hapie
04.01.10, 21:30
Nie było tak źle. Tymcio pospał całą noc-pierwszą z Tosią w pokoju (
za to ona przyszła do nas:). Rano wyprawiliśmy tatę z córcią do
przedszkola i z Tymem walnęliśmy kimkę do 9!!!Potem przyszła
niania, spokojnie wzięlam prysznic i wyszykowałam się. Byłam na
11.20, okazało się że pierwszego pacjenta nie mam więc kawka
herbatka kanapka a potem to już ciurkiem bez przerwy do 14.40. Nie
było tak źle. Brak mi trochę zapału, trochę pomysłów też mało na
razie ale na pewno odpoczywam od domu. Jutro mam dwóch pacjentów
prywatnych w gabinecie więc jadę wcześniej. Może jakoś złapię wiatr
w skrzydła...