jak czytałam płakałam:(

10.12.09, 23:28
Kupiłam dziś nasz regionalny dziennik, i się popłakałam, jakieś 30
km od mojego miasta, na wsi, kobieta podrzuciała noworodka, ciało
poszarpały psy, ciało znalazłjakiś rolnik, zszokowany "zebrał" (az
mi łzy lecą)ciało do torby, wezwał policję, niewiadomo czy
dzieciątko żyło, płeć trudno było określić. Co za wyrodna matka,
mogła urodzić normalnie w szpitalu, zostawić, a nie jak jakiś
przedmiot, mam nadzieję, że dzieciątko nie żyło, może psy nie
pogryzły by żywej istity, oby, bo umierało w męczarniach, ciężko mi
pisać, nie wyobrażam sobie....
    • ankas4 Re: jak czytałam płakałam:( 11.12.09, 03:05
      Też strasznie o tym myslalam, spac nie mogłam, slyszalam o tej sprawie pare dni
      temu i rowniez pierwsza mysl;'Jezu mam nadzieje, ze to dziecko nie zylo jak je
      te psy znalazły...' wstrząsające...
    • domatorka.amatorka Re: jak czytałam płakałam:( 11.12.09, 07:44
      dla maleńkiego Aniołka (*)
      • a.zaborowska1 Re: jak czytałam płakałam:( 11.12.09, 08:55
        W takich chwilach myślę, że Boga nie ma :-(
        • boazeria Re: jak czytałam płakałam:( 11.12.09, 09:32
          a moze wlasnie jest i zabral te dziecko do siebie bo kobieta dostala
          szanse ale jej nie wykorzystala? moze ten aniolek trafi sie innej
          rodzinie ktora bardzo bedzie je kochac................

          to straszne.............. nikt go nie kochal, nikt nie przytulil

          nie moge takich rzeczy czytac bo potem rycze ciagle a jestem w
          ciazy :-(
    • agusiajasia Re: jak czytałam płakałam:( 11.12.09, 10:01
      Ja nie jestem w ciąży, a łzy ciekną, jak czytam coś takiego.
      KOSZMAR!!!
    • a_beatle Re: jak czytałam płakałam:( 11.12.09, 10:18
      :-( ja dlatego już nie potrafię tak po prostu cieszyć się życiem:-( Jestem
      szczęśliwa, ale smutna, bo każda taka historia zostawia we mnie ślad. I nie ma
      we mnie zgody ani dystansu wobec takich tragedii.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja