Moje dziecko wyglądało sobie przez okno....

07.12.09, 16:43
kurcze ja z tych przezornych co na chwile oka z dziecka nie
spuszczaja, nie spia po nocach tylko sprawdzaja co godzine czy
dziecko przykryte, dbaja o diete itd.

siedze z lipcowym w pokoju, bawimy sie, dzwoni moja komorka- wyszlam
do pokoju obok ale drzwi otwarte wiec na przestrzale widze dziecko

nagle slysze dziwny dzwiek wiec biegne do pokoju a tu lipcowe sobie
przypchalo krzeslo, wlazlo na nie, otworzylo okno i
wyglada...................

ja chyba zwariuje
teraz nawet boje sie isc pozmywac albo do wc zeby mlody czegos nie
wymyslil...

kupie klamki z kluczykiem do okien i wymienie

czy wam tez strach w oczy zaglada? mialyscie juz jakas przygode w
podobnym stylu?
    • alcea3 Re: Moje dziecko wyglądało sobie przez okno.... 07.12.09, 17:12
      Ja juz kiedys pisalam o sobie.
      U nas zawsze balkon zamkiety,-wyszlam oknem w dugim pokoju mojej mamie cos tylko
      "mignelo" kątem oka, a tu ja "wisze w pasie" na barierce na 6 pietrze i robie w
      tył i w przod "husiu-husiu"
    • a.zaborowska1 Re: Moje dziecko wyglądało sobie przez okno.... 07.12.09, 17:29
      ja waliłam się w pierś na ukrytym :-/
      forum.gazeta.pl/forum/w,47852,97256502,97256502,Ku_przestodze_.html
      • ankas4 Re: Moje dziecko wyglądało sobie przez okno.... 07.12.09, 18:47
        Jezuuu...mnie takie sytuacje przerazaja,bo jak sobie pomysle, ze to jedna chwila
        i nie ma dziecka to brrrrrrrr i tez mialam taka sytuacje, w sumie dwie, jedna
        kiedy zostawilam okno otwarte itez jak Ty poszlam do przedpokoju ,bo tele
        dzwonil, wracam a przy oknie tylko zaslonka 'dynda' a dziecka nie ma... mialam
        wtedy 1 secundowy zawal serca, podbiegłam do okna ,wychyliłam sie ale DZIEKI
        BOGU Tymka tam nie bylo, zaczelam biegac po mieszkaniu i nie moglam go
        odszukac....a on schowal sie w kuchni w szafce pod zlewem... , po tej akcji
        zawsze zamykalismy okna , zawsze! i zabezpieczalismy specjalną szyną, bo w
        kanadzie sa takie dziwne okna szynowe i dziecko moze je łatwo odsunąć, a juz
        długi czas po tej sytuacji była jeszcze jedna nie do uwierzenia, bo w pokoju
        małym były 4 dorosle osoby, 3 dzieci i zauwazlismy Tymka dopiero kiedy był juz
        na parapecie i wychylał sie z okna..czujecie...odtwarzam sytuacje 1000 razy w
        glowie, jak to mozliwe ,ze wszyscy siedzielismy w tym pokoju i nikt nie widział
        jak on tam właził... w sumie był gwar, woje dodatkowych dzieci...ale mimo
        wszystko... nauczyło mnie to,ze teraz zawsze na oknie zamknietym stoi dla
        zabezpieczenia cos duzego, kwiatek w doniczce, lub ostatnio mąż postawił pudło z
        butami, bo po pierwsze Tymkowi ciezko byloby to odsunać a po drugie jakby nawet
        chciał to myslę ,ze spadłoby to i narobiło rumoru!

        W Polsce Tymek dostanie dla siebie pokoj gdzie sa wielkie okna, juz sie
        zastanawiam jak to zabezpieczyc ...sa jakies specjalne zabezpieczenia na okna
        plastikowe? znajoma mi mowila,ze ona odkreciła klamki...

        Pozdrawiam ,sciskam i nie mysl juz o tym choc wiem ,ze ciezko....
        • lilka.k Re: Moje dziecko wyglądało sobie przez okno.... 07.12.09, 19:04
          ankas, wytarczy kupic klamki z kluczykiem. Pasują do plastikow wszystkich chyba.
          tez zamierzam kupic.
    • mareszka Re: Moje dziecko wyglądało sobie przez okno.... 07.12.09, 18:46
      Ja też jestem wyczulona na okno. Z tego względu nigdy z Młodym nie wyglądam
      przez okno, jeśli z jakiś powodów sama zerkam przez okno (bo np dziwne dźwięki)
      zawsze przez zamknięte. Na dwór wyglądamy sobie najwyżej przez balkon i to nigdy
      na rękach, a zawsze ja w kucki przy balustradzie.
      Sądzę, ze takie maleństwa jak nasze większości jeszcze jednak uczą się od nas. I
      mój jak na razie nie interesuje się oknami (co najwyżej coś ściąga z parapetu).
      • agusiajasia Re: Moje dziecko wyglądało sobie przez okno.... 07.12.09, 21:31
        My też klamki z kluczykiem na oknach bezwzględnie.
        Raz Janek wisiał na parapecie zewnętrznym, bo chciał zobaczyć, gdzie
        tatus hondzie zaparkował.....brrrrrrr (3 pietro)
        Od tamtej pory wszystkie okna na kluczyki.
    • babajagaa Re: Moje dziecko wyglądało sobie przez okno.... 07.12.09, 22:00
      Moj jeszcze chyba nie umie okna otwierac,zaz wszedl na parapet i siedzial ale
      okna nie otworzyl,normalnie ciery mi przeszly jk przeczytalam co pnapisalas.
    • solaris31 Re: Moje dziecko wyglądało sobie przez okno.... 07.12.09, 22:07
      dobrze, że nic się nie stało.

      ja od dawna mam klamki z kluczami, kupiłam w castoramie jak Ela
      zaczęła sie wspinać. kosztowąło mnie to sporo kasy, bo mam w
      cholerę tych okien, ale mieszkam na 4 piętrze i nie wyobrażam sobie
      nie mieć klamek z kluczami w oknach.

      a strach zagląda mi w oczy, a jakze... chyba wstyd sięprzyznac, ale
      ja wciąż sprawdzam, czy moje dziewczyny oddychają, jak śpią...
      • badowimo Re: Moje dziecko wyglądało sobie przez okno.... 07.12.09, 22:45
        tja...znamy kliamty, moje tez jak koty spaceruja po parapetach,
        szkoda nam bylo kasy na klamki z kluczykiem, bo wynajmujemy
        mieszkanie dlatego jest jak w psychiatryku i nie ma klamek w oknach:)
        Jest jedna dyzurna, zreszta permanentnie poszukiwana i nia robimy
        uchyly lub wydostajemy sie na balkon. Mieszkanie znajduje sie na 8
        pietrze wiec wolimy nie ryzykowac.
        Ale strach, ktory przezylas jest mi bliski...
        pozdrawiam
        • ewlinp Re: Moje dziecko wyglądało sobie przez okno.... 08.12.09, 10:01
          no u nas Jasiek jeden jedyny raz wspiął się na barierkę balkonu, od tamtej pory
          wszystkie okna pozamykane a balkon na klucz.
          Inną jeszcze historię miałam latem, gdy pobiegłam po cos na górę (mieszkamy w
          domku jednorodz.) schodzę a Jaśka niema, wołam szukam, niema, o zgrozo zaglądam
          do beczki z deszczówką - uff niema, wyglądam na ulicę matko furtka uchylona
          (ktos nie zamknął) wyglądam na ulicę -nic, wracam na podwórko nawołuję a tu z
          kwiatków wychodzi mały glut i mówi: schowałem się! Dobrze że tak to się skończyło.
          Po tym wydarzeniu zaszło wiele zmian na naszym podwórku:)
        • solaris31 Re: Moje dziecko wyglądało sobie przez okno.... 08.12.09, 14:38
          klamki z kluczykami są standardowe, możesz je zabrać ze sobą, jak
          się będziesz wyprowadzać ;)
    • boazeria Re: Moje dziecko wyglądało sobie przez okno.... 08.12.09, 14:52
      dodam ze my tez nie wygladamy przez okno, nie mamy powtrzeby
      otwierac a mlody nigdy wczesniej nawet nie uczestniczyl w
      uchylaniu............

      u mnie biala klamka z kluczykiem kosztuje okolo 4-6 zl zlote nawet
      do 35 zl
Inne wątki na temat:
Pełna wersja