzo musze uwazac,a czasem nagle cos sie pojawi i juz
                          człowiek zalamuje rece-jak dzisiaj w nocy od 3 do 6 atak kaszlu,oko
                          podpuchniete i teraz analizuje-czy to moze wafelek słodki który
                          zjadł 2 dni temu,czy jakies białko gdzies było i nie
                          zauwazyłam.Owocow nic nie daje-sporadycznie jabłko pieczone i
                          gruszke,czasem sliwki suszone ze słoiczka.Pieczywo tylko orkiszowe
                          na zakwasie, nic z drozdzami,zupy tylko na wywarze warzywnym,
                          (wyjatek rosól)z mies indyk,czasem sprawdzona kura,królik(ale nie
                          lubi za bardzo) - mieso 1 -2 razy w tygodniu .Do picia woda i
                          herbatki ziołowe.Ale dziwie sie apetytowi Twojej Malej,to moze byc
                          grzybica,takie daje objawy-a sprawdzalas pasozyty-glisty i inne?
                          trzymajcie sie!
                              • astra27 Re: Mega alergie i AZS po 2 roku życia 09.12.09, 12:45
                                Hej, Zuzia już 3 dzień na diecie przeciwgrzybicznej, smarowana jest
                                tylko i wyłącznie maścia cholesterolową 2 razy od stop do głow i ze
                                3 razy dziennie zmiany i jest ogromna poprawa. Na śniadania i
                                kolacje dostaje kaszkę kukurydzianą zmiksowaną z dynią i tylko 2
                                łyżki sinlacu co jest sukcesem bo ryczała o niego. Zmiany skórne z
                                mega czerwonych sa blado różowe :-) W sobote idziemy do lekarza
                                zobaczymy co będzie, ciekawe czy bedzie miał co oglądać :-)
                                • agusiajasia Re: Mega alergie i AZS po 2 roku życia 09.12.09, 13:06
                                  No to wspaniale!!
                                  Ja z kolei dziś zaczęłam znowu zbierać materiał do badania, tylko
                                  tym razem zroię Zosi jeszcze grzyby. No i zobaczymy....
                                  A dajesz Małej mleko kozie? Zosia pije i jest po nim ok. Dzis rano
                                  zrobiłam jej na tym mleku budyń, taki z mąką i żółtkami plus trochę
                                  cukru waniliowego i zjadła, aż jej się uszy trzęsły. Ogólnie Zosia
                                  wygląda całkiem nieźle ostatnio. Zmian na skórze prawie nie ma,
                                  jedynie pod wargą dolną cały czas jest różowo. No ale to nic w
                                  porównaniu z tym, co było jeszcze niedawno.
                                  • astra27 Re: Mega alergie i AZS po 2 roku życia 09.12.09, 13:21
                                    Hej też się cieszę że Twoja córcia lepiej. Na razie nabiału nie
                                    dajemy, cukru też nie dajemy, z jajkami kurzymi ostrożnie, na razie
                                    przepiórcze. Przetrzymamy ją ze 2 tygodnie na takiej restrykcyjnej
                                    diecie i zobaczymy jeszcze co zaleci alergolog. Dopiero jak
                                    zakończymy leczenie i doprowadzimy skóre do w miarę ludziego wyglądu
                                    będziemy eksperymentować z nowym jedzieniem. Przy grzybicy nie wolno
                                    cukrów, drożdzy, pszenicy, owoców itp. Stosujemy ją naprawde
                                    restrykcyjnie, jedyne odstępstwo to do całej michy kaszki
                                    kukurydzianej dodaje 2 łyżki sinlaku ale to wszystko. Myśle ze te 2-
                                    3 tyg. diety wyklarują nam pewne poglądy, zobaczymy czy to co
                                    dostaje teraz ją uczula itp. Dzisiaj dostała 1 raz brokuły na obiad
                                    i zobaczymy co będzie. My też zbieramy kupke ponownie do badania ale
                                    teraz powtarzamy na pasożyty i lamblie bo candide ma stweirdzoną
                                    więc w sumie bez sensu. Gdybyś potrzebowała info co dziecko z
                                    candidą może jeść to służe poradą, cały czas mam nadzieje ze to to
                                    paskudztwo tak ją truje.
                                      • astra27 Re: Mega alergie i AZS po 2 roku życia 13.12.09, 10:35
                                        Tak byliśmy u tak polecanej dr. Sieradzkiej i musze powiedzieć że jestem
                                        zadowolona mimo iz candide i pasożyty wykluczyla jako przyczynę ale po praz
                                        pierwszy oprocz rady oddać psy i obserwować dostaliśmy maści do smarowania bo
                                        skóra jest nadkażona, dostaliśmy jakieś proszki które pobudzają system
                                        immunologiczny od środka zaditten czy jakoś tak mamy wygłuszyć i wyleczyć skórę
                                        i potem zrobić cały panel testów z krwi. Pani dr. poświęciła nam ponad 40 min,
                                        wszystko obejrzała, o wszystko zapytała i jestem naprawde b.zadowolona. Nie
                                        zostalismy olani tak jak juz przez 2 alerglogów. Skoro skóra jest nadkażona to
                                        nie można jej leczyć tylko maścią cholesterolową ale taką która odkazi skórę,
                                        kazala odstawić wszystkie emolienty, ja juz jakis czas temu zauważyła ze po
                                        każdym posmarowaniu emolium jest coraz gorzej i ona potwierdziłą ze nie
                                        powinnismy tego stosować. Po ostatniej kąpieli w emolium była cala w wysypce.
                                        Poleciła nam do kąpieli albo nadmanganian potasu albo mąkę ziemniaczaną nic więcej.
                                        Pani dr. stwierdziła ze tak wysypanego dziecka dawno nie widziała, Zuzia nie ma
                                        wolnego miejsca na ciele bez wysypki tylko buzia w miarę czysta. Ale to nie
                                        jest wysypka pokarmowa tylko bardziej kontaktowa, zmienilismy ostatnio proszek z
                                        vizira sensative na lovele i chyba po tej loveli tak się też stało, teraz
                                        kupilismy jelpa i próbujemy.
                                        Swoją drogą stosujemy diete antygrzybiczną z jedynym odsępstwem jabłuszko w
                                        słoiczku gerbera i zobaczymy co będzie. W poniedziałek zamówie maści. Po Zuzi
                                        błonach śluzowych widać że będzie alergikiem wziewnym bo są podobno koloru
                                        łososiowego. Przynajmniej mamy 2 etapowy program leczenia skóry wdrożony i
                                        zobaczymy. Jedyna optymistyczna rzecz to ze jeszcze w tym wieku jak się odstawi
                                        alergeny u bardzo wielu dzieci po pół roku alergia się wygłusza i mija. Zuzia na
                                        razie nie dostaje mleka i przetworów, pszenicy, cukru, soków, owoców oprócz tych
                                        jabłuszek w słoiczku, warzyw podnoszących poziom cukru we krwi itp,odezwe się
                                        jak już bede miała maści i zobaczymy jakieś efekty. Jedno mogę powiedziec fakt
                                        że p. doktor jest jedną z bardziej polecanych na forach o alergiach nie dziwi
                                        mnie bo ja też jestem zachwycona nią.
                                          • agusiajasia Re: Mega alergie i AZS po 2 roku życia 13.12.09, 20:52
                                            Powiem Ci, że Zosia też miała nadkarzoną skórę w najgorszym stadium.
                                            Miała wysypkę wszędzie i dostała wtedy antybiotyk. Już pisałam, że
                                            po antybiotyku spuchła i zrobiła się czerwona.
                                            Teraz skóra jest w zasadzie wyleczona, po świętach robim testy i
                                            zobaczymy.
                                            Powodzenia życzę w leczeniu!
                                            • astra27 Re: Mega alergie i AZS po 2 roku życia 14.12.09, 09:49
                                              a w jaki sposób wyleczyłaś skóre Zosi? jakieś specjalne maści?
                                              dieta? pytam się bo dałam wczoraj małej zupkę z brokułka i po raz
                                              pierwszy jabłuszko gerbera ze słoika i dzisiaj jest cała w
                                              pokrzywce, wygląda okropnie a mnie juz ręce opadają. Dzisiaj
                                              zaniosłam recepty do apteki i jutro popołudniu dostanę maści, jest
                                              jedna najlepsza apteka podobno ktora ma b.dobre składniki
                                              nieuczulające i tam dzisiaj rano pobiegłam naszczęście koło mojej
                                              pracy. Napisz mi proszę jeśli oczywiście możesz jak wyleczyłaś Zosi
                                              skórę i dietkę może uda mi się znaleźć jakąś inspirację w tym
                                              wszystkim.
                                              • agusiajasia Re: Mega alergie i AZS po 2 roku życia 14.12.09, 14:44
                                                Leczenie skóry Zosi to był długotrwały proces.
                                                Na początku poszłam do dermatologa, który dowalił odrazu (bez
                                                badania, wywiadu) steryd i maść z antybiotykiem.
                                                Oczywiście go zignorowałam i poszłam do kolejnego lekarza. Była to
                                                drWójtowicz, o której już pisałam. Przepisała Zosi atopiclair i
                                                elosone. Po elosonie Zosia wyglądała jeszcze gorzej. Buzia była
                                                koszmarnie czerwona. Jak indianin! Poszłam na kolejną wizytę i wtedy
                                                okazało się, że jest zakażenie. No więc przepisała Zosi augmentin,
                                                do tego probiotyk, który bierzemy do tej pory. I całą masę różnych
                                                maści. W końcu pomógł protopic, exomega aderma i na buzię clobaza.
                                                Oprócz tego dieta. Odstawiłam na początku wszystkie serki, mleko,
                                                jogurty, słodycze (tu było ciężko..), kurczaka i wołowinę.
                                                Może lepiej napiszę co Zosia je. A więc:
                                                owoce - jabłka i gruszki (wcina na kilogramy),
                                                warzywa - w zasadzie wszystkie, jako dodatek do obiadu i w
                                                różnorodnych zupach. Ostatnio ulubiona to kapuśniak. Zupy gotuję na
                                                wieprzowinie albo na króliku. nie daję tylko sałaty lodowej, ogórka
                                                surowego głównie ze względu na chemię, którą są napewno pryskane o
                                                tej porze roku. ale np domowe ogórki kiszone czy kompoty do picia są
                                                ok.
                                                mięso - wieprzowina, królik
                                                nabiał - mleko kozie, zupy mleczne na nim, jaja przepiórcze dodawane
                                                np do naleśników lub placków z jabłkiem albo budyniu
                                                Ostatnio zrobiłam Franiowi kisiel z mąki ziemniaczanej i z jabłkiem
                                                startym. Zosia opędzlowała go jak zawsze wszystko. Generalnie jak
                                                Franek coś je, Zośka musi jeść to co on. Czyli kupujemy jej w makro
                                                zgrzewki słoiczków gerbera jabłko-marchewka.
                                                Oprócz tego chrupki kukurydziane, wafle ryżowe, do obiadu ziemniaki,
                                                kuskus albo kasza jaglana.
                                                No i narazie jest ok.
                                                Jak dostanie coś podejrzanego momentalnie ma plamy na buzi. Na ciele
                                                w zasadzie wszytko się pogoiło.
                                                Teraz leczyłam ją na kaszel i dostawała syrop przeciwkaszlowy i
                                                znowu wyszły plamy, tak jak po podaniu panadolu truskawkowego, buuuu
                                                Teraz czekam na testy po świętach, ale w sumie może niepotrzebnie
                                                się tak uczepiłam tej myśli, bo mogą nie wyjść w tym wieku...

                                                Nie wiem, czy to coś pomoże tobie, bo pewnie sama musisz dojść do
                                                tego, co twoja mała może jeść. No ale życzę powodzenia :)
                                                Daj znać jak po zastosowaniu maści.
      • astra27 Re: A! Zapomniałam.. 14.12.09, 15:27
        Ja swojej Zuzi dałam wczoraj jabłuszko ze słoiczka gerbera i dałam
        jej zupke brokułowa dzisiaj wygląda znowu b.brzydko, znowu to
        odstawiamy i dalej bedziemy próbować. Mam pytanko jeszcze jedno, jak
        długo trwało u Was testowanie który pokarm uczula?
        • burdziaa Re: A! Zapomniałam.. 14.12.09, 15:52
          ja napisze o testowaniu- jakis tydzien jeden produkt...ale teraz sie
          troche podłamałam bo niby wiem na co jest uczulony a od tygodnia cos
          sie dzieje z oczami podkrazonymi i swędzą wiec juz zgłupiałam-nic
          nowego nie wprowadziłam, wyglada to tak jakby cos ze sprawdzonych
          rzeczy sie przeciw nam obrociło :( buuu,bedziemy badac dalej.A za
          Was trzymam kciuki.
            • agusiajasia Re: A! Zapomniałam.. 14.12.09, 17:02
              może lepiej daj jej surowe albo upieczone zwykłe jabłuszko.
              zapomniałam napisać jeszcze o kąpielach w emolium P i zyrtecu
              codziennie 2x5 kropli.
              a i jeszcze ostatnio daję jej w ramach słodyczy suszoną żurawinę i
              jest ok :)
              • astra27 Re: A! Zapomniałam.. 14.12.09, 18:36
                nasza po kąpieli w emolium jest czerwona jak indianin, na razie dostała masć z
                gentamycyną i delikatnym sterydem i jakieś maści z cynkiem i eurycyną i
                zobaczymy co będzie dalej. Może faktycznie ta witamina C bo podczas choroby jak
                to sie wszystko zaczęło to dostawała Wit. C. poczekamy aż chwilke skórka się
                uspokoi i spróbujemy z tym jabłkiem. Ja dzisiaj z tych nerwów miałam jakies
                niepokojące skurcze, jestem w 19 tyg i mam nadzieje ze to nic poważnego, kupiłam
                już sobie melisse do picia :-)
                • agusiajasia Re: A! Zapomniałam.. 15.12.09, 19:26
                  Spokojnie, tylko się nie denerwuj. Melisa dobrze ci zrobi :)

                  My też kiedyś stosowaliśmy maść z cynkiem. Była rewelacyjna dla Zosi
                  jeszcze jak był młodsza i miała problemy z pupą (bez przerwy
                  odparzona i czerwona).

                  A dajesz Młodej do picia siemię lniane?
                  • astra27 Re: A! Zapomniałam.. 15.12.09, 21:45
                    dosypuję łyżeczkę mielonego siemienia lnianego do kaszki w ciągu dnia albo do
                    zupki, dzisiaj ją obejrzałam nie jadła nic podejrzanego i znowu cała w wysypce,
                    posmarowałam dzisiaj pierwszy raz maścią z gentamycyną, clotrimazolem i jakims
                    delikatnym sterydem i dałam zaditen i wapno, jestem dobrej myśli, dobrze ze
                    przynajmniej na buzi nie ma jakis zmian,same placki juz trochę schodzą, teraz
                    pojawia sie co chwila taka pokrzywka na nogach, brzuchu, pupie, po prostu
                    wszędzie juz nie wiem czy to kontaktowa czy od jedzenia, proszek zmienilismy na
                    jelpa i dwa razy płuczemy bo myslelismy ze albo vizir albo lovela ją uczula. Mam
                    skrytą nadzieje ze na swoje urodzinki 24 czerwca bedzie mogla zjeść kawałek tortu.
                    • astra27 Re: A! Zapomniałam.. 16.12.09, 08:42
                      posmarowałam Zuzię na noc specjalną maścią robioną z gentamycyną,
                      clotrimazolem i jakimś b.delikatnym podobno sterydem i rano dzieciak
                      nie miał prawie ani jednej plamy zostały tylko te na których bylo
                      nadkażenie grzybiczne, wiem że albo zaditen tak podziałał ktory
                      dostała pierwszy raz na noc albo ten krem ale jak miło widzieć
                      dziecko z czysta śliczną skórką, pani dr. powiedziała ze po 7 dniach
                      odstawić maść i używac kolejnych 2 maści i nie powinno wrócić bo
                      ilość tych sterydów jest śladowa. Mam nadzieję staram się wierzyć w
                      to, zobaczymy co będzie, najbardziej mnie dziwi ze same rozległe
                      czerwone plamy same z siebie na maści cholesterolowej zaczęły
                      znikać, tylko całe ciałko w czerwonych kropkach, takiej
                      drobniuteńkiej pokrzywce, zastanawiam sie czy pokrzywka to bardziej
                      alergia pokarmowa czy kontaktowa, każdy por skóry taka jakby
                      czerwona gęsia skórka po całości pleców i brzucha i większe
                      pokrzywkowate punkty na nogach i rękach.
                      • agusiajasia Re: A! Zapomniałam.. 16.12.09, 10:18
                        No i super!! Fajnie, że zeszło :))
                        Zosia miała taką silną pokrzywkę po podaniu antybiotyku. Była cała czerwona.
                        Oglądały ją dwie lekarki w szpitalu i obydwie stwierdziły, że to reakcja
                        polekowa. Tylko, że do tej pokrzywki ZOsia była jeszcze spuchnięta.
                        • astra27 Re: A! Zapomniałam.. 28.12.09, 19:47
                          hej pisałam juz na forum o alergiach gdzie również szukałam porady to i teraz
                          podzielę się nowinkami :-)
                          Zuzia była smarowana maścią z antybiotykiem, clotrimazolem i slabym sterydem
                          przez 7 dni, po odstawieniu sterydów oczywiście wszystko wróciło Zuzi, ale
                          ograniczylismy potrawy do minimum. Dostaje tylko kilka produktow i szyja i ręce,
                          brzuch i plecki mimo ze nie smarowane sterydem same z siebie zniknęły, zostały
                          tylko bolesne placki pod kolanami które Zuzię bolą wiec jeszcze przez 5 dni
                          smarujemy 1 raz dziennie sterydem, ale skoro na innych częściach ciała alergia
                          się wygłuszyła to mamy nadzieje ze po odstawieniu sterydu będzie lepiej.
                          Zuzia jje:
                          I śniadanie: kaszkę kukurydzianą z odrobiną sinlacu, probiotykiem+ szklanka
                          mleka ryżowego wzbogaconego wapniem z alg morskich - z leków zaditen

                          II śniadanie: placki żytnie/amarantusowe z dynią, placki ziemniaczane z dynią/
                          kanapki z domowego amarantusowego chleba z domową pieczoną piersią z indyka i
                          margaryną beneviva roślinną/ naleśniczki z mąki kukurydzianej z farszem z indyka

                          obiad: zupa z dyni na mięsie z indyka z kaszą jaglaną/jęczmienną/ makaronem żytnim

                          podwieczorek: najczęściej kanapki z domowego pieczonego chleba z amarantusa lub
                          kupionego żytniego na zakwasie bez drożdży i cukru z płatkami ziemniaczanymi/
                          czasem kotleciki z mielonej piersi z indyka wymieszanej z mielonym ziemniakiem i
                          podsmażone

                          kolacja: kaszka kukurydziana z odrobiną sinlacu z dodatkiem wapna + zaditem 1/2
                          tabletki.

                          Wszystkie emolienty odstawione bo po nich bylo jeszcze gorzej, nie kąpiemy jej
                          częściej niż 1 raz na tydz. w roztworze nadmanganianu potasu, codziennie krótki
                          prysznic mydelkiem oilatum żeby zmyć wszystkie resztki maści. Smarowana jest
                          rano naprzemiennie całe ciało maść cholesterolowa/ maść robiona na zamówienie
                          (tanini, eucerini) na noc smarowana jest też naprzemiennie z tym że co dwa dni
                          maścią robioną z cynkiem na całe ciałko. Teraz jeszcze pod kolankami sterydem.
                          Czasem w ciągu dnia całą smaruję maścią cholesterolowa jak widze że skóra b.sucha.
                          W tej chwili i szyja która była mega czerwona i rozpalona i rączki prawie w
                          stanie idealnym :-) oby te nózki udało się podleczyć.
                          Włączenie kalafiora i jabłka do diety skończyło się porażką. Za 2 dni próbujemy
                          żółtko jajka włączyć do diety i zobaczymy może się uda.

                          Próbki kupki oddaliśmy dzisiaj do tego laboratorium przy stacji
                          epidemiologicznej co robią badania na podstawie enzymów na robaki i czekamy na
                          wyniki. Badania 2 razy w Felixie nie wykazały pasożytów tylko Candide.
                          Na razie widzimy światełko w tunelu :-) Córcia ładnie jje i nawet wczoraj byla
                          na urodzinach gdzie byl tort i dzielnie powiedziala ze nie moze go jeść bo ma
                          uczulenie, bylam naprawde z niej dumna ale ja też nie jadłam bo powiedziałam jej
                          że ja też mam i nie mogę to powiedziala ze przecież ona jest taka jak mama :-)
                          • agusiajasia Re: A! Zapomniałam.. 28.12.09, 20:29
                            To naprawdę dobre wieści :)
                            Oby tak dalej. Daj znać jak wyniki wyjdą. Długo się tam czeka?
                            No a co do diety, faktycznie jest maksymalnie okrojona... No, ale
                            miejmy nadzieję, że w końcu jej przejdzie całkowicie :)
                            • astra27 Re: A! Zapomniałam.. 28.12.09, 22:29
                              mamy czekać ok. tygodnia i wtedy sie dowiemy, tam się oddaje raz wraz z badaniem
                              na owsiki taką szpatułką, potem jeśli nie wyjdzie to powtarzają 2 razy czyli
                              max. razem 3 razy po 3 negatywnym teście uznają że robali i innych lokatorów nie ma.
                              Co do diety to faktycznie okrojona, jutro planuje wprowadzić jej żółtko i
                              zobacze oby się udało to będzie kolejny produkt ktory jej nie uczula. Nie wiem
                              dlaczego ale moja Zuzia źle na owoce reaguje, zastanawiam się dlaczego, ani
                              jabłko ani gruszka na razie nie przeszły ani na surowo, ani gotowane, ani w
                              słoiczku. Naszczęście mam mądre dziecko i cierpliwe ktore to rozumie.
                              • iki2007 Re: A! Zapomniałam.. 29.12.09, 08:57
                                super wieści!!!! i podziwiam cie za odpowiedzialność względem konsekwencji
                                diety, ja w święta przezylam szok bo moja brztowa któej roczna cora ma skaze
                                podala jej chleb z maslem i moje krzyki powiedziała ojej wciąż nie mogę sie
                                przyzwyczaić!!!1 no krew mnie zalewa, a dzecko meczyło się potem rozwolnineiem!!

                                ale do tematu, co do owoców pamiętam że jabłko przeszło dopiero jak zaczęłam
                                dawać sam sok, a po jakimś czasie owoc, kalafora długo mi się nie udało za to
                                dość szybko buraki i brokuły. powodzenia!!!!!!
                                • astra27 Re: A! Zapomniałam.. 20.01.10, 19:36
                                  U nas mega nawrót próbowalismy wprowadzić żółtko od jajka przez 3 dni całe
                                  ciałko poparzone, w czerwonych krostach nawet pod majteczkami, okropnie to
                                  wygląda, mała cały czas sie drapie, ale przynajmniej teraz wiemy że jajek jeść
                                  nie może :-( na dodatek zaczęła kasłać ale też taki alergiczny kaszel
    • uczula Re: Mega alergie i AZS po 2 roku życia 08.10.18, 11:01
      Ze wzgledu na problemy starszej corki (ujawnily sie w sumie po 12 roku zycia) zapisalam sie na forum ŁZS na fB - łojotowe zapalenie skory.
      Czym sie rozni od AZs? - ano tym, ze nawilzanie pogarsza zmiany a poprawia.
      LZS leczy sie zasuszaniem
      poszukaj, poczytaj - bo jak zwykle diagnostyka jest trudna.
      ŁZS tez swedzi, potrafi sie saczyc... miec podloze alergiczne wystapic od urodzenia lub po 1 roku zycia, roznie,
      dla mnie - na oko nie ma roznicy.
      • uczula Re: Mega alergie i AZS po 2 roku życia 08.10.18, 11:04
        jakos tak nieskladnie mi sie napisalo
        Wiec = w ŁZS nawilzanie pogarsza zmiany, poprawia zasuszanie, jakas taka specjalna robioną masc stosuja - musi ja wypisac lekarz na recepte, wiec bez lekarza sie nie obedzie - jest tez puder hasco (ale nie pamietam w tej chwili ktory,bo jest ich kilka)
        poszukaj.
        Moze to nie AZS wcale...
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka