I dzien w przedszkolu

11.01.10, 12:23
zawiozlam, zostawilam placzące dzoecko w rekach obcej baby :-(
źle sie z tym czuje, babka wysyla mi zdjecia Lenki, troche sie bawi,
za chwile placze i tak w kółko
ehh i tak juz do końca życia człowiek się będzie martwić
przytulcie
    • burdziaa Re: I dzien w przedszkolu 11.01.10, 12:38
      przytulam MOCNO ,az mi sie łezka zakręciła ,wiesz jak ja terz to
      przezywam,takie małe krasnoludki puszczone na głeboka wode.Lenka mam
      nadzieje,ze szybko sie zaklimatyzuje i z usmiechem bedzie codziennie
      do przedszkola szła-a gdzie dałas?
      • zabka11 Re: I dzien w przedszkolu 11.01.10, 13:44
        Przytulam i pocieszam...spokojnie Edytko Lenka to twardziel babka,
        dziś jej dziwnie i ciężko, bo nie do końca kuma o co chodzi, ale
        szybko sie zaklimatyzuje? ...bo jak nie ona, to które inne Lipczątko-
        Sierpniątko? Lenka jest przebojowa i mądra, da sobie radę i w kasze
        nie pozwoli sobie dmuchać:) Przetrwajcie ten tydzien, a potem już
        będzie z górki:)
        Pozdrawiam serdecznie:)
      • kogosia Re: I dzien w przedszkolu 11.01.10, 13:51
        przytulam:))

        My chodzimy do przedszkola na zajęcia adaptacyjne raz w tygodniu na 2h, nawet do
        łazienki mam problem wyjśc, bo zaraz jest " a gdzie jest mama" i oczywiście płacz:((
        Nie wiem jak to będzie oddac tego mamisynka do przedszkola:(((
    • joaska_29 Re: I dzien w przedszkolu 11.01.10, 14:01
      Kochana - przytulam!
      Z każdym dniem będzie coraz lepiej!
      Moja Ola chodzi od 1 grudnia i pierwszy tydzień był ok, potem nie
      chciała chodzić i popłakiwała, a teraz wariuje i dokazuje z dziećmi.
      Bardzo się cieszy jak idzie do przedszkola. P

      Początki są zawsze trudne. Pomyśl jednak, ze od wrzesnia Lenka
      bedzie już "starą wyjadaczką" ;-))
      Ściskam i pozdrawiam ;-))

    • boazeria Re: I dzien w przedszkolu 11.01.10, 15:23
      pewnie to malo pocieszajace ale na pewno za jakis czas zapomni i
      zaprzyjazni sie z paniami i dziecmi, nauczy sie czegos...

      na pewno nie mozesz sie teraz zalamywac czy poddawac
      moze daj jakas ulubiona zabawke do przedszkola? albo zdjecie czy
      jakis wspolny rysunek?

      no i koniecznie jakas nagroda- wspolne robienie czegos ozniej,
      powtarzaj ze jestes taka dumna

      i tobie etz jakas nagroda za meki sie nalezy :-)
      • zabka1233 Re: I dzien w przedszkolu 11.01.10, 17:08
        przytulam
        od wrzesnia moj tez pojdzie ja juz sie boje,
    • yaga.f Re: I dzien w przedszkolu 11.01.10, 17:51
      Przytulam mocno- ja przechodziłam to na początku października. Z
      tym, że Filip pierwszego dnia był dzielny, a od drugiego mu się
      odmieniło i zaczął płakać. I tak było jakieś 2 tygodnie. Później
      znowu mu się odmieniło i teraz potrafi płakać w sobotę jak mu
      mówimy, że dzisiaj nie idzie do przedszkola.
    • maryjka60 Re: I dzien w przedszkolu 11.01.10, 19:05
      cześć Edytko, i jak Lence minął pierwszy dzień? wytrzymałyście do
      końca?
      • blanka0 no ja durna......... 11.01.10, 20:37
        ryczalam w domu jak glupia, pojechalam po 4 h, wchodze a moje
        dziecko stoi i trzyma pania za reke, jak mnie zobaczyla to od razu
        oczka jej sie zaszklily ale sie nie rozplakala, dzielna baba :-)
        przytulila sie do mnie a po minucie mowi MAMA SIOOOOOO
        NOZESZ to ja od zmyslow odchodze a moje sprzedajne dziecko do mnie w
        ten sposob :-)
        pani mowila ze plakala poltora godzinki, potem tylko mowila mama
        brum , upodobala sobie syna wlascicielki osmiolatka i juz, cholera
        od malego ja do starszych ciagnie :-) nie tak jaka mame do mlodych
        hihi
        powiedziala ze jutro tez idzie śama, pewnie znowu poplacze, ale
        licze ze szybko sie zadomowi
        • burdziaa Re: no ja durna......... 11.01.10, 22:22
          no to dobre wiesci,brawo Lenka-a Ty nie jestes durna,przy Tobie to
          juz nie wiem jak siebie nazwac:)
        • shemreolin Re: no ja durna......... 12.01.10, 00:11
          Blanka, ja jestem z tych mam mało "sklejonych" z dzieckiem. Jakoś nigdy nie
          miałam wyrzutów sumienia, że np. idę sobie na imprezę, albo wyjeżdżam na wakacje
          zostawiając małego z tatusiem. Mimo tego, gdy pierwszy raz odprowadzałam Oskarka
          do złobka (miał wtedy półtora roczku) to serce mi się krajało. Mały płakał, nie
          chciał się odkleić ode mnie, dostawał histerii. Ja z nim siedziałam jakiś czas w
          żłobku żeby sie powoli przyzwyczaił, ale potem musiałam wyjść i go zostawić. Tak
          drastycznie. W drodze do domu płakałam, bo ciągle słyszałam w głowie ten
          straszny, rozpaczliwy płacz i przede wszystkim czułam w sercu jego strach.
          Przełamałam się jednak, bo wiedziałam, że on zrozumie, że ja ZAWSZE po niego
          wrócę. Potem tak się złożyło, że wylądowaliśmy w szpitalu i misio nie chodził
          przez pół roku do żłobka, ale od września gdy poszedł no to już nie to samo
          dziecko! I naprawdę UWIELBIA chodzić do klubiku, jak ja przychodzę po niego to
          nie chce wracać do domu i zwiewa przede mną. Popisuje się nowymi wierszykami,
          zaczął gadać jak najęty, uczy się angielskich słówek. Co jest jednak
          najważniejsze... ma swoich własnych przyjaciół! Opowiada o Antosi, Maćku, Tosi,
          Asi, Malwince. Naprawdę ich uwielbia, a oni zawsze głośno się cieszą, gdy
          przychodzimy.

          Przemęcz się, postaraj się to jakoś przeżyć, a zobaczysz, że uznasz, ż eto było
          najwspanialsze co mogłaś zrobić. :)
          • ankas4 Re: no ja durna......... 12.01.10, 05:58
            Wlasnie doczytalam caly wątek, super ,ze Lenka wystartowała z [rzedszkolem i
            juz zazdroszcze, ze macie ten pierwszy raz za sobą,bo ja tez pewnie będę ryczała
            w domu... ale Lenka to silna baba i dala radę! Trzymam kciuki:)
            • anmroz Re: no ja durna......... 12.01.10, 07:14
              Fajnie,że już pierwszy dzień za Wami, a kolejne na pewno będą o niebo lepsze.
              Prawie wszystkie dzieci płaczą na samym początku, więc trzeba przyjąć to za
              normę. Mnie też to niedługo czeka ,ale ciarki mi przechodzą na samą myśl.
              Powodzenia dzisiaj :)
              • a.zaborowska1 a jak było dzisiaj? 12.01.10, 18:07

                • blanka0 chyba super 12.01.10, 19:32
                  rano plakala 5 min, ale pani odebrala ja w drzwiach, mowila zeby nie
                  wchodzic, byla 6 h, zjadla hmmmmmmm 2 danie / nie wiem czy pani nie
                  kreci/
                  kolezanka odbierala swojew to mowila ze widziala jak lenka sie bawi
                  jutro pieka ciasteczka hehe
                  mam nadzieje ze bedzie tylko lepiej

                  aha wykanczala mnie grobowa cisza w domu, dawno tak cicho nie bylo ;)
                  • alcea3 Re: chyba super 13.01.10, 14:52
                    Lena da rade:) Zawsze rodzice bardziej panikują niz dzieci:)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja