Kupa w majty

29.12.09, 20:07
Dziewczyny jestem totalnie osłabiona moim Szymkiem w kwestii robienia kupy. Od
kiedy skończył 2 lata super woła siku, załatwia się do ubikacji i nawet w nocy
ładnie wytrzymuje i nie siusia. natomiast kwestia kupy jest beznadziejna,
ponieważ cały czas robi w majty. Już stosowaliśmy metodę prośby i groźby,
metodę nagradzania i niestety zero rezultatów. Myślałam, że może Szymek
jeszcze nie czuje kiedy będzie kupka, ale on doskonale sobie z tego zdaje
sprawę, bo albo leci do swojego pokoju, albo schodzi nam z oczu.
Już nie mam siły prać codziennie majtów, przebierania i całego tego cyrku.
Najbardziej mnie zastanawia, że siusiu woła pięknie a kupa to porażka.
Macie jakieś doświadczenie w tej kwestii albo możecie mnie poratować jakimiś
poradami?
    • ankas4 Re: Kupa w majty 29.12.09, 20:17
      Musisz przeczekac, nasz ladnie sie zalatwial od poczatku, a teraz ma etap
      walenia kupy wlasnie w majtki albo uucieka do namiotu w sypialni i tam spokojnie
      robi, ja sie nie awanturuje, czekamy, teraz Tymka moze kolowac tez to, ze mamy
      na dworze -25 i zakladamy mu niesttey pampersa na spacery lub jak wychodzimy do
      miasta, bo jakby nam sie chocby troszke posikal w majtki to w takij
      temperaturze bylby zaraz bardzo chory... wiec czekamy spkojnie do wiosny, i
      kupilam na wyprzedazach spodenki i majtki dodatkowe, zeby prac np co 2 dni.
      Cierpliwosci zycze ,nauczy sie, spokojnie ma czas;)
    • uczula Re: Kupa w majty 29.12.09, 20:18
      u nas jest odwrotnie
      tz siku w majty kupa w nocnik i tez rozkladam bezradnie rece...
      • a090707 Re: Kupa w majty 29.12.09, 21:13
        Moj na poczatku bal sie robic kupe na siedzaco. Tlumaczylismy mu, przekonal sie dopiero siadajac na kibelek. Chyba jeszcze troche sie boi, bo jak tylko zrobi kupe natychmiast sie zrywa. Za kazda kupe byl mis- zelki.
    • metanira Re: Kupa w majty 29.12.09, 22:29
      U nas jest podobnie, tyle że kupa nie jest w majty, bo majów mój esteta sobie
      nie pobrudzi, o nie, on życzy sobie pieluchę i w nią robi :/ Jeśli nie chcę mu
      jej założyć, to płacze i robi sceny, zachęcanie i tłumaczenie nic nie daje,
      zawsze w końcu zakładam mu pieluchę, bo boję się, że się zablokuje i będzie go
      bolał brzuszek. Tak więc Konrad doskonale zdaje sobie sprawę, kiedy będzie kupa
      i świetnie nad nią panuje, a do nocnika ani na kibelek nie zrobi. Też już mam
      dosyć przewijania pieluch, ale nic nie mogę zrobić :/ Siku od dawna do kibelka,
      wpadki prawie się nie zdarzają, tylko ta kupa... porażka :(
    • ri.ka Re: Kupa w majty 29.12.09, 23:49
      u nas na poczatku była trauma zrobienia kupy i wstrzymywał
      ponieważ do pieluchy robił kupę 2razy dziennie to mimo ze wstrzymał
      kupa sama wychodziła
      i wtedy to były płacze krzyki itp ale o tym kiedys pisałam
      nam pomógł jeden czopek glicerynowy bo wtedy nie mogł już
      powstrzymac
      posadziłam na nocnik i nie pozwalałam wstać ja siedziała obok niego
      trzymajac i przytujacjąc i tłumaczac że to jest normalne i nie ma
      się czego bać itp.
      no i wtedy raz się udało oczywiscie były brawa komisyjne wylanie
      aaa i jeszcze obejrzenie że to nie takie straszne no i cała garść
      miśków których wcześniej nie dostawał
      miśki są do dziś (tylko za kupę) sam się upomina tyle że teraz jest
      juz jeden symbolicznie

      mysle że jeśli raz by sie wam udało złapać na nocnik to byłby sukces
      tylko jak to zrobic to nie mam pojęcia

      a pytałaś go kiedys gdzie się robi kupe?? i w zależności od
      odpowiedzi
      gdzie jest nocnik/ubikacja i gdzie powinna trafić kupa?
      wiem ze to trochę głupie pytanie dla dziecka które robi siku
      ale nie raz rzeczy dla nas oczywiste dla maluchów nie zawsze są
      bo może nie do końca kojarzy ze kupa powinna trafić tam gdzie siku
      nie chodzi mi tylko o powiedzenie - bo to może mieć wyuczone przez
      ciebie - NIECH POKARZE
      nam to pomogło w odpieluchowaniu

      -
    • dziunia27 Re: Kupa w majty 30.12.09, 07:30
      ojj u nas było to samo;(
      co się natłumaczyłam, nawrzeszczałam (niestety) to moje;(
      ale nauczyła się w końcu sygnalizować kupe i nie wali w majtki;)
      siusiu na kibelek ale kupa niestety w pampa;/
      właśnie w pampa! nie chce się przekonac do kibelka z kupą;/ niewiem
      co zrobić, narazie pozwalam jej walic w pampersa, ten jeden dziennie
      mnie niezbawi, ale jakoś bede musiała ją przestawić, tylko jak?
      • ankas4 Nie ma co sie martwic na zapas:) 30.12.09, 07:45
        Nie ma co sie martwic na zapas... przeciez nie beda robily kupy w majty czy
        pampersy do 18 nastki:), wiec ja czekam, mam nadzieje, ze mu sie odmieni:)
        Pozdrawiam
    • a.zaborowska1 Re: Kupa w majty 30.12.09, 08:36
      kurde dziewczyny ja to aż się boję...
      mały zablokował się już 2 razy :/ i w końcu zrezygnowałam. Chodzi
      cały czas w pampersach. Chciałabym od nowego roku zacząć
      odpieluchowanie po raz 3. I nie ukrywam że to moja trauma
      wychowawcza :-/
    • m_k8 Re: Kupa w majty 30.12.09, 16:10
      nie przejmuj się, taki etap i już. Hania siku woła w ciągu dnia, choć jak jest
      czymś podekscytowana to potrafi się zsikać z radości ;-). Kupa jest w pieluchę.
      Jak chce zrobić to woła, żeby założyć. Jak nie damy, to się wzbrania. Jakoś
      kojarzy, że w majtki to nie wypada :-)
      • uczula Re: Kupa w majty 30.12.09, 19:04
        ee to moj stanowczo nie esteta.
        wali w majty i heja, ostatnio nawet nie zawolal;/
        tylko sobie tak siedzial z mokrymi gaciami...wcale mu nie
        przeszkadzaly. ;/
        ja tlumacze troche sie wsciekam i zmieniam...ech..
    • paris4 Re: Kupa w majty 31.12.09, 09:30
      Moja Hania po odpieluchowaniu robiłam identycznie. Przez jakieś 3-4
      miesiące. Nic nie pomagało pochwały, nagrody, prośba, groźba.
      Pomogło trochę wysadzanie na ubikacje jak duża dziewczynka:) ale też
      popuszczała w majtki najpierw. No ale od jakiegoś miesiąca jest
      spokój w temacie, ładnie woła. Jakoś sama chyba musiała się do tego
      przekonać:)
      • maryjka60 Re: Kupa w majty 31.12.09, 17:31
        o ludzie właśnie mam takie wyrzuty sumienia, że ryczeć mi się chce
        bo strasznie nawrzeszczałam dzisiaj na Basię za kupę w majtach. Od
        jakiegoś czas za każdym razem wali w majty, choćby wcześniej
        siedziała pół godziny na nocniku. Czasami zrobi pięknie w nocnik a
        czasami w majty i już mi sił do niej brakuje bo proszenia i
        tłumaczenia mam po dziurki w nosie. Dzisiaj nie wytrzymałam i chyba
        cały blok mnie słyszał a ona z tego wszystkiego poszła spłakana się
        położyć i usnęła, beznadziejna jestem, wszystkim popsułam dzień, już
        sama nie wiem czy jej nie zacząć znowu zakładać pieluchy i
        oszczędzić sobie i jej stresów. Kopnijcie mnie w tyłek.
        • lee_a Re: Kupa w majty 31.12.09, 17:34
          kopię Cię w tyłek maryjka... nie rób takich rzeczy, bo jak mała zacznie
          wstrzymywać to może nabawić się zaparć nawykowych i wtedy dopiero będziesz miała
          problem.
          Myślę, że trzeba to przeczekać. Kupa to naprawdę delikatna materia...
          • paris4 Re: Maryjka 01.01.10, 09:50
            Mi nie raz nerwy puściły podczas "przygód HAni z kupą" i kilka razy
            się na nią solidnie wydarłam. Jasne, że tak się nie powinno robić,
            ale z drugiej strony jesteśmy tylko ludźmi nie robotami a
            kilkumiesięczne robienie kupy w gacie potrafi dać rodzicom w kość

            Z tego co zauważyłam Młoda większych uszczerbków na psychice z
            powodu moich wybuchów nie doznała;) ale nie polecam bo potem jednak
            moralniak męczy
            • enya81 Re: Maleńki sukcesik Noworoczny! 01.01.10, 13:33
              Dzisiaj z rana Szym zawołał, ze chce kupę i polecieliśmy do łazienki. Siedział z
              10 min na kibelku i znowu myślałam, że tylko tak sobie zawołał a tu nagle plum i
              kupa do muszli.
              Najlepsza była mina Młodego i to jego zadziwienie, że się udało i zrobił. Sam
              chyba nie mógł w to uwierzyć hehe.
              Może i dla nas jest nadzieja...:)
              • a.zaborowska1 Re: Maleńki sukcesik Noworoczny! 01.01.10, 17:07
                No i Gratulacje dla małego !!!!

                Ja Maciusiowi sciągam pampersa w poniedziałek jak wrócę z badań
Inne wątki na temat:
Pełna wersja