co robicie, jak Wasze dziecko ma zły dzień?

08.01.10, 17:53
Konrad doprowadza mnie właśnie do szału, tylko czekam, aż wróci M i chyba
wyjdę gdzieś, bo czuję, że zaraz zwariuję :(
Co robicie, kiedy Wasze dzieci co chwilę zmieniają zdanie: nie te spodnie,
tylko inne, nie ta bajka, tylko inna itp.? Bo ja już nie mogę... Bajkę raz
zmieniłam, za drugim razem całkiem wyłączyłam, oczywiście wrzask. Spodni nie
zmieniłam, bo tym, które ma na sobie nic nie dolega. Kupą do ubikacji się
pochwaliłam, ale trwało to dwa dni, potem na dwa się zablokował, następnie
powiedział za późno i zrobił mi na rękę, a w nocy złamał się przez sen w
pieluchę (wcale się nie dziwię, dwa dni bez...). Wczoraj zrobił zaraz po
spaniu w pieluchę jeszcze z drzemki, a dzisiaj już dwa razy w majtki :(
Choćbym się wściekła pieluchy mu już nie założę, bo dobrze wie, że robi się do
ubikacji, z resztą nie prosi już o pieluchę. Ogólnie mam dzisiaj poczucie
całkowitej porażki :(
    • pabia_a Re: co robicie, jak Wasze dziecko ma zły dzień? 08.01.10, 19:13
      łączę się z Tobą w bólu, mój młody dziś kilkakrotnie doprowadził
      mnie do szału, z bajkami to norma, niech ten dzień się skończy jak
      najszybciej aaaaaaaa.........
    • a.zaborowska1 Re: co robicie, jak Wasze dziecko ma zły dzień? 08.01.10, 19:18
      metanira
      oj przytulam :-)

      jeśli chodzi o krótkie akcje typu czegoś nie chce, tamtego nie chce
      kilka razy liczę do 10 ale jak już porządnie mnie dzieci wnerwią (bo
      do tego się jeszcze kłucą, drą albo biją). Jedno wywalam do jednego
      pokoju z zakazem rzucania mi się na oczy, drugie do łóżeczka z
      zakazem wychodzenia (bo wyłazi paskuda)a ja wychodzę do kuchni i
      głęboko oddychając parzę sobie meliskę :-) ) Mały w tym czasie
      oczywiście łamie zakaz więc go zanoszę do tego łóżeczka kilka razy.
      Gdy jego płacz zamienia się już w bezradny szloch - wracam i tulimy
      się bez słów. Wycieramy łzy (czasami też i moje), tulimy się i
      obiecujemy poprawę. Dla małego taka akcja to ostateczność. On wtedy
      jakoś instynktownie wie, że przeciągnął po granicy.
      Szczerze to ci powiem, że cierpliwsza się zrobiłam jak zaczełam
      ćwiczyć fizycznie (żadko meliskę parzę :-)) jakoś chyba rozluźnia
      mnie aerobic.
      A z kupą to się nie wypowiem bo sama mam z tym problem :-/ kurde i
      najgorsze jest to, że nie mam asa w rękawie. Boję się że mały znowy
      się zablokuje :-/ Z Andżelą to jakoś tak było ze wszystkim łatwiej,
      szybciej.
      • ankas4 Re: co robicie, jak Wasze dziecko ma zły dzień? 08.01.10, 20:07
        Ja tez liczę do 10 czasami do 20 zeby nie krzyczeć, bo to przynosi efekt
        odwrotny i dziecko jest jeszcze bardziej zdenerwowane czy poirytowane, mysle
        sobie tez w takich sytuacjach, ze musze miec dla niego wyrozumialosc,bo sama mam
        czasami złe dni i nie umiem opanować zlośćliwosci czy wrecz zlosci na męza a
        przeciez po chwili tego żałuję.
        Moj Tymek ma dzis tez zły dzien, w sumie zawsze wszystko rozbija sie o to w
        jakim humorze sie obudzi, dzis slabo bylo z dobrym spaniem, bo pol nocy wywozili
        snieg z ulicy...i auta waliły tak, ze dziecko nam sie 3 razy obudziło, Tymek ma
        dwie odmiany złego humoru;nie wiem sama ktora gorsza czy lepsza ale pierwsza
        to: non stop mama , masakra, nawet do kibelka nie chce chodzic wtedy sam, nic
        nie chce sam, wszystko ze mną ..., a druga odmiana to wlasnie ciagle
        niezadowolenie, ciągłe jęczenie, ciągle obrazanie sie...
        Dzis ma pierwszą odmianę, teraz odpoczywam ,bo spi...moze po spaniu
        popoludniowym nastroj mu sie zmieni.
        A najgorszą rzeczą jaka mi sie przytrafiła gdy ma zły humor to Tymka wzrok jak
        sie nie opanuje i go odganiam albo lekko na niego nakrzycze; to jest wzrok
        'zbitego pieska' i Tymek jest bardzo dumnym dzieckiem, wtedy nie placze ale
        odchodzi sobie w kącik...co jest jeszcze bardziej straszne dla mojego serca, bo
        wtedy dopiero czuje ,ze zachowalam sie fatalnie!
        A i co robie praktycznego jak Tymek ma zly humor, to robie co chce syn w danej
        chwili , oczywiscie w ramach jakiejs tam rownowagi, ale jak chce lepic z
        ciastoliny -to lepimy,a jak chce malowac farbami to malujemy, a jak chce sie
        bawic samochodzikami to samochodziki.
    • kamamama2 Re: co robicie, jak Wasze dziecko ma zły dzień? 08.01.10, 20:38
      ja trzymam za siebie kciuki, żeby w dobrej formie dotrwać do
      wieczora, aż spac pójdzie :)
    • metanira Re: co robicie, jak Wasze dziecko ma zły dzień? 08.01.10, 22:11
      Dzięki, dziewczyny :)
      M wrócił, a ja poszłam do biblioteki, a potem się przejść po mojej dzielnicy.
      Cicho, biało, śnieżnie. Cudownie się wyciszyłam. A jak wróciłam, to czekała na
      mnie gorąca herbatka :)
      • malenkie7 Re: co robicie, jak Wasze dziecko ma zły dzień? 08.01.10, 22:25
        zamykam oczy, licze do 10, i modle sie, zeby czas do wieczora zlecial jak
        najszybciej.
    • qwoka Re: co robicie, jak Wasze dziecko ma zły dzień? 11.01.10, 09:12
      ja też łącze się w bólu:/ Po weekendzie mam dość. Maja ma teraz
      takie napady buntu, że wymiękam. Nie wiem czy to przedszkole tak na
      nia działa, czy to spóźniony "bunt dwulatka" ale nic jej nie pasuje
      i wscieka się o kazdy szczegół. W sobote wylała ze złości pół
      talerza zupy, bo nie mogła nabrać na łyzkę marchewki... i tego typu
      akcje to ostatnio norma. To picie za zimne, to za ciepłe, to kanapka
      z wędliną a nie z serem, to dresy a nie rajstopy itp. Staram sie
      ignorować, ale efektów nie widze:/
      Mam nadzieję, że te gorsze dni szybko miną, bo moja cierpliwoć z
      każdą kolejną akcją jest coraz mniejsza:|
      • a.zaborowska1 metanira 11.01.10, 11:26
        Ile najdłużej twoje dziecię nie robiło kupy? U nas dzisiaj trzeci
        dzień :-( Wiem, że mu się chce ale nie chce zrobić. Chyba go
        potraktuję duphalakiem może pomoże. Kurde nie wiem co mam robić.
        Siusiu ładnie woła więc co mam mu założyć pampersa na tą kupę?
        • ankas4 Re: metanira 11.01.10, 17:06
          hej Kochana,wiem,ze to nie do mnie...ale ja bym zalozyla w takiejsytuacj
          pampersa,sciskam,uciekam,tymek mnie ciagnie.
          • metanira agnieszko 12.01.10, 10:33
            Ja wymiękłam po dwóch dniach :( Konrad miał autentyczne bóle, zginał się wpół, a
            jak usłyszał o ubikacji, to twierdził, że nie chce mu się kupy :( Nie mogłam już
            na to patrzeć, uznałam, że to nieludzkie dręczyć dłużej dziecko i założyłam mu
            pieluchę, zrobił od razu. Teraz odpuściłam na trochę, poczekam tydzień, dwa,
            może znowu nas pozytywnie zaskoczy ;) Cóż, trzeba wiedzieć, kiedy odpuścić,
            przecież chodzi o to, żeby go nauczyć, a nie zniechęcić. Trochę to moja porażka,
            ale trudno, głową muru nie przebiję :/ Konrad robił takie sceny, że zaczęłam się
            bać, że i siku przestanie robić do ubikacji, ale na szczęście nie.
            • izamig Re: agnieszko 12.01.10, 11:12
              liczę do 50 ale w dół to bardziej pomaga się wyciszyć, oddycham
              głęboko przeponą to uspokaja nerwy i także trochę wycisza
              • a.zaborowska1 metanira 12.01.10, 18:05
                Ja małemu od wczoraj daje duphalac. Jak zwykle pomaga. Co prawda
                kupa była w majtkach ale dzięki temu odwaliłam cały teatr. Gdzie
                powinna być, wspólne wyniesienie, całusy itd. Bo wczesniej mały jak
                widział takie akcje to wpadał w szał płaczu i dlatego się poddałam.
                Teraz widzę, że jest gotowy :-) wymaga to tylko pracy i treningu.
                Jest już duży i mądry więc będę tłumaczyć, może poskutkuje. Narazie
                będę prać gacie i starać aby sie nie blokował. Małymi krokami do
                przodu może sie uda ;-)
                • alcea3 Re: metanira 13.01.10, 14:50
                  Wychodzę z domu.
                  A jak nie mam mozliwosci wsadzam dom łozeczka, wsypuje zabawki i ksiazeczki i
                  zamykam drzwi.Optymalnie wlączam bajkę i idę gdzies najdalej ;)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja