metanira
08.01.10, 17:53
Konrad doprowadza mnie właśnie do szału, tylko czekam, aż wróci M i chyba
wyjdę gdzieś, bo czuję, że zaraz zwariuję :(
Co robicie, kiedy Wasze dzieci co chwilę zmieniają zdanie: nie te spodnie,
tylko inne, nie ta bajka, tylko inna itp.? Bo ja już nie mogę... Bajkę raz
zmieniłam, za drugim razem całkiem wyłączyłam, oczywiście wrzask. Spodni nie
zmieniłam, bo tym, które ma na sobie nic nie dolega. Kupą do ubikacji się
pochwaliłam, ale trwało to dwa dni, potem na dwa się zablokował, następnie
powiedział za późno i zrobił mi na rękę, a w nocy złamał się przez sen w
pieluchę (wcale się nie dziwię, dwa dni bez...). Wczoraj zrobił zaraz po
spaniu w pieluchę jeszcze z drzemki, a dzisiaj już dwa razy w majtki :(
Choćbym się wściekła pieluchy mu już nie założę, bo dobrze wie, że robi się do
ubikacji, z resztą nie prosi już o pieluchę. Ogólnie mam dzisiaj poczucie
całkowitej porażki :(